Skocz do zawartości
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Promowane odpowiedzi

Chyba już najwyższa pora na założenie własnego bloga, do którego będę wrzucał swoje przemyślenia i wyniki mojej gry na betfair, mam nadzieję, że efektywnej.

Na początek jeszcze dwa zdania na mój temat. Autobiografii tutaj nie będzie, bo kto by to czytał :-D Natomiast w wielkim skrócie wygląda to mnie więcej tak. W zakładach bukmacherskich byłem obecny nieco ponad 10 lat, jak nie trudno się domyślić z różnym skutkiem. O tradingu jako możliwości zarabiania dowiedziałem się jakieś dwa lata, a może półtora roku temu. Przez ten czas, aż do połowy lutego obecnego roku łączyłem te dwie rzeczy. Od niedawna przestałem. Od święta być może będą wyjątki, ale typowych zakładów na co dzień już nie przewiduje. Przestawienie się na handel okazało się pozytywne, bo druga połowa lutego zakończyła się na plus, niewielki, ale zawsze. Zobaczymy jak będzie teraz.

Na czym handluje. Jak na razie tylko i wyłącznie na rynkach piłki nożnej, tzw. gra "pre-play" i w przerwach. Wejścia in-play mnie nie interesują. Ten rodzaj gry testowałem swego czasu, wchodząc z pełną świadomością w rynek na żywo, jak i "niechcący". Efekty takiej gry były tak skrajnie różne, że podziękowałem. Być może zainteresuję się tenisem lub wyścigami konnymi na których swego czasu tez się trochę bawiłem, ale to pożyjemy, zobaczymy. Jeżeli chodzi natomiast o piłkę to jest mi obojętne na jakim rynku handluje, ale nie ukrywam, że najbardziej lubię HT/FT choć tu na ogół płynność nie powala na kolana i dokładny wynik, a konkretnie inny.

To tyle tytułem wstępu :-)

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • Odpowiedzi 97
  • Created
  • Ostatniej odpowiedzi

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Niedawno zaczął się sezon piłkarski pełną gębę, więc wyniki będą liczone od początku sezonu, czyli od 18 sierpnia - data umowna, ale można przyjąć, że początek sezonu to start ligi angielskiej, wiadom

Wczoraj chyba najlepsza przerwa jak dla mnie w tym sezonie, oczywiście pod kątem zysku. Na rynek u/o wchodziłem praktycznie od razu po zakończeniu pierwszej połowy, niespecjalnie czekając na ukształto

Ostatnie kilka dni listopada to w sumie dobry wynik, choć mogło i powinno być lepiej. Phila to ugrane jakieś 2 euro przed spotkaniem i reszta w przerwie pomiędzy 2 i 3 kwartą. Najpierw Phila była fawo

Posted Images

Początek miesiąca nie jest zły. Lwia część zysku została wypracowana na meczu Barcelony, dlatego też może dwa słowa o tym jak przebiegał handel na tym rynku.

Na dzień dobry dokonałem wieczornego zakupu po 6.60 i poczekałem z tym kursem do dnia meczu. Wieczorem wiadomo, serwowane są zazwyczaj największe promocje albo największe miny. Można się obudzić następnego dnia i lekko zdziwić już o poranku jak żółtki, a za nimi tłum dokonują niejednego przewrotu, ale do rzeczy. 2/3 stawki sprzedałem po 5.80 i 5.70, a kiedy wydawało się, że kurs poszybuje dalej w dół, nastąpiło odbicie czy korekta jak kto woli. Mało istotne, fakty są takie, że dokupiłem z powrotem po kursie 6.00 i stawka wróciła niemalże do stanu wyjścia. Trochę to trwało, ale rynek zaczął wracać na właściwe tory i jakiś czas po zakupie udało się systematycznie posprzedawać po 5.90 i 5.80.

I może jeszcze słówko na temat rynku under/over w meczu Realu, mowa o linii 5.5, tutaj handel odbywał się w przerwie. Tak na dobra sprawę był to jedyny rynek na którym można było przeprowadzić handel, przy wyniku 3-0 ciężko by było coś ugrać gdzie indziej. Piszę o tym rynku bo była tutaj zasadnicza różnica pomiędzy 4.5, a 5.5, na niższym rynku jak to często bywa, jakiś szpaner wrzucił 100k i zabawa się skończyła, za to na 5.5 była totalnie wolna amerykanka, praktycznie nikt nie wchodził z kwota przekraczającą 1k. Zanim kursy się ustabilizowały minęło niemalże 10 minut przerwy. W tym czasie dwa razy udało mi się wejść i wyjść z rynku. Obydwa wejścia były opłacalne. Szczerze mówiąc to sam byłem zaskoczony zachowaniem na tym rynku, stąd tylko dwa wejścia.

Jutro wyjeżdżam na kilka dni i wracam prawdopodobnie we wtorek. Przyda się trochę wolnego od neta i tradingu.

post-776-1306395729,72_thumb.jpg

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

W kwestii podsumowań to nie widzę potrzeby, żeby ustalać ich częstotliwość. Pewnie raz będą po dwóch dniach, a innym razem po tygodniu.

Ponieważ nieczęsto, przynajmniej mi takie trady się udają więc wrzucam tutaj greena z meczu Barcelony.

post-776-1306395729,82_thumb.jpg

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Witaj macerick! Bardzo ładny wynik zanotowałeś na meczu ligi hiszpańskiej. Czekamy na Twoje kolejne wpisy. Powodzenia!

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Witam :-)

Zapowiada się ciekawy blog.

A odpoczynek równie ważny jak trading. Po przerwie będzie świeższy umysł i ochota na handel również zostanie wzmożona ;)

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Zanim coś napiszę na temat dwóch poniższych rynków to myślę, że warto dodać, że jako jeden pewnie z nielicznych nie korzystam z żadnych nakładek, swój handel prowadzę tylko i wyłącznie przez stronę bf. Po drugie wypłaciłem przed wyjazdem coś około 20% swojego kapitału, niestety nie miałem innego wyjścia.

Kilka dni mnie nie było,a mimo tego jest trade z sobotniego meczu City. Wynika to z tego, że po pucharowym meczu The Citizens z Villą wygranym przez gospodarzy 3-0 wszedłem w over 2.5 po 1.89, niestety napisać, że na rynku obrót był mizerny jest sporym nadużyciem, bo go po prostu w ogóle nie było. W związku z powyższą sytuacją zamknąłem rynek ze stratą w piątek po południu, później już byłem bez dostępu do neta.

Jeżeli chodzi o rynek wczorajszy to tuz już było w miarę łatwo. Po bramce Barcy w ostatnich sekundach pierwszej połowy całkowicie zmieniło się nastawienie grających na drugą połowę. Wiadomo, że Barcelona nie ma w zwyczaju się bronić, a i w związku z niekorzystnym wynikiem Arsenal będzie musiał się otworzyć. Takie myślenie zapewne dominowało wśród grających czego wynikiem była spadkowa tendencja na overa, a co udało się wykorzystać wchodząc w sumie dość spokojnie ze stawką i trzy razy łapiąc po 2-3 ticki.

post-776-1306395737,63_thumb.jpg

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Środa to symboliczny minus, mógłby być wyższy, ale uratowała mnie przerwa kiedy zarobiłem kilkanaście euro na kupnie po 3.05 i sprzedaży po 3.00 i dokładny wynik. Tutaj pograłem na 2-2 i 3-3. Wejście po 17.5 i wyjście po 16.5, potem ponowny zakup po 18 i wychodzę po 17. Na 3-3 kupiłem po 70 i wychodziłem po 65. Najważniejsze jednak czemu taka mocna czerwień. Wytłumaczenie jest proste, mocne wejście i błędna ocena kursu na rynku. Zakupiłem over po 2, natomiast w pewnym momencie zahaczył nawet o 2.16, jednak czekałem spokojnie na rozwój sytuacji i koniec końców przed meczem poszło po 2.10, wcześniej dokupywałem jeszcze symbolicznie po kursach ponad 2. Liczyłem, że wcześniejsze wyniki angielskiej drużyny plus wyniki wtorkowe zrobią swoje, ale nic z tego.

Wczoraj już było zupełnie przyzwoicie. Zysk w głównej mierze opiera się na dwóch overach z meczu Leverkusen. Tym razem nie pomyliłem się w ocenie kursu, który był mocniej przeszacowany niż dzień wcześniej na rynku Milanu. Jednak zyski nie są tak duże bo i stawka była niższa niż dzień wcześniej.

Szkoda, że w przerwach na prawo i lewo porozstawiane były ściany, obrót znikomy i ciężko było myśleć o inwestowaniu. Udało się tylko dołożyć 4 euro do wyniku Leverkusen wypracowanego przed meczem i niestety tylko tyle.

post-776-1306395747,32_thumb.jpg

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Pomimo sporej wpadki na Tottenhamie to widzę że nieźle czujesz rynki under/over. U mnie te rynki słabo funkcjonują. Trzymaj tak dalej i niech rządzi zieleń.

Pozdro

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • 1 month later...

Najwyższa pora na reaktywację :-)

Na razie jeszcze nie o wynikach choć te są zadowalające jak na czas i budżet, którymi ostatnio dysponowałem, a dwa słowa "ludowych mądrości" ;-) na temat gry na rynkach HT/FT. Niewiele osób gra na tych rynkach, stąd też nie każdy wie kiedy wejść i czy w ogóle warto wchodzić na te rynki. Największym problemem, ale to nie dotyczy tylko HT/FT jest oczywiście płynność. Jednak na na tych najpopularniejszych ligach nie jest tak źle lub też w dniach, kiedy ilość spotkań jest stosunkowo niewielka. Najbardziej skorelowane z HT/FT jest rynek MO, co zapewne nikogo nie dziwi, jednak ze względu na niewielką płynność, a przez to łatwiejsze sterowanie takim rynkiem, nie można zakładać, że jeżeli mamy @2 na faworyta, to zawsze będzie @3.3 na HT/FT. Omawiany rynek ma też to do siebie, że dość wolno się rozkręca i największe obroty są zazwyczaj koło godziny przed meczem. Niby można tak napisać o każdym rynku, ale wchodząc na HT/FT nie ma sensu zakładać wcześniejszego wyjścia, bo często nawet nie bardzo jest jak to zrobić. Nie warto tutaj sugerować się ilością kasy w koszyku (na ogół większa gotówka znajduje się w jednym , max dwóch koszykach i wtedy podejmujemy decyzję czy warto to wziąć czy jednak odpuścić ten rynek - jeżeli ktoś wystawia większą kwotę, a kurs jest opłacalny, to trzeba się cieszyć, że udało nam się wejść w rynek po dobrym kursie, a nie traktować to jako ścianę która będzie stanowiła problem), wyjątkowo to dotyczy tego rynku, tak samo jak i trendem, który ciężko ustalić ze względu na niskie obroty. Ten rynek podąża za MO, to jasne, ale swoim własnym wolniejszym rytmem niż MO. Na koniec najważniejsze, jak ustalić czy warto wejść w rynek. O ile w każdym innym przypadku należy zwracać uwagę na żółtków o tyle tutaj to nie oni trzymają najwyższe kursy. W przypadku tego rynku punktem odniesienia jest bwin, który w 90% przypadków albo i lepiej ma najwyższy kurs na rynku. Jeżeli kurs na bf jest wyższy niż w bwin, a zakładamy spadek na MO to warto zainwestować swoją gotówkę na HT/FT. Jeden tick na HT/FT jest więcej warty niż na MO dlatego możemy zarobić zdecydowanie więcej, ale tez ryzyko jest tutaj większe, no ale wiadomo jedno bez drugiego nie istnieje.

Mam nadzieję, że udało mi się w jakimś stopniu przekonać do nieco większego zainteresowania się rynkiem HT/FT.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Też ostatnio przyglądam się rynkom HT/FT. Dziś obserwuję rynek Bayern - Bayer 2/2. I tak u buków najwyższy kurs to 7.5 tak na giełdzie ktoś wrzucił teraz 800e na 8.4 i nie wiem czy warto to grać.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • 4 months later...

Ostatni post w kwietniu,a mamy wrzesień. Hm, no trochę wody w rzece upłynęło. Czas odkopać ten temat na dobre, mam taka nadzieję. To był długi odpoczynek od tradingu, były tylko zakłady za drobne, ale nie one są celem nadrzędnym. Pora z powrotem się wczuć w rynki. Pożyjemy zobaczymy jak wiele się na nich zmieniło. Oby jak najmniej 02%20Laugh.png

Na razie jestem na AU po 3.3 na Man City. Oczywiscie to dopiero jutro, ale nie zaszkodzi wpasc na rynek wczesniej 01%20Smile.png Po tym co pokazują to granie AU ich spotkań to powinien być dochodowy interes. Do tej pory swietnie sie zarabiało na Barcie i Realu. Teraz mamy jeszcze City, bo United chyba jednak niekoniecznie. Oczywiscie mam tu na mysli wejscie w ten rynek po odpowiednim kursie i sprzedaz jak tłum bedzie wpadał przed meczem, a nie typowe zagranie bukmacherskie, zeby nie bylo watpliwosci.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Super, że wróciłeś do prowadzenia bloga. Mam nadzieję, że na dłużej. Jak już czytałeś w moim temacie zainteresowałem się rynkami HT/FT, a spowodował to Twój kwietniowy post :) Będę tu zaglądał.

Powodzenia.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Barcelona AU po 3.15 to chyba dobre rozwiązanie. w każdym bądź razie wygląda nawet sporo lepiej niż City po 3.30. W zależności od tego jak bedzie przebiegał mecz Barcelony pomysli sie jeszcze nad Realem. To chyba jedna z lepszych i bezpieczniejszych strategii na piłkarskie weekendy 01%20Smile.png Na razie na spokojnie. Chyba tez moje nastawienie uległo pewnej zmianie.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Skorzystałem z Twojej propozycji na City. Również udało mi się wczoraj kupić po kursie 3,30. Przed chwilą sprzedałem po 3,05. Kurs pewnie jeszcze spadnie, ale mi się spieszyło.

Powoli mi te propozycje z AU na murowanych, bramkostrzelnych faworytów otwierają oczy i widzę, że trading to nie odkładanie groszy na kupkę. Na City zarobiłem 3,22 euro niezależnie od wyniku przy wkładzie 41 euro, a więc to jest prawie 8% zysku.

DZIĘKI ;)

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wiem, ale chodziło mi o % zysku. Bo widzę że niekoniecznie musi to być symboliczny 1% albo nawet 0,5%. Zarabiając 4-5% można całkiem nieźle już na tym wyjść. No a czasami trafiają się perełki jak np. City dzisiaj.

A to ile dla kogo te procenty oznaczają to już indywidualna sprawa zależna od zasobności tradingowego portfela ;)

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj zobaczymy jak zachowa sie rynek HT/FT we Francji. Wiadomo nie jest to liga, która grzeszy płynnością, ale wybrałem mecz PSG, więc nie powinno byc źle. Rynek drużyny, która jest popularna wśród gamblerów ze względu na wyłożenie kasy przez szejka czy jakiegoś innego nowobogackiego.

W przeciwieństwie do Grzecha preferuje gre na 1/1 czy 2/2 innych rozwiązań raczej nie wprowadzam w zycie, może kiedys. Budżet nie powala więc i stawka na tym rynku nie jest zbyt wysoka, więc jakichs wielkich obaw nie mam co do wyjścia z rynku. Skupiłem trochę 2.22 i 2.24, na rynku zakładów buki trzymają niewiele ponad 2, bywa 2.10, zobaczymy co z tego wyjdzie. Wydaje mi się, że możemy zjechąc nawet do 2.10/2.12.

Dwa słowa odnośnie Barcelony. Udało sie szybko wyjśc z rynku po informacji na sb, że trzech gwiazdorków nie zagra. Szkoda, że tak wyszło, bo strata była dość bolesna, część udało sie odrobic dzieki wejsciu na o2.5 na wzrost. Bywa i tak, aczkolwiek sa to sytuacje sporadyczne, co potwierdziło City i później Real, który pieknie zjeżdzał. Zmieniam zdanie co do United, przynajmniej na razie, bo nie wiem ile czasu beda tak ofensywnie grali, ale warto to jednak wykorzystac.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.