Skocz do zawartości
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Tenis in play, System 'Walczaki 1,3,7,11'


Promowane odpowiedzi

Witam wszystkich!

Chciałbym podzielić się z wami wiedzą, gromadzoną przez dziesięciolecia, a przy okazji pomóc sobie w osiągnięciu maksymalnego poziomu dyscypliny, który jest absolutnie konieczny do osiągnięcia zysku z mojego sposobu. Obserwując przez długie lata rozgrywki tenisowe, zarówno na na najwyższym szczeblu, jak i te mniej prestiżowe, doszedłem do tego, że tak naprawdę ci ludzie mają bardzo często podobne umiejętności a jedyna bariera, która blokuje im dostęp na wyższy stopień drabinki znajduje się w ich głowie. Mniejsza jednak o rozważania psychologiczne. Tenis sam w sobie jest bardzo zmienną dyscypliną a nietypowy sposób punktacji sprawia, iż teoretycznie można wyjść z największej opresji a potem śmiało wygrać mecz, lub go przegrać. W moim systemie chodzi właśnie o takie sytuację, gdzie już 'prawie' wiadomo kto wygra, wszystko niemal przesądzone, a jednak walka, tak jest walka prawdziwego wojownika sprawia że cyferki na kursie nagle uciekają w drugą stronę. Dlatego też nazwałem swój system 'Walczaki' , bo jak wiadomo 'prawie' bardzo często robi ogromną różnicę, a jeśli do tego mamy do czynienia z ludźmi którzy za wszelką cenę zawsze walczą do samego końca, wtedy jest większe prawdopodobieństwo, że zdarzy się coś dziwnego.

 

System w założeniu jest bardzo prosty i oto on:

1. Wybieramy mecz tenisa in play (wybór opieramy na tak zwanym rankingu walczaków, który to niebawem udostępnię na tej stronie) kursy można też ustawć już przed meczem pod warunkiem że zaznaczymy opcję keep in play.

2. Klikamy LAY kurs 1.11 przeciwko obydwu zawodnikom za 20% stawki, którą mamy przeznaczoną na dany mecz.

3. Klikamy LAY kurs 1.07 przeciwko obydwu zawodnikom za 30% stawki, którą mamy przeznaczoną na dany mecz.

4. Klikamy LAY kurs 1.03 przeciwko obydwu zawodnikom za 25% stawki, którą mamy przeznaczoną na dany mecz.

5. Klikamy LAY kurs 1.01 przeciwko obydwu zawodnikom za 25% stawki, którą mamy przeznaczoną na dany mecz.

6. Czekamy na rozwój sytuacji. Najlepiej wtedy albo po prostu oglądać dany mecz, lub robić coś innego jednak śledząc wynik.

Nasze kursy są bardzo niskie i jeśli nie mamy do czynienia z absolutnym faworytem to zostaną wykupione dopiero w późniejszym etapie meczu, a nie na jego początku. Czekamy sobie zatem grzecznie, aż któryś z zawodników zdobędzie wyraźną przewagę, która to odbije się znacząco na kursie. Wtedy to właśnie nasz pierwszy kurs 1.11 ma szanse zaistnieć na niebieskim polu platformy betfair. W momencie gdy nasz pierwszy kurs zostaje wzięty, spokojnie czekamy dalej już powoli kibicując zawodnikowi, który właśnie dostaje srogie baty. Od tego momentu liczymy już na odwrócenie trendu kursowego i możliwości na  GREENA.  Oznacza to po prostu, że czekamy aż jeden z zawodników będzie już blisko wygrania meczu, jednak drugi z nich zrobi wszystko, żeby ten mecz potrwał dłużej. Uprzedzam: Emocje bywają ogromne i nigdy, ale to nigdy nie można się obwiniać za złą decyzję lub jej brak. po prostu trzeba mieć jak najczystszy umysł i kierować się intuicją. Z mojego doświadczenia wynika, że przy dobrej selekcji meczowej udaje się spokojnie zrobić zysk minimum X4 stawki w co trzecim wybranym meczu, natomiast potencjał zrobienia większego zysku jest ogromny przy odpowiednich wariantach meczowych perypetii, a myślę, że wszyscy, którzy choć trochę znają się na tenisie, doskonale wiedzą jak bardzo przewrotny bywa to sport i jak bardzo może się wszystko pozmieniać i to nawet po kilka razy w jednym meczu. Wszystko tak naprawdę opiera się na wyborze odpowiednich meczów zatem całkowicie na moich barkach leży powodzenie tego projektu.

Zabawę zaczynamy rano we Wtorek 17/01/2017, pierwszy typowany mecz podeślę w Poniedziałek popołudniu.

Jak macie jakieś pytanka to śmiało nie wstydźcie się.

Dzięki!

Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jak oglądasz mecz i widzisz szybki wpier... np 6-1 4-0 powiedzmy - zbiera Ci stawki 1,11 i 1,07 to trzymasz do końca, czy uciekasz? Chodzi mi o to, czy masz sztywne zasady, co do meczu - czy raczej obserwujesz grę i raczej odpuszczasz jak widzisz, że przegrywający/ąca gra piach? 

No i gdzie chciałbyś robić hedga? 

Edytowane przez lostdesper
Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

ciekawe jakbys zamiast gridowac czyli usredniac zagrac odwrotnie czyli piramida, zaczynajac od np 1,03 i dobierac wyzsze laye, bo obecnie grasz przeciw trendowi

Edytowane przez firence
Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Dnia 16.01.2017 o 18:51, lostdesper napisał:

Jak oglądasz mecz i widzisz szybki wpier... np 6-1 4-0 powiedzmy - zbiera Ci stawki 1,11 i 1,07 to trzymasz do końca, czy uciekasz? Chodzi mi o to, czy masz sztywne zasady, co do meczu - czy raczej obserwujesz grę i raczej odpuszczasz jak widzisz, że przegrywający/ąca gra piach? 

No i gdzie chciałbyś robić hedga? 

Właśnie po to ustawiam te kursy przed, albo na początku meczu, żeby nie sugerować się zbytnio ani tym co podpowiada umysł w trakcie, ani trend kursowy. Cały zamysł systemu polega na tym żeby dany delikwent odbił się od dna. W życiu na pewno widziałem już za dużo 6-1 4-0 które niekoniecznie musiały się szybko skończyć, także w tym tkwi właśnie zaleta tego systemu, że kursy zawsze są te same i takie zostają. Jedyną sytuacją, kiedy kasuje moje laye jest scenariusz w którym żaden z zawodników podczas trwania meczu nie zdobył znaczącej przewagi a mamy do czynienia z matchpointem przy kursie wyższym niż 1.11, wtedy rzeczywiście można skasować bo jak bedzie po meczu i nie zdążą zawiesić to 1.01 rozszarpią jak sępy, ale z drugiej strony czasem w takich momentach są też video weryfikacje także też mogą wziąć 1.01 pelikany a tu nagle 1.15 wraca i zaczyna sie dla nas zabawa...

 

Odnośnie hedga. Liczę się z tym, że większość moich typów będzie nietrafiona, to dla mnie normalne, dlatego bardzo, ale to bardzo czekam, aż w końcu trafię na mecz, w którym będą działy się cuda niesłychane i na którym uda się wykręcić kilka, lub nawet kilkadziesiąt tysięcy zysku. Zatem nie podniecam się jeszcze jak z 1,01 wskoczy na 1,06 czy coś takiego, przeważnie zaczynam się zastanawiać od 1.15. Po prostu w jakimś momencie meczu podejmuję decyzję wykupu, ale wiadomo mecz meczowi nie równy i staram się sytuację oceniać na bieżąco i działać bez odgórnie ustalonego schematu. Postaram się opowiedzieć o tym więcej kiedy jeden z moich typów będzie szczęśliwy. W mojej pierwszej 'śliwce robaczywce' Denisa Allertova dała co prawda  promyk nadziei przełamując Dominikę na początku drugiego seta, jednak nie starczyło jej siły żeby cokolwiek więcej zdziałać dlatego ten mecz zaliczam u siebie na minus.

 

Edytowane przez Mareczny_Waleczny
Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został osadzony automatycznie.   Wyświetlaj jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie
  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.