Skocz do zawartości
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Promowane odpowiedzi

Odnosząc się do tego meczu podanego wyżej, czyli Cheltenham, coś tam można było zarobić, ale ogólnie śliski mecz. Ja zarobiłem chyba 0.26, czyli symboliczna złotówkę, heh.

"Głód sukcesu najlepsza motywacją" - to cytat z okładki Forbesa sprzed miesiąca albo dwóch. Krótkie stwierdzenie aczkolwiek bardzo treściwe.

"Mam cierpliwość, ale nie mam czasu. Młodzi ludzie mają czas, ale nie mają cierpliwości" - to z kolei gdzieś zasłyszana albo przeczytana opinia jakiegoś starszego inwestora. Nie ukrywam, że często staram się o tym pamiętać. Odnosi się w sumie nie tylko do inwestowania.

Ogólnie chciałem napisać o dwóch rzeczach, ale ponieważ na drugą jeszcze jest trochę czasu, w końcu dzisiaj dopiero środa, więc dzisiaj tylko o under/over i MO w przerwach.

Z jednej strony cześć spotkań fajnie się sprawdza,ale trzeba uważać, choć to chyba nic odkrywczego. Fajnie poleciał over 4.5 Dortmundu przy 3-0 do przerwy i bramce do szatni 1.83 -> 1.77,a przy minimalnie szybszej reakcji można było wziąć nawet 1.87. Wszystko było zgodnie z założeniem w derbach Manchesteru. United jako faworyt poleciał 6.4 -> 6. jednak o ile zawsze sprawdzałem staty w przerwie o ile to możliwe o tyle ostatnio miałem wrażenie po jednym czy drugim meczu, ze jednak staty nie maja znaczenie, ale to po prostu były wyjatki od reguły. Ostatnio nawet Brighton pomimo tego ze nie było faworytem z West Hamem i przegrywało do przerwy 0-1 to i tak spadło z 10 -> 9, ja złapałem tylko jeden tick. O tym ze statystyka jednak ma znaczenie przekonałem się dość boleśnie na meczu Villareal - Levante. Faworyt u siebie i 0-2 do przerwy. Powinno spadać, nic bardziej mylnego. 21 ->23, bolesna lekcja. Natomiast jedno co dotyczy spotkań u/o, a co zaobserwowałem od dłuższego czasu. warto grac w przerwie na rynkach innych niż aktualny wynik plus 1.5. Czyli po polsku mecz Realu z Malagą i 4-0 do przerwy, a wiec nie gramy na linii 5.5 tylko np 6.5. Czemu ? Często tak bywa, ze na tej najbardziej klasycznej linii w danym momencie ustawiaj sie tzw grubasy, którzy nie do końca zachowują się racjonalnie, nie zawsze, ale często tak bywa. Sam pograłem 1.69 na over uważając ze spadnie i jest to świetny kurs. Jednak sporo kasy wystawionej na 1.69 po chwili i na 1.68 zamierzało blokować spadek, widząc spory ofens odpuścili na kilka minut, by potem wybić na bodajże 1.71. Kiedy odpuścili spadło nawet do 1.64, ale ja z tego ledwo wyszedłem na 0. Byłem tez na tej wyższej linii, czyli na 6.5 i na tych wyższych (wynik plus 2.5) do tej pory jak grywam grubasów nie spotykam tyle ze płynność jest nieco niższa. Tu ugrałem 0.88 heh. Kurs tez poleciał potem zawrócił tak jak na 5.5 ale tylko na chwilę by po chwili kontynuować spadek w przeciwieństwie do 5.5, gdzie powyżej 1.7 trzymali do końca przerwy. Na 6.5 spadło z 3.25 do chyba nawet 3. Przez Real zakręciłem się później na under 1.5 Barcelony (z Sevilla 0-0) i dałem się zrobić jak dziecko. W takich meczach często under rośnie by przed samym końcem przerwy spaść, a ja właśnie oddałem chyba 3 minuty przed końcem zamiast poczekać, bodajże 2.44 -> 2.5, a mógł i powinien być zysk, bo spadło na 2.4. Tego błędu nie popełniłem już na meczu Sportingu (1-0 do przerwy). Under kupiony po 2.02 i w ostatnich sekundach oddany po 1.99.

Edit. Porównując Dortmund i Real, bo w sumie to ta sama sytuacja Niemcy dali zarobic, bo grubasy sie nie pojawiły,a nie chciałbym zeby wyszło, ze sam sobie przecze. Mysle ze w przypadku Realu tez nie byloby tego wybicia gdyby niektórym sie po prostu nie nudziło.

Edytowane przez maverick
Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • Odpowiedzi 97
  • Created
  • Ostatniej odpowiedzi

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Niedawno zaczął się sezon piłkarski pełną gębę, więc wyniki będą liczone od początku sezonu, czyli od 18 sierpnia - data umowna, ale można przyjąć, że początek sezonu to start ligi angielskiej, wiadom

Wczoraj chyba najlepsza przerwa jak dla mnie w tym sezonie, oczywiście pod kątem zysku. Na rynek u/o wchodziłem praktycznie od razu po zakończeniu pierwszej połowy, niespecjalnie czekając na ukształto

Ostatnie kilka dni listopada to w sumie dobry wynik, choć mogło i powinno być lepiej. Phila to ugrane jakieś 2 euro przed spotkaniem i reszta w przerwie pomiędzy 2 i 3 kwartą. Najpierw Phila była fawo

Posted Images

Maverick też miałem o tym napisać kiedyś w swoim blogu, ale jakoś tak zapomniałem i dopiero Twój wpis mi o tym przypomniał. W zasadzie mogę dodać tylko, że rzeczywiście czasami grubasy zatrzymują trend, a często nawet odwracają go w sposób nielogiczny. Dajmy na to mamy nudny mecz i do przerwy 1-0 po jakimś tam farfoclu lub bramki z karnego, a oprócz tego może po 1 czy 2 strzałach na bramkę. Kurs na under przed gwizdkiem np 1,90 i zaczyna spadać, jest już powiedzmy 1,88 i nagle pojawią się ściana oraz zaczynają być wykupowane lay-e. Ludzie panikują a ściana przesuwa się wyżej i na koniec przerwy zatrzymuje się na 1,94/1,95. Nie mija więcej niż 30sek drugiej połowy a kursy nagle z 1,94/1,95 pikują na 1,87/1,88 albo i niżej... Takie rzeczy zaobserwowałem już wiele razy i chyba zacznę je wykorzystywać, choć wiem, że tutaj narażam się na grę całkowicie in-play...

Edytowane przez mazitbg
Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Przykładowo w meczu Realu "kasiaści" przesunęli się na kilka minut w dół ze swoją kasą. Z każda kolejna minuta ofens był słabszy stąd ich kontra pozostała bez odpowiedzi. W meczu Barcelony poszła szybko konkretna kasa, która zbiła kurs w dół, w meczu Sportingu też.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Tak to się właśnie robi. Najpierw w takim meczu, który miał być overowy, a nie jest, bo bramka na 1-0 do przerwy z karnego, gramy over, który spada, a później under, który można było oddać po minimalnie lepszym kursie.

post-741-0-26167800-1319744941_thumb.jpg

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

maverick masz może zapisane, albo pamiętasz jak zachowywały się overy 1,5 oraz 2,5 bo miałem tam grać lay-e, ale nie było czasu ani możliwości. Z tego co widzę pewnie pięknie wzrastały (a mo ?) skoro taki ładny green się pojawił - gratuluje ;)

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Kojarzę tak "pi razy drzwi", ale tylko linię 2.5. Over jakies poltorej godz przed byl chyba nawet 1.83 (koszyki nizej były juz mocniej obstawione wiec wygladało to dobrze), potem jak spojrzałem było 1.9, wzroslo do 1.94 i potem juz widziałem od razu 2.12, na underze pojawiło sie 16k na 1.90 blokujace wzrost undera i w sumie tak juz zostało. Do konca wahało sie w okolicy 1.87/1.88 na underze. Natomiast 0-0 mozna bylo oddac nawet po 30, ale szybko przesuneli na 32 i dosc skutecznie je zablokowali.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeden z moich najlepszych greenów, nawet nie przypuszczałem, że tak fajnie to wyjdzie. Kurs na over po ostatnich wynikach to był śmiech na sali i nawet sie ze mna zgodzili :D

post-741-0-38763100-1319911191_thumb.jpg

@maverick jeśli masz screen overa bardzo by się przydał pod ostatnim postem. Ja dzisiaj niestety nie mogłem za bardzo pohandlować, a Barcy kompletnie nie przeglądałem więc chciałbym zobaczyć jak to wyglądało;-) Ewentualnie jak znajdziesz czas napomknij jak over poleciał.

PS: Na 44 zakupiłeś wszystko? Mogłeś więcej?

//Edit by Kuchar

Sorry za zaśmiecanie. Odpisywałem na post z myślą, że dalej nie ma kolejnych wpisów. Po prostu nie zauważyłem kolejnej strony;-)

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Tak, wszystko zakupione po 44. Mogłem spokojnie kupić po 46. Kilka setek było na tym kursie, ale nie planowałem zwiększać stawki, a ustawiłem się na 36 tak bardziej lightowo, żeby zobaczyć jak się bedzie układało. Widząc co sie dzieje przesunąłem sie jeszcze o 1 tick. Screena overa nie mam, ale z opisu nawet wiecej wynika.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • 2 weeks later...
  • 4 weeks later...

Wykorzystujac tendencje wzrostowa przede wszystkim na overze Realu udało sie całkiem fajnie zarobic. Od razu po zakupie ustawiłem sie na 19.5, liczac ze własnie do tej granicy 0-0 powinno dojsc.

post-741-0-25076700-1322989946_thumb.jpg

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Miałem kiedyś parę zdań na ten temat napisać, tak wyszło, zostało to niejako odłożone w czasie. Chodzi mianowicie o red card.

Pisze o tym, bo wielkimi krokami zbliża się mecz gdzie na takim zakładzie można by ładnie zarobić, aczkolwiek całkiem możliwe, ze najlepsze kursy już nam uciekły. Chodzi o mecz Real - Barcelona, rzecz jasna. Jeżeli zdecyduje się jednak coś zagrać to o tym napisze zapewne w rt, ale to zobaczymy jak będzie wyglądał kurs. Ponieważ nikt chyba tego nie pogrywa,a przynajmniej nie zauważyłem żeby ktoś od derbów Rzymu próbował na tym zarobić wiec opisze co mi z tego wyszło.

Pierwsze spotkanie od "czasów rzymskich" to derby Manchesteru. Miałem poważne obawy co z tego wyjdzie, bo to w końcu liga angielska, tu graja inaczej, ostrzej i kartki się tak nie sypia. Jak się mogło wydawać niesłusznie.

post-741-0-58960400-1323442231_thumb.jpg

Tak wyglądał wykres bodajże w 4 minucie meczu, więc stad pewnie to "załamanie" na końcu wykresu.

post-741-0-33817600-1323442221_thumb.jpg

Tak wyglądał wykres w 28 minucie meczu.

post-741-0-15241500-1323442439_thumb.jpg

Potem mieliśmy derby Londynu. Chelsea - Arsenal. W poprzednim meczu Chelsea dostała 2 czerwa z QPR, wiec miało być kolorowo, ale nie było. Kurs rósł, ja nie oddałem. Mecz się rozpoczął, iście fatalnie to wyglądało. Ani jednej kartki po 45 minutach. Nie mam z tego screenów, ale ocaliłem tylko cześć stawki obrywając coś koło setki w plecy.

Później pohandlowałem sobie na derbach Valencii z Levante, ale tylko in play, bo kompletnie zapomniałem, ze to spotkanie derbowe. Dopiero oglądając mecz przypomniał mi o tym komentator, a widząc jak kosza się równa z trawa postanowiłem to wykorzystać, wchodząc za kilkanaście euro i oddając kurs po kilka ticków niżej. W momencie gdy Valencia wyszła na bezpieczne prowadzenie, towarzystwo się uspokoiło, a ja sobie odpuściłem i zostałem z tym co miałem.

post-741-0-46622400-1323442245_thumb.jpg

Wniosek z tego taki. Ligi angielskiej nie polecam nikomu, derbów tam mają od cholery i ciut ciut, ale włoską i hiszpańską na pewno jeszcze popróbuję nie raz i myślę, ze jednak będzie warto. Chyba, ze ligi zmienią swój styl, charakter, ale na razie nic na to nie wskazuje.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Tak jeszcze w kwestii uzupełnienia wrzucam przegląd kursów jakie mozna było łapac na red cardach. Moze komus sie to przyda, chodzi głównie o to zeby nie myslec, ze jak juz mamy 1.9, czy nawet 1.7, ze nizej juz nie bedzie. Jak mamy jazde równo z trawa, to bedzie, jak najbardziej. I odnosnie backa za 100, to było złapanie w miare wysokiego kursu w przerwie, zeby oddac przy pierwszej dobrej okazji po rozpoczeciu drugiej połowy. W przerwie na takim rynku równiez dzisiaj moze dziac sie naprawde sporo.

post-741-0-47554800-1323504742_thumb.jpg

post-741-0-75571500-1323504757_thumb.jpg

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.