Skocz do zawartości
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Promowane odpowiedzi

Witam

No to i ja założę sobie bloga. Mam już trochę doświadczenia na BF. Trochę handlowałem przed i w trakcie spotkania, konie, tenis, kosz kopaną wszystkiego po trochu. blog ma na celu zmusić mnie do mobilizacji i trzymania się wyznaczonego planu. Jakie planu? Na razie 250 euro do końca roku. A jak dalej będzie mi się chciało prowadzić bloga to wtedy opisze szczegółowy plan na 2011 :)

Stan konta na dniach będzie większy, na razie jest tyle:

stans.png

wiec zaczynamy.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Nic specjalnego

70472078.png

31424313.png

lekki plus (+0,7 Euro) na Federerze i minus 1,4 Euro na Werderze. Ot cała sobota. Plus minus 10% do budżetu.

Trochę za duże ryzyko na Barcelonie bo około 35% budżetu, to jest zdecydowanie za dużo. Trzeba to wyeliminować. Max to 20-25% przy takim budżecie

Dyscyplina musi być! :D

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Masz racje Kuchar. W końcu forum jest o tradingu :) a granie lay remisu bez zabezpieczenia na innym rynku to zwykły bet z tą różnica że po bramce (o ile będzie bramka) kontruje się. W momencie zabezpieczenia na innym rynku to mozna już chyba podciągnąć pod trading in play.

Słuchając sie rad bardziej doświadczonych spróbowałem po handlowac przed spotkaniem. Over w Lyonie zachował sie tak jak przewidywaliście. Zielono na 15 min przed spotkaniem. Na CS też probowałem ale wyszedł centowy minus :) do tego po handlowałem jeszcze inplay.

67024470.png37516050.png

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jak trafnie zauważyłeś był to zwykły gambling i mam nadzieję, że wziąłeś sobie słowa Kuchara do siebie. Bo inaczej możesz się kiedyś mocno zdziwić, gdy podczas jakiegoś meczu, nie padnie ani jedna bramka, a ile przy tym stresu :-P

Powodzenia w dalszym handlu

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Co do meczu Russella, szedłem na rynek jak prowadził bodajże 3-1. Był on UD wiec zaczynam skupować i sprzedawać po lepszym kursie. Mecz sie tak ułożył a nie inaczej. Gry na początku drugiego seta miałem juz zielono, zainwestowałem po niskim kursie w lay Russella. Nie pamiętam dokładnie przebiegu spotkania ale chyba został złamany, kurs poszedł do góry no i wtedy wyszedłem z rynku.

18264434.png

Jeśli chodzi o ten rynek to trochę dokładnie pamiętam jak to wyglądało. Standardowo kupowanie na początku gema i sprzedawania na końcu. W pierwszym nie było przełamania wiec zysk powoli rósł. TB sobie odpuściłem bo cuda sie dzieją. Gdy Gasquet przegrał seta, za zarobiony zysk a było tego koło 1.5 Euro kupiłem go plus dodatkowe środki. gdy został złamany dokupiłem po kursie 3 za chyba 2-3 euro, później odłamał no i do końca seta łapanie po kilka ticków ale był juz problem z tym bo kursy juz tak nie skakały jak w pierszym secie, przed i po wygraniu gema. Rynek nie był jakoś nadzwyczajnie płynny, w koncu to nie finał US Open ;) ładnie w tych dwóch rynakch nie miałem zainwestowane wiecej niż 10-11 euro to był max

Uważam że przy stawkach rzędu 10-15 euro to żaden problem mieć zysk 2-5 euro. Ja jednak mam duzy problem z utrzymaniem zysku. Gry już taki zrobie to znów kombinuje jak tu ugrać kolejne centy a to czasem jest zabójcze. Standardem sie u mnie stało że gdy faworyt wygra pierwszego seta to lay-je go po niskim kursie za 1/4 zrobionego greena

Sa i straty, czasem gdy podejmę zła decyzje i mecz ustawia sie w złym kierunku to staram sie ciąć od razu, no chyba że widze że break nie jest tak groźny i można na nim zarobić (faworyt zaraz odłamie). Tenis trading to temat rzeka, narazie sie ucze. Wiecej na temat handlu inplay tenisa ma do powiedzenia napewno Trader999 :)

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Kupowanie na początku gema akurat teraz przyniosło Ci zysk ale nie raz już grałem na meczach gdzie szło przełamanie za przełamaniem i to nawet z sytuacji gdy faworyt serwował i było już 40-0 lub 40-15. Widać że wyprzedzasz wydarzenia na korcie i liczysz że dane zdarzenie zajdzie. W meczu Gasqueta sytuację wyczułeś idealnie ale czy o to chodzi w czystym tradingu? Takie moje niedoświadczone zdanie:) Na pewno Gofer i Trader999 mieli by więcej do powiedzenia:)

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Jeśli chodzi o ten rynek to trochę dokładnie pamiętam jak to wyglądało. Standardowo kupowanie na początku gema i sprzedawania na końcu.

Czysty gambing nie trading, obstawiasz i liczysz na to, że pójdzie po "Twojej myśli". Trading opiera się na wiedzy i umiejętnościach a nie na szczęściu.

Sa i straty, czasem gdy podejmę zła decyzje i mecz ustawia sie w złym kierunku to staram sie ciąć od razu, no chyba że widze że break nie jest tak groźny i można na nim zarobić (faworyt zaraz odłamie).

Zdecydowanie więcej będzie strat po dłuższym okresie czasu

Tenis trading to temat rzeka, narazie sie ucze.

Dla mnie trading to handel w przerwie pomiędzy setem, gemem, a nawet czasem serwisem. Staram się nie wchodzić in-play wtedy moje pieniądze są bardziej bezpieczne.

Wiecej na temat handlu in-play tenisa ma do powiedzenia napewno Trader999 :)

Sam jestem ciekaw co napisze Trader999

Tyle ode mnie na początek :)

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Poważnie piszesz czy żartujesz? :-)

Tennis: WTA Luxembourg - Barthel v Rezai Miałem 18e zarobku postawiłem to wszystko na niskiego laya 1,03 ale w ostatnim gemie Rezai wygrała. Może innym razem się uda

pierwszy lepszy post z twojego bloga ;-)

I teraz nie wiem jak to rozumieć czy żartujesz pisząc w/w posta czy mówisz poważnie. Jeśli pisałeś poważnie to proszę wytłumacz mi jak Ty handlujesz na tenisie? 8-)

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Handluje w przerwach. Jak już mam zarobione kilka euro dzięki tradingu to poźniej można się bawić w niskie laye. Natomiast nie kupuje back serwującego licząc, że wygra swój serwis.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Rozwiń prosze stwierdzenie "handluje w przerwach" :) oglądasz wszystkie spotkania które handlujesz? Z tego co zauważyłem kursy praktycznie stoją w miejscu (z wyjątkiem kilku sytuacji gdzie kurs może skoczyć). No ale ok. Nie sądzisz jednak że i podczas przerwy w tenisie to też jak to określiłeś gambing? Medical u jednego czy u drugiego zawodnika, i zysk idzie sobie w sina dal, bo tak reagują kursy na pomoc medyczna u zawodnika podczas przerwy.

Natomiast nie kupuje back serwującego licząc, że wygra swój serwis.
To był tylko przykład.
Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Czysty gambing nie trading, obstawiasz i liczysz na to, że pójdzie po "Twojej myśli". Trading opiera się na wiedzy i umiejętnościach a nie na szczęściu.

Dalej nie wiem czym polega ta wiedza i umiejętności , czy masz na myśli wiedzę na temat tenisa czy tradingu?

Proszę Cię o rozwinięcie Twojej myśli.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Już odpowiadam. Dla mnie trading to handel w przerwach pomiędzy gemami i setami. Wtedy zawodnicy nie grają co wiąże się z mniejszym ryzykiem.

Jeżeli jest przerwa między gemami to dlaczego kursy nie stoją w miejscu? Po to aby można było handlować.

Jeśli kupujesz back na serwującego to tak samo jak kupiłbyś lay remis w piłce i czekał na bramkę. Gdzie tu trading? Kupujesz, liczysz, że pójdzie po Twojej myśli i sprzedajesz. Umiejętność to ja w tym widzę tylko jedną - przepowiadanie przyszłości. Natomiast w przerwie pomiędzy gemem musisz wiedzieć kiedy kupić i kiedy sprzedać, wynika to z setek obserwacji oraz z oceny sytuacji na giełdzie.

PS. Nie chciałem się czepiać tego jak grasz (handlem tego jednak nie mogę nazwać, ponieważ znam ludzi, którzy przegrali sporą kasę na takim czymś, ja sam na początku także kilka euro straciłem więc po co dalej popełniać te same błędy?). Także dla mnie granica handel-obstawianie zaczyna się jeśli zakład jest otwarty a zawodnicy zaczęli grać po przerwie.

Pozdrawiam i życzę powodzenia

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Jeśli kupujesz back na serwującego to tak samo jak kupiłbyś lay remis w piłce i czekał na bramkę. Gdzie tu trading?
Ale się uczepiłeś tego przykładu :-P

Szanuje twoje zdanie, i na to jest forum żeby rozmawiać, wymieniać sie doświadczeniami :-)

masz troche inne podejście niż ja. Ja trading traktuje trochę w szerszych ramach.

O tym przewidywaniu przyszłości mnie trochę rozbawiło :-) Nawet w obstawianiu spotkań nie ma czegoś takiego jak przewidywanie przyszłości. Wszystko opiera się na prawdopodobieństwu zajścia danego zdarzenia, opłacalności i od wielu innych czynników. Również losowości, ale nikt mi nie wmówi że o wyniku spotkania decyduje tylko i wyłącznie przypadek.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.