Skocz do zawartości
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Promowane odpowiedzi

tez tak nieraz mam :D smarkam eurasy przez kilka dni, a pozniej jeden red wszystko niweluje.

Najgorsze jest to, że człowiek sobie ustali zasady, których ma się trzymać i wtedy wszystko idzie elegancko. Potem jeden głupi wyskok i wszystko idzie w cholerę. Zdarzało mi się nieraz grać na koniach. Fajnie można tutaj spokojnie ugrać, ale miałem zasadę, że nie wchodzę w ostatnich minutach przed wyścigiem. No i dziś tą zasadę złamałem i słono za to zapłaciłem.

Dobija mnie fakt, że budżet się uszczuplił i teraz będę miał mniej wartego ticka, co z pewnością wydłuży czas odrobienia.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • Odpowiedzi 84
  • Created
  • Ostatniej odpowiedzi

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

"Gdyby babcia miała wąsy, to była by dziadkiem." O sukcesie w meczu Cibulkovej już pisałem. Dorzuciłem do tego jeszcze ponad 4€ w meczu Azarenki. Powyższy cytat dotyczy jednak meczu QPR-Ch

Kurcze, dlaczego goście przychodzą zawsze w nieodpowiednim czasie. Niestety przyszli do mnie w trakcie pierwszego seta Agnieszki, ale mimo to jestem bardzo zadowolony z takiego greena. Szkoda tylko, ż

Ostatnio troszkę zaniedbałem swojego bloga. Nie żebym nic nie handlował. Wielkich kokosów ostatnio nie było, ale zawsze coś. Moja przerwa w pisaniu blogu i rzadszym handlowaniu spowodowana jest tym,

Posted Images

Posłuchałem rady mazitbg i zrobiłem sobie małą przerwę od giełdy. Nałożyło się to trochę z brakiem czasu, ale myślę że na dobre mi to wyszło.

Wczoraj znalazłem 2 rynki pre i znowu z braku czasu zagrałem tylko jedną przerwę. Wynik nie jest powalający, ale zielony.

post-998-0-68540000-1321339354_thumb.jpg

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Grosik do grosika, tick do ticka i dzień zakończony greenem.

Wczoraj było sporo meczów reprezentacyjnych. Obroty ładne, sporo przerw i sporo szans na grę. 3 spotkania zagrałem łapiąc po ticku w ostatniej godzinie, a reszta w przerwie. W kilku meczach ustawiałem się za wysoko z backiem i mi nie pobierało kasy, ale z drugiej strony to lepiej wyżej niż miałbym potem stracić.

Ogólnie jestem zadowolony. Dzień na plus 3,20€

post-998-0-30860900-1321425237_thumb.jpg

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj była cienka oferta. Próbowałem coś rano złapać na japońskiej przed meczami i w przerwach, ale jakoś nie udało się.

Potem posłuchałem rady cyca (dzięki cycu) i wszedłem w rynek Atletico PR. Kurs stał w miejscu praktycznie cały dzień, wieczorem drgnął i postanowiłem sprzedać z zyskiem 1 ticka. Oczywiście potem poleciał ostro w dół. Można był złapać spokojnie 10 ticków.

Kolejne spotkanie to FC Halifax Town - Solihull. Obrót na tym meczu był spory. Zauważyłem, że przed meczem kurs zaczął szybować do góry. Złapałem 1 ticka i postanowiłem wejść jeszcze raz. W tym momencie żona mi zawróciła tyłek i jak się zorientowałem to już miałem reda.

Dzień niestety na minusie - 1,62€

Dzisiaj bardzo bogata oferta na piłce :-) , także raczej przerwa.

Chociaż wczoraj wieczorem kupiłem Atletico MG po kursie 1,95. Na razie stoi w miejscu, ale buki spuszczają, więc może jakiś tick wpadnie.

post-998-0-95021000-1321511786_thumb.jpg

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Złapałem 1 ticka i postanowiłem wejść jeszcze raz. W tym momencie żona mi zawróciła tyłek i jak się zorientowałem to już miałem reda.

Sytuacja nie jest mi obca :/ już nie raz zastanawiałem się, czy nie wynająć jakiegoś lokum aby mieć spokojne miejsce na handel...tylko jak wife by się dowiedziała to by zaraz było że mam kochankę ;)

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Tak jak pisałem wczoraj, dzień zacząłem z zakupionym Atletico MG po kursie 1,95. Buki stały dużo niżej i cały czas liczyłem, że nagle kurs spadnie kilka ticków. I tak bezsensownie sobie czekałem, a można było spokojnie skalpować w obrębie 2-3 ticków. Ok. 14 godziny pinek podniósł kurs najpierw 3 ticki a potem 4. Odbiło się to na giełdzie i kurs podskoczył o 2 ticki, a że miałem za chwilę wychodzić z pracy, więc wolałem sprzedać ze stratą. Niestety kurs potem poleciał i można było nawet sprzedać po 1,90. Trudno.

Jak wiadomo, wczorajsza oferta piłki nie była za bogata, więc postanowiłem usiąść na konikach. Założenie: małe zobowiązanie, tick offset - 1, włączony SL. Udało mi się bez reda.

Wczorajszy dzień na plus 1,01€

Weekendowa oferta bardzo bogata, więc mam nadzieję, że uda się coś uskrobać.

post-998-0-36218400-1321598923_thumb.jpg

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj wieczorkiem zakupiłem Panderborn (propozycja regecika z RT) i włączając dziś rano kompa liczyłem na kilka ticków. Tak się jednak nie stało. Kurs dość długo stał w miejscu. W końcu (trochę za późno) zdecydowałem, że można fajnie poskalpować. Złapałem tylko ticka, potem chciałem złapać kolejnego i się zaczęło... Kurs poleciał do góry. Stop loss zamknął mi zakład. Pomyślałem, że to lekka korekta i zaraz spadnie, więc wszedłem jeszcze raz z backiem. Błąd. Kurs znowu poleciał do góry. Potem wałczyłem ostro i praktycznie udało mi się w 2 godzinki odrobić stratę €2,5. Odebrałem w ten sposób kolejną lekcję: dokładnie obserwując rynek i buków można spokojnie wyczuć rynek i skalpować w dobrą stronę (dziś mi się to udało idealnie)

Potem udało się troszkę uskubać w przerwach i w ostatniej godzinie przed meczami.

Na koniach jakoś nie mogłem się odnaleźć i dobrze wbić. Jakieś dziwne te rynki były i złapałem tylko jeden mały tick.

Dzień zakończony na plusie €2,69

post-998-0-00349000-1321656052_thumb.jpg

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Weekend marniutki - niestety z braku czasu.

W piątek wieczorem zakupiłem back o2,5 BMunich-Dortmund (propozycja z RT), lecz niestety rano była spora winda i zrobił się mały redzik. Przez większość dnia nie było mnie w domu i dopiero wieczorem siadłem i praktycznie tylko odrobiłem tego reda.

W niedziele z rana miałem chwilkę, więc kupiłem back Dynamo Moskwa. Złapałem ticka, ale stwierdziłem, że powinien ładnie polecieć i coś jeszcze złapię. Niestety miliłem się i stąd mały red. Później już nie miałem czasu. Usiadłem do kompa po godzinie 20, ale jakoś nie mogłem się odnaleźć w niczym i weekend zakończony drobnym redem.

post-998-0-17001900-1321857791_thumb.jpg

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Podsumowanie dnia:

Dziś nie było zbyt wielkiej oferty na piłce. Kilka rynków niestety nie udało mi się złapać. W połowach ustawiałem się za wysoko i nie pobierało mi kasy. Jedynie na Bochum mi pobrało, ale niestety potem musiałem oddać z małym redem. Tak czy inaczej wynik nie najgorszy. Ponadto złapałem 3 mecze przed rozpoczęciem.

post-998-0-45039200-1321913051_thumb.jpg

Dodatkowo po małym ticku udało mi się złapać na koniach, więc zawsze to parę groszy

post-998-0-24437000-1321913130_thumb.jpg

Dzień na plus €3,07

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Lajf is brutal, ful of zasadzkas and samtajms kopas w dupas!!!

Wczoraj dostałem duży kopas w dupas i z trudnych do opisania przyczyn straciłem 246€. Niestety z tego powodu jestem zmuszony do zawieszenia swojej działalności na betfair. Zawieszam również swojego bloga.

Być może za jakiś czas powrócę.

Pozdrawiam wszystkich i życzę samych greenów.

PS. Odradzam wszystkim tradowania z żoną i dziećmi na głowie!!!

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Lajf is brutal, ful of zasadzkas and samtajms kopas w dupas!!!

Wczoraj dostałem duży kopas w dupas i z trudnych do opisania przyczyn straciłem 246€. Niestety z tego powodu jestem zmuszony do zawieszenia swojej działalności na betfair. Zawieszam również swojego bloga.

Być może za jakiś czas powrócę.

Pozdrawiam wszystkich i życzę samych greenów.

PS. Odradzam wszystkim tradowania z żoną i dziećmi na głowie!!!

A możesz opisać coś jak straciłeś kapitał? Niech będzie to przestrogą dla innych...

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Nieprzyjemna sprawa widzę się stała. Nie wiem za bardzo jak do tego doszło, ale dla pocieszenia powiem Ci, że ja też raz wyczyściłem swoje konto niemal do zera (akurat w moim przypadku poprzez własną głupotę), ale po jakimś czasie pozbierałem się, wróciłem i nie żałuje absolutnie. Także przeczekaj ciężki czas, pomysł co było nie tak, wyciągnij wnioski i wracaj :)

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.