ATP Monte Carlo poniedziałek 11.04
Jutro mam niestety cały dzień w robocie, a potem wieczór zajęty, więc nic nie obejrzę. Ale mogę rzucić sygestie gdzie może być jakiś trading dobry:
Bellucci - Garcia-Lopez.
H2H: 3-2 dla Ballucciego. 2-1 na mączce. Jedno spotkanie w mastersie (Indian Wells, kort twardy, 2010 rok). We wszystkich pięciu spotkaniach Bellucci wygrał pierwszego seta, co może się zdarzyć także i tu, ale nie obstawiłbym Bellucciego w tym meczu pomimo pozytywnego H2H, bo jest po prostu głupszy. Jego gra jest głupsza i jak się robi gorąco i mecz się przedłuża, to często brakuje mu planu "b". Napierdziela serwisem i forehandy po krosie i myśli, że to wystarczy. Brakuje mu bardzo finezji. Garcia-Lopez pod tym względem jest lepszym graczem, bo umie podnieść swój poziom podczas meczu. Bellucci odwrotnie - jego poziom opada w trakcie meczu. Tak więc jeśli Bellucci wygra pierwszego seta, to można powoli layować, bo Garcia-Lopez może odbić. Klasyczny moment na bet to Prowadzenie setem i jednym wczesnym breakiem w 2. secie. Wówczas powinno być ok 1,15-1,2 na Bellucciego, a stamtąd Garcia-Lopez może odrobić breaka i wyrównać mecz. Wówczas kurs skoczy na 1,5 i warto skontrować by nie było reda, ale zostawić greena na Garcia-Lopezie aż nie wyjdzie na prowadzenie breakiem w trzecim secie. Obaj mieli kiepski sezon, tylko Bellucci trochę powalczył w Quito, ale to Ameryka Południowa, więc jemu jako Brazylijczykowi mogło się tam udać parę meczy. Generalnie Bellucci jest podobnym typem zawodnika jak Verdasco i Monaco - zawsze można liczyć, że spieprzy wygrany mecz, szczególnie jeśli po drugiej stronie jest ktoś solidny o mocnych nerwach jak Bautista-Agut czy Simom. Garcia-Lppez też umie przytrzymać przeciwnika i wyciągnąć trudny mecz.
Ramos - Bautista-Agut
Bautista jeden z moich ulubionych. Po Miami odpoczywał, ale to dobrze, bo on też ma czasem różne kontuzje, więc przerwa na podleczenie się i roztrenowanie w spokoju może mu dobrze zrobić. Ramos gra w kratkę, ale potrafi zaskoczyć dobrą grą. Generalnie nic, co by mu dało szanse na awans do pierwszej dwudziestki kiedykolwiek, ale jak ma dzień to umie zagrać dobrze. Bautista potrafi rozpracować takiego nawet jak ten zaskoczy dobrą grą. Jeśli Ramos urwie pierwszego seta, to warto Bautistę obstawić po kursie w okolicach 2, a jak będzie przegrywał wczesnym breakiem w 2. secie to nawet po kursie 4-5.
Rosol - Bedene
Rosol to typowy grasz pierwszorundowy - tam może rozwalić niemal każdego. W późnych rundach gra mu siada i już nie jest tak kolorowo. Nad Bedene się zastanawiam czy nie wrzucić go do worka razem z Verdasco i spółką, bo czasem też potrafi grać bezmyślnie. Jeszcze sobie pomyślę czy by Rosola nie zagrać pre-play bez tradingu, bo kurs w okolicach 2 i spada, więc rynek wie co robi. Nie sądzę, aby odbił przed rozpoczęciem meczu. Może spaść nawet do 1,8. Argument przeciwko: Bedene 2-1 w H2H i 2-0 na mączce. Prześpię się z tym problemem.
Herbert - Pella
Coś mi kurs na Herberta za wysoki. Owszem, to gracz z kortów szybkich, ale ma potencjał i serwis, więc nie wiem czy nie za bardzo go bukmacherzy niedoceniają. Ale nie wiem czy warto grać in-play. Na pewno nie grałbym Pelli po tym kursie - to nie ulega wątpliwości.
Gasquet - Almagro
Wszystko tu się może zdarzyć. Może być długi trzysetowy mecz i wiele razy kurs może odbijać. Ale nie musi. Jak ktoś lubi rzucać kasą w tę i spowrotem to można zacząć od niskiej stawki, a potem pomnażać, ale nie co kilka ticków, bo to bez sensu, ale co break lub set. Ale to już jak kto uważa. Trzeba obserwować mecz. Almagro na mączce potrafi być bardzo groźny, zważywszy, że jak jest w formie to jest bodajże top 5, którzy rąbią najwięcej asów w sezonie. Ale wraca do gry po kontuzji i jego forma jest enigmą. A za to enigmą nie jest to, że woli bawić się z dziewczynkami zamiast trenować i grać. Tipsarevic o nim mówił, że to najwiekszy plejboj w tourze
Paire przegrał wHouston z Monaco w pierwszej rundzie, ale Monaco nie grał źle, a Paire też pokazał coś, co może wskazywać na mocne przygotowania do mączkowego sezonu. Jeśli przegra pierwszego seta to też można backować, bo kurs powinien odbić w dół. Paire lubi wyciągać mecze ze stanu 0-1 w setach. I to można mieć na uwadze. A Cervantes przestawił się z Challengerów na ATP w tym sezonie, a to przejście jest zawsze problematyczne, więc nie ma co liczyć na wielką stabilizacje formy. Nie zdziwię się jeśli Paire wyciągnie ze stanu 0-1.
I największy zgniłek: Thiem. Uważać i nie obstawiać. Zmienił rakietę. Z Heada na Babolata. Zupełnie tej decyzji nie rozumiem. Jak dla mnie jest totalnie głupia. Jak Dimitrov zmienił rok temu to spieprzył sobie sezon z tego powodu, a w Rotterdamie przerał z Mullerem (kurs 4 - najlepszy i najpewniejszy zakład poprzedniego sezonu). Zmiana rakiety zawsze rozmontowuje grę. Ferrer też zmienił i zobaczcie jaką padaczkę gra w tym sezonie. Jak już to było zmieniać 10 lat temu, a nie w wieku 34 lat
I od razu na wtorek: Verdasco - Delbonis może tu być klasyczny mechanizm wygrany turniej/przegrana w pierwszej rundzie kolejnego. Jak podniósł trofeum to trudno żeby nie spoczął na laurach choćby na moment. Utrzymanie koncentracji i poziomu gry po wygranym turnieju jest trudne i niewielu to potrafi. A jak po drugiej stronie jest gracz, który jest w stanie przycisnąć go po całości to już zupełnie sytuacja w 100% do grania. Vedasco taki z pewnością jest pomimo swojej słabej głowy. Jako były zawodnik z top 10 o fenomenalnym forehandzie i generalnie o wiele bardziej utalentowany niż osiągnięcia w jego karierze, może spokojnie to wygrać w dwóch setach. Kurs na pewno na niego spadnie, więc pre-play warto obstawić już dziś.
Edit: Sean Calvert też twierdzi, że Bautista nie będzie miał tak łatwo, ale kurs 3,0 na Ramosa to za mało. Za duży respek mam do Bautisty, by tak bez powodu grać przeciwko niemu kiedy wiem, że jest o klasę lepszym graczem. Jakbym zaobserwował jakiś istotny czynnik np. kontuzja to tak, ale nie tutaj. Prawie na pewno gralbym tutaj Bautiste jeśli Ramos urwie pierwszego seta.
- Barbarossa, sidney-trd i yavor zareagowali na to
-
3
5 komentarzy
Promowane komentarze