Skocz do zawartości
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Promowane odpowiedzi

Jeśli miałbym karczmę nazwałbym ją chyba "Pod upadłym traderem".

Początek roku to seria po części kardynalnych błędów po części pewnego rozprężenia i trochę pecha ...cięzko to opisać.

podslast.jpg

Zaczęło się od tego, że miałem nadzieję na zalogowanie się przed meczem...niestety z powodów osobistych nie mogłem/nie wypadało mi /brzmi jak błahostka ale naprawdę nie mogłem/...i tak ok 10 GBP mi odleciało z konta...to był moment kiedy powiennnem się wycofać z reszty zakłądów bez względu na prognozy ..niestety, tego dnia dobiłem się sam....

Mój przypadek to po raz kolejny przykłąd na to, jak wielkim wrogiem jest nasza włąsna psychika!

Moje nastawienie było takie: muszę to odrobić...na siłę wszedłem w in play...gorzej...spełniło się zdaarzenie któe obstawiłem i zamiast zakończyć .....brnąłem chcąc odrobić więcej.

Rezultat? Straciłem cały wypracowany zysk i cały wkład [20 GBP wkłądu, 15 GBP zysku]

Chyba niepotrzebne zamknąłem I etap nie myśląc o tym, że dyscyplina mogłaby im zapewnić lepszy start w II etapie...no ale

Jak wcześniej napisałem, mam nowe postanowienia, niebawem wpłacam więcej niż dotychczas.

To też trochę mnie rozluźniło...może aż nazbyt....ale nie ma tego złego ...poznałem nowe uczucie...chęć odrobienia za wszelką cenę...

Z powodu wyjazdu ....zacznę przygodę z tradingiem od lutego może chwilę wcześniej...zobaczymy na ile obowiązki mi pozwolą. Myślę, wierzę....bo nie napiszę że jestem przekonany [niogdy nie mów nigdy], że o niektórych błędach będziecie mogli poczytać jedynie na powyższych stronach.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • 1 year later...

Prawie 2 lata minęły od poprzedniego posta...strasznie zdać sobie sprawę jak ten czas szybko leci...
Ale nie będzie odkryciem jeśli powiem, że czasami odrobina czasu jest potrzebna...człowiek dojrzewa do pewnych decyzji, co do zasady staje sie bardziej odpowiedzialny, coraz więcej się zastanawia nad różnymi kwestiami...czas mija szybko wiec jedyne co nam pozostaje to dobrze go wykorzystać...

Ostatnie lata były dośc burzliwe ...zarówno w życiu prywatnym jak i Betfairowym. Życie prywatne w większości przemilcze...wszak nie o to tu chodzi. Co do Betfair...cofnijmy się wczasie....

Postanowiłem przeczytać jakiś czas temu swój blog...i eureka, potwierdza się to, co na wstępie wspomniałem...człowiek czasami potrzebuje trochę czasu by do niektórych spraw dojrzeć. Czy mi sie udało? Czas pokaże ale patrze na siebie "wtedy" i siebie teraz i nawet sam widzę, że zaszła zmiana ogromna. Ale co się zmieniło? O tym poniżej.

Grałem dawniej rynki MO, trochę starałem się pograc na CS ...zajmowałem się głównie piłką ..później liznałem trochę wyścigów konnych...ale wspominając moje "tradowanie" to był to zwykły hazard. No może nie do końca bo coś się tam starałem robić ale ...nie tak jak trzeba...
Pograżyło mnie to, co wielu początkujących ale zapewne nie tylko poczatkujących.
1. Ciężko akceptowana strata [która często prowadziła do punktu 2]
2. Gra wieksza stawką albo bardziej ryzykowna [aby się odkuć]
O wyniku chyba nie muszę mówić? Ale powiem....pare razy się udało i gdy już wydawało mi ise, że bedę milionerem bo znalazłem idealną, poszukiwaną przez innych "taktykę" to sie okazywało, że za przeproszeniem dupa...pojawiała się starta która "trzeba było odrobić...a jakże...i tak stopniowo mój bank ubożał. Aż w końcu zobaczyłem na Geeksie, że nie moge kupić pozycji bo...stawka przekracza moje dostępne fundusze....była złość, żal...mały odpoczynek od Betfair....ale po czasie starałem się wrócić ...niestety ...mentalnie owe wpadki nic we mnie nie zmienły, co w efekcie dawało ten sam wynik jak poprzednio.
Parę było tego typu prób na różne sposoby.
Moje genialne pomysły to ...gra na MO ale mentalnie obstawiałem zakład kto wygra... parę razy się okazało, że sport to sport...[faworyt tez przegrywa, nawet najmocniejszy], lay remisów w piłce, a w koniach lay faworyta albo i nie faworyta czasami.
Co ważniejsze tradowałem przed...jak nie szło po myśli to wchodziłem In play....gorzej....kurs szedł w inną stronę a ja dokupywałem bo MOŻE się odmieni trend [wynik meczu] i wygram więcej...a jak...
Złe stawkowanie...cóż więcej postawie więcej wygram nie? Aż wstyd wymieniać....


Od miesiąca lub 2 zacząłem tradować ponownie...ale inaczej. No może z poczatku miałem drobne problemy ze styarymi nawykami ale zwalczyłem to cholerstwo. Co zmeniłem? Chyba wszystko 

Ostatni tydzień wyglądał u mnie tak:

http://screenshooter.net/7384077/wgtxgty
http://screenshooter.net/7384077/wvtsfka

Obecnie mam 95 gbp. Stawki którymi gram to 5-10 gbp w porywach do 20 gbp- nadal nie szaleję...stawiam na regularną rozbudowę swojego portfela. W momencie, gdy dojdę do większych kwot [200-300] Odpowiednio zmienię stawki.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • 9 months later...

Znów znalazłem trochę więcej czasu na trading....trzymam się IN PLAY bo PRE to jednak nie moja działka....odporny jestem jakoś ...plus ...in play jest bardziej dynamiczne, i ta adrenalina :)...

 

Od razu mówię- nadal raczkuję...początki były eksperymentami z CSami itp...granie U1.5>> U2.5 >> U3.5 [jedna z taktyk z forum].

 

Obecnie traduje na rynkach U/O 2.5, 3.5 + CSy [jako zabezpieczenie ale nie zawsze...czasami opieram sie jedynie na statystyce, przeczuciu, składzie itp]

 

Stawka ....5-10 gbp...zdarza się 15 i 20 ale raczej sporadycznie....

 

Ligi.....Premiership, Ligue 1, Serie A ...od czasu do czasu Belgia, Holandia, Austria i Hiszpania. I czasami jakieś inne gdy zapowiada się ciekawie i mam jakiś pomysł na grę [opieram się bardzo dużo na statystykach].

 

 

W czasie meczu robię screeny co 5-10 minut....po bramce itp....wrzucam to później do katalogu konkrtnego spotkania i będzie powstawac baza...jak juz obmyślę jej wygląd i "głębokość".

 

Od 1 września wygląda to tak...

http://screenshooter.net/5199605/ecslunb

http://screenshooter.net/5199605/rclkibx

http://screenshooter.net/5199605/ehiqepy

http://screenshooter.net/5199605/ksrplef

http://screenshooter.net/5199605/wbwbrgu

http://screenshooter.net/5199605/lhefehl

http://screenshooter.net/5199605/frydgif

 

 

Jednym z ciekawszych rynków [pod względem nauki] był pojedynek Llorient vs Bordeaux...

Dla niewtajeminczonych pojedynek ten wyglądał tak: 

8 minuta 0-1 Bordeaux

22 minuta 1-1

25 minuta 1-2 Bordeaux

30 minuta 3-1 Bordeaux

44 minuta 2-3 Bordeaux

59 minuta 3-3 [i tak się skończył mecz]

 

Grałem sobie  radośnie back 1.40 za 10 gbp U3.5 ....gdy padła bramka...i kolejna....i choc nie takie było założenie....to trzeba sie było ratować.....jedynym sensownym wyjściem było dla mnie w danym momencie uderzyć w AU które to było już  wtedy na poziomie 2.82 [wcześniej jechało z 12!] Po kolejnym golu sprzedane po 1.89

 

http://screenshooter.net/5199605/dlcnkmr

 

Coś tam się odrobiło ...ale starty  10gbp z U3.5 zarobek AU 5.62 gbp nie pokrył....cóż ...ciekawa lekcja...

 

 

Inna ciekawa lekcja to Sassuolo vs Inter..nie wiem co mnie podkusiło na U2.5 chyba nudy w czasie oczekiwania na wytypowane mecze...

 

Under 2.5 Goals * 3.05 12.00 Back   -12.00 Under 2.5 Goals 8.80 2.21 Lay 22-Sep-13 11:57 2.21 *Average odds: On Off Back subtotal: -12.00 Lay subtotal: 2.21 Market subtotal: -9.79 Commission : 0.00 Net Market Total: -9.79

 

Trochę odrobiłem CSem 0-3. Po kolejnym golu na 0-2 sprzedane bo jakby wbili 0-3 to kurs wiadomo- rośnie /wbrew temu co kiedyś myślałem] [czemu grałem 0-3? Sassuolo do bramkostrzelnych nie należy....1 strzelona o ile dobrze pamiętam przy jakichś ok 10 straconych [przed tym spotkaniem...a inter dostrzelał jeszcze parę....ostatecznie 0-7].

 

Selection Odds Stake(£) Bid type Placed Profit/loss(£) 0 - 3 * 11.76 4.68 Back   -4.68 0 - 3 * 6.11 9.00 Lay   9.00 Any Unquoted * 1.46 10.00 Back   4.56 *Average odds: On Off Back subtotal: -0.12 Lay subtotal: 9.00 Market subtotal: 8.88 Commission @ 4.95%: 0.44 Net Market Total: 8.44

 

 

Na sam koniec przestroga dla osób z mniejszym bankiem....jeśli gracie U/O ...to czasami lepiej odpuścić niż brnąć w kolejne rynki [np U1.5>> U2.5>>> U3.5 itp].

 

Na własnej skórze:

 

Soccer / Hearts v Celtic : Over/Under 4.5 Goals 14-Sep-13 12:30 14-Sep-13 14:22 9.67 Soccer / Hearts v Celtic : Over/Under 3.5 Goals 14-Sep-13 12:30 14-Sep-13 14:14 -10.09 Soccer / Hearts v Celtic : Over/Under 2.5 Goals 14-Sep-13 12:30 14-Sep-13 13:53 -9.64 Soccer / Hearts v Celtic : Over/Under 1.5 Goals 14-Sep-13 12:30 14-Sep-13 13:46 0.42

 

Co by było gdyby strzelili więcej? nie chcę myśleć.

 

 

 

 

 

 

 

 

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • 2 weeks later...

Kolejny weekend...kolejne rynki...kolejne doświadczenia...kolejne screeny...kolejne ........błędy..

 

 

Sobota

 

Dzień wcześniej zasiadłem sobie do tabelek, statystyk ....wytypowałem mecze ...

 

Niektóre pewne...nad niektórymi się jeszcze zastanawiałem....

Przyszła sobota....mecz Asteras T.  vs    Atromitos

Niestety .,...mój sposób gry został dość szybko zweryfikowany ....gol w 11 minucie ...i red...

Próbowałem wejść CSy ....1-2 i 3-1...bezskutecznie....

Był to rynek nad którym się zastanawiałem, jako iż w tym roku liga Grecka jest dość ....dziwna w  porównaniu do poprzedniego...

Wniosek....lepiej odpuścić gdy nie jest się przekonanym do rynku niż grać na siłę

 

Drugi...ogromny błąd to mecz Liverpool - Crystal palace...

Tego rynku nie planowałem WCALE....

Chciałem ugryźć parę ticków na under 2.5....i okazało się to złą decyzja....w sumie do przewidzenia przy formie Sturridge'a i po powrocie Suareza...w 38 minucie 3-0  dla Liverpoolu....odrobiłem trochę na u4.5 ale i tak na  minus.

Wniosek....nie grać rynków do których się nie jest przygotowanych. Rynek zdecydowanie na strategię over2.5.

 

 

Niedziela

 

Bordeaux - Sochaux ....drużyny underowe...strzelające mało postanowiły pokrzyżować mi plany..

Sochaux już  w  17 minucie wyszło na prowadzenie....w 21 nastąpiło wyrównanie.

Po 2 golu próbowałem grac u3.5 po kursie 3.25....kolejny gol wybił kurs w okolice 4 także wycofałem się z tego rynku  przy 3.9. kurs na under 4.5 okolice 1.9...zakupiony po  1.89...sprzedany po 1.33. Wolałem nie szarżować już , gdyż widoczna była przewaga Bordeaux ...słusznie....gdyż pdadł  gol na 3-1 w 70 a później 89.

Co ciekawe...próbowałem kontr na CSach....3-1 i AU....ale wycofałem się ...chyba zabrakło mi pomysłu [a może przegrałem psychicznie na tym rynku] Jak się okazało....warto było zaryzykować...zwłaszcza przy postawie Bordeaux i ogólnym  przebiegu spotkania.

 

 
Jak widać...sporo jeszcze do poprawy.
 
                
W związku z wieloma wydarzeniami dziejącymi się obecnie w koło mnie, pracą na kilku frontach itp nie mam czasu zweryfikować wszystkich moich screenshotów. postaram się w przyszłości  zamieścić  kilka spostrzeżeń....zmian kursów u/o2.5  i u/o3.5 , rynków CS w przedziałach czasowych.                               
Edytowane przez DarkSide
Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • 3 weeks later...

Witam ponownie....

 

Niewidzialna ręka rynku skarciła ostatnio moje chytre zapędy do bogacenia się...pogroziła palcem wskazującym ....a jako, że to zignorowałem ....kopnęła mnie z półobrotu w potylicę...

Cóż ....minęło trochę czasu od ostatniego weekendu...ochłonąłem...i mam chwilę na podzielenie się kolejnymi przemyśleniami....

 

 

Ostatni weekend był dość pechowy...zarzucam handel na poważnie i...:

 

I będę jechał na training mode...

II mniej meczy ...ale dokładniejsze opisy,spisywane na bieżąco

III więcej screenów rynków w różnych momentach meczu i przy różnym stanie...

 
 
Hitem ostatniej kolejki był mecz ligi francuskiej Sochaux - Monaco...
był to mój wyjątek od głównej taktyki na under 2.5
Zagrałem to jednak właśnie na under [zamiast założenia z dnia poprzedniego -dnia typowania do gry na over]
Efekt? Gole dla Monaco w 5 i 10 minucie. Full Time>>>> Sochaux - Monaco [2-2 ]
Po 1 golu wejście w under 3.5 ...w momencie drugiego gola strata ponad 20 GBP na u2.5 i 3.5 w sumie -40pare GBP
Podcieło mi to trochę skrzydła...
Kilka innych drużyn także postanowiło strzelić wcześnie...wynik bardzo niekorzystny.
 

Ogólnie w lidze włoskiej i francuskiej ostatnio rozstrzelały się drużyny, które do niedawna miały najmniej zdobytych/straconych bramek i które typowałem jako wybitnie underowe.

 

Zastanawiam się nad kolejnymi modyfikacjami taktyki ....albo jej zmianie...albo zmianie momentu wejścia.

Myślę nad zmianą rynku z u2.5 na u3.5 ...wejście po szybkim golu [żeby u3.5 trochę wybiło do góry....] po chwili utrzymywania się na poziomie po bramce spada w miarę szybko.
 
Na dziś tylko tyle... w sobotę postaram się przeprowadzić kolejne testy...
 
 
 

 

 

 

post-218-0-49337300-1382652514_thumb.jpg

post-218-0-10009600-1382652526_thumb.jpg

post-218-0-25949900-1382652536_thumb.jpg

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • 2 weeks later...

A jednak dałem sobie spokój z piłka...w każdym razie na tą chwilę zawieszam działalność na piłce...zacząłem naukę na tenisie...

 

Nie czytałem zbyt wiele o strategiach... gram na żywioł...

Robię ogromne ilości screenów...które zamierzam zamienić  w jakieś wykresy...bo z gry zauważyłem, ze czasami zdobycie gema nie ma wpływu na kurs czasami ma wielkie ....

 

Początki jak na pierwsze kroki nie najgorsze [chyba]...choć jest na minus :)

 

 

 

Póki co ostatnie sety są dla mnie jakieś pechowe...ustawiam się nie po tej stronie...

 

Pierwsza poważna wpadka to Dimitrov - Del Potro .....grałem na Dimitrova mimo, że przegrywał ...nie chciałem zrobić reda na 7 gbp to mi uciekło więcej tak, że już wcale mi się nie chciało redować....no i w dupę...lay del potro był chyba jakąś formą mojego totalnego zagubienia i wiary w cuda...co tylko powiększyło moją czerwień...

Po tym spotkaniu jakby ochłonąłem....czasami w myślach chce wchodzić, czuję jednak że dość duże ryzyko ...i się okazuje, że jednak mogłem ....jak już się odważę, to okazuje się, że mój moment minął i już za późno.

 

Gram chyba w miarę ostrożnie....najwięcej zawsze w 1 secie udaje mi się ustrzelić...później kolejne próby raczej pomniejszaj ą mój zysk....czasami zdarza mi sie layować po niskich kursach ale zwykle nie kończy się to dla mnie dobrze...[na 2 meczach zmniejszyłem greena o połowę].

 

Dziś natomiast znów miało miejsce mało dla mnie sympatyczne zdarzenie....miałem ugrane 4  a później 6 na ferrerze....postanowiłem wejść na ferdka i -2 gbp [back za 10gbp na niego przy 30-0 dobiło do 30-30 i uciekłem]. 

 

Wszystko ok....nadal do przodu jakieś 4,5 gbp....wyszedłem z geeksa....ale coś mnie tchnęło żeby wejść po pewnym czasie i zobaczyć co się dzieje.... chyba było 2-5 gdy wlazłem na ferrera...kurs poszybował w górę...spoko myślę....wszedłem na ferdka jak ugrał 3 gema i tam to już w ogóle poszybowało ....

 

Nie wiem czy pogwałciłem jakieś złote zasady tradingu na tenisie...czy po prostu miałem pecha jak to bywa...

Wiem tylko, że końcówki meczy chyba nie są póki co dla mnie...chyba jeszcze muszę poobserwować.

 

Tak jak wspomniałem gram dość ostrożnie...wchodzę często gdy jest 30-0 [czasami 40-0]i wtedy akurat punkty zdobywa ten drugi....przy 30-30 [40-A] uciekam ..i może to jest moja słabość dość zachowawcze podejście...

 

Wszelkie komentarze, porady, odesłania do tekstów/blogów mile widziane.

post-218-0-56489300-1383421464_thumb.jpg

Edytowane przez DarkSide
Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.