-
Zawartość
1519 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
128
Aktywność reputacji
-
sidney-trd przyznał reputację dla skeleton za wpis na blogu, Euro 2016
W najbliższych dniach kieruję swą uwagę na dwa spotkania:
Czarnogóra - Austria
Back Austria 2.78
Kazachstan - Holandia
Lay Holandia 1.28
-
sidney-trd przyznał reputację dla skeleton za wpis na blogu, Początek
Na razie mało chętnych do założenia bloga, trzeba wyjść przed szereg. W dodatku zabieram się za jedną z najbardziej hardkorowych dziedzin do grania – piłka nożna, zarówno pre jak in. Do tej pory na kopanej siedziałem głównie pre i pojawia się chęć spróbowania in-play. Tym samym pojawia się okazja do krytyki, bo przecież na kopanej nie da się zarobić ;-) Jednak ostatnimi czasy mam bardzo mału czasu na nauke innych dyscyplin, a w dodatku pod koniec miesiąca zaczną się nieprzespane noce i to nie z powodu tradingu ;-)
Budżet przeznaczony na in ok. 100€, na jedno spotkanie 2-5% aktualnego banku w zależności od rynku. W grze pre stawka uzależniona od tego, na ile w moim odczuciu jest pewny typ, przy zachowaniu stoploosa 3-4 ticki.
-
sidney-trd otrzymał reputację od art_artur67 za wpis na blogu, Dortmund + Zasłużona przerwa ; ))
Jak już wspomniałem w rynkach tradera kolejna perełka jest rynek Dortmundu z PAOKiem! Borussia jedzie bez swoich czołowych graczy, którzy dostali wolne ze względu na weekendowe spotkanie z Bayernem Monachium co dziwne kursy jeszcze nie podskoczyły aż tak, ale to pewnie kwestia tego, ze mało osób pograli ten rynek. Znając życie ruch zacznie się dzis wieczorem
Przerwa - od kilku dni żyje wakacjami, dlatego tez zamiast podać ten typ wczoraj i dzis moglibyśmy cieszyć się kilkunasto tickowym zyskiem, mamy zaledwie kilka. Wracając do tematu, robię sobie w końcu wakacje w pełni zasłużone i wracam do Was około 8go października z nowymi pomysłami, informacjami i miejmy nadzieje, ze z przemyśleniami odnośnie tradingu jak go udoskonalić
see you soon traders.
Sidney
-
sidney-trd przyznał reputację dla cashis za wpis na blogu, Pierwsze starcie z nagraniem ! Tenis ip
Na razie próbuje grać inplay tenis ustawiając się wysoko tak aby zminimalizować straty gdy punkt nie pójdzie w moja strone, wysokość ustawiania się zależy oczywiście od meczu. Na chelku bez obrotu mozna ustawiac sie 10 ticków wyżej, natomiast jak juz jest troche kasy trzeba zmniejszać odległość bo nigdy nic nie zbierze. Na dobry początek nagrałem film z wczorajszej gry, może będzie troche przydługawy i mało wejść ale staram się trzymać moich zasad, ważne że na plus! Następny mecz jesli uda mi się nagrać to już zrobie profeske ze streamem i livescorem. Co więcej często udaje się mi zostać zebranym już po zdobytym punkcie oczywiście w moją strone, a to są darmowe pieniądze.
Zapomnialem dodać, ze gram stawka 5-10euro w zależności od tego jak czuje mecz. Mam nadzieje, że oglądnie ktoś to ze starych wyg i da mi jakieś wskazówki co do opłacalności takiej taktyki.
Part1 - pierwsze wejścia w rynek który był dość niemrawy
Part2,3 - drugi set na którym udało się sporto zarobić i
Z góry dzięki za wszystkie opinie, postaram się doskonalić technike nagrywania
-
sidney-trd otrzymał reputację od DawidSalomon77 za wpis na blogu, Dortmund + Zasłużona przerwa ; ))
Jak już wspomniałem w rynkach tradera kolejna perełka jest rynek Dortmundu z PAOKiem! Borussia jedzie bez swoich czołowych graczy, którzy dostali wolne ze względu na weekendowe spotkanie z Bayernem Monachium co dziwne kursy jeszcze nie podskoczyły aż tak, ale to pewnie kwestia tego, ze mało osób pograli ten rynek. Znając życie ruch zacznie się dzis wieczorem
Przerwa - od kilku dni żyje wakacjami, dlatego tez zamiast podać ten typ wczoraj i dzis moglibyśmy cieszyć się kilkunasto tickowym zyskiem, mamy zaledwie kilka. Wracając do tematu, robię sobie w końcu wakacje w pełni zasłużone i wracam do Was około 8go października z nowymi pomysłami, informacjami i miejmy nadzieje, ze z przemyśleniami odnośnie tradingu jak go udoskonalić
see you soon traders.
Sidney
-
sidney-trd otrzymał reputację od Pawlenty87 za wpis na blogu, Dortmund + Zasłużona przerwa ; ))
Jak już wspomniałem w rynkach tradera kolejna perełka jest rynek Dortmundu z PAOKiem! Borussia jedzie bez swoich czołowych graczy, którzy dostali wolne ze względu na weekendowe spotkanie z Bayernem Monachium co dziwne kursy jeszcze nie podskoczyły aż tak, ale to pewnie kwestia tego, ze mało osób pograli ten rynek. Znając życie ruch zacznie się dzis wieczorem
Przerwa - od kilku dni żyje wakacjami, dlatego tez zamiast podać ten typ wczoraj i dzis moglibyśmy cieszyć się kilkunasto tickowym zyskiem, mamy zaledwie kilka. Wracając do tematu, robię sobie w końcu wakacje w pełni zasłużone i wracam do Was około 8go października z nowymi pomysłami, informacjami i miejmy nadzieje, ze z przemyśleniami odnośnie tradingu jak go udoskonalić
see you soon traders.
Sidney
-
sidney-trd otrzymał reputację od mazitbg za wpis na blogu, Dortmund + Zasłużona przerwa ; ))
Jak już wspomniałem w rynkach tradera kolejna perełka jest rynek Dortmundu z PAOKiem! Borussia jedzie bez swoich czołowych graczy, którzy dostali wolne ze względu na weekendowe spotkanie z Bayernem Monachium co dziwne kursy jeszcze nie podskoczyły aż tak, ale to pewnie kwestia tego, ze mało osób pograli ten rynek. Znając życie ruch zacznie się dzis wieczorem
Przerwa - od kilku dni żyje wakacjami, dlatego tez zamiast podać ten typ wczoraj i dzis moglibyśmy cieszyć się kilkunasto tickowym zyskiem, mamy zaledwie kilka. Wracając do tematu, robię sobie w końcu wakacje w pełni zasłużone i wracam do Was około 8go października z nowymi pomysłami, informacjami i miejmy nadzieje, ze z przemyśleniami odnośnie tradingu jak go udoskonalić
see you soon traders.
Sidney
-
sidney-trd otrzymał reputację od Marsellus za wpis na blogu, Dortmund + Zasłużona przerwa ; ))
Jak już wspomniałem w rynkach tradera kolejna perełka jest rynek Dortmundu z PAOKiem! Borussia jedzie bez swoich czołowych graczy, którzy dostali wolne ze względu na weekendowe spotkanie z Bayernem Monachium co dziwne kursy jeszcze nie podskoczyły aż tak, ale to pewnie kwestia tego, ze mało osób pograli ten rynek. Znając życie ruch zacznie się dzis wieczorem
Przerwa - od kilku dni żyje wakacjami, dlatego tez zamiast podać ten typ wczoraj i dzis moglibyśmy cieszyć się kilkunasto tickowym zyskiem, mamy zaledwie kilka. Wracając do tematu, robię sobie w końcu wakacje w pełni zasłużone i wracam do Was około 8go października z nowymi pomysłami, informacjami i miejmy nadzieje, ze z przemyśleniami odnośnie tradingu jak go udoskonalić
see you soon traders.
Sidney
-
sidney-trd otrzymał reputację od lostdesper za wpis na blogu, Dortmund + Zasłużona przerwa ; ))
Jak już wspomniałem w rynkach tradera kolejna perełka jest rynek Dortmundu z PAOKiem! Borussia jedzie bez swoich czołowych graczy, którzy dostali wolne ze względu na weekendowe spotkanie z Bayernem Monachium co dziwne kursy jeszcze nie podskoczyły aż tak, ale to pewnie kwestia tego, ze mało osób pograli ten rynek. Znając życie ruch zacznie się dzis wieczorem
Przerwa - od kilku dni żyje wakacjami, dlatego tez zamiast podać ten typ wczoraj i dzis moglibyśmy cieszyć się kilkunasto tickowym zyskiem, mamy zaledwie kilka. Wracając do tematu, robię sobie w końcu wakacje w pełni zasłużone i wracam do Was około 8go października z nowymi pomysłami, informacjami i miejmy nadzieje, ze z przemyśleniami odnośnie tradingu jak go udoskonalić
see you soon traders.
Sidney
-
sidney-trd otrzymał reputację od artur332 za wpis na blogu, Dortmund + Zasłużona przerwa ; ))
Jak już wspomniałem w rynkach tradera kolejna perełka jest rynek Dortmundu z PAOKiem! Borussia jedzie bez swoich czołowych graczy, którzy dostali wolne ze względu na weekendowe spotkanie z Bayernem Monachium co dziwne kursy jeszcze nie podskoczyły aż tak, ale to pewnie kwestia tego, ze mało osób pograli ten rynek. Znając życie ruch zacznie się dzis wieczorem
Przerwa - od kilku dni żyje wakacjami, dlatego tez zamiast podać ten typ wczoraj i dzis moglibyśmy cieszyć się kilkunasto tickowym zyskiem, mamy zaledwie kilka. Wracając do tematu, robię sobie w końcu wakacje w pełni zasłużone i wracam do Was około 8go października z nowymi pomysłami, informacjami i miejmy nadzieje, ze z przemyśleniami odnośnie tradingu jak go udoskonalić
see you soon traders.
Sidney
-
sidney-trd otrzymał reputację od zicoo za wpis na blogu, Za mało banku, za dużo okazji
Dzisiaj chciałbym podsumować kilka dni, które były za nami i co z nich wynikło. Przede wszystkim pięknie ugrany green Chelsea, mały rekordzik personalny, super rynek dla nas, dużo osób zyskało kilkanaście procent swoich banków, co bardzo cieszy, szczególnie, że część osób dopiero zaczyna przygodę z tradingiem.
Kolejny rynek to spotkanie Liverpoolu - Bordeaux, gdzie Liverpool postanowił nie skorzystać z usług swoich podstawowych grajków i oszczędził ich na Premier League. Też bardzo fajny rynek, u mnie poszło jakoś 2.98 -> 2.6X. Dobre informacje nie są złe Szkoda tylko, że Bordo też miała trochę osłabień, w przeciwnym wypadku moglibyśmy zyskać jeszcze więcej, może nawet zobaczylibyśmy przełamanie granicy 2.00.
Reszta rynków to drobne wejścia + najczęściej dogrywanie Lay The Draw (pod warunkiem, że spotkanie jest na wysokim poziomie, dużo akcji podbramkowych etc). Jeśli o to chodzi, muszę nad tym popracować bo czasem się zdarza, że określam w której minucie wychodzę, a rzeczywistość pokazuje, że przesuwam tą granice o 5-10 minut, ale jak każde in-play podchodzi to trochę pod gambling (najczęściej uzasadniony, gdy widać, że bramka wisi w powietrzu, a tempo gry nie spada).
Był też rynek Lyon'u z Gent, zgodnie z przewidywaniami, Lyon poszedł do góry, stanął w granicach 2.50, także przyjemny zysk. Niestety Lech był porażką, okazało się, że nasze lokalne tabloidy nie są aż tak wiarygodne i nie wiadomo ile prawdy w tym, że piłkarze mają wstrzymane pensje i główny cel to liga podwórkowa. Niestety pełny wiary, że zaraz po pokazaniu składów kurs poszybuje tam gdzie trzeba wyszedłem z redem na ok. 35$.
Wszystko byłoby jeszcze do przyjęcie gdyby nie fakt, że zrezygnowałem z trzymania pozycji na under/over 2,5 w meczu Tottenhamu (większość środków była zaangażowana w inne spotkania, brakło zwyczajnie banku). Jak widzicie green oscylował ok. 4$. W którym momencie wszedłem w rynek? Skupione trochę po 2.10, później część 2.06, gdy miałem przenieść resztę w okolice 2.02 by skupili całość, dotarła informacja o Lechu. Under spadł do 1.62 w Pinku, pewnie 1.64-1,66 na giełdzie... Niestety bez mnie
Miłego weekendu
Sidney
-
sidney-trd otrzymał reputację od Kuchar za wpis na blogu, 20/09 - garść informacji
NK Lokomotiva Zagreb - RNK Split
Jakby ktoś się bawił in-play z racji, że mało czasu do meczu to goście bez Woon Chung, Vidovic, Blagojevic, Bagaric.
San Lorenzo - Racing Club
Gospodarze bez: Caruzzo, Buffarini, Romagnoli, Barrientos, Villalba, Matos
Stuttgart - Schalke
Sugerowałbym tutaj LTD:
Good luck!
Sidney
-
sidney-trd otrzymał reputację od piotrek0422 za wpis na blogu, Za mało banku, za dużo okazji
Dzisiaj chciałbym podsumować kilka dni, które były za nami i co z nich wynikło. Przede wszystkim pięknie ugrany green Chelsea, mały rekordzik personalny, super rynek dla nas, dużo osób zyskało kilkanaście procent swoich banków, co bardzo cieszy, szczególnie, że część osób dopiero zaczyna przygodę z tradingiem.
Kolejny rynek to spotkanie Liverpoolu - Bordeaux, gdzie Liverpool postanowił nie skorzystać z usług swoich podstawowych grajków i oszczędził ich na Premier League. Też bardzo fajny rynek, u mnie poszło jakoś 2.98 -> 2.6X. Dobre informacje nie są złe Szkoda tylko, że Bordo też miała trochę osłabień, w przeciwnym wypadku moglibyśmy zyskać jeszcze więcej, może nawet zobaczylibyśmy przełamanie granicy 2.00.
Reszta rynków to drobne wejścia + najczęściej dogrywanie Lay The Draw (pod warunkiem, że spotkanie jest na wysokim poziomie, dużo akcji podbramkowych etc). Jeśli o to chodzi, muszę nad tym popracować bo czasem się zdarza, że określam w której minucie wychodzę, a rzeczywistość pokazuje, że przesuwam tą granice o 5-10 minut, ale jak każde in-play podchodzi to trochę pod gambling (najczęściej uzasadniony, gdy widać, że bramka wisi w powietrzu, a tempo gry nie spada).
Był też rynek Lyon'u z Gent, zgodnie z przewidywaniami, Lyon poszedł do góry, stanął w granicach 2.50, także przyjemny zysk. Niestety Lech był porażką, okazało się, że nasze lokalne tabloidy nie są aż tak wiarygodne i nie wiadomo ile prawdy w tym, że piłkarze mają wstrzymane pensje i główny cel to liga podwórkowa. Niestety pełny wiary, że zaraz po pokazaniu składów kurs poszybuje tam gdzie trzeba wyszedłem z redem na ok. 35$.
Wszystko byłoby jeszcze do przyjęcie gdyby nie fakt, że zrezygnowałem z trzymania pozycji na under/over 2,5 w meczu Tottenhamu (większość środków była zaangażowana w inne spotkania, brakło zwyczajnie banku). Jak widzicie green oscylował ok. 4$. W którym momencie wszedłem w rynek? Skupione trochę po 2.10, później część 2.06, gdy miałem przenieść resztę w okolice 2.02 by skupili całość, dotarła informacja o Lechu. Under spadł do 1.62 w Pinku, pewnie 1.64-1,66 na giełdzie... Niestety bez mnie
Miłego weekendu
Sidney
-
sidney-trd otrzymał reputację od Peszkin za wpis na blogu, Za mało banku, za dużo okazji
Dzisiaj chciałbym podsumować kilka dni, które były za nami i co z nich wynikło. Przede wszystkim pięknie ugrany green Chelsea, mały rekordzik personalny, super rynek dla nas, dużo osób zyskało kilkanaście procent swoich banków, co bardzo cieszy, szczególnie, że część osób dopiero zaczyna przygodę z tradingiem.
Kolejny rynek to spotkanie Liverpoolu - Bordeaux, gdzie Liverpool postanowił nie skorzystać z usług swoich podstawowych grajków i oszczędził ich na Premier League. Też bardzo fajny rynek, u mnie poszło jakoś 2.98 -> 2.6X. Dobre informacje nie są złe Szkoda tylko, że Bordo też miała trochę osłabień, w przeciwnym wypadku moglibyśmy zyskać jeszcze więcej, może nawet zobaczylibyśmy przełamanie granicy 2.00.
Reszta rynków to drobne wejścia + najczęściej dogrywanie Lay The Draw (pod warunkiem, że spotkanie jest na wysokim poziomie, dużo akcji podbramkowych etc). Jeśli o to chodzi, muszę nad tym popracować bo czasem się zdarza, że określam w której minucie wychodzę, a rzeczywistość pokazuje, że przesuwam tą granice o 5-10 minut, ale jak każde in-play podchodzi to trochę pod gambling (najczęściej uzasadniony, gdy widać, że bramka wisi w powietrzu, a tempo gry nie spada).
Był też rynek Lyon'u z Gent, zgodnie z przewidywaniami, Lyon poszedł do góry, stanął w granicach 2.50, także przyjemny zysk. Niestety Lech był porażką, okazało się, że nasze lokalne tabloidy nie są aż tak wiarygodne i nie wiadomo ile prawdy w tym, że piłkarze mają wstrzymane pensje i główny cel to liga podwórkowa. Niestety pełny wiary, że zaraz po pokazaniu składów kurs poszybuje tam gdzie trzeba wyszedłem z redem na ok. 35$.
Wszystko byłoby jeszcze do przyjęcie gdyby nie fakt, że zrezygnowałem z trzymania pozycji na under/over 2,5 w meczu Tottenhamu (większość środków była zaangażowana w inne spotkania, brakło zwyczajnie banku). Jak widzicie green oscylował ok. 4$. W którym momencie wszedłem w rynek? Skupione trochę po 2.10, później część 2.06, gdy miałem przenieść resztę w okolice 2.02 by skupili całość, dotarła informacja o Lechu. Under spadł do 1.62 w Pinku, pewnie 1.64-1,66 na giełdzie... Niestety bez mnie
Miłego weekendu
Sidney
-
sidney-trd przyznał reputację dla sebo2255 za wpis na blogu, NBA strategie zapomniane.
Strategia tradera Holi odkopana z archiwum.
"Pozwolę sobie dorzucić jeszcze jedną strategię do twojego wątku - gdy kurs na faworyta przed meczem jest poniżej 1.15
proponuję prześledzić statystyki i jeśli nie jest to drużyna lubiąca mocno zacząć (np. ostatnimi czasy Miami)
i zagrać LAY na faworyta. Pierwsza połowa jest zwykle dość wyrównana, jak piszesz, nierzadko się zdarza,
że underdog wygrywa i kurs skacze wtedy kilka-kilkanaście tików. Do 1.6 jeszcze się nie spotkałem by skoczył
ale kilka-kilkanaście tików zawsze można ściąć. Testuję ten sposób od połowy grudnia i same greeny przy bardzo niewielkim zobowiązaniu
(bo LAYujemy bardzo niski kurs). Polecam gorąco i w miarę możliwości proszę o informacje zwrotne
I jeszcze jedna strategia : dla osób które nie lubia pozostawiać swoich pieniędzy bez kontroli i grają NBA live :
najlepsza opcja to poczekać, aż faworyt będzie miał sporawą przewagę i zagrać wtedy LAY po kursie około 1.05-1.10 max.
Zwykle trochę wtedy odpuszczają i underdog potrafi zmniejszyć przewagę, a kurs rośnie kilka tików. Przy LAY 1.05,
każdy tik to jednak spora stopa zwrotu."
I jeszcze jedna strategia z odzysku której autorem jest Fedor..
"Moja strategia, polega na znalezieniu w danym meczu wyraźnego faworyta po różnicy kursów 50- 100 tików lub więcej jak się uda
( w NBA przed meczem często się zdarzają ), następnie i tu są dwie opcje znana zapewne przez każdego jeśli kurs na faworyta
jest naprawdę niski dajmy na to 1.17 to naturalnie gramy lay jeśli przewaga underdoga urośnie do 5 ptk ( mówimy ciągle o 1Q ),
i teraz inny sposób który wymyśliłem.. Kurs na faworyta jest od 1.2 w górę ( pamiętamy o różnicy przed meczem )
gdy widzimy że underdog bierze prowadzenie, zostawiamy i czekamy do 2q wtedy gdy underdog wygra 1Q kurs na faworyta skoczy
( zdarza się że z kursu początkowego np 1.2 skoczy do 1.6) teraz już dosyć jasna sprawa, wyraźny faworyt raczej nie przegra 2Q
( jeszcze się nie spotkałem aby taki wyraźny faworyt przegrywał dwie kwarty pod rząd ) jeslli kurs rośnie to czekamy chwile,
po następnej chwili powinien zaczynać spadać w dół, wtedy dajemy back i w 90% meczy które zagrałem tą metodą śmiało 10 tików leci
a jak ktoś chce to i więcej można też scalpowac w ten sposób pamiętają co kolejności wygranej kwarty. Strategia dotyczy jedynie NBA i
pierwszych 2 kwart na innych nie testowałem."
-
sidney-trd otrzymał reputację od sebo2255 za wpis na blogu, Za mało banku, za dużo okazji
Dzisiaj chciałbym podsumować kilka dni, które były za nami i co z nich wynikło. Przede wszystkim pięknie ugrany green Chelsea, mały rekordzik personalny, super rynek dla nas, dużo osób zyskało kilkanaście procent swoich banków, co bardzo cieszy, szczególnie, że część osób dopiero zaczyna przygodę z tradingiem.
Kolejny rynek to spotkanie Liverpoolu - Bordeaux, gdzie Liverpool postanowił nie skorzystać z usług swoich podstawowych grajków i oszczędził ich na Premier League. Też bardzo fajny rynek, u mnie poszło jakoś 2.98 -> 2.6X. Dobre informacje nie są złe Szkoda tylko, że Bordo też miała trochę osłabień, w przeciwnym wypadku moglibyśmy zyskać jeszcze więcej, może nawet zobaczylibyśmy przełamanie granicy 2.00.
Reszta rynków to drobne wejścia + najczęściej dogrywanie Lay The Draw (pod warunkiem, że spotkanie jest na wysokim poziomie, dużo akcji podbramkowych etc). Jeśli o to chodzi, muszę nad tym popracować bo czasem się zdarza, że określam w której minucie wychodzę, a rzeczywistość pokazuje, że przesuwam tą granice o 5-10 minut, ale jak każde in-play podchodzi to trochę pod gambling (najczęściej uzasadniony, gdy widać, że bramka wisi w powietrzu, a tempo gry nie spada).
Był też rynek Lyon'u z Gent, zgodnie z przewidywaniami, Lyon poszedł do góry, stanął w granicach 2.50, także przyjemny zysk. Niestety Lech był porażką, okazało się, że nasze lokalne tabloidy nie są aż tak wiarygodne i nie wiadomo ile prawdy w tym, że piłkarze mają wstrzymane pensje i główny cel to liga podwórkowa. Niestety pełny wiary, że zaraz po pokazaniu składów kurs poszybuje tam gdzie trzeba wyszedłem z redem na ok. 35$.
Wszystko byłoby jeszcze do przyjęcie gdyby nie fakt, że zrezygnowałem z trzymania pozycji na under/over 2,5 w meczu Tottenhamu (większość środków była zaangażowana w inne spotkania, brakło zwyczajnie banku). Jak widzicie green oscylował ok. 4$. W którym momencie wszedłem w rynek? Skupione trochę po 2.10, później część 2.06, gdy miałem przenieść resztę w okolice 2.02 by skupili całość, dotarła informacja o Lechu. Under spadł do 1.62 w Pinku, pewnie 1.64-1,66 na giełdzie... Niestety bez mnie
Miłego weekendu
Sidney
-
sidney-trd otrzymał reputację od Kasta za wpis na blogu, Za mało banku, za dużo okazji
Dzisiaj chciałbym podsumować kilka dni, które były za nami i co z nich wynikło. Przede wszystkim pięknie ugrany green Chelsea, mały rekordzik personalny, super rynek dla nas, dużo osób zyskało kilkanaście procent swoich banków, co bardzo cieszy, szczególnie, że część osób dopiero zaczyna przygodę z tradingiem.
Kolejny rynek to spotkanie Liverpoolu - Bordeaux, gdzie Liverpool postanowił nie skorzystać z usług swoich podstawowych grajków i oszczędził ich na Premier League. Też bardzo fajny rynek, u mnie poszło jakoś 2.98 -> 2.6X. Dobre informacje nie są złe Szkoda tylko, że Bordo też miała trochę osłabień, w przeciwnym wypadku moglibyśmy zyskać jeszcze więcej, może nawet zobaczylibyśmy przełamanie granicy 2.00.
Reszta rynków to drobne wejścia + najczęściej dogrywanie Lay The Draw (pod warunkiem, że spotkanie jest na wysokim poziomie, dużo akcji podbramkowych etc). Jeśli o to chodzi, muszę nad tym popracować bo czasem się zdarza, że określam w której minucie wychodzę, a rzeczywistość pokazuje, że przesuwam tą granice o 5-10 minut, ale jak każde in-play podchodzi to trochę pod gambling (najczęściej uzasadniony, gdy widać, że bramka wisi w powietrzu, a tempo gry nie spada).
Był też rynek Lyon'u z Gent, zgodnie z przewidywaniami, Lyon poszedł do góry, stanął w granicach 2.50, także przyjemny zysk. Niestety Lech był porażką, okazało się, że nasze lokalne tabloidy nie są aż tak wiarygodne i nie wiadomo ile prawdy w tym, że piłkarze mają wstrzymane pensje i główny cel to liga podwórkowa. Niestety pełny wiary, że zaraz po pokazaniu składów kurs poszybuje tam gdzie trzeba wyszedłem z redem na ok. 35$.
Wszystko byłoby jeszcze do przyjęcie gdyby nie fakt, że zrezygnowałem z trzymania pozycji na under/over 2,5 w meczu Tottenhamu (większość środków była zaangażowana w inne spotkania, brakło zwyczajnie banku). Jak widzicie green oscylował ok. 4$. W którym momencie wszedłem w rynek? Skupione trochę po 2.10, później część 2.06, gdy miałem przenieść resztę w okolice 2.02 by skupili całość, dotarła informacja o Lechu. Under spadł do 1.62 w Pinku, pewnie 1.64-1,66 na giełdzie... Niestety bez mnie
Miłego weekendu
Sidney
-
sidney-trd otrzymał reputację od Kuchar za wpis na blogu, Za mało banku, za dużo okazji
Dzisiaj chciałbym podsumować kilka dni, które były za nami i co z nich wynikło. Przede wszystkim pięknie ugrany green Chelsea, mały rekordzik personalny, super rynek dla nas, dużo osób zyskało kilkanaście procent swoich banków, co bardzo cieszy, szczególnie, że część osób dopiero zaczyna przygodę z tradingiem.
Kolejny rynek to spotkanie Liverpoolu - Bordeaux, gdzie Liverpool postanowił nie skorzystać z usług swoich podstawowych grajków i oszczędził ich na Premier League. Też bardzo fajny rynek, u mnie poszło jakoś 2.98 -> 2.6X. Dobre informacje nie są złe Szkoda tylko, że Bordo też miała trochę osłabień, w przeciwnym wypadku moglibyśmy zyskać jeszcze więcej, może nawet zobaczylibyśmy przełamanie granicy 2.00.
Reszta rynków to drobne wejścia + najczęściej dogrywanie Lay The Draw (pod warunkiem, że spotkanie jest na wysokim poziomie, dużo akcji podbramkowych etc). Jeśli o to chodzi, muszę nad tym popracować bo czasem się zdarza, że określam w której minucie wychodzę, a rzeczywistość pokazuje, że przesuwam tą granice o 5-10 minut, ale jak każde in-play podchodzi to trochę pod gambling (najczęściej uzasadniony, gdy widać, że bramka wisi w powietrzu, a tempo gry nie spada).
Był też rynek Lyon'u z Gent, zgodnie z przewidywaniami, Lyon poszedł do góry, stanął w granicach 2.50, także przyjemny zysk. Niestety Lech był porażką, okazało się, że nasze lokalne tabloidy nie są aż tak wiarygodne i nie wiadomo ile prawdy w tym, że piłkarze mają wstrzymane pensje i główny cel to liga podwórkowa. Niestety pełny wiary, że zaraz po pokazaniu składów kurs poszybuje tam gdzie trzeba wyszedłem z redem na ok. 35$.
Wszystko byłoby jeszcze do przyjęcie gdyby nie fakt, że zrezygnowałem z trzymania pozycji na under/over 2,5 w meczu Tottenhamu (większość środków była zaangażowana w inne spotkania, brakło zwyczajnie banku). Jak widzicie green oscylował ok. 4$. W którym momencie wszedłem w rynek? Skupione trochę po 2.10, później część 2.06, gdy miałem przenieść resztę w okolice 2.02 by skupili całość, dotarła informacja o Lechu. Under spadł do 1.62 w Pinku, pewnie 1.64-1,66 na giełdzie... Niestety bez mnie
Miłego weekendu
Sidney
-
sidney-trd otrzymał reputację od Pawlenty87 za wpis na blogu, Za mało banku, za dużo okazji
Dzisiaj chciałbym podsumować kilka dni, które były za nami i co z nich wynikło. Przede wszystkim pięknie ugrany green Chelsea, mały rekordzik personalny, super rynek dla nas, dużo osób zyskało kilkanaście procent swoich banków, co bardzo cieszy, szczególnie, że część osób dopiero zaczyna przygodę z tradingiem.
Kolejny rynek to spotkanie Liverpoolu - Bordeaux, gdzie Liverpool postanowił nie skorzystać z usług swoich podstawowych grajków i oszczędził ich na Premier League. Też bardzo fajny rynek, u mnie poszło jakoś 2.98 -> 2.6X. Dobre informacje nie są złe Szkoda tylko, że Bordo też miała trochę osłabień, w przeciwnym wypadku moglibyśmy zyskać jeszcze więcej, może nawet zobaczylibyśmy przełamanie granicy 2.00.
Reszta rynków to drobne wejścia + najczęściej dogrywanie Lay The Draw (pod warunkiem, że spotkanie jest na wysokim poziomie, dużo akcji podbramkowych etc). Jeśli o to chodzi, muszę nad tym popracować bo czasem się zdarza, że określam w której minucie wychodzę, a rzeczywistość pokazuje, że przesuwam tą granice o 5-10 minut, ale jak każde in-play podchodzi to trochę pod gambling (najczęściej uzasadniony, gdy widać, że bramka wisi w powietrzu, a tempo gry nie spada).
Był też rynek Lyon'u z Gent, zgodnie z przewidywaniami, Lyon poszedł do góry, stanął w granicach 2.50, także przyjemny zysk. Niestety Lech był porażką, okazało się, że nasze lokalne tabloidy nie są aż tak wiarygodne i nie wiadomo ile prawdy w tym, że piłkarze mają wstrzymane pensje i główny cel to liga podwórkowa. Niestety pełny wiary, że zaraz po pokazaniu składów kurs poszybuje tam gdzie trzeba wyszedłem z redem na ok. 35$.
Wszystko byłoby jeszcze do przyjęcie gdyby nie fakt, że zrezygnowałem z trzymania pozycji na under/over 2,5 w meczu Tottenhamu (większość środków była zaangażowana w inne spotkania, brakło zwyczajnie banku). Jak widzicie green oscylował ok. 4$. W którym momencie wszedłem w rynek? Skupione trochę po 2.10, później część 2.06, gdy miałem przenieść resztę w okolice 2.02 by skupili całość, dotarła informacja o Lechu. Under spadł do 1.62 w Pinku, pewnie 1.64-1,66 na giełdzie... Niestety bez mnie
Miłego weekendu
Sidney
-
sidney-trd otrzymał reputację od lostdesper za wpis na blogu, Za mało banku, za dużo okazji
Dzisiaj chciałbym podsumować kilka dni, które były za nami i co z nich wynikło. Przede wszystkim pięknie ugrany green Chelsea, mały rekordzik personalny, super rynek dla nas, dużo osób zyskało kilkanaście procent swoich banków, co bardzo cieszy, szczególnie, że część osób dopiero zaczyna przygodę z tradingiem.
Kolejny rynek to spotkanie Liverpoolu - Bordeaux, gdzie Liverpool postanowił nie skorzystać z usług swoich podstawowych grajków i oszczędził ich na Premier League. Też bardzo fajny rynek, u mnie poszło jakoś 2.98 -> 2.6X. Dobre informacje nie są złe Szkoda tylko, że Bordo też miała trochę osłabień, w przeciwnym wypadku moglibyśmy zyskać jeszcze więcej, może nawet zobaczylibyśmy przełamanie granicy 2.00.
Reszta rynków to drobne wejścia + najczęściej dogrywanie Lay The Draw (pod warunkiem, że spotkanie jest na wysokim poziomie, dużo akcji podbramkowych etc). Jeśli o to chodzi, muszę nad tym popracować bo czasem się zdarza, że określam w której minucie wychodzę, a rzeczywistość pokazuje, że przesuwam tą granice o 5-10 minut, ale jak każde in-play podchodzi to trochę pod gambling (najczęściej uzasadniony, gdy widać, że bramka wisi w powietrzu, a tempo gry nie spada).
Był też rynek Lyon'u z Gent, zgodnie z przewidywaniami, Lyon poszedł do góry, stanął w granicach 2.50, także przyjemny zysk. Niestety Lech był porażką, okazało się, że nasze lokalne tabloidy nie są aż tak wiarygodne i nie wiadomo ile prawdy w tym, że piłkarze mają wstrzymane pensje i główny cel to liga podwórkowa. Niestety pełny wiary, że zaraz po pokazaniu składów kurs poszybuje tam gdzie trzeba wyszedłem z redem na ok. 35$.
Wszystko byłoby jeszcze do przyjęcie gdyby nie fakt, że zrezygnowałem z trzymania pozycji na under/over 2,5 w meczu Tottenhamu (większość środków była zaangażowana w inne spotkania, brakło zwyczajnie banku). Jak widzicie green oscylował ok. 4$. W którym momencie wszedłem w rynek? Skupione trochę po 2.10, później część 2.06, gdy miałem przenieść resztę w okolice 2.02 by skupili całość, dotarła informacja o Lechu. Under spadł do 1.62 w Pinku, pewnie 1.64-1,66 na giełdzie... Niestety bez mnie
Miłego weekendu
Sidney
-
sidney-trd otrzymał reputację od Backrus za wpis na blogu, Kolejny krok w przód ! :)
Cześć ! Za nami połowa tygodnia, bardzo ciekawy tydzień się zapowiada, a co najważniejszy obfity w greeny Znaczna część aktywnych użytkowników zarobiona na Chelsea vs Maccabi, nie inaczej jest u mnie. W tym miejscu mogę się pochwalić pierwszym 3DG zanotowanym na moim koncie jeśli chodzi o trading pre-play.
Dla mnie ten rynek to również kolejny granica przekroczona, kolejny osobisty sukces. Nam nadzieję, że coraz więcej tłustych greenów zacznie wpadać wraz ze zwiększeniem banku. Dziś trzymamy kciuki oczywiście za Bordeaux z Liverpoolem, gdzie Liverpool po obejrzeniu gry swoich rodaków postanowił się od razu poddać i jadą okrojonym składem. What a shame... A z drugiej strony, jak zajebiście dla nas traderów, że kursem miota jak szatan.
Liverpool bez: Benteke, Milne, Leiva, Lovren, Clyne, Skrtel, Henderson.
Good Luck and stay tuned!
Sidney
-
sidney-trd otrzymał reputację od mazitbg za wpis na blogu, Kolejny krok w przód ! :)
Cześć ! Za nami połowa tygodnia, bardzo ciekawy tydzień się zapowiada, a co najważniejszy obfity w greeny Znaczna część aktywnych użytkowników zarobiona na Chelsea vs Maccabi, nie inaczej jest u mnie. W tym miejscu mogę się pochwalić pierwszym 3DG zanotowanym na moim koncie jeśli chodzi o trading pre-play.
Dla mnie ten rynek to również kolejny granica przekroczona, kolejny osobisty sukces. Nam nadzieję, że coraz więcej tłustych greenów zacznie wpadać wraz ze zwiększeniem banku. Dziś trzymamy kciuki oczywiście za Bordeaux z Liverpoolem, gdzie Liverpool po obejrzeniu gry swoich rodaków postanowił się od razu poddać i jadą okrojonym składem. What a shame... A z drugiej strony, jak zajebiście dla nas traderów, że kursem miota jak szatan.
Liverpool bez: Benteke, Milne, Leiva, Lovren, Clyne, Skrtel, Henderson.
Good Luck and stay tuned!
Sidney
-
sidney-trd otrzymał reputację od mikele za wpis na blogu, Kolejny krok w przód ! :)
Cześć ! Za nami połowa tygodnia, bardzo ciekawy tydzień się zapowiada, a co najważniejszy obfity w greeny Znaczna część aktywnych użytkowników zarobiona na Chelsea vs Maccabi, nie inaczej jest u mnie. W tym miejscu mogę się pochwalić pierwszym 3DG zanotowanym na moim koncie jeśli chodzi o trading pre-play.
Dla mnie ten rynek to również kolejny granica przekroczona, kolejny osobisty sukces. Nam nadzieję, że coraz więcej tłustych greenów zacznie wpadać wraz ze zwiększeniem banku. Dziś trzymamy kciuki oczywiście za Bordeaux z Liverpoolem, gdzie Liverpool po obejrzeniu gry swoich rodaków postanowił się od razu poddać i jadą okrojonym składem. What a shame... A z drugiej strony, jak zajebiście dla nas traderów, że kursem miota jak szatan.
Liverpool bez: Benteke, Milne, Leiva, Lovren, Clyne, Skrtel, Henderson.
Good Luck and stay tuned!
Sidney
-
sidney-trd otrzymał reputację od sebo2255 za wpis na blogu, Kolejny krok w przód ! :)
Cześć ! Za nami połowa tygodnia, bardzo ciekawy tydzień się zapowiada, a co najważniejszy obfity w greeny Znaczna część aktywnych użytkowników zarobiona na Chelsea vs Maccabi, nie inaczej jest u mnie. W tym miejscu mogę się pochwalić pierwszym 3DG zanotowanym na moim koncie jeśli chodzi o trading pre-play.
Dla mnie ten rynek to również kolejny granica przekroczona, kolejny osobisty sukces. Nam nadzieję, że coraz więcej tłustych greenów zacznie wpadać wraz ze zwiększeniem banku. Dziś trzymamy kciuki oczywiście za Bordeaux z Liverpoolem, gdzie Liverpool po obejrzeniu gry swoich rodaków postanowił się od razu poddać i jadą okrojonym składem. What a shame... A z drugiej strony, jak zajebiście dla nas traderów, że kursem miota jak szatan.
Liverpool bez: Benteke, Milne, Leiva, Lovren, Clyne, Skrtel, Henderson.
Good Luck and stay tuned!
Sidney
-
sidney-trd otrzymał reputację od Pawlenty87 za wpis na blogu, Kolejny krok w przód ! :)
Cześć ! Za nami połowa tygodnia, bardzo ciekawy tydzień się zapowiada, a co najważniejszy obfity w greeny Znaczna część aktywnych użytkowników zarobiona na Chelsea vs Maccabi, nie inaczej jest u mnie. W tym miejscu mogę się pochwalić pierwszym 3DG zanotowanym na moim koncie jeśli chodzi o trading pre-play.
Dla mnie ten rynek to również kolejny granica przekroczona, kolejny osobisty sukces. Nam nadzieję, że coraz więcej tłustych greenów zacznie wpadać wraz ze zwiększeniem banku. Dziś trzymamy kciuki oczywiście za Bordeaux z Liverpoolem, gdzie Liverpool po obejrzeniu gry swoich rodaków postanowił się od razu poddać i jadą okrojonym składem. What a shame... A z drugiej strony, jak zajebiście dla nas traderów, że kursem miota jak szatan.
Liverpool bez: Benteke, Milne, Leiva, Lovren, Clyne, Skrtel, Henderson.
Good Luck and stay tuned!
Sidney