Skocz do zawartości
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Promowane odpowiedzi

Zerowy weekend...

W sobotę handlowałem bardzo niewiele. W meczu Aston Villa - West Brom przy spadającym underze 2,5 kupiłem back 0-0 po 11,50, a także lay overa 1,5 po 1,36. Z obu rynków wyszedłem na zero. Na u/o 1,5 spokojnie mogłem złapać 1 ticka ale liczyłem, że przynajmniej uda się złapać ze 2-3 ticki. Tak się jednak nie stało i przed rozpoczęciem meczu wyszedłem bez zysku.

Bardzo podobny przebieg zdarzeń miałem na rynku u/o 1,5 meczu Wolves - Swansea. Tutaj również miałem lay overka po 1,39 od razu stanąłem z kontrą na 1,42, jednak kurs tam już nie dotarł i musiałem wychodzić na zero.

Ogólnie sobotnie rynki cs ligi angielskiej były w moim odczuciu jakieś nudne i usypiające. Brakowało mi płynności z ligi mistrzów :)

Później już nic nie handlowałem, a ze znajomymi zorganizowaliśmy mały turniej w pokerka i tak już zleciało popołudnie i wieczór. (poker oczywiście bez nagród rzeczowych :D) Niedzielę z braku czasu już w ogóle nic nie handlowałem.

post-28-0-42322100-1319464809_thumb.png

Dzisiaj przyglądam się jedynie spotkaniu Brighton - West Ham. Na rynku cs 0-0 stoję na początku kolejki w koszyku 14,0 ale kurs już spadł tick niżej i raczej nic z tego nie będzie. Chyba, że under by trochę podskoczył to może by coś jeszcze z tego było...

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • Odpowiedzi 317
  • Created
  • Ostatniej odpowiedzi

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Weekend mimo, że handlowałem tylko w sobotę kilka meczy bardzo udany. Bardzo niewiele brakło, a 100e dniówki byłoby osiągnięte. Poniżej podsumowanie: Dzień rozpocząłem od obserwacji rynkó

Handel w ostatni dzień listopada mogę uznać za naprawdę udany. Wszystko za sprawą praktycznie 2 meczy Ligii Europejskiej. Oby w kolejnym miesiącu pojawiały się równie udane dniówki. Poniżej podsumowan

Czwartkowe potyczki z Ligą Europejską zakończone bardzo pozytywnie. Na rynkach MO oraz U/O działo się bardzo dużo. Co chwilę można było zauważyć większe bądź mniejsze wybicia/spadki. Będąc wystarczają

Posted Images

Na 0-0 West Hamu jednak udało się co nieco zarobić. Under podskoczył trochę na 2,06 co najprawdopodobniej spowodowało, że 0-0 wróciło z powrotem na 13,5 i niewielkie ilości pieniędzy pobierały się również z 14,0. A że moja stawka była ulokowana na samym początku w tym koszyku spokojnie złapałem ticka.

post-28-0-46496200-1319481450_thumb.png

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

W przerwie meczu Brighton - West Ham powiększyłem jeszcze greena o kilka euro. Wynik do przerwy 0-1 i na taki właśnie rynek cs wszedłem. Zaraz po gwizdku sędziego kończącym pierwszą część spotkania ustawiłem się szybko w koszyku 4,6. Kurs utrzymywał się tick niżej. Na chwilę jednak podskoczył i znów dzięki temu, że byłem ustawiony na samym początku kolejki moja stawka została przyjęta. Oddałem wszystko z zyskiem 1 ticka po 4,5.

post-28-0-23970700-1319485900_thumb.png

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wczorajszy dzień mogę zaliczyć do udanych. Handlowałem na 4 rynkach i ze wszystkich udało się wyjść z zyskiem.

Największy zysk wypracowałem na rynku cs 0-0 Sevilla - Santander. Z samego rana przeanalizowałem spotkanie i patrząc na ostatnie 5 meczy obu drużyn zarówno gospodarze jak i goście zaliczyli 4 underowe spotkania i tylko po 1 overowym. Na dodatek Sevilla w tych 5 spotkaniach aż 3-krotnie remisowała bezbramkowo. Mecze Racingu natomiast 2-krotnie kończyły się wynikiem 0-0. Under 2,5 utrzymywał się gdzieś na poziomie 2,02/2,04. Od razu bez wahania ustawiłem się w koszykach 15,0 oraz 14,5 gdzie kolejno przyjęło mi się 136 i 250 euro. Przez długi czas nic się nie działo na tym rynku, popołudniu dopiero under zaczął trochę spadać i postanowiłem wystawić swoją kontrę na 13,0. Musiałem wyjść na jakaś godzinkę z domu ale widząc w miarę stabilną sytuację na rynku nie zamykałem mojej transakcji licząc, że kurs spadnie. Gdy wróciłem po obrotach widziałem, że prawie 4k było przehandlowane na 13,5 lecz 13,0 nikt nie ruszył. Under trochę podskoczył i dosyć spora ściana pojawiła się bodajże na lay'u 2,02. 0-0 też odbiło z powrotem 1 tick i bojąc się o to, że under skoczy jeszcze wyżej postanowiłem spróbować zamknąć wszystko po 14,0. Powoli, powoli moja kontra była przyjmowana. W pewnym momencie under znów zaczął spadać i momentalnie ktoś przyłożył 2k i wykupił wszystko z 14,0 oraz 13,5. W tym momencie na zielono świeciło mi się coś około 20e.

Na 20 min przed rozpoczęciem spotkania po raz kolejny wszedłem w ten rynek. Wykorzystując kolejne spadki undera szybko wykupiłem prawie wszystko z koszyka 13,0 i po kilku minutach odsprzedałem z zyskiem 1 ticka po 12,5. Green wyglądał już dużo okazalej :)

Później po raz trzeci wszedłem na rynek cs tego meczu w przerwie. Przy stanie 1-0 właśnie na tym wyniku ustawiłem się na 4,20 i spokojnie czekałem. Myślałem, że już nic z tego nie będzie bo kurs znajdował się w granicach 4,0/3,95. Po upływie około 5 min podskoczył i szybko mój back został przyjęty po czym odsprzedałem po 4,10.

Poniżej screen z handlu przedmeczowego:

post-28-0-76700800-1319617921_thumb.png

Kolejnym rynkiem, w którym handel rozpocząłem z rana był cs 0-3 w meczu Granada - Barcelona. Tutaj over 2,5 stał już bardzo nisko i jego wzrost o kilka ticków z 1,53 na 1,58 spowodował delikatne spadki na 0-3. Wcisnąłem się w kolejkę po 7,20 z tick offsetem i co mi się przyjęło na backu to szybko było odsprzedawane po 7,00. I w ten spsób przehandlowałem 350e wychodząc z greenem na 9,50e. Trochę jestem na siebie zły, że widząc dość mocno wybijający over nie wszedłem od razu na cs 0-0. Po chwili dopiero się zorientowałem ale było już za późno. A można było tam naprawdę ładną kaskę wyciągnąć. Na kursie 42 i 40 widziałem obroty koło 2k a później zaglądałem jeszcze na ten rynek to kurs spadł nawet do 32. Przed samym meczem już nie sprawdzałem jak to wyglądało.

W spotkaniu Carling Cup Aldershot - Man Utd chciałem zagrać podobnie jak na meczu Barcy z tickoffsetem lecz w miedzyczasie kursy na Utd oraz over zaczęły wzrastać i połowę stawki oddałem na zero a resztę ze z niewielką stratą 1 ticka.

Stratę udało mi się to odrobić na cs 0-0. Tutaj też trochę przyspałem ale over co chwilę szedł do góry i kupiłem w pewnym momencie 0-0 po 22 od razu wystawiłem kontrę 2 ticki niżej gdzie zgarnąłbym około 40e. Kurs spadł na 21 gdzie na backu stanęło już ponad 1k. Niestety szybko się to rozeszło i kurs znów wrócił na 22/21. Do rozpoczęcia meczu zostało już bardzo niewiele i niewilką część stawki oddałem z zyskiem po 21 a resztę po 22. Spokojnie mogłem sprzedawać wszystko od razu po 21 miałbym wtedy koło 20e zysku lecz liczyłem na trochę więcej. Może gdyby do rozpoczęcia meczu było trochę więcej czasu kurs spadłby jeszcze do tych 20. Czasami warto ustawiać się niżej z kontrą a nie tylko grać na 1 tick, ale często jest tak, że przed pierwszym gwizdkiem masa ludzi chcę odsprzedawać żeby nie wchodzić in play i wypycha ten kurs do góry...

W innym spotkaniu Curling Cup: Arsenal - Bolton wszedłem jedynie w przerwie na cs 0-0 i za 230e bo wiecej mi się nie przyjęło przeprowadziłem transakcję 5,00 >> 4,90.

Podsumowanie całego dnia:

post-28-0-90524100-1319621561_thumb.png

Dzisiaj meczy bardzo dużo niestety czasu na handel niewiele. Może wieczorem będzie go trochę więcej i uda się wychwycić jakieś ruchy na cs.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dzięki wielkie :). Masakra ile tam można było na tym rynku zarobić... Jakbyś Grzech kupił po 42 to ładny greenek by powstał. Tylko druga sprawa pewnie by się tak długo nie trzymało tej transakcji bo kto by się spodziewał aż takiego zjazdu. Trzeba się przyjrzeć następnej kolejce z udziałem Barcy bo to już ich drugi under z rzędu.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Tak jak przypuszczałem czasu na wczorajszy handel nie było za dużo. Udało mi się przeprowadzić tylko dwie transakcje, gdzie z jednej wyszedłem z greenem natomiast z drugiej już z redem.

Zacznę może od zielonego kolorku, który najpierw wypracowałem. Rynek to cs 0-0 Everton - Chelsea. Wszedłem na niego na około godzinę przed rozpoczęciem. Widząc ostry wzrost The Blues i spadający under szybko zaatakowałem 0-0 po 13,5. Od samego początku wszedłem tu aby złapać co najwyżej 1 ticka. Długo nie musiałem czekać, under spadł jeszcze niżej do około 1,94 i mój lay na 13,0 szybko został przyjęty. Nawet na 12,5 kilka tys. euro było obrócone. Później sytuacja się odwróciła. Under z powrotem poszybował do góry na około 2,04, a kurs na gości po mocnych wzrostach zaczął spadać co oczywiście spowodowało, że 0-0 również wróciło do wyjściowego kursu.

post-28-0-99099400-1319710984_thumb.png

Rynek, z którego musiałem wychodzić z redem to cs 0-0 Real M - Villarreal. Wszystko się zaczęło od mojej obserwacji overa 2,5 w tym meczu. W pewnym momencie dość dużo pieniędzy było obracane w przedziale 1,33-1,36. Ustawiłem się więc z 2k na lay'u po kursie 1,34 licząc na ticka a może nawet dwa. Nic jednak z mojej stawki się nie przyjęło i kurs skoczył na 1,38. Widząc taki obrót sprawy wszedłem szybko na 0-0 i wziąłem back po 38. Szybko po mnie pojawiła się kolejna gotówka i po chwili na 38 stało ponad 1k. Niechętnie jednak skupywany był kurs 36 gdzie miałem swoją kontrę. Overek przez większość czasu stał w miejscu, a na około 10min przed rozpoczęciem spotkania spadł 1 tick. Koszyk 36 na 0-0 ciągle był skubany przez niewielkie pieniądze i tym sposobem z mojej kontry wzięło się jedynie 88e. Ktoś później wykupił cały back z 38 i coraz to więcej pieniędzy pojawiało się na lay'u 38. Też w sumie mogłem przesunąć tam moją kontrę i spokojnie by się przyjęła. Wyszedł bym wtedy z niewielkim zyskiem 4e. Stałem jednak na samym początku w koszyku 36 i postanowiłem sobie, że albo przyjmie mi się reszta pieniędzy po 36 albo jak się to nie uda na sekundy przed gwizdkiem to wyjdę ze stratą po 40. Musiałem wybrać drugą opcję. Nie żałuję tej decyzji bo jakby over skoczył ze 2 ticki, a na pewno była taka szansa to 0-0 spokojnie by spadło do 36 i miałbym kolejnego greena na 20e.

post-28-0-65810400-1319711792_thumb.png

post-28-0-34253500-1319711874_thumb.png

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Czwartkowy handel dość nudny. Wydawało mi się, że dwa spotkania hiszpańskiej i jedno włoskiej ligi będą się cieszyć dużym zainteresowaniem. Było jednak inaczej, szczególnie na rynkach cs. Przez cały dzień praktycznie nic się nie działo. Kwoty jakie się przyjmowały rzadko kiedy były trzycyfrowe...

Pierwszy rynek, w który wszedłem na około 1,5h przed rozpoczęciem to cs 0-0 w meczu Espanyol - Betis. Kurs wydawał mi się tam trochę zawyżony w stosunku do undera w dodatku ten zaczął jeszcze spadać. Kupiłem więc 0-0 po kursie 11,0 licząc na spadek do 10,0. Jednak mimo kolejnego niewielkiego spadku undera niechętnie pobierane były pieniądze nawet z koszyka 10,5, gdzie obrócono coś koło 2,5k euro. Widząc takie coś na postanowiłem wyjść z tego rynku na zero.

W przerwie meczu jeszcze raz wszedłem na ten rynek. Ustawiłem się na 3,85, niewielka ilość pieniędzy się przyjęła i ktoś rzucił ponad 5k powodując spadek kursu o 4 ticki. Mogłem wygodzić z greenem 2e lecz postanowiłem zostawić sobie freebetam gdzie przy utrzymaniu się bezbramkowego remisu miałbym prawie 10e. W innym przypadku wyszedłbym bez zysku/straty. Długo się utrzymywało 0-0 jednak w 75 min Pandiani bardzo ładnym uderzeniem głową strzelił jak się później okazało jedynego gola w tym meczu.

Bardzo podobna sytuacja miała miejsce w przerwie na 0-0 drugiego meczu hiszpańskiej ligi. Również wpadł ktoś z 5k i zepchnął kurs kilka ticków w dół.

post-28-0-73265800-1319796824_thumb.png

Wszedłem także w cs 0-0 Bilbao - Atletico. Tutaj under zanotował wcześniej mały wzrost. Gdy zaczął lekko spadać ustawiłem się na 0-0 po kursie 13,5 gdzie stało około 200e. W porównaniu z rynkiem powyżej zmniejszyłem trochę stawkę. Kilka dobrych minut czekania i wszystko zostało przyjęte. Do rozpoczęcia meczu było już niewiele czasu więc ustawiłem kontrę tick niżej po 13,0. Mimo iż stało tam dość sporo pieniędzy mój lay dość szybko został przyjęty i mogłem wyjść z rynku z greenem.

post-28-0-73265800-1319796824_thumb.png

Dziś jedyny mecz jaki obserwuję to Freiburg - Leverkusen, jednak obroty na cs jak do tej pory są tak mizerne, że raczej trzeba będzie poczekać do wieczora.

Edytowane przez leno
Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Leno super prowadzisz blog!;-) Same konkrety i obszerność wpisów przyczyniają się do wysokiej oceny, ale greeny również zachęcające;-) Blogi pro już przed Tobą, a prowadząc taki dziennik majowa podróż 'przedślubna' stoi otworem;-D Gratuluje wyników, oby było jeszcze lepiej...;-) Powodzenia!

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dzięki Panie Adminie za miłe słowa :) Pewnie mogło by być jeszcze lepiej jakby nie ograniczenia czasowe...

Sobota właśnie spędzona w pracy i bardzo ograniczony czas na handel. Wczorajsze spotkania nożnej były bardzo fajnie rozłożone czasowo i pewnie dlatego płynność była bardzo dobra. Przez cały dzień zaliczyłem jedynie 3 wejścia.

Pierwszy rynek to oczywiście najwcześniej rozpoczynające się spotkanie Premier League Everton - Man Utd. Już od rana czaiłem się na rynku cs 0-0 żeby kupić tam back po kursie 14,0. Z rana jednak płynność jest zazwyczaj słaba a nie miałem wystarczająco czasu żeby to kontrolować. Później przed meczem under spadł kilka ticków, skusiłem się więc na 0-0 po 13,5. Dość długo kurs utrzymywał się na tym poziomie delikatnie skubiąc 13,0. Under po spadku również utrzymywał się na stałym poziomie jednak w pewnym momencie zaczął iść w górę. Co oczywiście pociągnęło za sobą 0-0 i w tej sytuacji byłem zmuszony wychodzić na zero.

Identyczną sytuację miałem na rynku cs 0-0 meczu Chelsea - Arsenal. Under zachował się tak samo. Szybki zakup i wyjście na zero gdy under wrócił do wyjściowej pozycji.

Wcześniej pisałem gdzieś o obserwacji undera Barcelony w przyszłych meczach ze względu na ostatnie ich wyniki. Jak się okazało zachowanie kursu było niemalże identyczne jak ostatnio. Over 2,5 ustawiony bardzo nisko w pewnym momencie zaczyna ostro wybijać do góry powodując kolejny raz mega spadki na cs 0-0. Kurs spadał od 46 bądź 44 już nie pamiętam, a zatrzymał się na 32 blink.png

Trochę spóźniony wszedłem w ten rynek i udało się złapać tylko 1 ticka ale o takiej wadze to i tick jest bardzo atrakcyjny.

post-28-0-61006000-1319969797_thumb.png

Dzisiaj wszedłem na 0-0 Gijon - Bilbao ale mimo dużych spadków na underze 0-0 stoi w miejscu i próbuję wyjść z tego bagna na zero... Najprawdopodobniej w dzisiejszym dniu będzie to mój jedyny rynek. Pozdrawiam

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wcześniej pisałem gdzieś o obserwacji undera Barcelony w przyszłych meczach ze względu na ostatnie ich wyniki. Jak się okazało zachowanie kursu było niemalże identyczne jak ostatnio. Over 2,5 ustawiony bardzo nisko w pewnym momencie zaczyna ostro wybijać do góry powodując kolejny raz mega spadki na cs 0-0. Kurs spadał od 46 bądź 44 już nie pamiętam, a zatrzymał się na 32 blink.png

Trochę spóźniony wszedłem w ten rynek i udało się złapać tylko 1 ticka ale o takiej wadze to i tick jest bardzo atrakcyjny.

post-28-0-61006000-1319969797_thumb.png

Gdybyś tylko taką stawką wszedł po kursie podanym przez mavericka...;-)) Dzień zakończyłbyś wyśmienicie.. 500e z 4,4 --> 3,2 daje coś w okolicach 190euro;-) Nie mniej jednak jest się z czego cieszyć!;-)

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Nawet nie liczyłem jaki by to green wyszedł przy takim spadku. Ale pewnie i tak bym nie wytrzymał psychicznie i wcześniej bym wychodził. Ale na tym rynku spokojnie można było skalpować po 1 ticku i przeprowadzić kilka takich akcji.

Pewnie green na 30e cieszy a w przyszłości może się już inaczej wykorzysta taki ryneczek :)

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Całkiem udana inauguracja nowego miesiąca.

Handel rozpocząłem od spotkania Arsenal - Marsylia. Wzrost kursu na gospodarzy oraz spadek undera przyczynił się do mojej decyzji o zakupie 0-0 po kursie 14,5. Wszystko ładnie poleciało kilka tickow ale był mały problem, przyjęło mi się niecałe 3e i oddając to po kursie 13,0 wyszedł mega green na 0,13e :)

Później już opuściłem rynek Arsenalu i przerzuciłem się na MO innej londyńskiej drużyny Chelsea, która podejmowała na obcy stadionie Racing Genk. Ustawiłem się na lay'u Chelsea z 2k po kursie 1,30 licząc na zysk choć jednego ticka. Jednak gdy moja stawka została przyjęta i z 1,30 coraz szybciej znikały pieniądze, a 1,31 było skubane od czasu do czasu za niewielkie pieniądze postanowiłem wyjść z tego na zero. Kurs następnie spadł 1 tick by później skoczyć kilka do góry. Przed samym meczem Back dostępny był po 1,34.

Najciekawsze spotkanie zostawiłem na koniec. A był to pojedynek Plzen - Barcelona. Na ten rynek zaglądałem co chwilę licząc na podobne wybicia overa jakie miały miejsce w spotkaniach z udziałem Barcy. Na około 1 godzinę przed rozpoczęciem takie właśnie miało miejsce. Over zaczął wybijać do góry i nawet kurs na Barce skoczył 1-2 ticki. Bez wahania wziąłem stawkę 500 i wziąłem co się dało z koszyka 28 na rynku cs 0-0 i czekałem. Zgodnie z planem kurs spadał dalej niestety jednak całość stawki nie została przyjęta. Over ciągle piął się w górę wiec nie spieszyłem się zbytnio z oddaniem 0-0. Dopiero na około 30 min przed pierwszym gwizdkiem zamknąłem transakcje po kursie 25 czyli zarobione 3 ładne ticki. Najniżej kurs zszedł do 23, ale wiadomo, że idealnie z rynku wyjść się nie da. I tak jestem zadowolony z tych 3 ticków, które dały greena na niecałe 40e. Pomocne w tym na pewno były ostatnie obserwacje rynku cs 0-0 z udziałem Barcy, o których pisałem wyżej. Tam złapałem max 1 ticka i żałowałem, że tak długo zwlekałem z wejściem i kurs leciał beze mnie. Tutaj już widziałem czego się mogę spodziewać i bez wahania po wzrostach overa i Barcelony zaatakowałem 0-0 co przyniosło ładny rezultat.

post-28-0-34937000-1320226150_thumb.png

post-28-0-35562000-1320226165_thumb.png

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wczorajsze zmagania z Ligą Mistrzów zakończone z trochę gorszym wynikiem niż wtorkowe ale najważniejsze, że na zielono :)

W spotkaniu Inter - Lille handlowałem na rynku MO oraz CS 0-0. Wykres kursu gospodarzy na rynku MO wyglądał w ten sposób, że kurs wybijał ostro do góry, później delikatny spadek przez jakiś czas i kolejne wybicie po czym znów następował powolny spadek i tak kilkakrotnie. Postanowiłem więc ustawić się z Layem na 2,32 z myślą żeby złapać choć 1 ticka. Kiedy moje pieniądze zaczęły się pobierać kurs mocno wystrzelił do góry. Przyjęło mi się jednak tylko 23e i część z tego oddałem po 2,34 a część po 2,42 gdy kurs wystrzelił do góry. Szkoda, że nikt przed tym wybiciem nie pokusił się i nie wziął większego Backa :)

Jeżeli chodzi o CS 0-0 w tym meczu to przesiedziałem tam dosłownie pół dnia. Under delikatnie spadał więc wziąłem Back 0-0 po kursie 11,0. Od ręki miałem około 300e reszta powoli mi się przyjmowała. Trochę jestem tutaj zły na siebie. Od razu mogłem wystawić kontrę po 10,5 a nie liczyć na większy spadek. Bardzo słabo pobierało się 10,5 ale w pewnym momencie ktoś mocniej uderzył i spokojnie by moją kontrę wykupił. Wtedy ustawiłem się właśnie z Layem na 10,5. Jednak nic tam się nie działo, a kwoty jakie były przyjmowane to maksymalnie 10e... Czekałem, czekałem, aż wreszcie under postanowił zrobić jakieś zamieszanie i wybił kilka ticków w górę. Oczywiście wywołało to panikę na 0-0 i szybko znikała kasa z koszyka 11,0. Bojąc się, że under dalej pójdzie do góry również wyszedłem po 11,0. Jak się później okazało był to tylko chwilowy wybryk. Under wrócił na swoje miejsce, a nawet spadł jeszcze 2-3 ticki powodując coraz to większe obroty na 10,5. Szkoda tego rynku bo spędziłem przy niem naprawdę dużo czasu a odwdzięczył mi się zerem.

Następny rynek to CS 0-0 Bayern Monachium - Napoli. Tutaj handlowałem już na niewiele przed rozpoczęciem meczu. Bodajże na 45 min. przed. Widząc wybicie undera chwilę się zawahałem, wpisałem stawkę 350e i zaatakowałem 0-0 po kursie 18,0. Niestety przez to zawahanie ktoś mnie uprzedził i z mojej stawki wzięło się jedynie 13e po czym oddałem to po 17,5. Nawet tego nie greenowałem bo nie było sensu i zostawiłem na pastwę losu :)

Przyszła pora na ostatni rynek, który przyniósł mi największe korzyści, a więc CS 0-0 Man Utd - Otelul. Ten rynek też dość dużo obserwowałem. Liczyłem, że dość niski over wybije do góry podobnie jak ten Barcelony z wtorku co będę mógł wykorzystać na 0-0. Takie jednak nie nastąpiło. Kurs szedł raz kilka ticków do góry by za chwilę znów wrócić z powrotem. Tak samo raz w górę a raz w dół szedł kurs na 0-0. Pieniądze pobierały się z koszyków 32, 30 oraz 29. Postanowiłem więc ustawić się na tym największym. I tak na niecałą godzinę przed meczem moja stawka powoli była przyjmowana i od razu wystawiałem kontrę po 30. Z 32 przyjęło mi się wszystko jednak kontry już nie zdążyłem oddać w całości gdyż lada moment rozpoczynało się spotkanie.

post-28-0-80823400-1320316280_thumb.png

post-28-0-77355700-1320316297_thumb.png

Dzisiaj Liga Europejska. Na razie ruch na rynkach CS dosyć słaby, więc handel trzeba będzie rozpocząć trochę później. Spotkań bardzo dużo co przyczyni się na pewno do słabszej płynności. Ale zobaczymy może będzie dobrze :)

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Czwartkowe potyczki z Ligą Europejską zakończone bardzo pozytywnie. Na rynkach MO oraz U/O działo się bardzo dużo. Co chwilę można było zauważyć większe bądź mniejsze wybicia/spadki. Będąc wystarczająco szybkim można było na prawdę dużo zarobić. U mnie dniówka wygląda bardzo ładnie. Mimo iż kilkakrotnie zbyt długo zwlekałem z wejściem, a po chwili już nie było nawet co zbierać to wypracowałem dniówkę na 86e. Niewiele zabrakło i udało by się przebić barierę 100e. Na jednym rynku nie znalazł się jednak chętny na moją kontrę i musiałem szybko uciekać za minimalnym redem aby nie wejść in play. Poniżej screen z całego dnia:

post-28-0-59511400-1320430335_thumb.png

Rynki gdzie zyski są dość skromne to głównie te, w których zawiódł mój refleks i pewność siebie. Zamiast od razu wchodzić wyczekiwałem zbyt długo i zazwyczaj musiałem brać to co było dostępne niżej bądź przyjmowały mi się niewielkie części moich stawek. Poniżej postaram się opisać najciekawsze rynki.

Maccabi Tel Aviv - Stoke CS 0-0

Rynek, na który wszedłem najwcześniej. Koło południa under 2.5 spadł kilka ticków i od razu zdecydowałem się na szybki zakup po 11.5 gdzie przyjęło mi się jedynie 74e, a także po 11.0 i tutaj już pochłonięta został cała moja stawka 500e. Wystawiłem kontrę na 10.5, przyjęło się już 235e po czym kurs niespodziewanie poszedł do góry. Najpierw na 11.0 co już mnie dziwiło przy obecnych kursach na MO praz U/O, a następnie nawet zniknęło wszystko z 11.5 i kurs na tym poziomie utrzymywał się dość długo. Przez dobre 2-3 godziny nic się na tym rynku nie działo, lecz gdy under znów delikatnie spadł poszły 2 bardzo mocne backi i kurs spadł do 10.5. Nic jednak z tego koszyka się już nie pobierało. Po chwili znów ktoś bardzo się starał żeby wypchnąć ten kurs. I tak powoli zeszło wszystko z 11.0. Ustawiłem się wtedy w kolejce po Back po kursie 11.5. Długo nie musiałem czekać, a całość została przyjęta a mało tego na layu 11.5 stanęło ponad 2k. Dziwne było to zachowanie rynku. W tym samym czasie zaglądałem na rynki Tottenhamu i Birmingham gdzie przy zbliżonym kursie na under oraz nawet większymi faworytami niż Stoke w tych meczach kurs na 0-0 był dużo niżej. Zachowałem spokój i czekałem z moją kontrą ustawioną w całości na 11.0. Na około 1.5h przed rozpoczęciem spotkania under znów spadł kilka ticków co ponownie spowodowało pojawienie się mocnych uderzeń na 11.5 oraz 11.0. Mój Lay został przyjęty i mogłem się cieszyć z pierwszego greena w tym dniu.

post-28-0-63754400-1320432629_thumb.png

Rubin Kazań - Tottenham CS 0-0

Z rana można było złapać tutaj dość ładny spadek na 0-0, mnie jednak on ominął. Wszedłem tutaj dopiero około godziny 17.00 czyli na godzinę przed pierwszym gwizdkiem. Również spadający under przyczynił się do mojej decyzji o wejściu na 0-0. Zrobiłem małe zakupy po 10.5 wystawiając kontrę tick niżej po 10.0. Długo nie musiałem czekać i green na ponad 20e już się świecił. Pomyślałem może by tak ponowić taką operację :). Tak też zrobiłem, znów przyjęło mi się po 10.5 i liczyłem na sprzedaż po 10.0. Jednak czasu było już coraz mniej, z koszyka 10.5 coraz szybciej znikały pieniądze, a na 10.0 czekało pewnie mnóstwo traderów ze swoim layem. Widząc już małe szanse odsprzedaży z zyskiem postanowiłem nie ryzykować bo przecież już było zielono i wyszedłem z tej drugiej transakcji na zero.

post-28-0-88426500-1320433704_thumb.png

Birmingham - Club Brugge CS 0-0

Rynek bardzo podobny do tego wyżej. Tutaj na wejście zdecydowałem się w ostatniej chwili. Na około 15 min przed rozpoczęciem, gdy under poleciał zakupiłem szybko 0-0 po 12,5. Powoli moja kontra po 12,0 była przyjmowana jednak całości nie zdążyłem oddać z zyskiem.

post-28-0-73998500-1320434147_thumb.png

Dzisiaj zrobiłem sobie wolne od giełdy. W ogóle ciekawych rynków nie widziałem, a wchodzenie na siłę kończy się niepotrzebnymi minusami. Na szczęście jutro sobota i następna kolejka w najlepszych ligach europejskich. Dokładnie jeszcze oferty nie przeglądałem. Może późnym wieczorem co nieco przejrzę. Jednak takich ruchów na rynkach jak na LE pewnie nie będzie...

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Leno spoznione gratulacje - witamy w blogach profesjonalnych gdzie w sumie pownines byc juz od dawna :D swietne wyniki i rewelacyjne prowadzenie tematu.

Zycze samych greenow i greenikow

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.