Skocz do zawartości
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Promowane odpowiedzi

Z tą dynamicznością rynków masz rację. Ostatnie dni zrobiły mi taki mętlik w głowie, że zmniejszyłem stawkę dla bezpieczeństwa. Szacun, że dajesz rade szybko się przystosować.

Ehh, nie mogę wyjść z zachwytu nad twoją skutecznością, a wyniki wskazują, że robisz fajny progres i wszystko idzie w dobrym kierunku. Graty 8-)

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • Odpowiedzi 67
  • Created
  • Ostatniej odpowiedzi

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Dzieki maestro.

Musisz jednak wiedziec, ze ta skutecznosc, to duza zasluga gry in-play. Niestety, ale ostatnio czesciej niz kiedys zdarza mi sie zrobic reda pre-play i wtedy ratuje sie in-play. I czesto z ujemnego rynku wychodze na plus. Takze gdyby wziac tylko gre pre-play to skutecznosc bylaby sporo nizsza.

Powodzenia, nie poddawaja sie i glowa do gory. Czasem rynki szaleja (tak jak wczoraj, co i dla mnie bylo masakryczne :)), ale to sa raczej wyjatki od reguly, takze dasz rade. :)

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dzis troche slabszy dzien. Byloby ladnie, gdyby nie strata 33 funow (ze tez prawie codziennie zdarza sie cos takiego!).

Na tym rynku juz pre-play zrobilem -12. bylo blisko do startu i jeszcze chcialem cos ugrac, podwyzszylem stawke i... prawie ugralem 6 funtow... gdybym zdazyl sprzedac po kursie do ktorego spadlo. Niestety nie zdazylem, a kurs wystrzelil w gore. Rozpoczal sie wyscig, a ja mialem nie sprzedane zaklady za ponad Ł150, wiec niestety szybko redowalem na dodatkowe -20 :-/ byl to krotki wyscig, wiec nie chcialem ryzykowac, ale za chwile okazalo sie, ze kurs spadl nawet do ok. 3 (ja tradowalem pre-play na ok. 9).

Spora czesc strat zanotowalem dzis na Lingfield, glownie krotkie biegi. Kompletnie nie moglem sie odnalezc na tych rynkach. A swoja droga Lingfield, tak jak i Wolverhampton nie lezy mi. A moze to nie kwestia miejsca wyscigow, tylko tego, ze sa krotkie. Dziwnie na tych rynkach zachowuja sie kursy, skacza gora-dol, dol-gora i nie wiem w ktorym momencie jaki bedzie kierunek. Takze musze tradowac na nich z mniejsza stawka i uwazniej.

Dodam jeszcze, ze dzis przekroczylem Ł1000 zysku liczac od poczatku lutego. Hura! :-D

post-95-1306395716,59_thumb.jpg

post-95-1306395716,81_thumb.jpg

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dzisiejszy trading - rewelacja. Zarowno pre-play jak i in-play wlasciwie wszystko szlo idealnie. Tylko jedna glupia strata Ł10. I kolejna 100 przekroczona.

post-95-1306395717,27_thumb.jpg

post-95-1306395717,44_thumb.jpg

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Świetny wynik!

Po raz kolejny proszę o video z handlu. Strasznie mnie ciekawi, jak to wygląda w twoim wykonaniu.

PS. Jak długo już handlujesz, bo chyba nie pisałeś, albo gdzieś to przeoczyłem?

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dobrze ze mi przypomniales z tym filmikiem... Musze sie w koncu przylozyc i cos nagrac. Specjalnie dla Ciebie ;-)

Traduje od wrzesnia 2010 (tzn. od tego momentu zaczalem miec regularne zyski). A ogolnie z gielda i tematem tradingu zapoznawalem sie ok. 2 lat.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Kolejny dzien dobrego tradingu. Nie ma sie za bardzo nad czym rozpisywac.

Dzis betfair znow mialo klopoty z funkcjonowaniem gieldy. Po raz kolejny udalo mi sie uniknac strat, gdyz w momencie, gdy betfair przestal dzialac, nie mialem zadnych otwartych zakladow. Ale po raz kolejny nie popisali sie. Powoli staje sie niedobra regula, ze betfair raz w tygodniu ma jakies problemy, szczegolnie w weekend.

Przez to tez ominelo mnie kilka rynkow, ale na pozostalych udalo sie ladnie pograc. Straty Ł60 nie wliczam do rozliczenia, gdyz byla to kontra do zakladu postawionego u buka.

post-95-1306395717,52_thumb.jpg

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Na dzis mam dosc. Najgorszy dzien w lutym. Najgorszy to malo powiedziane, fatalny, makabryczny, tragiczny. Niestety, ale dobrze czulem zeby dzis nie tradowac. Bylem zmeczony po nieprzespanej calutkiej nocy, nie chcialo mi sie nawet za bardzo siedziec przed kompem i wpatrywac w cyferki, ale mimo wszystko odpalilem Geeksa. Niestety to byl najgorsza rzecz jaka dzis zrobilem. Ehhh, juz po pierwszej gonitwie, w ktorej stracilem 35 funtow chcialem odejsc od tradingu. Ale mowie sobie 'odrobie'. No i szlo dobrze juz wyszedlem na tylko -6, pozniej strata -7 i moglem zakonczyc majac -13. Czemu tego nie zrobilem??? Mysle, ze to emocje, wkurzenie ze jest minus i koniecznie musze go zminimalizowac badz wrecz zamienic na zysk (ambicja?).

Niestety przyszla fatalna gonitwa. Zakupy duze, bo chcialem odbrobic strate i kurs z 2.8 szybuje na ok.3. Noz k...a!!! I mysle sprzedawac ze strata 30 czy czekac? Czekalem a kurs nie spadal i wiedzialem, ze do rozpoczecia gonitwy juz raczej nie spadnie. Byl moment gdy moglem zamknac pozycje ze strata ok. 20 ale tez tego nie zrobilem. Wszedlem in-play z niesprzedanymi zakladami na Ł200 :-o Niestety moje przewidywania sprawdzily sie i kurs prawie od razu z 3,2 umknal na 3,8. Pozniej bylo juz tylko gorzej. W trakcie udalo mi sie jeszcze sprzedac Ł25 po kursie 5 i nic wiecej. -Ł180. Dziekuje, dobranoc. :-|

Nie chce mi sie juz opisywac strat na innych rynkach. Tam z kolei gdybym nie sprzedawal ze strata, to jeszcze bym sporo zyskal, gdyz kursy spadaly in-play na te konie, ktore tradowalem. Ale tam k...a bralem strate bez zastanowienia, a przy 200 nie!!!

Na koniec powtorka z rozrywki. Ta sama sytuacja. Przyjelo moje backi na ponad Ł600 i kurs uciekl kilkanascie tickow. I znow igralem z ogniem zostawiajac to in-play. Kurs oczywiscie poszedl do gory i redowalem na -44. Tym razem jednak ten kon wygral (k...a!!!). Czemu tu nie czekalem na spadek kursu???? Nie wytrzymalem jednak prasji. Gdybym stracil Ł600 to bylaby masakra jakas, wiec wolalem 40. No ale tym razem wyszloby mi to na dobre. Ech. Jeszcze in-play ugralem troche i skonczylo sie -26.

Czuje sie wypompowany, ale to tez zapewne przez ta nieprzespana noc. Zly jestem na siebie, ze jednak usiadlem do tradingu w takim stanie fizycznym i psychicznym i ze pozniej nie zakonczylem na malym minusie, gdy widzialem, ze nie idzie mi najlepiej. Wiedzialem, ze moje reakcje moga byc opoznione, a 'czytanie rynkow' utrudnione.

Nauczka na przyszlosc... Szkoda tych 200 funtow. Coz, nie zalamuje sie i jutro bede walczyl dalej z nadzieja, ze takich sytuacji jak dzis bedzie w przyszlosci coraz mniej i ze nie bede juz popelnial tak podstawowych bledow jak tradowanie 'na zmeczeniu'. A o moim dzisiejszym P&L chce jak najszybciej zapomniec, bo jak na niego patrze, to wprost niedowierzam.

post-95-1306395718,11_thumb.jpg

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Nie przejmuj się bestbet1 gorszym dniem i minusem. Rynki wyścigów konnych są bardzo wymagające i najlepsi traderzy też zaliczają większe wtopy. I tak już robisz spore pieniądze więc jestem prawie pewien że 2,3 dni spokojnego handlu w odcięciu od dzisiejszego dnia i tych złych emocji i nadrobisz stratę. Wiadomo każdej kasy szkoda, czasu też szkoda ,ale czasem nawet lepiej odpuścić po takim dniu zrobić sobie krótką przerwę. Ogólnie nie masz co rozpaczać:) Wyniki masz bardzo fajne, budzisz podziw innych traderów, robisz to co lubisz( przynajmniej tak zakładam:) ) więc głowa do góry co Cię nie zabije to Cię wzmocni. Z przyjemnością czytam ten blog i czekam na kolejne wpisy!

Pozdrawiam

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Nie przejmuj się bestbet1 gorszym dniem i minusem. Rynki wyścigów konnych są bardzo wymagające i najlepsi traderzy też zaliczają większe wtopy. I tak już robisz spore pieniądze więc jestem prawie pewien że 2,3 dni spokojnego handlu w odcięciu od dzisiejszego dnia i tych złych emocji i nadrobisz stratę. Wiadomo każdej kasy szkoda, czasu też szkoda ,ale czasem nawet lepiej odpuścić po takim dniu zrobić sobie krótką przerwę. Ogólnie nie masz co rozpaczać:) Wyniki masz bardzo fajne, budzisz podziw innych traderów, robisz to co lubisz( przynajmniej tak zakładam:) ) więc głowa do góry co Cię nie zabije to Cię wzmocni. Z przyjemnością czytam ten blog i czekam na kolejne wpisy!

Pozdrawiam

Nic dodać, nic ująć.

Pozdro ;-)

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Stary, najlepszym sie zdarza ;-) -200 pewnie zaboało ale jak zaboli cos to szybciej zrozumiesz błedy i je wyeliminujesz.

Ps. Jutro zobaczysz, ze sie zrehabilitujesz.

Pozdro!

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wielkie dzieki Panowie! :-)

Fajnie uslyszec mile i pocieszajace slowo od innych ludzi, ktorzy sa w temacie :-D

Tak jak dziama piszesz, szkoda troche straconej kaski, ktora nie musiala byc stracona, a takze poswieconego czasu, ale 'nie ma co rozpaczac' :-D stalo sie, trudno, wyciagamy wnioski i do przodu. Wierze, ze dzisiejszy dzien to tylko wynik tradowania na duzym zmeczeniu (zero snu w nocy i pozniej takze).

Jakby nie patrzec w calym miesiacu i tak jestem na plus :-D

Wam tez zycze powodzenia w dalszym tradingu i jak najmniej glupich strat (czyli wcale :-D), takich jak ta moja dzisiejsza.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wczorajszy trading to od poczatku odrabianie strat. Niestety juz w pierwszej gonitwie spory minus i moglem zapomniec o dobrym zarobku (a tak chcialem zatrzec zle wrazenie po poprzednim dniu). Natomiast strata tak naprawde nie byla moja wina, gdyz tradujac in-play moj kon przewrocil sie i bylo pozamiatane. Takze w przeciwienstwie do dnia poprzedniego (-180) nie jestem zly, ani nie mam zalu, gdyz na ta sytuacje zupelnie nie mialem wplywu (ryzyko zawodowe).

Gdyby nie ta wpadka to bylaby ladna dniowka na poziomie 70 funtow. Ale i tak jestem zadowolony z tego jak sie skonczylo. Juz myslalem, ze wpadlem w jakas czarna serie, ale jak widac, kolejne trady byly juz bardzo dobre.

Ostatni wyscig to natomiast szalencze backowanie konia Insignia. Jak otworzylem rynek kurs byl na poziomie ok. 8 a tuz przed gonitwa 4,7. Zaluje tylko ze nie zwiekszylem stawki do 100 tylko gralem 50. Czesci zysku nie hedgowalem tylko zostawilem in-play i gdy kurs spadl do ok. 2,5 wtedy hedge i ciut wiecej zarobilem. Kon jednak przegral choc mial szanse na wygrana - przewrocil sie na przeszkodzie.

post-95-1306395718,25_thumb.jpg

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dzis podsumowanie lutego. Jestem bardzo zadowolony. Mniejsza ilosc strat wplynela na lepszy koncowy wynik. Jak dotychczas jest to moj rekord. Zarobilem Ł60 wiecej niz pokazuje P&L, czyli Ł1439. Trading pre-play przyniosl Ł629 zysku a in-play Ł810.

Cel na luty to jeszcze ostrozniejsza gra i zmniejszenie niepotrzebnych strat. Chcialbym tez zwiekszyc sredni zysk na pojedynczy rynek do co najmniej 3 funtow.

post-95-1306395722,79_thumb.jpg

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.