Skocz do zawartości
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Promowane odpowiedzi

  • Odpowiedzi 461
  • Created
  • Ostatniej odpowiedzi

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Nowy sezon ligowo-blogowy czas zacząć !! Z dniem dzisiejszym ruszam z kontynuacją zielonej strefy, Mój aktualny budżet wynosi 170e, nadal gram tylko i wyłącznie przerwy na piłce nożnej, pewnie d

Podsumowanie Październik 16/31 Ilość rynków: 17 na plus: 12 na minus: 2 na zero: 3 zysk/strata: 55.99e Wczoraj pobiłem mój rekord dniówki ( mam na myśli tylko pre i tylko przerwy

Radek nie zaden dzien sadu, jak tak bedziesz mysłał to faktycznie mozesz miec problem. Przekroczysz granice 300 i bedziesz sie bał wejsc w nastepny rynek zeby nie zjechac w dół. Zostaw te 300 w spokoj

Posted Images

Podsumowanie Sierpień 16/31

Ilość rynków: 3

na plus: 2

na minus: 0

na zero: 1

zysk/strata: 12,93e

zysk/strata sierpień: 47,53e

zysk/strata blog: 47,53e

Dzisiaj miałem w ogóle nie grac, jednak wspólnie z kolegą wypatrzyliśmy jakąś przerwę na pucharze Szwecji,konkretnie były to kwalifikacje do pucharu :) obroty całkiem całkiem bo ponad 120k na MO, była również bramka tuż przed przerwą która ożywiła całą sytuację, zgreenowałem na 10.90e. Następnie postanowiłem zagrać też na przerwie spotkania towarzyskiego Lazio - Malmo, tutaj już było gorzej, przerwa prawie martwa, ale 2.03e zarobione, także po ciężkiej harówie, dwóch zagranych rynkach wpadło niespełna 13e

Wszystkie rynki:

post-653-0-53645000-1345150983_thumb.jpg

Edytowane przez Liver24
Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Widzę, że koledzy sobie podśmie****ki urządzają. Albo nie rozumieją, albo za słówka łapią. Wydaję mi się jednak, że to drugie :)

Jeśli kogoś nie męczy wgapianie się w monitor kilka-kilkanaście razy dziennie po piętnaście minut tylko po to, żeby zobaczyć często mikroskopijny ruch lub co gorsza-w ogóle go nie zobaczyć, to gratuluję iście tybetańskiego opanowania i cierpliwości.

Co do prostoty-mając doświadczenie naprawdę ciężko stracić, rynki rządzą się niewielką liczbą prostych schematów. I nie narzekałbym w ogóle, jeśli codziennie mielibyśmy chociaż dwie przerwy z obrotami porównywalnymi z tymi z EURO. Bo przecież o to w tym wszystkim chodzi-o zarabianie pieniędzy. Ale gdyby babcia miała wąsy, to by była dziadkiem...

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Po pierwsze wyznaje,że jak dla mnie jesteś 1899 jednym z najzdolniejszych traderów na tym forum ,jak będziesz się spokojnie rozwijał to dołączysz do najlepszych,w każdym razie taką mam nadzieję.

Po drugie to masz rację,trzeba cierpliwości , a tym właśnie jest trading ,cierpliwością.

Po trzecie płynność ,też masz racje, tenis i kuce stoją lepiej pod tym względem,ale widziałeś jakie Radek greeny robił i to na jakich rynkach ,skąd on tych szwedów wytrzasnął,nie mam pojęcia,czyli jednak można.

Po czwarte ,prosto, znaczy dobrze,nieprzewidywalne znaczy źle,ale może się mylę?

Także 1899 nie skreślaj nas ludzi prostych ,może jak Bóg da (ateizm się we mnie burzy) pójdziemy za Twoją radą i będzie nam dane rzeczy skomplikowane uprościć,a proste skomplikować.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jak mówi stara zasada-"nie można mieć wszystkiego" i tutaj znajduje ona odzwierciedlenie. Trading w przerwach jest naprawdę prosty i mógłby stanowić zródło regularnego zysku, ale... Siedząc w tygodniu można marnować godziny i nie zarobić kompletnie nic. Można nawet nie wejść w żaden z rynków, bo po co pchać się gdzieś, gdzie nie widzi się okazji do zarobku. Są weekendy i jakieś 90-95% z nich naprawdę miło wspominam, ale to jednak za mało. Jeśli w tradingu w ogóle istnieje coś takiego, jak stabilizacja, to tutaj się tego nie odnajdzie. Mnie do szczęścia brakowało regularnych posiedzeń przy rynkach z dobrymi obrotami. Tutaj na próżno tego szukać, ale trading na koniach to zupełnie inna bajka. Rynki główne to w lwiej części przypadków dla mnie czarna magia, a ugranie ticka na jednym z nich często jest naprawdę trudne. Zostają To Be Placed, gdzie kursy są często naprawdę niskie, a zakres ich ruchu nieporównywalnie mniejszy niż na głównych. Tutaj, podobnie jak na przerwach, pieniądze w koszykach mogą być sygnałem do kupna/sprzedaży zakładu.

Oczywiście nawet na prostych, jak na wyścigi konne, TBP, jest trudniej niż na przerwach, ale moim zdaniem warto tam szukać szczęścia ze względu na wspomnianą stabilizację, albo chociaż jej namiastkę. Zawsze są obroty, stałe godziny "pracy", a do tego najważniejsze-ruch. Tego nie ma na piłce i dlatego postanowiłem zrezygnować. Nikogo nie skreślam, ani do niczego nie namawiam, co najwyżej "sugeruję", bo jedno trzeba przyznać-porównując sytuację sprzed roku do obecnej-trading na piłce nie ma świetlanej przyszłości. I dlatego szukam innej furtki...

Co do Radka i "szwedów"-wyjątek jest potwierdzeniem reguły. Sam fakt, że tak wielu ludzi podziwia to, że wyhaczył taką okazję dowodzi temu, że znalezienie dobrego rynku nie jest proste. Gdyby wykręcił taki wynik na koniach, ogólnego podniecenia by nie było. Dlaczego? Bo tam nikt nie martwi się o płynność.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

jeden lepszy od drugiego :) 1899 widze ze dla Ciebie wszystko jest proste, przerwy proste, konie proste.. Odpowiedz mi na pytanie, ile euro zarobiles lacznie tylko i wylacznie nie wchodzac in play? Niech zgadne 500-600e? Po drugie, jesli nie chcesz marnowac swojego cennego czasu na martwych przerwach to ich nie graj, ja wogole nie wchodze na rynki ponizej 100k na mo.. Inna sprawa, co powiesz wszystkim tym ktorzy nie zarabiaja? Kim oni sa? Na koniec, NIE PISZ ZE KONIE SA LEPSZE SKORO TAM JESZCZE 10E NIE ZAROBILES, lepsze jest to co przynosi zysk

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

jeden lepszy od drugiego :) 1899 widze ze dla Ciebie wszystko jest proste, przerwy proste, konie proste.. Odpowiedz mi na pytanie, ile euro zarobiles lacznie tylko i wylacznie nie wchodzac in play? Niech zgadne 500-600e? Po drugie, jesli nie chcesz marnowac swojego cennego czasu na martwych przerwach to ich nie graj, ja wogole nie wchodze na rynki ponizej 100k na mo.. Inna sprawa, co powiesz wszystkim tym ktorzy nie zarabiaja? Kim oni sa? Na koniec, NIE PISZ ZE KONIE SA LEPSZE SKORO TAM JESZCZE 10E NIE ZAROBILES, lepsze jest to co przynosi zysk

Są dwie możliwości-albo ja jestem totalnym debilem z iloczynem inteligencji, albo Ty nie potrafisz czytać między wier... albo po prostu-nie potrafisz czytać ze zrozumieniem. Gdzie powiedziałem, że konie są proste? Powiedziałem, że rynki To Be Placed są dla mnie znacznie prostsze w porównaniu z rynkami głównymi, które są zdaniem wielu najtrudniejszym fachem, jeśli chodzi o handel pre-play.

Jeśli chodzi o mój zarobek z przerw-każdy wie, jak to ze mną było, ale pomijając wszystko, w jakieś trzy-cztery miesiące czystego handlu z 20e zrobiłem około 1000e, więc wynik chyba nie najgorszy. Gdybym nie wchodził IP i nie tracił zarobionych pieniędzy, pewnie byłoby trochę więcej. Pamiętam, że abstrahując od moich problemów z psychiką(jakkolwiek dziwnie to nie zabrzmi), same mechanizmy rynku miałem opanowane, więc coś na ten temat mam do powiedzenia.

Co powiem tym, którzy nie zarabiają? Żeby najpierw rozpoznali błędy samemu myśląc lub korzystając z rad innych. Jak nie pomoże to "nie dla psa kiełbasa". Jeden robi to, drugi co innego. Gdyby każdy był stworzony do handlu to świat byłby pełen bogatych traderów.

Powiedziałem, że "konie są lepsze"? Nie. Dla jednego są, dla innego nie. Dla mnie nie są lepsze, bo dopiero się uczę, ale na pewno mają większy potencjał, który mniej-więcej cały czas oscyluje wokół zadowalającego poziomu i taki stan rzeczy raczej się nie zmieni. Powiedziałem tylko, że piłka nie ma przyszłości. Jestem tu tylko rok, a tak wiele zmieniło się na gorsze. Sądzę, że lepiej nie będzie, dlatego próbuję czegoś innego. Poza tym, czasu na handel mam i będę miał znacznie mniej, więc dosyć elastyczny terminarz przerw na piłce przestał mi pasować.

Reasumując-czytajcie ludzie ze zrozumieniem, używajcie szarych komórek i przystopujcie trochę z tą polską, żałosną szyderą i ignorancją.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

daleko mi do polskiej szydery, poza tym nie rozumiem skad u Ciebie takie nerwy? Czytajac Twoja wypowiedz odnosze nieodparte wrazenie jakbys krzyczal. Po pierwsze uspokuj sie, po wtore za duzo razy z Toba rozmawialem zebym nie wiedzial ze masz problem z akceptacja redow, i ten tysiac zrobiles wlasnie na wejsciach in play, zreszta na tym samym pozniej straciles, to Ty a nie ja nie potrafisz czytac miedzy wierszami, pewnie ze przerwy sa proste jak sie gra sposobem typu jesli jest green to biore, a jesli duzy red to wchodze in i czekam. Nie tlumacz mi tego ze konie sa bardziej plynne i systematyczne bo to wiem, to ze je wybrales to jest Twoje swiete prawo, tylko nie chwal dnia..

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

1899 co jak co ale oprócz tradingu napisałbyś też jakąś powieść bo pisać to Ty umiesz i chętnie bym przeczytał - to takie małem wtrącenie

Hehe wiem nawet skąd Liver wyciągnął taki rynek 04%20Wink.png - też tam mam około 10E - piona

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Po drugie to masz rację,trzeba cierpliwości , a tym właśnie jest trading ,cierpliwością.

Po trzecie płynność ,też masz racje, tenis i kuce stoją lepiej pod tym względem,ale widziałeś jakie Radek greeny robił i to na jakich rynkach ,skąd on tych szwedów wytrzasnął,nie mam pojęcia,czyli jednak można.

Sebo to się nazywa szukanie okazji tam gdzie inni jej nie widzą ;) a jak już się taką okazje znajdzie to wystarczy tylko podnieść leżące na ziemi pieniądze po które nikt inny nie chce się schylić :)

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
daleko mi do polskiej szydery, poza tym nie rozumiem skad u Ciebie takie nerwy? Czytajac Twoja wypowiedz odnosze nieodparte wrazenie jakbys krzyczal. Po pierwsze uspokuj sie, po wtore za duzo razy z Toba rozmawialem zebym nie wiedzial ze masz problem z akceptacja redow, i ten tysiac zrobiles wlasnie na wejsciach in play, zreszta na tym samym pozniej straciles, to Ty a nie ja nie potrafisz czytac miedzy wierszami, pewnie ze przerwy sa proste jak sie gra sposobem typu jesli jest green to biore, a jesli duzy red to wchodze in i czekam. Nie tlumacz mi tego ze konie sa bardziej plynne i systematyczne bo to wiem, to ze je wybrales to jest Twoje swiete prawo, tylko nie chwal dnia..

Inwigilacja osiąga szczyt... Radek siedzi pod twoim łozkiem. Skad wiesz, jak i na czym zrobilem pieniadze? W pewnym momencie mialem na koncie 1200e, z czego kawalek na IP stracilem, przez co suma farta osiagnela zero. Wszystko mam na wykresach excela, ale co ja tam wiem...

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.