Skocz do zawartości
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

WC 2011 Handball Trading - Trading na piłce ręcznej


Promowane odpowiedzi

Stawka

Stawka która głownie operowałem to max. 100 euro na kursie faworyta. Wybrałem taka, bo była dla mnie wystarczająco duża, żeby „mieć ochotę” szybko ciąć straty, gdyby moja strategia nie wypaliła. Jednocześnie jest to tylko mały procent mojego budżetu, wiec nawet jakbym przegrał całą stawkę na naukę, to jakoś bym to przebolał. Jeśli kursy spadały nisko (1,2 i mniej) i jeśli grałem lay-a przed backiem, to zwiększałem stawkę (przy layowaniu @ 1,2 do 200, czyli zobowiązanie 40 euro), ale z tym zwiększaniem, jak widać na przykładzie, tez za bardzo nie przesadzałem. Jeśli kursy były w okolicach 2 i więcej na faworyta, zmniejszałem stawkę a zwiększałem czujność. Czasem całkiem odpuszczałem trading przy takich kursach. Powód: gdy kursy były powyżej 2 następowała niepewność na rynku, rozważni gracze bali się inwestować swoich środków i sporo kapitału było wycofywanego. W takim przypadku kupowanie i sprzedawanie miało więcej wspólnego z bukmachera niż tradingiem, bo można było kupić dobry, zawyżony kurs, ale w ciągu kolejnych 10 sekund wydarzenia na boisku mogły się obrócić przeciwko tobie. A wtedy ciężko było to sprzedać po rozsądnym kursie – bo po prostu nie było komu. Przekonałem się o tym na meczu Austria – Islandia. Lekcja kosztowała ponad 40 euro  :).

Wybór rynku.

Jeśli kilka meczów odbywało się o jednej porze, starałem się grac na rynkach mniej płynnych. Ma to kilka zalet:

- na rynkach nasyconych nie da się tak łatwo zarobić paru ticków na lukach, jest mniejszy margines błędu. Jednocześnie na MS rynki z mniejsza gotówka są na tyle płynne, ze stawka 100 jest łatwo przyjmowana.

- korzystałem ze streamu u bukmachera. Na meczach potentatów stream przegrywa mocno z tv, uniemożliwiając praktycznie handel live – najpierw widziałem zmianę kursu na giełdzie, a dopiero potem bramkę na streamie. Co innego na takich meczach jak Algieria – Japonia. Nie wiem czy jakaś telewizja to transmitowała, ale chyba nie, i chyba wszyscy grający korzystali ze streamu od buka, bo parę razy po bramce udało mi się zakupić kursy, których ktoś nie zdążył wycofać.

- subiektywnie: mój styl grania live preferuje mniej płynne rynki (podobnie jak gofera). I nie chodzi tutaj tylko o piłkę ręczna.



Jak grałem:

Główna zasada jest prosta. Starałem się kupować zawyżone kursy – czyli esencja tradingu. Były to kursy, które wystawiały osoby, które albo panikowały i chciały uciec z rynku, albo po prostu od ludzi, którzy uprawiają zwykła bukmacherkę i chciały się po prostu założyć. W sumie kto wystawiał jest nieważne – ważne, ze to robił, na czym udawało mi się zarobić.

Dokładny opis jak grałem, z podziałem na „strategie” (UWAGA: przykłady nie są dokładnym odzwierciedleniem tego, jak zachowywały się kursy. Chodzi w nich tylko o oddanie „ducha” danej strategii):

- handel w przerwach (czyli czasy, przerwa miedzy połowami, pomoc lekarska dla zawodnika) – sporo takich przerw jest w piłce ręcznej. Maja te zaletę, ze można pohandlować bez zmiany wyniku na boisku. „Wystarczy tylko” znaleźć chętnych na nasze back-i i lay-e, i już można się cieszyć z zysków. Ja robiłem to tak, ze z lay-em ustawiałem się kilka ticków poniżej ostatnio przyjmowanych kursów, a z backiem powyżej (rozpiętość nawet do 10 ticków). Jeśli już mi coś skubnęli z któregoś z tych zakładów, przyjmijmy ze back-a, to od razu wystawiałem kontrę ze 2-3 ticki niżej. Chodziło mi przede wszystkim o to, żeby nie zostać z zakładem, gdy na boisku znowu zaczynała się akcja. Gdy widziałem, ze kończy się przerwa, to rozkładałem zyski i anulowałem nieprzyjęte zakłady. W przerwie meczu zwiększałem stawkę – jest trochę czasu, można sporo przehandlować.

- przewidywanie ruchu kursów po bramce – tutaj należny uważać, bo np. bramka + wykluczenie na 2 minuty powoduje dużo wyższy wzrost niż sama bramka i można się przeliczyć. Załóżmy ze kurs na zwycięstwo drużyny A wynosi 1,6. Drużyna B ma piłkę. Jeśli B strzeli, kurs na A powinien skoczyć do 1,7. Ja się ustawiałem już w momencie gdy drużyna B zaczynała swoją akcje na kurs 1,75. Jeśli padnie bramka, i ktoś się połakomi na mój kurs, to prawie na pewno sprzedam go niżej. Jeśli nikt nie popełni błędu i tego nie kupi (lub nie padnie bramka)– mówi się trudno. Będą kolejne okazje

- rzuty karne – tutaj często można było bardzo łatwo ugrać parę ticków. Przyjmijmy, ze drużyna A jest faworytem, a obecny dostępny na nią back to 1,35. Jeśli odgwiżdżą karnego na korzyść drużyny B, kurs raptownie idzie w gore, i często wynosi prawie tyle, ile powinien wynosić po zdobyciu gola (którego przecież jeszcze nie ma). Przykładowo 1,45. Ja to wykorzystywałem w ten sposób, ze ustawiałem się jeszcze wyżej, po ok. 1,48. Jeśli ten kurs zostanie przyjęty, to już praktycznie wygraliśmy. Jeśli padnie bramka z karnego, to powinno nam się udać sprzedać po tym samym kursie lub z niewielka strata (kilka razy udało mi się nawet mimo bramki sprzedać niżej). Jeśli karny będzie przestrzelony, kurs wraca na swoje miejsce i mamy lekko zarobione 10 ticków. Z racji tego, ze jeśli padnie bramka, występuje ryzyko, że trzeba będzie ciąć straty, to tę metodę preferowałem, gdy już uzbierałem parę euro zysku – tak żeby w razie wpadki jeszcze szybciej i łatwiej ciąć straty (Jeśli miałem mieć greena na 20 euro, a muszę uciąć straty tak, ze będę miał tylko 15, to robi mi się to jakoś łatwiej, niż jakbym miał z plus 3 ciąć na -2, mimo, ze to przecież tracę tyle samo)

- granie na remis – tutaj żelazną zasada było, ze najpierw kupuje lay-a, bo kurs łagodnie spada od początku meczu, gdy żadna z drużyn nie zyskuje przewagi, a rośnie gwałtownie w przypadku odwrotnej sytuacji (oczywiście bardziej rośnie, jeśli to faworyt zyskuje przewagę). W połączeniu z małą płynnością może to mieć dla nas opłakane skutki, jeśli najpierw kupimy back-a. Po prostu remis nie jest chętnie kupowany na mało płynnych rynkach nawet do 40 minuty. Jeśli wiec kupimy back-a przy remisie na początku meczu po kursie 10, a faworyt zdobędzie ze 2 bramki z rzędu, możemy się liczyć ze spora strata, bo kursy w połączeniu z dużymi lukami mogą wyglądać tak, ze dostępny back będzie po 12, a lay po 18. Jeśli chcielibyśmy w tym momencie ciąć straty, to musimy to robić po 18, lub wystawić własnego lay-a (np. po 13), ale wtedy musimy się liczyć z tym, ze może tego nikt nie przyjąć, a faworyt dodatkowo zwiększyć swoja przewagę (i wtedy trzeba już sprzedawać po 20). W związku ze słabą płynnością, jest to metoda dla cierpliwych. Nie przynosi dużych zysków, ale za to jest moim zdaniem bardzo bezpieczna. Aha, stawka oczywiście dużo mniejsza

- kupowanie zawyżonych kursów – najlepszy przykład to Serbia – Argentyna. Jedna bramka przewagi Serbów, 60-ta minuta, czyli już po meczu, Argentyna ma już tylko do wykonania rzut wolny. Szansa ze z czegoś takiego padnie bramka jest bardzo mała, pewnie mniej niż 1 do 100 (trzeba przerzucić sześciu 2-metrowych chłopów nie odrywając stóp od ziemi, trafić w bramkę i chyba jeszcze liczyć na to, ze bramkarz uśnie). Ale ktoś wystawił lay-a na zwycięstwo Serbów po kursie 1,5. Dzięki temu moglem zwiększyć zysk z tego meczu. Poza tym w trakcie meczu tez się czasami trafiają takie okazje. Np. u buków kurs maksymalny 1,7, na giełdzie ktoś się chyba pomylił i wystawił 1,95. Można to bezpiecznie kupować, i od razu zaoferować innym mniejszy kurs.

http://www.traderzy....ęczna#entry6080

 

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został osadzony automatycznie.   Wyświetlaj jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie
  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.