Skocz do zawartości
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Promowane odpowiedzi

  • Odpowiedzi 67
  • Created
  • Ostatniej odpowiedzi

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

zadziwiasz mnie ;-) pozdro

Ty zadziwiles mnie dzisiaj :-P . Piekna dniowka w Twoim wykonaniu!

Co do mojego tradingu to dzis byla spora nerwowka. A to zle wszedlem w transakcje, a to wieszal sie przekaz wideo, a to urywalo komentarz radiowy. I jak tu tradowac???

Musze przyznac, ze ogolnie nie najlepiej mi sie dzis handlowalo. Rynki byly nie takie jak lubie. Bylem zbyt nerwowy i niecierpliwy. Szczegolnie przedostatnia gonitwa dala mi sie we znaki. Znow mialem ustawionych kilka backow a kurs urosl o kilka czy kilkanascie ladnych tickow i nie spadal. Bralem strate -12, pozniej pojawila sie informacja, ze wycofano 1 konia i kurs z 3 spadl na 2,8. Chcialem jeszcze na tym zarobic, ale niestety dolozylem tylko kolejne minus 6 funtow. Ugralem troche in-play i skonczylo sie na -12 :(

Wlasciwie caly dzisiejszy zysk osiagnalem tradujac in-play. Nie jestem z tego zadowolony, gdyz pre-play powinienem zarobic co najmniej tyle co in-play, a nawet wiecej. Ale ostatnio jakos tak wychodzi, ze wiecej zarabiam wlasnie in-play.

Oby jutro bylo lepiej.

post-95-1306395711,12_thumb.jpg

post-95-1306395711,3_thumb.jpg

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Do godz.16-17 Rynki in-play były przewidywalne, handlowało się dość łatwo. Potem jakby ktoś wyssał większość kapitału z tych rynków, ciężko było przewidzieć trend, bądź nagle uciekał w drugą stronę,- bynajmniej takie było moje odczucie.

Czy handlujesz też pod sam koniec wyścigu?

Powodzenia!

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Czy handlujesz też pod sam koniec wyścigu?

Powodzenia!

Jesli pytasz o pre-play to zazwyczaj handluje do samego rozpoczecia, szczegolnie na gonitwach dluzszych, przy krotszych staram sie zamykac pozycje troche wczesniej.

Co do in-play to raczej nie handluje do samiutkiego konca. Staram sie ugrac cos troche wczesniej. Zdarza sie jednak, ze czasem wejde z 1 badz 2 transakcjami pod koniec wyscigu, ale to tylko wtedy jesli nie wiecej niz 2 konie walcza o zwyciestwo, badz jest dosc wyrazna przewaga faworyta.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj zysk przyzwoity. Handel jednak nie byl dla mnie latwy, szczegolnie pre-play. Znowu rynki nie odpowiadaly mi za bardzo, a raczej to, co sie na nich dzialo. Jednak preferuje kiedy kursy 'wariuja', a wczoraj ruchy kursow byly dosc statyczne.

Jedna nieciekawa strata przytrafila sie in-play (-Ł25). Wystawilem 2 zaklady za Ł25 po kursie 6,2 i 6,8 (aktualny kurs byl ok. 5,5 i spadal). I nagle moja kasa zostala przyjeta a kurs wyskoczyl na ponad 8. musialem ciac strate. do tego doszla chyba jeszcze jedna ujemna transakcja + minus zrobiony pre play i wyszedl ogolem minus Ł25.

Pozniej in-play bylo juz lepiej i wyszedlem na prosta z tego dnia. Znowu wynik to glownie zasluga gry in-play. Ostatnio cos nie moge za wiele zarobic pre-play.

post-95-1306395711,43_thumb.jpg

post-95-1306395711,91_thumb.jpg

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Plomien -> niestety nie udalo sie przekroczyc stowki :)

Wczoraj bylo ok mimo 2 wpadek. Jedna to taka, ze pre-play zrobilem lekkiego minusa i tuz przed rozpoczeciem wyscigu przyjelo mi jeszcze ok. Ł200 po czym kurs poszedl do gory. Redowalem na ok. -Ł35 :( Jednak jakims cudem, grajac live odrobilem to i skonczylo sie na +Ł1,11. moglo byc +Ł20, ale niefortunnie 2 razy wystawilem kontre z layem na konia, ktory wygral.

pozniej jeszcze jedna wpadka in-play na -Ł20. niepotrzebna, bo mialem skasowac swojego backa, ale tego nie zrobilem i niestety przyjelo go a kurs juz nie wrocil nizej i kon przegral.

poza tym przyzwoicie.

Zastanawia mnie jeszcze sytuacja z ostatniego mojego wyscigu. Mialem ugrane Ł6 pre-play i zamknalem Geeksa. po czym sprawdzam P&L a tam widnieje +Ł0,27. kompletnie nie wiem dlaczego tak sie stalo? przed zamknieciem programu sprawdzalem jeszcze czy nie mam wystawionych jakichs zakladow itd. i widniala na zielono kwota 6 funtow. Program tez nie ostrzegl mnie przy zamykaniu, ze mam jakies zaklady, wiec na pewno nie bylo nic zostawione in-play. Czy Wam tez sie zdarzylo kiedykolwiek cos takiego? Nie potrafie sobie wytlumaczyc jak z +6 zrobilo sie 0,27?????????? :shock:

post-95-1306395712,04_thumb.jpg

post-95-1306395712,2_thumb.jpg

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Nie potrafie sobie wytlumaczyc jak z +6 zrobilo sie 0,27??????????

A może miałeś tylko te 6e na jednym koniu i ten koń nie wygrał... a na pozostałych 0,27 ?

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

no wlasnie bylem pewien, ze na wszystkich mam tyle samo, gdyz zawsze hedguje.

poza tym na 100% mialem Ł6 na koniu, na ktorym handlowalem, a pozniej sprawdzilem i okazalo sie, ze wlasnie on wygral, wiec nawet jesli na innych mialem 0,27 to nie ma znaczenia.

byc moze jednak nie zauwazylem czegos przy zamykaniu rynku, ale i tak jest to dla mnie dziwne.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Sprawdzilem tak pobieznie, ale nie chce mi sie dokladnie zliczac kazdego zakladu. Troche ich bylo na tym rynku. Trudno, moze ja cos zrobilem nie tak i nie pamietam, a moze betfair nawalil, ale ze to tylko 6 funtow to odpuszczam. Gdyby byla to wieksza kwoat na pewno bym dokladnie to sprawdzil.

W sobote nie obylo sie bez dwoch wpadek na ok.Ł30 kazda. Jedna in-play. Tradycyjnie przyjelo mi 2 zaklady po Ł25 i kurs uciekl do gory. To bylo na faworycie, wiec myslalem ze moze jeszcze kurs spadnie. Mialem mozliwosc ciac strate przy ok. -Ł5, ale czekalem na spadek, ktory nie nastapil i musialem wziac strate prawie 30 funtow.

Druga wpadka pre-play. Fatalnie zaczalem ten rynek (Lingfield 17.15) i do rozpoczecia wyscigu tylko powiekszalem strate. Najpierw bylo -Ł4, pozniej -12, -16, tradowalem dalej, z nadzieje na odrobienie i skonczylo sie na -30!!! a in-play stracilem kolejne 3 funy. Musze przyznac, ze kompletnie nie czulem rynku, dziwnie zachowywal sie kurs i skakal strasznie, tylko kazde moje wejscie z backiem bylo akurat przed wzrostem kursu o kilka tickow, gdzie cialem strate, a kurs za chwile znowu wracal :evil: i tak caly czas.

Jeszcze ciekawostka. Wczoraj przed pierwszym wyscigiem w Newbury 2 konie(!) dostaly ataku serca, badz jakiegos wstrzasu elektrycznego i zdechly. Podobno takie cos zdarzylo sie po raz pierwszy w historii.

post-95-1306395712,27_thumb.jpg

post-95-1306395712,43_thumb.jpg

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Rzeczywiście szokujące informacje z Newbury, więcej można poczytać tutaj. Lingfield z największą stratą u Ciebie jest z największym zyskiem u mnie. Rynek wręcz idealnie reagował na siłę pieniądza. Każdy rynek jest inny. Nie warto walczyć na siłę jednym stylem który okazuje się nie pasować do charakteru rynku. Bardzo ładne wyniki.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dzieki czyzyk. Ale do Twoich jeszcze mi daleko ;-)

Prowadzisz gdzies swojego bloga?

Faktycznie ten wyscig w Lingfield powinienem byl odpuscic jak bylo -12 albo przynajmniej zmniejszyc stawke, ktora wynosila Ł125 (tym bardziej, ze zazwyczaj stosuje Ł25 lub Ł50), a nie probowac udowodnic, ze moge jeszcze z tego wyjsc przynajmniej na 0, co widac jak sie skonczylo.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Nie update'uję już bloga. Zaraz zaraz, jak zrobisz wyciąg z BF za luty, to z tego co widzę nasze wyniki nie będą się znacząco różnić. Co do Lingfield, bardziej miałem na myśli, że jeśli coś idzie systematycznie nie tak, to żeby więcej obserwować dany rynek i przeanalizować jaki rodzaj transakcji będzie tam bardziej odpowiedni. Wiem, że masz jeden konkretny styl, 1 tick. Tamten rynek na prawdę się do tego nie nadawał, dobrze pamiętam ten rynek. Miałem ochotę na forum betangel napisać, że chodził jak w zegarku jeśli chodzi o siłę pieniądza. Nie będę się rozwodził, masz super wyniki, im więcej czasu z rynkami spędzisz tym lepiej będziesz je czytał i się dostosowywał, powodzenia Ci życzę.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wielkie dzieki czyzyk. Mam nadzieje, ze caly czas bede sie rozwijal i stawal sie coraz lepszy. Powodzenia w dalszym tradowaniu.

Trading w niedziele ukladal sie wysmienicie od samego poczatku. wszystkie transkacje na plus. pod koniec dnia 2 male minusy wybily mnie troche z rytmu, nastepnie przytrafilo sie -10 i feralna strata ponad Ł60 in-play, ktora pogrzebala caly wypracowany zysk. troche szkoda, ale cieszy mnie, ze mimo tej straty dzien zakonczony na malym plusie.

post-95-1306395712,55_thumb.jpg

post-95-1306395712,74_thumb.jpg

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Poniedzialek rowniez rozpoczal sie dobrze. W pewnym momencie strata in-play 25 funtow (pre-play mialem ugrane 5, co dalo -20 z rynku) pomniejszyla zysk. Gralem dalej i wygladalo to dobrze az do ostatniej gonitwy. A tam dzialo sie wiele. Od fatalnych wejsc, poprzez mase szczescie i znowu fatalne zakupy.

Pre play kilka zakupow i minus. Czekalem jeszcze z odsprzedaniem kilku zakladow (na laczna wartosc 128 funtow), gdy rozpoczal sie wyscig. Liczylem, ze uda sie sprzedac przed, ale niestety tak sie nie stalo, na dodatek byl do krotki wyscig, wiec nie bylo dobrze. I oczywiscie kurs na mojego konia od razu wyskoczyl na 8,10,12,16 a ja tylko patrzylem jak rosnie. I mysle sobie 'Nie sprzedaje, trudno'. Byl to faworyt wiec liczylem, ze kurs wroci, choc musialby sie chyba stac jakis cud, zeby z 16 wrocilo na 5 w krotkim wyscigu. I ten cud sie zdarzyl!!! :D Patrze a kurs wraca 12,7,5. Wow, ale fuks, udalo sie sprzedac z niewielka strata. Patrze na przekaz video i co widze? Ten moj kon w ogole nie wystartowal, bo nie otworzyla sie bramka startowa i wyscig zostal przerwany (inne konie przebiegly ok. 1 furlonga).

No to mowie, potraduje jeszcze i zarobie. Na moim koniu sporo sie dzialo, ale ja w tym czasie tradowalem innego. Nic na nim praktycznie nie ugralem, wiec wszedlem z powrotem w mojego. Kurs nagle zaczal spadac z ok. 4 az do 3,3. A ja wiedziony checia szybkiego zysku wystawiam backi (za zwiekszona stawke do 100-150!), ktore nie zostaja wziete, bo kurs spada. Nie kasuje ich tylko wystawiam kolejne, czesc zostaje przyjeta i sprzedana tick nizej. Dzialo sie to na poziomie ok. 3,4. Nagle kurs szybuje z powrotem do gory do ok. 3.7-3.9 zabierajac po drodze moje backi a mi pozostaje redowanie :evil: bo zaraz konie wystartuja ponownie. Udalo sie sprzedac po 3,8 i red 35 funtow. A tuz przed startem ktos jeszcze wystawil backa po 3,3. Gdybym poczekal, to wyszedlbym na plus, ale wolalem nie czekac, gdyz w grze bylo ponad 600 funtow. Jesli kon zle by wystartowal to moglbym juz nie zrobic kontry i albo stracilbym 600 ale bylby duuuuuuuzo wiekszy red.

Tak wiec drugi dzien z rzedu koncowka kiepsciutka, powodujaca spore zmniejszenie wypracowanego wczesniej zysku.

post-95-1306395712,81_thumb.jpg

post-95-1306395713_thumb.jpg

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj kolejny udany dzien. Choc zaczelo sie pechowo (strata pre-play 20 funtow, czesciowo zmniejszona in-play), to pozniej juz bylo ladnie. Szkoda tylko straty 16 funtow w srodku dnia. Nie powinno jej byc, gdyz juz mialem dalej nie grac, ale jednak cos podkusilo... i skonczylo sie kiepsko. A poza tym jestem zadowolony. Dodam jeszcze, ze gram teraz troche wiekszymi stawkami. Jesli jestem bardzo pewien, ze kurs spadnie, to zwiekszam (dzis nawet do Ł300 na jednym wyscigu) a jak nie to standardowe Ł25-50.

post-95-1306395714,64_thumb.jpg

post-95-1306395714,86_thumb.jpg

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

W koncu pekla setka w lutym! Dlugo musialem na nia czekac, ale udalo sie wczoraj :-)

A tradowalo sie prawie idealnie. Tylko 3 ujemne transakcje i od razu lepszy wynik. Rynki wczoraj byly bardzo dynamiczne. Na kilku dzialy sie wrecz niesamowite rzeczy. Ktos wrzucal spora kase (10 000 - 20 000 funtow) zakupujac backi o kilka tickow nizej niz obecny w danej chwili kurs. Za chwile robil to ponownie, ale juz na nizszym kursie. Wydawaloby sie, ze raz tak bardzo zbity kurs juz nie spadnie, ale jednak komus bardzo na tym zalezalo, badz byl pewny wygranej danego konia. W kilku przypadkach po takich 'atakach' kurs spadal jeszcze bardziej, ale bylo tez tak ze odbijal po chwili w gore i to czasem baaaaardzo, np. z ok. 2,3 do 3.

Takze trzeba bardzo uwazac na takie sytuacje i dokladnie przygladac sie rynkowi, bo kurs moze dalej spadac, ale jesli to nie nastapi, to prawdopodobnie pojdzie mocno do gory.

Jeszcze na sam koniec glupia strata na -13. Najgorsze ze bylo na tym rynku ugrane +4 a skonczylo sie na takim minusie. No i brakowalo troszke do stowki, wiec stwierdzilem, ze musze do niej dobic. Udalo sie w nastepnym wyscigu i zakonczylem gre, aby czasem nie stacic tego w jakis glupi sposob. A poza tym bardzo nie lubie tradowac wyscigow z Wolverhampton.

A to wczorajsza 100-ka :-D

post-95-1306395715,77_thumb.jpg

post-95-1306395716,34_thumb.jpg

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.