Skocz do zawartości
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Każdy może - Polak nie! Rozmowa z Kapicą.


Promowane odpowiedzi

Boniek odpowiada ministrowi: To kompletny absurd!

"To, co opowiadał minister Jacek Kapica w niedawnym wywiadzie, to jakaś paranoja. Słowa tego pana świadczą o arogancji i braku znajomości tematu" - pisze w swoim felietonie legendarny piłkarz Romy, Juventusu, a przede wszystkim reprezentacji Polski Zbigniew Boniek.

Przeczytałem wywiad z Panem Kapicą i zaniemówiłem. Facet, który jest podsekretarzem stanu w ministerstwie finansów i szefem Służby Celnej opowiada absurdy na skalę światową. Mówi, że skoro sport poradził sobie bez piwa, to poradzi sobie także bez firm bukmacherskich.

Proste slogany. Oczywiście - każdy sobie poradzi i znajdzie wyjście, tylko jakie są tego konsekwencje? Jak pan Kapica odejdzie już sobie z polityki, to też sobie poradzimy. W wywiadzie są stwierdzenia, które dyskwalifikują faceta. Kapica uznał , że polski sport ma się dobrze bez bukmacherów. Co to znaczy dobrze? Kluby umierają finansowo, prawie wszystkie są na sprzedaż. Brak pieniędzy totalny.

Czy ktoś zrobił analizę strat finansowych państwa i sportu wynikającą z faktu, że bukmacherka kręci interesy, a my mamy z tego guzik z pętelką? Umiejętne i mądre prowadzenie tego interesu wszystkich by tylko wzbogaciło, ale my musimy inaczej, po polsku.

Strata około stu milionów euro nikogo nie boli i nikt nie ponosi z tego powodu konsekwencji. Stwierdzenie ministra, że jak Real Madryt chce w Polsce sprzedawać koszulki, to musi zrobić specjalną serię bez logo sponsora (firma bukmacherska), jest przejawem totalnej arogancji i braku znajomości tematu. Dojdzie wkrótce do tego, że w Polsce ścigani będą wszyscy, którzy na podwórku, w parku czy na stadionie będą ubrani w koszulkę Realu, Juventusu czy wielu innych znanych klubów na świecie sponsorowanych przez firmy bukmacherskie.

Zamiast robić z Polski szopkę i pośmiewisko, zamiast tworzyć nową rzeczywistość, która nas kompromituje, nie lepiej byłoby zobaczyć, jak sobie poradzili skandynawscy czy zachodni sąsiedzi, wyciągnąć wnioski i zrobić prawo i przepisy, które są dobre dla wszystkich?

Z internetem nikt nie wygra i tego nie da się zmienić. Pan Kapica powinien to zrozumieć. Jest młody, dba o swój PR, co widać na zdjęciu zamieszczonym przy wywiadzie, ale niech już skończy opowiadać i bronić głupich ustaw.

Jego stwierdzenie, że "jak chcesz pracować legalnie w Polsce, to musisz zapłacić 12 procent podatku obrotowego, możesz być sponsorem, ale z totalnym zakazem reklamowania się" już dzisiaj może pretendować do miana cytatu roku w kategorii "kompletny absurd".

Poza tym, ktoś musi mi wytłumaczyć, dlaczego mój dziadek, który przez 20 lat co sobotę wydawał dziesięć złotych i grał w totolotka (nigdy nie wygrał złamanej złotówki), gdyby żył dalej mógłby to robić i wszystko byłoby ok. A jak Kowalski, Malinowski czy Nowak mają chęć postawić pięć złotych, że Legia pokona Widzew, to ryzykują i mogą być uzależnieni od hazardu.

Panie Kapica, są wakacje. Niech pan spokojnie odpocznie, opali się i przemyśli sprawę. Popisywanie się i bronienie głupot jest wielkim błędem. Zróbmy jak wszyscy - ładnie, przejrzyście i prosto. Z korzyścią dla państwa i polskiego sportu. Firmy bukmacherskie są i będą. Zarabiają wielkie pieniądze, zarabiajmy więc także i my z korzyścią dla wszystkich.

http://sport.interia.pl/felietony/boniek/news/boniek-minister-opowiada-kompletne-absurdy,1655257

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Kapica: Do tej pory sport od bukmacherów miał guzik z pętelkę

"Do tej pory wykorzystanie przez bukmacherów zagranicznych tych wyników nie przynosiło polskiemu sportowi ani grosza. To polski sport miał z tego - jak Pan to napisał - guzik z pętelką, a teraz dzięki legalizacji zgodnie ustawą o grach hazardowych, będzie on musiał uzgodnić wykorzystanie wyników sportowych za finansową rekompensatę" - odpowiada na felieton Zbigniewa Bońka podsekretarz stanu w Ministerstwie Finansów Jacek Kapicy.

Szanowny Panie Zbigniewie,

Dziękuję, że poświecił mi Pan swój felieton w blogu, bo odpowiedź na niego pozwoli mi wyjaśnić kilka nieporozumień powstałych na tle udzielonego przeze mnie wywiadu.

Po pierwsze zgodnie z wchodząca w życie nowelizacją ustawy o grach hazardowych firmy bukmacherskie, w tym oferujące swoje usługi poprzez Internet, będą mogły sponsorować kluby sportowe i informować o tym sponsoringu legalnie - po uzyskaniu zgody Ministra Finansów na działalność w Polsce. Do grudnia 2009 roku, kiedy obowiązywała poprzednia ustawa o grach i zakładach wzajemnych firmy hazardowe, w tym bukmacherzy nie mogli reklamować swoich ofert, tyle że organy państwa nie miały skutecznych metod egzekucji prawa. Było jak z reklamą piwa "bezalkoholowego" - wszyscy wiedzieli, o co chodzi tylko państwo i prawo się kompromitowało.

W wywiadzie nawiązałem do sytuacji ograniczenia sponsoringu przez producentów wyrobów alkoholowych, w tym piwa, bo wtedy również środowiska sportowe lamentowały i pomstowały, że sport upadnie. To się nie zdarzyło, bo życie i rynek nie zna próżni, więc sądzę, że i teraz tak będzie. Są w Polsce poważne przedsięwzięcia biznesowe zaangażowane w sponsoring sportu, w tym na rzecz klubów z czołówki polskiej ekstraklasy, jak Telewizja N sponsorująca Legię Warszawa, czy Telefonika wspierająca Wisłę Kraków. Takimi przykładami są również sponsorzy w innych dziedzinach sportu.

Tych, których na to stać jest o wiele więcej. Tyle, że sponsoring opiera się na kreowaniu pozytywnego wizerunku sponsora poprzez pozytywne skojarzenia ze sponsorowanym klubem. Może to, co się działo negatywnego w otoczeniu polskiej piłki nożnej, a kojarzone było z jej kibicami zniechęcało poważnych sponsorów, którzy wolą wspierać kluby piłki ręcznej, czy koszykowej. A klubom piłkarskim pozostali mało wymagający, a dużo płacący organizatorzy hazardu?

Proszę zauważyć, że legalizacja organizacji zakładów wzajemnych poprzez sieć Internet w Polsce, będzie również wpływała na legalizację wykorzystania wyników zawodów i rozgrywek organizowanych przez związki sportowe, a w konsekwencji dofinansowanie z tego tytułu sportu. Do tej pory wykorzystanie przez bukmacherów zagranicznych tych wyników nie przynosiło polskiemu sportowi ani grosza. To polski sport miał z tego - jak Pan to napisał - guzik z pętelką, a teraz dzięki legalizacji zgodnie ustawą o grach hazardowych, będzie on musiał uzgodnić wykorzystanie wyników sportowych za finansową rekompensatę.

Kończąc, mogę Pana i czytelników zapewnić, że nikt nie będzie ścigał osoby noszącej koszulkę klubu piłkarskiego z reklamą firmy bukmacherskiej. Ale na pewno będziemy podejmować działania w sytuacji, gdy ktoś zrobi z tego kampanię reklamową. Tak jak nie można w ten sposób reklamować alkoholu, ale nikt nie robi problemów z noszeniem koszulki z nadrukiem etykiety np. znanej whisky. Co do rozważań prawnych w zakresie dopuszczalności reklamy i sponsoringu, to nie odbiegamy w tym zakresie od państw skandynawskich, gdzie firmy hazardowe, w tym bukmacherzy nie mogą się reklamować i sponsorować, a sport jest w dużo lepszej kondycji niż w Polsce.

Serdecznie dziękuję za propozycję przyjemnych wakacji, czego i Panu życzę."

Jacek Kapica

http://sport.interia.pl/pilka-nozna/ekstraklasa/news/minister-odpowiada-bonkowi-guzik-z-petelka-byl-do-tej-pory,1655992

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • 5 months later...

Jakiś czas temu EGBA (European Gaming and Betting Association) i druga organizacja skupiająca buki, zaskarżyły ustawę hazardową do Komisji Europejskiej. Ma ktoś jakieś info czy Komisja Europejska ustosunkowała się do tej skargi?

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

"Takich spraw jest bardzo dużo, w związku z tym wydłuża się średni czas ich rozpatrywania. W 2010 roku wyniósł on 32 miesiące dla spraw związanych z pomocą państwa i 45 miesięcy dla spraw związanych z konkurencją" - poinformowało PAP źródło zbliżone do Trybunału."

A mówią, że nasze sądy są powolne...

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Tak, tylko oni mają sprawy z różnych krajów co oznacza, masę tłumaczeń i analiz prawnych. UE to biurokratyczny raj a takie zawsze działają wolną. U nas działają wolno, bo mamy co chwila zmianę składu sędziowskiego i potrzebę zapoznania się na nowo z aktami -.-

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • 1 year later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został osadzony automatycznie.   Wyświetlaj jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie
  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.