Skocz do zawartości
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Promowane odpowiedzi

  • Odpowiedzi 187
  • Created
  • Ostatniej odpowiedzi

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

A postanowiłem odgrzać troche kotleta. Mój rekordowy ujemny miesiąc w lutym, na koniach popełniłem sporo błędów. Największy minus przyliczyłem na rynkach US, ze 230. Handlowałem sobie, handlo

Posted Images

Jak tam Fly, handlowałeś coś dzisiaj? Jak dla mnie, to niezła była dziś rozpierducha na rynkach. Pisałem z pachangą przez chwile na SB, że ostro dzisiaj backują i faktycznie czasami strach było wchodzić, bo człowiek myśli, że po tych kilku ostrych spadkach w dół, wreszcie nastąpi odbicie, ale ludzie nadal szaleńczo backowali, co dla nas było dziwne. Ogólnie specyficzny dzień do handlu. A ty jakie masz odczucia?

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Jak tam Fly, handlowałeś coś dzisiaj? Jak dla mnie, to niezła była dziś rozpierducha na rynkach. Pisałem z pachangą przez chwile na SB, że ostro dzisiaj backują i faktycznie czasami strach było wchodzić, bo człowiek myśli, że po tych kilku ostrych spadkach w dół, wreszcie nastąpi odbicie, ale ludzie nadal szaleńczo backowali, co dla nas było dziwne. Ogólnie specyficzny dzień do handlu. A ty jakie masz odczucia?

Moze rynki na BF sa inne ,ale generalnie na rynkach ktore trenduja (moze bardziej po polsku maja trend )-kupowanie wsparcia w trendzie spadkowym ,czy tez sprzedawanie oporu w trendzie wzrostowym to finansowe samobojstwo .

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Moze rynki na BF sa inne ,ale generalnie na rynkach ktore trenduja (moze bardziej po polsku maja trend )-kupowanie wsparcia w trendzie spadkowym ,czy tez sprzedawanie oporu w trendzie wzrostowym to finansowe samobojstwo .

zgadzam się w 100%

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

1420luty.jpg

No kapitansb ma racje;) Maestro, jeśli chodzi o odbicia, to czasem są takie rynki, że ciężko wyczuć to odbicie, bo może spadać do samego końca. 17 z tego co pamiętam to niestety na minusie skończyłem dzień, ale był fajny moim zdaniem bo chyba wtedy się ten typowy bomber pojawił co rzucał kwoty na rynkach.Duży potencjał do zarobków. Nie do końca się dostosowałem do sytuacji i miało to odzwierciedlenie w wynikach. Także w piątek na minusie kończyłem. Największą stratę tego dnia widać na screenie, z podsumowania tygodnia. Przy większej płynności na rynkach,przez osoby które rzeczywiście są puntersami, zupełnie inaczej niektóre rynki in-play się zachowywały, były dużo większe niektóre ruchy i moja taktyka nie za bardzo temu odpowiadała i to przewidziała. Gdyż ustawiłem się stosunkowo nisko z layem (według mnie), ale kurs i tak powędrował jeszcze niżej, że za bardzo nie miałem co zbierać z tej gonitwy, dlatego taki solidny minus na ponad -100 na tym rynku. No napewno ciekawe doświadczenia po tym tygodniu, szkoda, że z tak ładnego plusa, bo mogłem nawet wyjść koło 400Ł, spadłem z profitem na konikach do malutkiej kwoty. Ale jednak ważne, że tydzień kończę plusowo, to jest jednak dla mnie najważniejszy wyznacznik, że jakiś tam progress jest;) Stwierdziam, że przy zachowywaniu się rynków tak jak w tym tygodniu, możliwości były ogromne. Wklejam jeszcze jedną transakcję, która przeszła moje oczekiwania. Był to chyba najważniejszy wyścig dnia, wygrana w nim to około 34000 tys. dla zwycięzcy, płynność kilka godz. przed wynosiła ponad 100 tys. i ciągle rosła, poprostu ważna impreza konna. Widać że dużo było tak zwanych prawidziwych pieniędzy. Mój typ trafił na konia którego kurs się ustatkował i w zamierzeniu było scalpowanie jego za większe kwoty. Blisko rozpoczęcia wyścigu udało mi się złapać taki solidny ruch, bo przyjeło mi kwotę po 12 czy 12.5 i sprzedało po 10 bo ktoś mocno zbackował i spowrotem ustawiłem się znów na 12.5-12 i znów udało się scalpa zrobić.

100narynku.png

W sobotę z lekkim kacem, w 2 rynkach wziąłem udział, jeden to typ lepustiego,obserowowałem go już z 3godz. przed rozpoczęciem i z ładnym plusem wyszedłem na tym rynku, ale za bardzo przekombinowałem z pozostawieniem kasy na 3i 4 faworycie i tylko drobne na nim wpadły. Drugi, to typowy trading 10 min. przed spotkaniem, który nie powinien mieć miejsca bo za bardzo się do tego nie nadawałem, refleks, świeżość umysłu, oj daleko mi było od tego, dlatego nawet dalej nie próbowałem już po tej gonitwie;)

Moje wyniki w dużej dozie są w kratkę, dlatego besbetowi gratuluję tego 1000, jak widać regularne wyniki są najważniejsze. Ale myślę, że wkońcu dojdzie się do takiej regularności, pozdro i powodzenia w przyszłym tygodniu handlu;)

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Nareszcie aktualizacja.

Czyli też miałeś trochę problemów z dostosowaniem się do rynków. Chyba tylko bestbet sobie z tego nic nie robi i dalej trzepie rekordowe dniówki :-)

Mam kilka pytań jeśli można:

1.Na jakich kursach najbardziej lubisz grać i dlaczego? A może nie ma to znaczenia?

2.Wolisz rynki spokojne czy dynamiczne? Dlaczego właśnie te?

3.Używasz chyba czterech ladderów z tego co pamiętam. Służą ci one do tego, żeby móc szybko przeskoczyć z jednego na drugi, gdy na pierwszym nie widzisz szans zarobkowych, czy może spoglądasz na resztę cały czas i dostrzegasz jakieś informacje, które mogą mieć wpływ na zachowanie kursu na pierwszym ladderze?

4.Czy masz już za sobą okres nieradzenia sobie z emocjami, kiedy przytrafi ci się wtopa czy słabszy dzień(myśli szybkiego odrobienia-gambling czy frustracja i zbyt emocjonalne podchodzenie do handlu, co kończy się z reguły kolejnymi ujemnymi transakcjami)? Jeśli tak, napisz jak sobie z nimi radziłeś, a może masz taki charakter, że nigdy nie miałeś z tym problemu?

PS1. Jeśli juz kiedys pisałeś o czyms, o co pytam, to sorry, ale nie chciało mi sie przeglądać całego bloga. Troche już sie nazbierało :-D

PS2. Również życzę powodzenia w handlu i ogólnie przyjemnego tygodnia ;-)

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Witam maestro!

Sorki, że dopiero teraz odpisuje, ale to był dla mnie dość ciężki tydzień jeśli chodzi o handel i nie logowałem się nawet.

Ad.1) Najbardziej lubię grać chyba na kursach 2-3, gdyż tam zazwyczaj jakieś fajne swingi można złapać, albo szybko można też ciąć tam stratę.

Ad.2) Apropo rynków, to wolę bardziej dynamiczne rynki, najlepiej ze zdecydowanym swingiem w konkrętną stronę. Tylko fajnie jak jest się po odpowiedniej stronie rynku;)

Ad.3) Używam 4 ladderów, gdyż zazwyczaj pomiędzy tymi końmi zachodzą największe zależności. A handluje zazwyczaj na tym koniu, na którym dostrzegę jakąś okazję, albo poprostu mi się podoba.

Ad.4) No początkowe stadium nieradzenia sobie napewno mam za sobą. Wole zrealizować np. -50Ł straty niż czekać na in-play w nadzei, że zniweluje stratę, lub zamienie ją w zysk. Jeśli jestem odpowiednio skoncetrowany, to jest zazwyczaj ok. Najczęściej popełniam głupie błędy jak coś mnie wyprowadzi z równowagi i tracę koncetrację.

Radzenie sobie z ujemnymi transakcjami,hmmm czasem warto po głupim błędzie poprostu odejść od komputera i nie handlować. Przytoczę tutaj pewien fragment odpowiedzi na pytanie Victora Sperandeo, z książki "Mistrzowie Rynków Finansowych" jak sobie radzi z serią strat:

"Wszyscy mamy okresy, gdy nie możemy się zgrać z rynkiem. Jeśli dobrze mi idzie, staram się zwiększyć zaangażowanie w rynek. I odwrotnie, gdy zaczynam tracić pieniądze, ograniczam wielkość zajmowanych pozycji. Chodzi o to, by jeśli mamy złą passę, tracić możliwie najmniej. Gdy trafi się nam duża strata, zaczynamy się bronić. We wszystkich miesiącach, w których traciłem pieniądze, na koniec zawsze grałem małymi kwotami - czasem sięgającymi jedynie jednego procenta ogólnej wartości rachunku.

Gdy trafia się nam seria strat, lubię przeczytać jakąś książkę naukową i nauczyć się czegoś nowego. Osiagam dzięku temu dwie rzeczy. Po pierwsze, nie myślę o inwestowaniu, po drugie, pogłebiając swoją wiedzę, podnoszę własną samoocenę. Najważniejsze, by zrobić coś pozytywnego."

Dlatego chyba najrozsądniejszą rzeczą gdy zaczynamy odnosić straty jest zmniejszenie stawkowania by je ograniczyć, zawsze można zwiększyć stawkę gdy odzyskamy pewność siebie i zaczniemy odnośić zyski.

A oto podsumowanie tygodnia:

2721luty.png

Zaczęło się niewinnie w poniedziałek, koło -30 funtów w dzień. To był jeden z takich dni, w którym przeszło mi przez myśl abym nie siadał do handlu, noi niestety odzwierciedliło się to w wyniku na koniec dnia. No ale ogólnie, strata jak najbardziej pod kontrolą. Wtorek, nie potrafiłem zupełnie się odnaleźć na rynkach, ani do końca skoncetrować, coś koło -40. Kulminacja przyszła w środę, gdy moje nastawienie do handlowania było już jak najbardziej okej, i miałem wizję, że to będzie dobry dzień. Niestety mój trading został przerwany przez gościa, który został wpuszczony i zaczął pukać mi do pokoju, totalnie się zdekoncetrowałem przez to, gdyż zazwyczaj nikt mi nie przeszkadza jak handluje i in-play pożarło mi przez dekoncetrację 80 funtów.Myśle sobie zajebiście.. a miał być dobry dzień. Po tym incydencie dałem sobie spokój z handlowaniem, oj nie powiem bo chyba tego dnia najbardziej się wkurzyłem, że ktoś mi przeszkodził w tradingu. Czwartek znowu nie mogłem się odnaleźć i jakiegoś minusa zapodałem. Piątek i sobota na małym plusie, powoli moje odpowiednie nastawienie zaczęło byc odbudowywane. Noi przyszła niedziela, zaczęło się okej,dobre nastawienie, fajny handel, aż do momentu gdy przyszedł ktoś na kawę. Dość skutecznie mnie zdekoncetrowywała głośna rozmowa. Nawet zagłuszenie dzwiękami z winampa za wiele nie pomogło. Dlatego koncetracja i jeszcze raz koncetracja, głównie przez jej brak odnotowałem taki a nie inny wynik w tym tygodniu. Cel na przyszły tydzień? --> być odpowiednio skoncetrowanym i odbudować pewność siebie na rynkach.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wiem o czym mowisz...

Czesto miałem tak ze ktos wpadnie na flache i zupełenie wybija to z rytmu, nawet rozmowa dwoch osob obok potrafi zachwiac równowaga i wszystko potrafi popsuc, ja osobisiecie staram sie i kazdego przestrzegam zeby nawet sie nie pojawiał obok jak gram a zwłaszcza sie nie pytał jak mi idzie ;-)

pzdr

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Podsumowanie miesiąca:

miesiac.png

Można rzec, że bardzo słabiutko.

W kulminacyjnym momencie od 1 do 16 lutego miałem ponad 600 funtów zysku:

do16lutego.png

Ale trafiła mi się seria 7 dni pod rząd strat i tak zjechałem z wynikiem, wydaje mi się, że chyba od początku mojej przygody z handlem nie miałem takiej długiej serii pod rząd nawet w początkowym stadium, kiedy to po kilku dniach ujemnych trafił się jakis plusowy dzień. No ale najważniejsze, że jednak kończę miesiąc na plusie, choć jest wielkie niezadowolenie z takiego wyniku. No coż bogatszy w doswiadczenia z tego miesiąca, mam nadzieję poprawić się w marcu;)

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

1marzecwtorek.png

Wtorek, pierwszy dzień marca. Mozna powiedzieć, że popełniłem kardynalny błąd. Na ostatniej gonitwie zaliczyłem wpadkę in-play, gonitwa się zaczęła a ja nie zdąrzyłem odsprzedać zakładu. Ogólnie wszystko by było ok, gdybym szybko się wycofał, to spokojnie bym wyszedł w okolicach -10. Lecz włączyło mi się coś takiego jak brak akceptacji reda i zwlekałem z podjęciem decyzji w nadzei że kurs poleci w dół, oczywiście się tam niżej ustawiłem. No gorszego błędu nie mogłem popełnić. Wydaje mi się, że ostatnio dużo czerwonych dni sprowadziło mnie na taką drogę. Wczoraj nie handlowałem, musiałem zrobić sobie taką przerwę na małe przemyślenia, by zastosować się do pewnej rady by zawsze pilnować swojego nastawienia. W sumie w moim nastawieniu jest klucz do sukcesu, wystarczy tylko go w odpowiedni sposób użyć.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dzięki czyzykowi prezentuję poniżej reguły handlu, którymi kierował się Pinsticker kiedy prowadził swojego bloga:

ORDER GOING OK – ADD TO IT

ALWAYS HAVE A PROFIT OR LOSS – DON'T ATTEMPT TO TRADE OUT FOR ZERO

TRADING 5-10 MINUTES BEFORE THE OFF

CHANGE TRADING STYLE DEPENDING ON WHAT IS PREDICTED TO HAPPEN IN ANY MARKET

MINIMIZE MISTAKES AND MAXIMIZE ANY OPPORTUNITY

LOTS OF LITTLE BITS OF MONEY SOON ADD UP TO REASONABLE SUMS

MAIN OBJECTIVE – NOT TO LOSE MONEY

IF POSITION DOESN'T START MOVING IN THE RIGHT DIRECTION, OR LOOK LIKE IT WILL – CUT IT IMMEDIATELY

IF MAKING A MISTAKE OR TRADE DOESN'T GO IN THE RIGHT DIRECTION – JUST CUT IT AND START AGAIN

WINNING IS GREAT BUT NOT LOSING MUCH IS BETTER

DO NOT CHASE LOSSES

WHEN THERE IS A LOSS MAKING POSITION, TAKE IT ON THE CHIN, NO MATTER HOW BAD IT FEELS

THE BEST OPPORTUNITIES THOUGH ARE IN HIGHLY TRENDING MARKETS

YOU DON'T ACTUALLY NEED TO KNOW WHERE THE PRICE IS GOING TO MAKE MONEY

HALF OF NOT GETTING A LOSS IS GOING IN AT THE RIGHT TIME IN THE FIRST PLACE

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za wstawkę ;-)

Mogłby ktoś przetłumaczyć te dwa, bo nie mogę sobie poradzić.

WHEN THERE IS A LOSS MAKING POSITION, TAKE IT ON THE CHIN, NO MATTER HOW BAD IT FEELS

HALF OF NOT GETTING A LOSS IS GOING IN AT THE RIGHT TIME IN THE FIRST PLACE

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

W wolnym tłumaczeniu to będzie:

Kiedy masz transakcję która robi stratę, złap ją za brodę bez względu na to jak źle Ci z tym [w sensie: pomimo wewnętrznej kłótni - tj. braku akceptacji straty].

Połowa sukcesu aby nie mieć ujemnej transakcji, to wejść w rynek we właściwym momencie na pierwszym miejscu.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

pierwszytydzien.png

Nic specjalnego, tydzień zakończony ujemnie,w pewnym momencie było już ponad -100, ale i tak jestem zadowlony, gdyż powoli odpowiednie nastawienie wraca. Czasem seria minusów potrafi podziałać mobilizująco i zmusza do refleksji i wyciągnięcia odpowiednich wniosków.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Czasem seria minusów potrafi podziałać mobilizująco i zmusza do refleksji i wyciągnięcia odpowiednich wniosków.

Racja, racja. Czasami nawet jeden bolesny minus potrafi postawić na nogi i przypomnieć, że to jednak nieprzewidywalna giełda sportowa, a my jeszcze musimy się wiele nauczyć i pracować nad swoja psychiką. Jak wiadomo, na błędach człowiek uczy się najwięcej, więc takie minusy czy ich serie są paradoksalnie potrzebne.

Szkoda, że wynik ujemny, ale jeśli czujesz, że wchodzisz w rytm, chyba nie ma się o co martwić.

Powodzenia w nowym tygodniu ;-)

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Witam!!!

Postanowiłem zrobić sobie jednak dłuższą przerwę, może 1-2 tygodnie,bo coś czuję, że tego potrzebuję, by spojrzeć na rynki świeższym okiem,. Niech greeny będą z wami;)

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • 3 weeks later...

Witam po dość długiej przerwie!

Zacznę od wklejenia screena od początku miesiąca:

miesiac.jpg

Dopiero handluje od kilku dni po dłuższym odpoczynku od giełdy i udało się odrobić stratę, która dochodziła nawet do 200 funtów z początku miesiąca. Powoli można rzec, że wynurzam się na powierzchnie. Dzisiaj wyjątkowo udany dzień, aż sam się dziwie. Wiadomo, jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale wszystko powyżej 100 zawsze cieszy;) Choć muszę się bardzo pilnować, bo cos ostatnio ciężko mi przychodziło akceptowanie strat i łatwo było zamienić plusowy dzień w ujemny.

27marzec.jpg

Interesujące dzisiaj na niektórych gonitwach były kursy, które chyba były wypychane przez jakieś boty (tzn. pojawiała się duża kwota i znikała) i jak kurs poszedł wyżej, to tak samo się działo na aktualnym kursie), ale rynek mocno na te kwoty nie reagował. W momencie gdy ta kwota już malała i została w większości przyjęta, można było backować spokojnie i kurs wtedy w dół szedł na 90%. Dlatego warto było grać przeciwko temi botowi, albo komuś, bo rynek to olewał. Aha i jeszcze jedno, lekko zmodyfikowałem geeksa i używam aktualnie 3 ladderów oraz poszeszyłem zakres wykresów, a także dodałem Market Overwiev.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Witam!

Wczoraj wieczorem, znalazłem pewną aplikację o nazwie TeamViever do dzielenia swojego pulpitu, która dla użytkowników niekomercyjnych jest darmowa i chciałbym ją dziś przetestować. Dlatego zapraszam na mały pokaz handlu, szczególnie te osoby mniej doświadczone ode mnie lub w szczególnosci zainteresowane tematyką tradingu na wyścigach. Pokaz będzie tylko wizualny, gdyż nie ma tam opcji mówcy, ale za to płynność odświeżania powinna być okej i w pełni będzie można zobaczyć mój styl handlu. Wszystkich zainteresowanych zapraszam na private do godz. 14, prześle instrukcję odnośnie przekazu. Pozdrawiam!!!

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.