Dzień 1
Warto było wczoraj czekać do 2 w nocy. W meczu Chile-Panama udało się ugrać parę euro przed meczem oraz parę w trakcje przerwy. Ponieważ Chile wygrywało do przerwy i miałem jeszcze otwarty zakład na nich postanowiłem poczekać parę minut 2 połowy aż kurs trochę spanie i odkupi mi zakład. Szybki gol na początku drugiej połowy i mogłem się cieszyć z o wiele większego zysku. Postanowiłem po grać również na Argentynę pre-play, oczywiście na back (kurs około 1.2). Zazwyczaj gdy kurs na faworyta jest tak niski to spada zarówno tuż przed meczem jak i już w pierwszych jego minutach. Znowu chciałem chwile poczekać by zwiększyć zysk. Dwa szybkie gole dla Argentyny i kolejny ładny green. Zazwyczaj grając unikam takiego ryzyka ale wczoraj się opłaciło
Zagrane rynki: 4
Greeny: 5
Redy: 0
Na zero: 0
Zysk/ Strata: 78.30 euro
2 komentarze
Promowane komentarze