Skocz do zawartości
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

"Przekręty" na tenisowych kortach...


Gofer

Promowane odpowiedzi

Zainspirowany rozmową na SB rozpoczynam temat. Czy spotkaliście się z "dziwnym" spotkaniem tenisowym?

To lecimy z tematem. Dopisujcie swoje propozycje...

a odnośnie Caroline:

Piotr Wozniacki, ojciec duńskiej tenisistki Caroline - szóstej w rankingu WTA Tour - jest podejrzany o ustawienie wyniku wtorkowego meczu córki w pierwszej rundzie halowego turnieju z tego cyklu w Luksemburgu (z pulą nagród 220 tys. dol.). Sprawę badają władze kobiecego tenisa.

Tegoroczna finalistka US Open wygrała pierwszego seta pojedynku z Anne Kremer z Luksemburga 7:5, a w drugim prowadziła 5:0 i w tym momencie skreczowała w wyniku naciągnięcia mięśnia lewego uda.

Zanim do tego doszło Wozniacki, który w latach 80. wyemigrował z Polski do Danii, przy stanie 3:0 w drugiej partii miał po polsku mówić do 19-letniej córki, że musi skreczować zanim wygra mecz. Jego głos wychwyciły mikrofony ustawione na obrzeżach kortu, a słowa te słyszeli kibice śledzący to spotkanie w internecie.

- Powiedziałem do niej: Caro, nie ma znaczenia czy to będzie przy 5:0, 4:1 czy 3:2, ale nie możesz zagrać w następnej rundzie. Nie podejmuj ryzyka. Jestem dumny z córki, ponieważ przerwała grę i dała w ten sposób szansę rywalce na dalsze występy w turnieju - tłumaczył w czwartek ten incydent Wozniacki na antenie duńskiego radia.

Komentarze ojca i trenera tenisistki z Odense dostępne w internecie spowodowały nagły wzrost zakładów bukmacherskich w internecie na zwycięstwo Kremer, która do turnieju awansowała jako "lucky loser" (najwyżej sklasyfikowana z zawodniczek, które poniosły porażkę w ostatniej rundzie eliminacji). Murowaną faworytką pojedynku była Wozniacki, najwyżej rozstawiona w imprezie.

Powiązanie tych zdarzeń wzbudziło zaniepokojenie władz kobiecego tenisa, które od kilku lat są wyczulone na wszelkie podejrzenia dotyczące ustawiania wyników meczów. WTA Tour natychmiast wszczęła postępowanie wyjaśniające i sprawdza szczegółowo wszystkie zdarzenia do jakich doszło w trakcie tego meczu.

- Wiem, że ludzie obstawiają u bukmacherów moje mecze. Czasem wygrywam, czasem przegrywam, ale wiem, że jestem czysta. To dla mnie najważniejsze. Jeśli ktokolwiek wątpi w moją kontuzję, to mogę pokazać wyniki dwóch skanów nogi przeprowadzone w szpitalach oraz raport turniejowej fizjoterapeutki - skomentowała zamieszanie wokół swojej osoby Wozniacki w rozmowie z dziennikarzem gazety "Ekstra Bladet".

19-letnia duńska tenisistka odnotowała najlepszy sezon w karierze i awansowała na szóstą pozycję w rankingu WTA Tour. We wrześniu po raz pierwszy wystąpiła w finale imprezy zaliczanej do Wielkiego Szlema w nowojorskim US Open. Od początku roku wygrała trzy turnieje w Ponte Vedra Beach, Eastbourne i New Haven.

Ma zapewnione prawo gry w kończącym sezon turnieju WTA Championships, z udziałem ośmiu najlepszych tenisistek w rankingu WTA "Champions Race". Rozpocznie się on 27 października w Dausze.

Przy okazji "sprawy Wozniackiego" duńska prasa przypomniała od razu zdarzenie z lipca 2007 roku z Sopotu, gdzie podobne podejrzenia wzbudził krecz najwyżej rozstawionego Nikołaja Dawidienki w meczu z Argentyńczykiem Martinem Vassallo-Arguello. Jeszcze zanim Rosjanin zszedł z kortu przed zakończeniem pojedynku, jedna z firm bukmacherskich odnotowała nagły wzrost zakładów na zwycięstwo jego rywala składanych w trybie on line.

To rozpoczęło zakrojone na szeroką skalę śledztwo w sprawie "afery bukmacherskiej", ale po wielu miesiącach dochodzenie utknęło w martwym punkcie i ATP Tour musiało się wycofać z postawionych Dawidience zarzutów.

Stwierdzono natomiast kilka przypadków nielegalnych zakładów na niższym szczeblu, a uczestników zakazanego procederu - sklasyfikowanych na odległych miejscach w rankingu - zawieszono na pół roku oraz nałożono na nich kary grzywny.

źródło: wp.pl

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Vassallo - Davydenko - Sopot 2008

Rozstawiony z "jedynką" Rosjanin bardzo mocno rozpoczął spotkanie, wygrywając pewnie pierwszego seta. Od samego początku Vassalo miał problem ze swoim podaniem. W każdym z gemów serwisowych Argentyńczyka, dochodziło do twardych wymian na korcie i walki na przewagi. W szóstym gemie Nikolay Davidenko zdołał przełamać swojego rywala i wyprowadzić stan meczu na 4:2. Najwyżej rozstawiony w sopockim turnieju tenisista kontrolował końcówkę partii, jeszcze raz przełamując rywala w ostatnim gemie i wygrywając seta 6:2.

Druga partia rozpoczęła się zaskakującym przełamaniem gema serwisowego Rosjanina. Martin Arguello Vassalo wyszedł na prowadzenie 2:0. Później tenisiści grali gem za gem, aż do stanu 5:3. Już wtedy pojawiły się pierwsze problemy ze zdrowiem Rosjanina. Swoje podanie Davidenko przegrał popełniając fatalne błędy, które wymuszał ciągłymi atakami Vassalo. Partia zakończyła się wynikiem 6:3. Argentyńczyk dzięki przyspieszeniu gry i determinacji doprowadził do remisu w meczu.

Początek trzeciej partii zaczął się od gładko wygranego własnego serwisu Vassalo i ...trzeciej już wizyty na korcie turniejowej pomocy medycznej. Tenisiści zdołali jeszcze rozegrać dwa gemy, gdy Davidenko podjął trudną decyzje o poddaniu meczu. Tym samym nie będzie dane, aktualnie czwartemu w światowym rankingu zawodnikowi, obronić tytułu z zeszłego roku, jak również punktów, które Rosjanin zdobył w Sopocie w 2006 roku. Na pomeczowej konferencji Davidenko zapewniał jednak, że za rok znów pojawi się w Polsce na Orange Prokom Open. Argentyńczyk skomentował swoje spotkanie: – Moje zwycięstwo nie zależało do końca od umiejętności zaprezentowanych przeze mnie na korcie, a bardziej od tego, co na korcie pokazał Davidienko oraz od jego kontuzji. :lol:

źródło: wiadomosci24.pl

Klasyk sprzed trzech lat... Od rana kurs na Vasallo spadał z 2,4 na 1,30 tuż przed meczem. Po wygranym I secie przez Davydenke wzrósł do 1,34 :-D Potem sytuacja potoczyła się już według scenariusza. Obroty na tym rynku były niebotyczne, jednak na drugi dzień BF unieważniła wszystkie zakłady i zwróciła kase. Od tej pory nie wystawiała Davvdenki do oferty... Ruska oczywiście pczywiscie oczyszczono z zarzutów. :evil:

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Zawsze mowie ,ze ci roznej masci ustawiacze maja dosc tepe mozgi i sa za bardzo chciwi ,jeden wali przez drugiego .

Pamietam tamten mecz ,moj zaklad tez zostal uniewazniony .Zorientowalem sie dosyc szybko po wykresie BF ,ktos pojechal mocna kasa z 1.90 na 1.70 .Wolumen ,to jest cos ,czego nie da sie zatrzec .

Ostatnio tez byl podobny przypadek moze w troszke mniejszym zakresie - mecz Llodra -Raonic na AO ,kurs na Llodre systematycznie rosl ,w momencie jak sie zaczal mecz jakis chciwy wtajemniczony rzucil pieniadze zbijajac kurs na Raonica do 1.70 na ok 30 sek poczym wszystko wrocilo ,ale juz nie na swoje miejsce -chyba troszke osob zalapalo co sie swieci .

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dobrze pamiętam to spotkanie, przy stanie bodajże 4-0 czy 3-0 Caroline poprosiła o trenera i wtedy powiedział "Dojdź do 5-0 i skreczuj" na polskich forach od razu pojawiła się ta informacja i Polacy zaczęli ostro grać na Anne gdzie kurs z ponad 20 spadł do poniżej 2. Po kreczu na angielskich forach było bardzo gorąco i domagali się unieważnienia tego spotkania, oczywiście Betfair nie unieważnił go co było korzystne dla Polaków bo sporo zarobili, ale inni sporo na pewno przegrali. Takich sytuacji nie powinno być!!!

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie, niejedni to się majątku dorobili prawdopodobnie. Lay 1,01 za 100 euro zobowiązania daje 10.000e ...

... to mówi samo za siebie.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Temat został zarchiwizowany

Ten temat został przeniesiony do archiwum. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.