Skocz do zawartości
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Nie myl tradingu sportowego z hazardem


Promowane odpowiedzi

Na przestrzeni ostatnich lat w wyniku zawirowań legislacyjno-prawnych tematyka związania z hazardem była dość szeroko obecna w mediach. Nadgorliwość i źle rozumiana troska państwa o obywateli sprawiły jednak, że z hazardem zaczęto utożsamiać również te instrumenty finansowe, które nie wiążą się z nim w bezpośredni sposób. Słaba edukacja społeczna z dziedziny szeroko pojętych rynków finansowych tylko potęgowały ten problem. Ofiarą takiego nieuprawnionego podejścia padł również trading sportowy, który został wrzucony do jednego worka wraz z zakładami bukmacherskimi i pokerem. Mało tego, nawet dla osób handlujących na giełdach finansowych temat sport tradingu jest zupełnie nieznany. Spora część osób mylnie określa go mianem miękkiego hazardu, kojarząc trading sportowy tylko z zakładami bukmacherskimi. Czy słusznie?Według słownikowej definicji wspólnym mianownikiem wszelkich odmian hazardu jest ryzyko. Problem w tym, że ryzyko występuje także w handlu akcjami na Giełdzie Papierów Wartościowych, handlu walutami na Forexie, a nikt ich nie klasyfikuje jako potencjalnie niebezpiecznie i powodujące uzależnienia. Problem leży zatem gdzie indziej.

Drugim argumentem świadczącym o tym, że mamy do czynienia z hazardem jest szczęście jako czynnik decydujący o rezultacie gry. Innymi słowy grający jest całkowicie pozbawiony wpływu na końcowy rezultat. Mamy zatem do czynienia z pewną losowością, a każdy gracz ma identyczną szansę na wygraną/przegraną. W ten schemat wpisują się automaty o niskich wygranych (tzw. jednoręcy bandyci), ruletka i gry znane z kasyn. Specjaliści są zgodni, że ten rodzaj tzw. „twardego hazardu” powoduje najwięcej uzależnień.

Według trzeciej definicji hazardu, jest on uzależniony zarówno od szczęścia jak i umiejętności grającego. Liczy się zatem doświadczenie i strategia obrana w grze, a także pewna wiedza o zakładzie jaki zawieramy. Sztandarowym przykładem tzw. miękkiego hazardu są zatem poker, blackjack oraz zakłady bukmacherskie.

Zwracam uwagę, że w żadną z powyższych definicji nie wpisuje się jednak trading sportowy, który należy traktować mimo wszystko za pochodną giełdy finansowej. Jak sama nazwa wskazuje „trading” z ( z ang. handel) nie może być pojęciem tożsamym z hazardem, ponieważ bazuje na zupełnie innych mechanizmach i narzędziach. Element losowości ma tutaj znaczenie marginalne.

Aby osiągnąć sukces w tradingu sportowym należy odznaczać się nie tylko dobrą znajomością dyscypliny sportowej, którą się handluje, ale również mieć określoną awersję do ryzyka, znać i stosować w praktyce zagadnienia związane z money management oraz mieć doskonale rozwinięte zdolności analityczne i psychologiczne. Jednak fundamentalną rzeczą różniącą sport trading od hazardu jest fakt, że głównym czynnikiem decydującym o powodzeniu inwestycji nie jest szczęście, lecz informacja. Ona determinuje wszelkie decyzje, począwszy od wejścia w rynek, a skończywszy na momencie wyjścia. Ten sposób postrzegania tradingu sportowego nie różni go w zasadzie niczym od giełd finansowych, ponieważ grający skupiają się przede wszystkim na analizie dostępnych informacji. W sport tradingu dotyczy to zarówno analizy fundamentalnej (przed zdarzeniem sportowym) jak i błyskawicznej (w czasie trwania zdarzenia, np. meczu tenisowego).

Powyższe spostrzeżenia stawiają trading sportowy w uprzywilejowanej sytuacji także w stosunku do zakładów bukmacherskich. Przede wszystkim moim przeciwnikiem nie jest sztab analityków danego bukmachera, a taki sam gracz jak ja sam. Po wtóre nie trzeba obawiać się żadnych limitów nakładanych na konto, ani zbyt długo zamrażać swoje środki.W każdym momencie mogę zamknąć pozycję i szukać innego rynku dla inwestycji. Trading sportowy to także dużo szerszy wachlarz możliwości w handlu „in play”, gdzie zależnie od dobranej strategii można maksymalizować zyski. Tradycyjny bukmacher ze względu na wysokie marże nie daje takich możliwości.

Przyczyna złego postrzegania tradingu sportowego w polskim społeczeństwie jest zatem dość złożona i przypomina strukturę zamkniętego koła. Wiadomym jest, że trading sportowy odbywa się na podobnych platformach co zakłady bukmacherskie. (Giełdy sportowe działające w internecie daje również możliwość zawierania tradycyjnych zakładów). Skutkiem czego pokutuje pogląd, że zakłady bukmacherskie są równoznaczne z hazardem. Zaś wyodrębnienie tradingu sportowego jest w fachowej prasie raczej niespotykane. Jest to oczywistym niedopatrzeniem, ponieważ jak udowodniono powyżej giełdy sportowe i finansowe są w wielu punktach tożsame i powinny być traktowane na równych prawach.

Kliknij tutaj aby zobaczyć Artykuł

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Według trzeciej definicji hazardu, jest on uzależniony zarówno od szczęścia jak i umiejętności grającego.
 

 

Wg mnie idealnie w te stwierdzenie oddaje czym jest giełda bf. Można grać dobrze, ale gdy taki Djoko bedzie gral wszystko przeciwko to nam umiejętności nic nie pomogą.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

@firence

W jednostkowych przypadkach - ok. Zgodzisz się jednak, że w długiej perspektywie nie ma mowy o szczęściu, a na pierwszy plan wychodzą tylko umiejętności grającego?

 

Chyba nie chcesz powiedzieć, że ci którzy płacą PC i PC2 zawdzięczają swój wynik w pewnym stopniu szczęściu? Moim zdaniem im ktoś gra dłużej i osiąga lepsze wyniki tym bardziej czynnik szczęścia pełni u niego rolę marginalną.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

'Przyczyna złego postrzegania tradingu sportowego w polskim społeczeństwie jest zatem dość złożona i przypomina strukturę zamkniętego koła.'

 

Przecież większość społeczeństwa w życiu nie słyszała o giełdzie Betfair

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Zachęcam również zerknąć do tematu pt "Przewaga tradingu nad bukmacherką", która wyjaśnia kolejne elementy różniące zakłady bukmacherskie od giełdy sportowej. 

 

http://sport.traderzy.pl/news/sport-trading/edukacja/pierwsze-kroki/przewaga-tradingu-nad-bukmacherk%C4%85-r151

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

@firence

W jednostkowych przypadkach - ok. Zgodzisz się jednak, że w długiej perspektywie nie ma mowy o szczęściu, a na pierwszy plan wychodzą tylko umiejętności grającego?

 

Chyba nie chcesz powiedzieć, że ci którzy płacą PC i PC2 zawdzięczają swój wynik w pewnym stopniu szczęściu? Moim zdaniem im ktoś gra dłużej i osiąga lepsze wyniki tym bardziej czynnik szczęścia pełni u niego rolę marginalną.

No pełna zgoda, ale tak samo jest w pokerze i zakładach bukmacherskich bo z pewnością znajdą się ludzie którzy zarabiają w tamtych odmianach dzięki właśnie umiejętnością, więc nie widze sensu "wywyższania" giełdy.

Edytowane przez firence
Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został osadzony automatycznie.   Wyświetlaj jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie
  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.