Skocz do zawartości
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

sidney-trd

Premium Member
  • Zawartość

    1519
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    128

Aktywność reputacji

  1. Like
    sidney-trd przyznał reputację dla lostdesper za wpis na blogu, Końska masakra - dzień 4   
    Witam,
     
    niedziela dzień święty i powinno się leżeć brzuchem do góry, ale postanowiłem zmierzyć się z konikami. Wczorajszy beznadziejny dzień jakoś udało się w głowie wymazać, sen okazał się dobrym lekarstwem. 
    Dziś przede wszystkim zmiana stawkowania:
    stawki ustawione na 3 euro całe depo postawiłem na leja Barcy w LM 1,01 - tak by na koncie na czas grania kucy pozostało jedynie 16 euro nie dopłacałem jeśli spadało poniżej 16e, jeśli była nadwyżka, szła do kasyna na automaty Cóż, zauważyłem, że jestem o wiele spokojniejszy, gdy rzucam mniejsze stawki, bo nie tnę się od razu (chyba tu nie ma co panikować), jeśli widzę, że nic straconego, a staram się trzymać na dłuższą pozycję. Maksymalne dzisiejsze zobowiązanie wynosiło w jednym wyścigu 9e. Wynik poniżej:


    Zobaczymy jak będzie szło w tym tygodniu. Z racji urlopów u mnie w pracy (ferie zachodniopomorskiego) - muszę być w pracy w pon, środę i piątek, dlatego w tym tygodniu handel we wtorek, czwartek, i weekend(o ile coś mi nie wyskoczy).
     
    Do usłyszenia
  2. Like
    sidney-trd przyznał reputację dla lostdesper za wpis na blogu, końska masakra - dzień 3   
    Witam,

    dzisiejszy dzień, za przeproszeniem wyjebał mnie trochę psychicznie. Miałem dzisiaj sporo czasu na handel, bo sobota wolna, więc w spokoju mogłem sobie usiąść. 
    Pierwsza gonitwa i od razu zredowałem konkretnie: miałem niskie leje na dwóch koniach, która w końcówce biły się o prowadzenie:
    błąd numer jeden na obu koniach miałem RÓŻNE stawki kiedy zebrało mi stawki z kuca pierwszego i zaczęło odbijać, ZAPOMNIAŁEM, że mam stawki na drugim koniu i zamiast je zdjąć to sobie zostały nawet przy tym że zapomniałem o tych betach to gdyby stawki były takie same wyszło by zielono, ale na pierwszym miałem 3x5e a na drugim (który de facto wygrał 3x20) No ale trudno, pomyślałem, początek dnia, jeszcze sporo gonitw, nic się nie stało. Później handlowałem z głowa, strike rate całkiem przyjemny, udało się odrobić reda i nawet wyjść na te 10e do przodu. Wszystko szlag trafił na jednej gonitwie, gdzie POD KONIEC (na ostatniej prostej) walnąłem beta po kursie 7 za 10e i oczywiście jak zaczęło lecieć na czerwone, to zamiast pociąć to czekałem chyba na cud. Ten wyścig był dzisiaj przełomowy, bo nie dość, że delikatnie mówiąc wkurwiłem się na siebie, to zamiast po nim skończyć na dzisiaj handel, to chciałem odrobić reda i tylko go zwiększyłem 1,5x. 

    Póki co nie odkryłem jeszcze sposobu na zarabianie, ale cały czas odkrywam nowe, których powinienem unikać.

    Powiedzieć, że jestem na siebie zły, to nie powiedzieć nic. Ten dzień trochę wyprowadził mnie z równowagi, ale bynajmniej nie mam zamiaru się poddawać. Nie sądziłem też, że te kuce ip to jednak są tak trudne i wystarczy jeden błąd i bye bye euroski.  Nie wiem jak z jutrzejszym dniem, póki co trochę mam nerwa i nie mam ochoty tradować, ale może jak się prześpię to trochę się uspokoję. 
    Rynki poniżej: 

     
  3. Like
    sidney-trd otrzymał reputację od skeleton za wpis na blogu, Styczeń - pierwsze koty za płoty.   
    Witam serdecznie wszystkich traderów 
    Nadszedł czas podsumowania pierwszego w tym roku okresu rozliczeniowego w Premium. Styczeń już za nami, a my możemy pochwalić się zielonym kolorem w Premium  Zacznę od kilku słów wstępu, określając zmian jakich dokonaliśmy. Mianowicie, aby być bliżej użytkowników, móc szybciej odpowiadać na pytania, czy też z czysto technicznej strony znacznie szybciej dzielić się informacjami, postanowiliśmy przenieść komunikację na komunikator WhatsApp. Myślę, że wyszło to wszystkim na dobre  Na pewno pomaga nam to znacząco jeśli chodzi o czas reakcji, co często gra kluczową rolę. Kilka przykładów w styczniu już to potwierdza 
    Przechodząc do suchych faktów, poniżej przedstawione jest zestawienie wszystkich (prawie wszystkich, część zerowych rynków nie została zawarta), które zostały upublicznione jako propozycja do zagrania:

    Jeśli chodzi o czysty trading, staraliśmy się by rynki zostały starannie dobierane, ograniczając liczbę ujemnych, stratnych spotkań. Osobiście uważam, że liczba >20 rynków to za dużo i wciąż w tym zakresie mamy pole do ulepszenia serwisu. Należy jednak zaznaczyć, że miesiąc został zamknięty na plus, co daje powody do radości !
    Przechodząc do spraw niekoniecznie czysto tradingowych, mieliśmy kilka propozycji, informacji, które były pierwszorzędne. Były takie, że aż grzechem było je wypuścić, nie zostawić czystego beta czy też zagrać zakład z możliwością odsprzedaży.
    1. Balmazujvaros - Poli Timisoara
    Rynek spotkania towarzyskiego, niestety chyba nie był dostępny na giełdzie, od razu poszła informacja, że zakład od ręki po 2.70 oraz 2.50. Goście przyjeżdżali do Węgier rezerwami, juniorami. Ich pierwszy skład grał sparing na "miejscu" tego samego dnia. Pierwszy skład wygrał 4-0 i taki sam wynik padł w spotkaniu na Węgrzech, gdzie głębokie rezerwy zostały wystawione, z tym, że oczywiście była to porażka. Kurs 2.70 siadł bez najmniejszego problemu. Kurs możliwy do odsprzedaży to 1.48 10-15 minut przed rozpoczęciem spotkania.
    2. Venados - Chivas
    Spotkanie możliwe do zakupu na giełdzie po 2.66, u buków 2.90. Informacja: większość składu, które jechała na spotkanie z Venados to zawodnicy poniżej 20 roku życia. Szybki spadek do granic 2.00 
    3. Solyaris - Saturn Ramenskoye
    Rynek dał o sobie dał znać przed południem, kiedy to niespodziewanie na Betfair napłynęła podejrzana kasa. W momencie gdy na Match Odds było przetradowane niecałe 300E, na rynku Half-Time obrót oscylował w granicach 7-8 tysięcy. Wraz z biegiem czasu kasy były coraz więcej, a kurs kręcił się w okolicach 2.00. Sugestią z naszej strony był bet u buków ~ kurs 3.50. Chwilę później również został podesłany screen z opcją bet'a łamanego 2/1 (HT/FT). Niewielu zapewne złapało kursy, ale kto się postarał to znalazł możliwość u bukmacherów. Informacja została podesłana później także do grona zaprzyjaźnionych typerów z Ameryki Południowej.

    Podsumowując, przepracowaliśmy pierwszy miesiąc bardzo solidnie, co pokazują wyniki  Należy podkreślić duże znaczenie przenosić na Whatsapp, jak również dobrych informacji, szczególnie tych trzech perełek, które bezstresowo w kilka minutach mogły przynieść ciekawe greeny. W chwili obecnej ściśle współpracujemy z:
    - rosyjską grupą traderów (community)
    -  bettorami z Ameryki
    - sami wyszukujemy informacji
    - testujemy matchanalyzer.at - dla ciekawskich, więcej info na FB.
    - testujemy stosunkowo kosztowną współprace z konkretnym traderem, zapowiada się obiecująco.
    - kilku mniejszych zaprzyjaźnionych bettorów (bałkańskich)
     
    Dla osób zainteresowanych dołączeniem do grupy Premium, zapisy możecie znaleźć poniżej:
     
    Pozdrawia
    Sidney
  4. Like
    sidney-trd przyznał reputację dla lostdesper za wpis na blogu, Zmiany, zmiany, zmiany   
    Witam po dłuższej przerwie.

    Przerwa spora, bo w listopadzie i grudniu to średnio jest co grać w tenisie, niemniej jednak coś tam próbowałem. Ostatni mój stan konta przy graniu tenisa to ok 1000euro: 

    Aktualnie wygląda to tak (dwa screeny)


     
    Aktualnie budżet tenisa to jakieś 1800 euro (nie wliczam tu innych dyscyplin) Na tym na ten moment kończę z takim graniem tenisa. 

    Stwierdziłem, że szkoda mi czasu jednak na takie granie - trzy, czasami cztery godziny dziennie i szukaniu frajera - dobra metoda do budowania bankrolla, ale przy moim trybie pracy i gry nie ma to dłuższego sensu. Jak wszędzie, ważna jest cierpliwość, ale tutaj przy mojej dostępności czasowej to za często jest tak, że kilka dni siedzę bezproduktywnie, nigdzie mnie nie zbierze i tylko narasta frustracja, stąd taka decyzja. Tenisa będę starał się grać już na punkty, ale od kilku dni zacząłem po prostu grac kobyłki in play. 

    Skąd taka zmiana? Powodów jest kilka:
    dziennie jest kilkanaście, a nawet więcej gonitw nie ma problemu z płynnością najważniejszy powód - godziny, kiedy to wszystko się odbywa po prostu mi pasują. Aktualnie w pracy mam elastyczny grafik i w ciągu tygodnia jestem w stanie pograć 5 dni. Gonitwy są do godziny 19-20 (w późniejszych porach roku i do późniejszych godzin, ale to mi nie przeszkadza). To sprawia, że można zarówno i wrócić z tyry, i pograć na bfie dla rozrywki, a i rodzina jakoś na tym mocno nie ucierpi (a na tym mi bardzo zależy).

    Do rzeczy:

    naukę koni in play zacząłem 31 stycznia zostawiając sobie (tak jak wcześniej na tenisa 200e)

    ogólnie te pierwsze dni - tragedia
    żeby nie być gołosłownym, tutaj pierwszy dzień:
     


    W skrócie, bo nie chce mi się wklejać wszystkich dni po kolei:
     
    Przez dwa pierwsze dni uwaliłem 120 z 200e przeznaczonych na tą strategię. Aktualnie jestem na etapie odrabiania i odrobiłem całe 22e i aktualny stan wynosi około 103euro

    Dziś i jutro nie gram, bo akurat będe po południu w pracy, ale w czwartek, piątek, sobotę i niedzielę postaram się pograć. Będę też wrzucać podsumowania każdego dnia moich zmagań z tą dyscypliną. 
    Być może zmusi mnie to do mocniejszego pilnowania się, by nie było wstydu przed publiką. Trzeba również rozkręcić trochę to blogowisko, bo cicho tu strasznie.

    Jeszcze na koniec: w bfie gramy na demie, jak wszyscy, ale w grudniu puściłem taśmę w stsie i ładnie siadło. Na tyle, że mogłem sobie sprawić mały prezent na święta. A jest to moje nowe stanowisko rookie tradera  
     

     
    wiem, że straszna kablarnia, ale dalej się ogarniam, a poza tym nie wiem, ile pomieszkam jeszcze w tym miejscu

    Na koniec tego nudnego wpisu, składam Wam sporo spóźnione życzenia na Nowy Rok: niech będzie z traderami, bez banów i dużych redów, życzę Wam dużo radości z handlowania, zielonego koloru i cierpliwości

    Do usłyszenia 
  5. Like
    sidney-trd przyznał reputację dla lostdesper za wpis na blogu, Gorzkich słów prawdy kilka   
    Witam ponownie,

    sezon wakacyjny w pełni, wielu z Was zapewne zrobiło sobie przerwę od grania, niestety nie ja. Tenisa uczę się od listopada, od kwietnia jestem w long runie na +, z czego bardzo się cieszę. Niestety profity te (paradoksalnie nie są mi póki co do niczego potrzebne) wydały mi się za małe z dwóch powodów:
     
    gram tylko z doskoku (ok 2-3h dziennie) gram na łapanie frajera - co przy takiej grze powoduje, że były i są dni, że ani razu mnie nie zbiorą I tutaj pojawiła się kochana chciwość. To jest błąd numer 1, błędem numer 2 były zbyt duże stawki na backi - gdzie ja na backach gram generalnie bardzo rzadko, żeby nie powiedzieć wcale, tak jak Daslol powiedział - chyba zobowiązanie mnie stresuje. Wszystko to sprowadziło się do pięknego meczu Cebuli z Gienią, który nie dość, że skończył się szybkim 2 setowym wynikiem, to ja jak pojebany stałem z backami.

    Tutaj jest rezultat:

     
    Ten wynik z cebuli spowodował, że na JEDNYM meczu wyciąłem pół ostatniego miesiąca... W ciągu kilku minut - chwała Bogu, że te ojro, które straciłem to zarobiłem wcześniej, jednak taka głupota po prostu BOLI.

    Teraz najlepsza część: w trakcie meczu, mogłem pociąć się na - 26e, ale UWAGA nie zrobiłem tego, bo bałem się JAK TO BĘDZIE WYGLĄDAŁO na blogu. Że wstyd pokazać będzie reda. Dobrze, że ten red przyszedł teraz, a nie kiedyś na CAŁY BANK.

    Poza tym ten blog nie ma być usłany na zielono, a jest to moja droga w nauce tenisa, gdzie przecież czerwony będzie pojawiać się zawsze, a sam blog ma być po prostu prawdziwy, czyli oddający w 100% to, czego dokonałem, ale gdzie dałem dupy, a tutaj dałem po całości. Sporo czasu minęło, ale dopiero teraz muszę wprowadzić sobie sztywne zasady wraz z nowym miesiącem:
     
    Odpuszczam alkohol na miesiąc Przestaję grać na pkt Zostawiam sobie 500e na granie tenisa, reszta idzie do "kasyna" Zaczynam testować niskie laye w WTA (dlaczego to spytajcie Peszkina, po dzisiejszym meczu naszej Uli - ale nie tylko tym meczu, baby są po prostu zjebane) Stawki: zobowiązanie na niskim layu to max 10e Przy łapaniu frajera stawki mam większe, bo tutaj czuję się bezpieczniej (max 100e na trzech różnych stawkach na layu - bo tak się rozstawiam, czyli zazwyczaj 3x liability po 33e) Postaram się zamieszczać wpisy częściej - co 2-3 dni ALE OD PRZYSZŁEGO TYGODNIA Do usłyszenia!
     
  6. Like
    sidney-trd przyznał reputację dla lostdesper za wpis na blogu, Ostatni miesiąc + czas na zmiany   
    Witam,

    za mną kolejne dni tradowania - niestety - na 1/4 etatu Taktyki nie zmieniłem, cały czas poluję na zbyt niskie, czy też wysokie kursy. Dlaczego myślę o zmianie - szukanie frajera wymaga ciągłego śledzenia meczu i aktywności, przez co czasami z rana siedzę trzy godziny, a nie zbierze mnie ani razu, bo boty latają po drabinie. Jest to fajny sposób moim zdaniem na granie, ale wymaga anielskiej cierpliwości, a ja tej chyba jeszcze nie wyrobiłem w sobie. Inaczej bym traktował taki sposób, gdybym miał sporo czasu na siedzenie przy komputerze. Ten czas mam, ale w pracy ciężko mi się gra. Okazji do zarobku jest naprawdę sporo, tylko trzeba po prostu ich szukać.

    ostatnie moje granie prezentuje się następująco:


     
    Pograłem sobie w tym czasie chyba dwa bety na lay Polska na Euro, ale tu przegrana mnie ucieszyła, bo weszliśmy do ćwierćfinału

    Wakacje to i sezon ogórkowy u mnie, sporo osób się do mnie zjeżdża, a i ja pod koniec lipca wyjeżdżam na wakacje.

    Od sierpnia ruszam z testowaniem niskiego laya.

    Będę grał tylko WTA (w wyjątkowych sytuacjach ATP - ale to naprawdę rzadko) - kobitki to jednak kobitki. Budżet na test to 500e - zobaczę jak będzie wyglądał po jednym miesiącu. Punkty wejścia póki co zostawiam dla siebie. Stawka jaką będę grał to 2% od budżetu - jest to stawka stała (przez stawkę rozumiem tu zobowiązanie - bo będę layował).

    Do usłyszenia za miesiąc
  7. Like
    sidney-trd przyznał reputację dla lostdesper za wpis na blogu, Jedziemy dalej :)   
    Witam ponownie traderzy

    Maj i połowa czerwca upłynęły mi na wakacjach, przez co nie było zbyt wiele czasu na granie, niemniej jednak, w każdej wolnej chwili starałem się potradować. Od ostatniego wpisu minęło 1,5 miesiąca. 

    W tym czasie grałem po prostu swoje, nie byłem pazerny i przede wszystkim czekałem cierpliwie na okazję. Niestety gram tylko 2h dziennie, przez co wiele okazji mnie mija, ale na pół etatu może przejdę w przyszłości  


     
    Cieszy mnie, że nie mam minusa. Daję sobie czas do końca sierpnia, jeśli nie będę redować mocno, podniosę lekko stawki. Generalnie moja gra opiera się na szukani zawyżonych i zaniżonych kursów. Unikam meczy wypchanych kasą, a te gdzie latają boty to nawet nie odpalam laddera. Moje zobowiązanie na mecz nigdy nie jest większe niż 50e. Operuję głównie na layach. 
    Ostatnio przypadł mi do gustu zwłaszcza niski lay (1,15 u niżej) - widzę w tym naprawdę spory potencjał, ale tylko przy określonych punktach wejścia. Np niedawny mecz Fedderera 1,04-->1,45 w minutę. 

    Do usłyszenia  
  8. Like
    sidney-trd przyznał reputację dla skeleton za wpis na blogu, Francja - zwycięzca turnieju   
    Mega promo na unibecie
    Francja wygra Euro @5.25
    https://pl.unibet.com/betting#filter/unibet_featured/football/euro_2016
    lay na BF 4.30
    https://www.betfair.com/exchange/plus/#/football/market/1.108039554
    ok. 20% zwrotu
  9. Like
    sidney-trd przyznał reputację dla lostdesper za wpis na blogu, Padłeś? Powstań   
    Witam ponownie traderzy  

    Oj ciężkie to były dla mnie miesiące ostatnio, ale po kolei:
    Tenisa uczę się nadal, chociaż kosztuje mnie to sporo nerwów, wierzę jednak, że warto wytrzymać. Mój ostatni wpis na blogu dotyczył początków lutego, gdzie udało mi się zgromadzić pokaźny bankroll grając tenisa w wysokości prawie 18e. Stwierdziłem, że w zasadzie, to wiem już sporo o graniu tenisa, więc czemu by nie podnieść stawek? po kilku dniach udało mi się złapać niskiego laya, który pozwolił mi ugrać pierwsze w życiu 3dg na tenisie (no powiedzmy 92e po prowizji) stwierdziłem, że zarabianie na betfair jest banalnie proste, więc nic tylko doić euro.  tutaj rezultat (jest to okres od ostatniego wpisu do początków kwietnia)
    Gdyby nie to, że siedziałem w premium i dwa razy udało mi się tam pozostawić bety, które siadły - rozjebałbym bank do 0.  Tu następuje przełom - jest początek kwietnia - konkretna rozmowa z kolegą sikorrrr (lepiej uczyć się tylko jednej dyscypliny, ale konkretnie, niż wielu hmm "****owo") Z żalem, ale jednak rozstaję się z correct scorami - bo nie mam ochoty i czasu czekać co weekend na mecze i zaczynam coraz bardziej skupiać się na tenisie. Po rozmowie z pewnym użytkownikiem forum, zdaję sobie sprawę, że zimna głowa, cierpliwość + value ---> ciężko w long runie być na -  
    Czym jest dla mnie value - tym co widzę. Szczerze mówiąc nie gram schematami, bo jak to powiedział Tarpat - wszyscy nie mogą grać tak samo, bo nie było by się z kim zakładać. Natomiast zrozumiałem chyba o co chodziło Peszkinowi, gdy mi tłumaczył że " value to moment, gdy opłaca się kupić kurs gdy potencjalny zysk jest o wiele wiekszy co do potencjalnej straty, i pokrywa sie to z szansami na zajscie takiego zdarzenia. " 
    No dobra, od 5go kwietnia siadłem do tego tenisa tak, jak chyba powinien trader, a nie jeździec bez głowy (tak mi się wydawało):
    najedzony zrelaksowany w ciszy Więc tak zleciał mi dany miesiąc:

    I konkretne dni:

     


     
    Wyniki z początku -0,10 -0,11 itd to test bota, który egzaminu nie zdał (tzn może bot pomaga, ale wolę jednak sam widzieć, co się dzieje i oceniać sytuację)
     
    Generalnie jestem zadowolony, bo mam plusa, ale:
    1.Tutaj mam potężną serię redów, przez standardowy błąd nowicjusza, którym dalej jestem.

    Pierwszy minus (czarny poniedziałek), to brak akceptacji mniejszego, przez co dokupowałem laye, bo przecież musi odbić w końcu? I nie odbiło. Następne mecze, to desperacka próba odrobienia jednego reda, przez co red reda redem poganiał. 
    Tutaj mam do siebie spory żal, bo przewaliłem sporo kasy, przez brak cięcia reda (czasami mam przeświadczenie, że jestem lepszy od prawdopodobieństwa i wiem, że musi odbić w końcu!
    Druga bolesna strata to strata na meczu Lorenzi - Mayer - i tutaj to ja jestem prawdziwym frajerem. Zostawiłem 3 stawki na ladderze na layu, po czym poszedłem grac w fife, wyłączając geeksa i zapominając o tym, że kasa na drabinie została... Oczywiście w takich sytuacja, nigdy nie pójdzie w Twoją stronę
    Stratę szybko mi się udało odrobić w bezbolesny sposób - ktoś w 3cim secie zostawił 7k na 1,4 na zawodniku, który został właśnie złamany na 1-4... Bałem się, że może to wałek jakiś, ale najwidoczniej ktoś się zdrowo jebnął... 

    Na ten moment to chyba tyle, pozostaje mi dalej szlifować tego tenisa i co najważniejsze głowę, cierpliwość...

    W maju tylko 2 tyg pogram, bo jadę na wakacje, jak będzie coś wartego dodania to podzielę się tym na blogu w połowie miesiąca.

    Pozdrawiam 
     
  10. Like
    sidney-trd przyznał reputację dla Backrus za wpis na blogu, AlgoNBA 2016 - podsumowanie   
    Starting bankroll: 100pts
    Stake: 3pts flat
    Average odds: 1.952
    Average winning odds: 1.95
    Final bankroll: 119.12pts
    Odds proof: https://imgur.com/a/3wr2t







  11. Like
    sidney-trd przyznał reputację dla hitman za wpis na blogu, ATP Monte Carlo poniedziałek 11.04   
    Jutro mam niestety cały dzień w robocie, a potem wieczór zajęty, więc nic nie obejrzę. Ale mogę rzucić sygestie gdzie może być jakiś trading dobry:

    Bellucci - Garcia-Lopez.
    H2H: 3-2 dla Ballucciego. 2-1 na mączce. Jedno spotkanie w mastersie (Indian Wells, kort twardy, 2010 rok). We wszystkich pięciu spotkaniach Bellucci wygrał pierwszego seta, co może się zdarzyć także i tu, ale nie obstawiłbym Bellucciego w tym meczu pomimo pozytywnego H2H, bo jest po prostu głupszy. Jego gra jest głupsza i jak się robi gorąco i mecz się przedłuża, to często brakuje mu planu "b". Napierdziela serwisem i forehandy po krosie i myśli, że to wystarczy. Brakuje mu bardzo finezji. Garcia-Lopez pod tym względem jest lepszym graczem, bo umie podnieść swój poziom podczas meczu. Bellucci odwrotnie - jego poziom opada w trakcie meczu. Tak więc jeśli Bellucci wygra pierwszego seta, to można powoli layować, bo Garcia-Lopez może odbić. Klasyczny moment na bet to Prowadzenie setem i jednym wczesnym breakiem w 2. secie. Wówczas powinno być ok 1,15-1,2 na Bellucciego, a stamtąd Garcia-Lopez może odrobić breaka i wyrównać mecz. Wówczas kurs skoczy na 1,5 i warto skontrować by nie było reda, ale zostawić greena na Garcia-Lopezie aż nie wyjdzie na prowadzenie breakiem w trzecim secie. Obaj mieli kiepski sezon, tylko Bellucci trochę powalczył w Quito, ale to Ameryka Południowa, więc jemu jako Brazylijczykowi mogło się tam udać parę meczy. Generalnie Bellucci jest podobnym typem zawodnika jak Verdasco i Monaco - zawsze można liczyć, że spieprzy wygrany mecz, szczególnie jeśli po drugiej stronie jest ktoś solidny o mocnych nerwach jak Bautista-Agut czy Simom. Garcia-Lppez też umie przytrzymać przeciwnika i wyciągnąć trudny mecz.

    Ramos - Bautista-Agut
    Bautista jeden z moich ulubionych. Po Miami odpoczywał, ale to dobrze, bo on też ma czasem różne kontuzje, więc przerwa na podleczenie się i roztrenowanie w spokoju może mu dobrze zrobić. Ramos gra w kratkę, ale potrafi zaskoczyć dobrą grą. Generalnie nic, co by mu dało szanse na awans do pierwszej dwudziestki kiedykolwiek, ale jak ma dzień to umie zagrać dobrze. Bautista potrafi rozpracować takiego nawet jak ten zaskoczy dobrą grą. Jeśli Ramos urwie pierwszego seta, to warto Bautistę obstawić po kursie w okolicach 2, a jak będzie przegrywał wczesnym breakiem w 2. secie to nawet po kursie 4-5.

    Rosol - Bedene
    Rosol to typowy grasz pierwszorundowy - tam może rozwalić niemal każdego. W późnych rundach gra mu siada i już nie jest tak kolorowo. Nad Bedene się zastanawiam czy nie wrzucić go do worka razem z Verdasco i spółką, bo czasem też potrafi grać bezmyślnie. Jeszcze sobie pomyślę czy by Rosola nie zagrać pre-play bez tradingu, bo kurs w okolicach 2 i spada, więc rynek wie co robi. Nie sądzę, aby odbił przed rozpoczęciem meczu. Może spaść nawet do 1,8. Argument przeciwko: Bedene 2-1 w H2H i 2-0 na mączce. Prześpię się z tym problemem.

    Herbert - Pella
    Coś mi kurs na Herberta za wysoki. Owszem, to gracz z kortów szybkich, ale ma potencjał i serwis, więc nie wiem czy nie za bardzo go bukmacherzy niedoceniają. Ale nie wiem czy warto grać in-play. Na pewno nie grałbym Pelli po tym kursie - to nie ulega wątpliwości.

    Gasquet - Almagro
    Wszystko tu się może zdarzyć. Może być długi trzysetowy mecz i wiele razy kurs może odbijać. Ale nie musi. Jak ktoś lubi rzucać kasą w tę i spowrotem to można zacząć od niskiej stawki, a potem pomnażać, ale nie co kilka ticków, bo to bez sensu, ale co break lub set. Ale to już jak kto uważa. Trzeba obserwować mecz. Almagro na mączce potrafi być bardzo groźny, zważywszy, że jak jest w formie to jest bodajże top 5, którzy rąbią najwięcej asów w sezonie. Ale wraca do gry po kontuzji i jego forma jest enigmą. A za to enigmą nie jest to, że woli bawić się z dziewczynkami zamiast trenować i grać. Tipsarevic o nim mówił, że to najwiekszy plejboj w tourze

    Paire przegrał wHouston z Monaco w pierwszej rundzie, ale Monaco nie grał źle, a Paire też pokazał coś, co może wskazywać na mocne przygotowania do mączkowego sezonu. Jeśli przegra pierwszego seta to też można backować, bo kurs powinien odbić w dół. Paire lubi wyciągać mecze ze stanu 0-1 w setach. I to można mieć na uwadze. A Cervantes przestawił się z Challengerów na ATP w tym sezonie, a to przejście jest zawsze problematyczne, więc nie ma co liczyć na wielką stabilizacje formy. Nie zdziwię się jeśli Paire wyciągnie ze stanu 0-1.

    I największy zgniłek: Thiem. Uważać i nie obstawiać. Zmienił rakietę. Z Heada na Babolata. Zupełnie tej decyzji nie rozumiem. Jak dla mnie jest totalnie głupia. Jak Dimitrov zmienił rok temu to spieprzył sobie sezon z tego powodu, a w Rotterdamie przerał z Mullerem (kurs 4 - najlepszy i najpewniejszy zakład poprzedniego sezonu). Zmiana rakiety zawsze rozmontowuje grę. Ferrer też zmienił i zobaczcie jaką padaczkę gra w tym sezonie. Jak już to było zmieniać 10 lat temu, a nie w wieku 34 lat  

    I od razu na wtorek: Verdasco - Delbonis może tu być klasyczny mechanizm wygrany turniej/przegrana w pierwszej rundzie kolejnego. Jak podniósł trofeum to trudno żeby nie spoczął na laurach choćby na moment. Utrzymanie koncentracji i poziomu gry po wygranym turnieju jest trudne i niewielu to potrafi. A jak po drugiej stronie jest gracz, który jest w stanie przycisnąć go po całości to już zupełnie sytuacja w 100% do grania. Vedasco taki z pewnością jest pomimo swojej słabej głowy. Jako były zawodnik z top 10 o fenomenalnym forehandzie i generalnie o wiele bardziej utalentowany niż osiągnięcia w jego karierze, może spokojnie to wygrać w dwóch setach. Kurs na pewno na niego spadnie, więc pre-play warto obstawić już dziś.
     
    Edit: Sean Calvert też twierdzi, że Bautista nie będzie miał tak łatwo, ale kurs 3,0 na Ramosa to za mało. Za duży respek mam do Bautisty, by tak bez powodu grać przeciwko niemu kiedy wiem, że jest o klasę lepszym graczem. Jakbym zaobserwował jakiś istotny czynnik np. kontuzja to tak, ale nie tutaj. Prawie na pewno gralbym tutaj Bautiste jeśli Ramos urwie pierwszego seta.
  12. Like
    sidney-trd przyznał reputację dla lostdesper za wpis na blogu, TENIS:JA 1:1   
    Witam szanowne grono forumowiczów!

                Od ostatniego wpisu minęło prawie dwa miesiące. Z powodu niezbyt dużej ilości meczy w tenisa, miałem czas szkolić się, czytać blogi, pytać również o pomoc innych użytkowników. Jakieś tam poradniki poczytałem, na temat scalpów, swingów etc, jest to moim zdaniem w miarę fajny fundament, który jednak później i tak trzeba weryfikować poprzez doświadczenie, a tego nie mam jeszcze praktycznie wcale.

    W tym miejscu chciałbym podziękować kolegom: Sikorrrr, Peszkin, art_artur67, Korazz34, firence za pomoc i informację, którymi nie każdy chce się dzielić. Może kiedyś uda się spotkać z kimś osobiście, to flacha poleci


    Tutaj są efekty, jestem w miarę zadowolony, aczkolwiek granie tenisa jest dla mnie nadal cholernie ciężkie, zwłaszcza przez szybkość rozgrywki. Muszę jednak przyznać, że jest to dość wciągające zajęcie, żeby nie powiedzieć uzależniające. Na ten moment, wraz z innym użytkownikiem tego forum testujemy pewną taktykę, która dobitnie jest pokazana na screenie.

    Jako że nadal pracuję to pozwoliłem sobie zrzucić trochę pracy na soft, który sporo rzeczy robi za mnie, przez co nie muszę się denerwować i być wiecznie na pulsie.
    Wiem, ze dla was takie "profity" mogą być śmieszne, ale jestem zadowolony z tego, co jest, bo wydaję mi się, że jakiś powolny progres się pojawił.

    W tym momencie zajmuję się głównie testowaniem owego softu i różnych taktyk do niego dobranych. Taki handel na punkty będzie tylko kiedy pozwoli mi na to czas, aczkolwiek żona pozwala mi na dwa mecze dziennie, przy czym muszę odjebać jakiś szajs romantyczny, by później jej to wynagrodzić he he

    Do usłyszenia, Paweł.
  13. Like
    sidney-trd przyznał reputację dla skeleton za wpis na blogu, 1st summary   
    Po kilku miesiącach od założenia tego bloga, przyszedł czas na małe podsumowanie. Nie pojawią się tutaj konkretne kwoty, bardziej chcę położyć nacisk na aspekt psychologiczny. 
    Zakładając bloga miałem wyznaczone zasady działania, jednak sam do końca nie wiedziałem jak to przełoży się na praktykę. Nie mam niestety podsumowania za październik, dlatego obejmuje ostatnie 3 miesiące, gdzie stawka początkowa wynosiła ok. 140% stawki z początku października. 
    Jak prezentowały się kolejne miesiące ?
    listopad: 
    28 rynków - 18 greenów/ 5 redów/ 5 na '0'
    budżet miesiąc do miesiąca: +16%
    grudzień:
    28 rynków - 14/7/7
    budżet m/m: +18%
    styczeń:
    34 rynki - 22/7/5
    budżet m/m: +57%
     
    1 listopad - 31 styczeń - budżet +116%
     
    Co udało się osiągnąć ?
    Przede wszystkim trading jest dużo spokojniejszy niż we wcześniejszych okresach, jest mniej nieprzemyślanych wejść choć takie też czasami się jeszcze zdarzają. Przede wszystkim spotkanie Liverpool - Exeter, gdzie po ogłoszeniu składów ruszyła winda z 1.30 do 1.33, szybkie podpięcie się pod nią a w głowie już liczyłem ile ticków na tym złapie. Minutę później red na 10% banku ;-) Poprawiła się również akceptacja redów i cięcie strat - jeśli idzie nie po mojej myśli, zamykam ze stratą i szukam kolejnych rynków - w dłuższej perspektywie widać, że przynosi to wymierne korzyści. Nie ma również presji na wynik, przy obecnej ilości czasu jaki mogę poświęcić na trading, wynik jest w pełni zadowalający.
    Elementy do poprawki:
    - ustalenie stawki na wejście - przy większych kursach gdy trend idzie w drugą stronę, "głowa" ma problem ze zbyt szybko narastającym redem
    - domyślnym założenie tego bloga miała być gra in - na to póki co brak czasu, aby przez dłuższy czas obserwować wieczorem konkretne spotkanie, mam nadzieję że w następnych miesiącach uda się spróbować swoich sił również w tej dziedzinie
     
    póki co to byłoby na tyle, jeśli coś sobie przypomnę - dopiszę ;-)
  14. Like
    sidney-trd otrzymał reputację od astana za wpis na blogu, Listopad 2015   
    siema, siema
    Dzisiejszy wpis będzie podsumowanie pewnego etapu, projektu, wyzwania, challenge'u, który przed sobą ustawiłem. Brzmi on następująco:

    ROAD TO 5K.
     
    Chodzi ogólnie o to, że postanowiłem zacząć tradować z bankiem opiewającym na kwotę 500euro, by pokazać, że da się z tego w niedługim czasie zbudować bank na miarę prawdziwego tradera (a dla mnie to jest to wyzwanie abym przestrzegał zasad...). Oczywiście, kilka prostych założeń zostało od razu ustalonych, m.in, jakość granych propozycji (głównie insidery), maksymalna dzienna strata, a także ograniczenie in-play (w zasadzie wykluczenie in-play, ale jak zaraz się dowiecie dwa razy było grane).
    Listopad wypadł bardzo obiecująco, ponieważ trading trwał od 11-go listopada czyli całe 20 dni tradingowych. Kilka faktów:
    Zagrałem łącznie 36 rynków, z czego 27 na plus, 9 na minus Strike rate = 75% Średnia wygrana na rynek: 23,35 Średnia wygrana na dzień: 42,03 Zysk za w/w okres: 840euro Realizacja celu w 16,81%
     
    Ogólnie rzecz ujmując dwa najbardziej zyskowne rynki były nie do końca związane z tradingiem pre-play. Oba spotkania były grane in-play. Jedno zostało opisane dość jasno i klarownie w poście: "Grecka ustaweczka", a o drugim postaram się krótko tutaj wspomnieć. Było to dzisiejsze spotkanie pomiędzy Voluntari - Din. Bucuresti, na początku zająłem pozycje licząc na spadnie na gości, oczywiście nie minęło kilka h, spadek o kilkanaście dobrych ticków, ale Pinnek postaranowił powariować trochę na rynku. Odbił w górę, potem znów spadek i tak w kółko... Przed meczem wybił jeszcze wyżej. Na około godzinę przed meczem świecił się drobny red, ale coś mnie tknęło by poszperać głębiej, co odkryłem ----> dawno, dawno nie widziałem takiego zainteresowania rumuńską ligą, porównałem natychmiast z poprzednimi spotkaniami. Żadne ze spotkań z poprzedniego miesiąca nie cieszyło się taką popularnością wśród typerów (ponad 20krotnie większe, w niektórych przypadkach 40krotnie), którzy jednogłośnie grali na Dinamo. Postanowiłem zredukować stawkę i wejść in-play, na powitanie od razu gol dla Dinamo, niedługo potem drugi - zakończyło się 1-3.  Czy mecz był ustawiony? Nie wiem (po kursach, które stały na przyzwoitym poziomie powiedziałbym, że nie), ale takie wyjście z sytuacji można określić hasłem "value" niczym w tenisie. Dlaczego? Buki zupełnie źle oszacowały kursy, które powinny być dwukrotnie mniejsze, nie 2.0X, a 1,5X.

    Dinamo Bucuresti w praktyce rozegrało spotkanie na swoim terenie - mówiąc prosto będąc gospodarzami, a to Voluntari było przyjezdnymi. Ponadto w drużynie... Gości? Gospodarzy? po prostu w drużynie Voluntari zabrakło kilku zawodników...
    Większość z propozycji, które tutaj zagrałem jest upubliczniana w sekcji Premium.
     
    https://www.youtube.com/watch?v=VDvr08sCPOc
     
    Pozdrawiam
    Sidney !
     
  15. Like
    sidney-trd otrzymał reputację od skeleton za wpis na blogu, Space Jam !   
    Witam serdecznie,
     
    Chciałbym podzielić się z Wami relacją z dzisiejszego, jakże pięknego ryneczku  Na pierwszym tle oczywiście Turcja - pucharyyy !
    Mecz pomiędzy: Sanliurfaspor - Amedspor. Godz ok. 23:00, przychodzi cynk. 
     

     
    Kursy na oddsportalu wariują, u mniej ważnych buków. Dojrzalsze, ważniejsze buki czekają z kursami. Tymczasem na giełdzie było już 12k przetradowane Widać gołym okiem, że coś dobrego się dzieje dla nas tam. Kurs od ręki był 3,95, oczywiście chwilę później spadki...
    Kurs zatrzymał się na 1,70... Mniej więcej zwrot w postaci 125% jeśli ktoś wykorzystał możliwości rynku.
     


    https://www.youtube.com/watch?v=9gF2UySGZAU&list=PL6225892EF232D2D5
     
    Piękno pre-play, które nie zdarza się zbyt często a przynajmniej nie wszyscy jesteśmy w stanie wyłapać to za wczasu...
    Jeśli ktoś chciałby dołączyć do sekcji Premium, zapisy poniżej: (proszę przeczytać regulamin zapisów najpierw).
    http://sport.traderzy.pl/topic/5048-zapisy-stycze%C5%84-2016/

    Pozdrawiam serdecznie
    Sidney
  16. Like
    sidney-trd otrzymał reputację od Kuchar za wpis na blogu, Space Jam !   
    Witam serdecznie,
     
    Chciałbym podzielić się z Wami relacją z dzisiejszego, jakże pięknego ryneczku  Na pierwszym tle oczywiście Turcja - pucharyyy !
    Mecz pomiędzy: Sanliurfaspor - Amedspor. Godz ok. 23:00, przychodzi cynk. 
     

     
    Kursy na oddsportalu wariują, u mniej ważnych buków. Dojrzalsze, ważniejsze buki czekają z kursami. Tymczasem na giełdzie było już 12k przetradowane Widać gołym okiem, że coś dobrego się dzieje dla nas tam. Kurs od ręki był 3,95, oczywiście chwilę później spadki...
    Kurs zatrzymał się na 1,70... Mniej więcej zwrot w postaci 125% jeśli ktoś wykorzystał możliwości rynku.
     


    https://www.youtube.com/watch?v=9gF2UySGZAU&list=PL6225892EF232D2D5
     
    Piękno pre-play, które nie zdarza się zbyt często a przynajmniej nie wszyscy jesteśmy w stanie wyłapać to za wczasu...
    Jeśli ktoś chciałby dołączyć do sekcji Premium, zapisy poniżej: (proszę przeczytać regulamin zapisów najpierw).
    http://sport.traderzy.pl/topic/5048-zapisy-stycze%C5%84-2016/

    Pozdrawiam serdecznie
    Sidney
  17. Like
    sidney-trd otrzymał reputację od markm za wpis na blogu, Space Jam !   
    Witam serdecznie,
     
    Chciałbym podzielić się z Wami relacją z dzisiejszego, jakże pięknego ryneczku  Na pierwszym tle oczywiście Turcja - pucharyyy !
    Mecz pomiędzy: Sanliurfaspor - Amedspor. Godz ok. 23:00, przychodzi cynk. 
     

     
    Kursy na oddsportalu wariują, u mniej ważnych buków. Dojrzalsze, ważniejsze buki czekają z kursami. Tymczasem na giełdzie było już 12k przetradowane Widać gołym okiem, że coś dobrego się dzieje dla nas tam. Kurs od ręki był 3,95, oczywiście chwilę później spadki...
    Kurs zatrzymał się na 1,70... Mniej więcej zwrot w postaci 125% jeśli ktoś wykorzystał możliwości rynku.
     


    https://www.youtube.com/watch?v=9gF2UySGZAU&list=PL6225892EF232D2D5
     
    Piękno pre-play, które nie zdarza się zbyt często a przynajmniej nie wszyscy jesteśmy w stanie wyłapać to za wczasu...
    Jeśli ktoś chciałby dołączyć do sekcji Premium, zapisy poniżej: (proszę przeczytać regulamin zapisów najpierw).
    http://sport.traderzy.pl/topic/5048-zapisy-stycze%C5%84-2016/

    Pozdrawiam serdecznie
    Sidney
  18. Like
    sidney-trd otrzymał reputację od Kasta za wpis na blogu, Space Jam !   
    Witam serdecznie,
     
    Chciałbym podzielić się z Wami relacją z dzisiejszego, jakże pięknego ryneczku  Na pierwszym tle oczywiście Turcja - pucharyyy !
    Mecz pomiędzy: Sanliurfaspor - Amedspor. Godz ok. 23:00, przychodzi cynk. 
     

     
    Kursy na oddsportalu wariują, u mniej ważnych buków. Dojrzalsze, ważniejsze buki czekają z kursami. Tymczasem na giełdzie było już 12k przetradowane Widać gołym okiem, że coś dobrego się dzieje dla nas tam. Kurs od ręki był 3,95, oczywiście chwilę później spadki...
    Kurs zatrzymał się na 1,70... Mniej więcej zwrot w postaci 125% jeśli ktoś wykorzystał możliwości rynku.
     


    https://www.youtube.com/watch?v=9gF2UySGZAU&list=PL6225892EF232D2D5
     
    Piękno pre-play, które nie zdarza się zbyt często a przynajmniej nie wszyscy jesteśmy w stanie wyłapać to za wczasu...
    Jeśli ktoś chciałby dołączyć do sekcji Premium, zapisy poniżej: (proszę przeczytać regulamin zapisów najpierw).
    http://sport.traderzy.pl/topic/5048-zapisy-stycze%C5%84-2016/

    Pozdrawiam serdecznie
    Sidney
  19. Like
    sidney-trd otrzymał reputację od kunonuter za wpis na blogu, Główny czynnik ruchu kursów   
    Witam serdecznie użytkowników w Nowym Roku ! :))
    Chciałbym podzielić się bardzo ciekawym video nt. ruchów kursów. Filmik poświęcony jest głównie newsom nt. zmian w składach, jakie często mają miejsce podczas meczów pucharowych, ostatnich meczy w LM (nie mających większego znaczenia) czy też meczów na arenie światowej, które kluby uważają za mniej prestiżowe jak bywa często z Ligą Europy.
     
    https://www.youtube.com/watch?v=Mx0TUFo1ViA
     
    Materiał bazuje głównie na ostatnim meczu pucharowym Liverpoolu, gdzie kurs poleciał (bazując na moich doświadczeniach z meczem) od 1,50 do 1,9 (?),
    Miłej "lektury"
    Sidney
  20. Like
    sidney-trd otrzymał reputację od mazitbg za wpis na blogu, Główny czynnik ruchu kursów   
    Witam serdecznie użytkowników w Nowym Roku ! :))
    Chciałbym podzielić się bardzo ciekawym video nt. ruchów kursów. Filmik poświęcony jest głównie newsom nt. zmian w składach, jakie często mają miejsce podczas meczów pucharowych, ostatnich meczy w LM (nie mających większego znaczenia) czy też meczów na arenie światowej, które kluby uważają za mniej prestiżowe jak bywa często z Ligą Europy.
     
    https://www.youtube.com/watch?v=Mx0TUFo1ViA
     
    Materiał bazuje głównie na ostatnim meczu pucharowym Liverpoolu, gdzie kurs poleciał (bazując na moich doświadczeniach z meczem) od 1,50 do 1,9 (?),
    Miłej "lektury"
    Sidney
  21. Like
    sidney-trd otrzymał reputację od DawidSalomon77 za wpis na blogu, Listopad 2015   
    siema, siema
    Dzisiejszy wpis będzie podsumowanie pewnego etapu, projektu, wyzwania, challenge'u, który przed sobą ustawiłem. Brzmi on następująco:

    ROAD TO 5K.
     
    Chodzi ogólnie o to, że postanowiłem zacząć tradować z bankiem opiewającym na kwotę 500euro, by pokazać, że da się z tego w niedługim czasie zbudować bank na miarę prawdziwego tradera (a dla mnie to jest to wyzwanie abym przestrzegał zasad...). Oczywiście, kilka prostych założeń zostało od razu ustalonych, m.in, jakość granych propozycji (głównie insidery), maksymalna dzienna strata, a także ograniczenie in-play (w zasadzie wykluczenie in-play, ale jak zaraz się dowiecie dwa razy było grane).
    Listopad wypadł bardzo obiecująco, ponieważ trading trwał od 11-go listopada czyli całe 20 dni tradingowych. Kilka faktów:
    Zagrałem łącznie 36 rynków, z czego 27 na plus, 9 na minus Strike rate = 75% Średnia wygrana na rynek: 23,35 Średnia wygrana na dzień: 42,03 Zysk za w/w okres: 840euro Realizacja celu w 16,81%
     
    Ogólnie rzecz ujmując dwa najbardziej zyskowne rynki były nie do końca związane z tradingiem pre-play. Oba spotkania były grane in-play. Jedno zostało opisane dość jasno i klarownie w poście: "Grecka ustaweczka", a o drugim postaram się krótko tutaj wspomnieć. Było to dzisiejsze spotkanie pomiędzy Voluntari - Din. Bucuresti, na początku zająłem pozycje licząc na spadnie na gości, oczywiście nie minęło kilka h, spadek o kilkanaście dobrych ticków, ale Pinnek postaranowił powariować trochę na rynku. Odbił w górę, potem znów spadek i tak w kółko... Przed meczem wybił jeszcze wyżej. Na około godzinę przed meczem świecił się drobny red, ale coś mnie tknęło by poszperać głębiej, co odkryłem ----> dawno, dawno nie widziałem takiego zainteresowania rumuńską ligą, porównałem natychmiast z poprzednimi spotkaniami. Żadne ze spotkań z poprzedniego miesiąca nie cieszyło się taką popularnością wśród typerów (ponad 20krotnie większe, w niektórych przypadkach 40krotnie), którzy jednogłośnie grali na Dinamo. Postanowiłem zredukować stawkę i wejść in-play, na powitanie od razu gol dla Dinamo, niedługo potem drugi - zakończyło się 1-3.  Czy mecz był ustawiony? Nie wiem (po kursach, które stały na przyzwoitym poziomie powiedziałbym, że nie), ale takie wyjście z sytuacji można określić hasłem "value" niczym w tenisie. Dlaczego? Buki zupełnie źle oszacowały kursy, które powinny być dwukrotnie mniejsze, nie 2.0X, a 1,5X.

    Dinamo Bucuresti w praktyce rozegrało spotkanie na swoim terenie - mówiąc prosto będąc gospodarzami, a to Voluntari było przyjezdnymi. Ponadto w drużynie... Gości? Gospodarzy? po prostu w drużynie Voluntari zabrakło kilku zawodników...
    Większość z propozycji, które tutaj zagrałem jest upubliczniana w sekcji Premium.
     
    https://www.youtube.com/watch?v=VDvr08sCPOc
     
    Pozdrawiam
    Sidney !
     
  22. Like
    sidney-trd otrzymał reputację od Sikorrrr za wpis na blogu, Listopad 2015   
    siema, siema
    Dzisiejszy wpis będzie podsumowanie pewnego etapu, projektu, wyzwania, challenge'u, który przed sobą ustawiłem. Brzmi on następująco:

    ROAD TO 5K.
     
    Chodzi ogólnie o to, że postanowiłem zacząć tradować z bankiem opiewającym na kwotę 500euro, by pokazać, że da się z tego w niedługim czasie zbudować bank na miarę prawdziwego tradera (a dla mnie to jest to wyzwanie abym przestrzegał zasad...). Oczywiście, kilka prostych założeń zostało od razu ustalonych, m.in, jakość granych propozycji (głównie insidery), maksymalna dzienna strata, a także ograniczenie in-play (w zasadzie wykluczenie in-play, ale jak zaraz się dowiecie dwa razy było grane).
    Listopad wypadł bardzo obiecująco, ponieważ trading trwał od 11-go listopada czyli całe 20 dni tradingowych. Kilka faktów:
    Zagrałem łącznie 36 rynków, z czego 27 na plus, 9 na minus Strike rate = 75% Średnia wygrana na rynek: 23,35 Średnia wygrana na dzień: 42,03 Zysk za w/w okres: 840euro Realizacja celu w 16,81%
     
    Ogólnie rzecz ujmując dwa najbardziej zyskowne rynki były nie do końca związane z tradingiem pre-play. Oba spotkania były grane in-play. Jedno zostało opisane dość jasno i klarownie w poście: "Grecka ustaweczka", a o drugim postaram się krótko tutaj wspomnieć. Było to dzisiejsze spotkanie pomiędzy Voluntari - Din. Bucuresti, na początku zająłem pozycje licząc na spadnie na gości, oczywiście nie minęło kilka h, spadek o kilkanaście dobrych ticków, ale Pinnek postaranowił powariować trochę na rynku. Odbił w górę, potem znów spadek i tak w kółko... Przed meczem wybił jeszcze wyżej. Na około godzinę przed meczem świecił się drobny red, ale coś mnie tknęło by poszperać głębiej, co odkryłem ----> dawno, dawno nie widziałem takiego zainteresowania rumuńską ligą, porównałem natychmiast z poprzednimi spotkaniami. Żadne ze spotkań z poprzedniego miesiąca nie cieszyło się taką popularnością wśród typerów (ponad 20krotnie większe, w niektórych przypadkach 40krotnie), którzy jednogłośnie grali na Dinamo. Postanowiłem zredukować stawkę i wejść in-play, na powitanie od razu gol dla Dinamo, niedługo potem drugi - zakończyło się 1-3.  Czy mecz był ustawiony? Nie wiem (po kursach, które stały na przyzwoitym poziomie powiedziałbym, że nie), ale takie wyjście z sytuacji można określić hasłem "value" niczym w tenisie. Dlaczego? Buki zupełnie źle oszacowały kursy, które powinny być dwukrotnie mniejsze, nie 2.0X, a 1,5X.

    Dinamo Bucuresti w praktyce rozegrało spotkanie na swoim terenie - mówiąc prosto będąc gospodarzami, a to Voluntari było przyjezdnymi. Ponadto w drużynie... Gości? Gospodarzy? po prostu w drużynie Voluntari zabrakło kilku zawodników...
    Większość z propozycji, które tutaj zagrałem jest upubliczniana w sekcji Premium.
     
    https://www.youtube.com/watch?v=VDvr08sCPOc
     
    Pozdrawiam
    Sidney !
     
  23. Like
    sidney-trd otrzymał reputację od damex za wpis na blogu, Listopad 2015   
    siema, siema
    Dzisiejszy wpis będzie podsumowanie pewnego etapu, projektu, wyzwania, challenge'u, który przed sobą ustawiłem. Brzmi on następująco:

    ROAD TO 5K.
     
    Chodzi ogólnie o to, że postanowiłem zacząć tradować z bankiem opiewającym na kwotę 500euro, by pokazać, że da się z tego w niedługim czasie zbudować bank na miarę prawdziwego tradera (a dla mnie to jest to wyzwanie abym przestrzegał zasad...). Oczywiście, kilka prostych założeń zostało od razu ustalonych, m.in, jakość granych propozycji (głównie insidery), maksymalna dzienna strata, a także ograniczenie in-play (w zasadzie wykluczenie in-play, ale jak zaraz się dowiecie dwa razy było grane).
    Listopad wypadł bardzo obiecująco, ponieważ trading trwał od 11-go listopada czyli całe 20 dni tradingowych. Kilka faktów:
    Zagrałem łącznie 36 rynków, z czego 27 na plus, 9 na minus Strike rate = 75% Średnia wygrana na rynek: 23,35 Średnia wygrana na dzień: 42,03 Zysk za w/w okres: 840euro Realizacja celu w 16,81%
     
    Ogólnie rzecz ujmując dwa najbardziej zyskowne rynki były nie do końca związane z tradingiem pre-play. Oba spotkania były grane in-play. Jedno zostało opisane dość jasno i klarownie w poście: "Grecka ustaweczka", a o drugim postaram się krótko tutaj wspomnieć. Było to dzisiejsze spotkanie pomiędzy Voluntari - Din. Bucuresti, na początku zająłem pozycje licząc na spadnie na gości, oczywiście nie minęło kilka h, spadek o kilkanaście dobrych ticków, ale Pinnek postaranowił powariować trochę na rynku. Odbił w górę, potem znów spadek i tak w kółko... Przed meczem wybił jeszcze wyżej. Na około godzinę przed meczem świecił się drobny red, ale coś mnie tknęło by poszperać głębiej, co odkryłem ----> dawno, dawno nie widziałem takiego zainteresowania rumuńską ligą, porównałem natychmiast z poprzednimi spotkaniami. Żadne ze spotkań z poprzedniego miesiąca nie cieszyło się taką popularnością wśród typerów (ponad 20krotnie większe, w niektórych przypadkach 40krotnie), którzy jednogłośnie grali na Dinamo. Postanowiłem zredukować stawkę i wejść in-play, na powitanie od razu gol dla Dinamo, niedługo potem drugi - zakończyło się 1-3.  Czy mecz był ustawiony? Nie wiem (po kursach, które stały na przyzwoitym poziomie powiedziałbym, że nie), ale takie wyjście z sytuacji można określić hasłem "value" niczym w tenisie. Dlaczego? Buki zupełnie źle oszacowały kursy, które powinny być dwukrotnie mniejsze, nie 2.0X, a 1,5X.

    Dinamo Bucuresti w praktyce rozegrało spotkanie na swoim terenie - mówiąc prosto będąc gospodarzami, a to Voluntari było przyjezdnymi. Ponadto w drużynie... Gości? Gospodarzy? po prostu w drużynie Voluntari zabrakło kilku zawodników...
    Większość z propozycji, które tutaj zagrałem jest upubliczniana w sekcji Premium.
     
    https://www.youtube.com/watch?v=VDvr08sCPOc
     
    Pozdrawiam
    Sidney !
     
  24. Like
    sidney-trd otrzymał reputację od raddor za wpis na blogu, Listopad 2015   
    siema, siema
    Dzisiejszy wpis będzie podsumowanie pewnego etapu, projektu, wyzwania, challenge'u, który przed sobą ustawiłem. Brzmi on następująco:

    ROAD TO 5K.
     
    Chodzi ogólnie o to, że postanowiłem zacząć tradować z bankiem opiewającym na kwotę 500euro, by pokazać, że da się z tego w niedługim czasie zbudować bank na miarę prawdziwego tradera (a dla mnie to jest to wyzwanie abym przestrzegał zasad...). Oczywiście, kilka prostych założeń zostało od razu ustalonych, m.in, jakość granych propozycji (głównie insidery), maksymalna dzienna strata, a także ograniczenie in-play (w zasadzie wykluczenie in-play, ale jak zaraz się dowiecie dwa razy było grane).
    Listopad wypadł bardzo obiecująco, ponieważ trading trwał od 11-go listopada czyli całe 20 dni tradingowych. Kilka faktów:
    Zagrałem łącznie 36 rynków, z czego 27 na plus, 9 na minus Strike rate = 75% Średnia wygrana na rynek: 23,35 Średnia wygrana na dzień: 42,03 Zysk za w/w okres: 840euro Realizacja celu w 16,81%
     
    Ogólnie rzecz ujmując dwa najbardziej zyskowne rynki były nie do końca związane z tradingiem pre-play. Oba spotkania były grane in-play. Jedno zostało opisane dość jasno i klarownie w poście: "Grecka ustaweczka", a o drugim postaram się krótko tutaj wspomnieć. Było to dzisiejsze spotkanie pomiędzy Voluntari - Din. Bucuresti, na początku zająłem pozycje licząc na spadnie na gości, oczywiście nie minęło kilka h, spadek o kilkanaście dobrych ticków, ale Pinnek postaranowił powariować trochę na rynku. Odbił w górę, potem znów spadek i tak w kółko... Przed meczem wybił jeszcze wyżej. Na około godzinę przed meczem świecił się drobny red, ale coś mnie tknęło by poszperać głębiej, co odkryłem ----> dawno, dawno nie widziałem takiego zainteresowania rumuńską ligą, porównałem natychmiast z poprzednimi spotkaniami. Żadne ze spotkań z poprzedniego miesiąca nie cieszyło się taką popularnością wśród typerów (ponad 20krotnie większe, w niektórych przypadkach 40krotnie), którzy jednogłośnie grali na Dinamo. Postanowiłem zredukować stawkę i wejść in-play, na powitanie od razu gol dla Dinamo, niedługo potem drugi - zakończyło się 1-3.  Czy mecz był ustawiony? Nie wiem (po kursach, które stały na przyzwoitym poziomie powiedziałbym, że nie), ale takie wyjście z sytuacji można określić hasłem "value" niczym w tenisie. Dlaczego? Buki zupełnie źle oszacowały kursy, które powinny być dwukrotnie mniejsze, nie 2.0X, a 1,5X.

    Dinamo Bucuresti w praktyce rozegrało spotkanie na swoim terenie - mówiąc prosto będąc gospodarzami, a to Voluntari było przyjezdnymi. Ponadto w drużynie... Gości? Gospodarzy? po prostu w drużynie Voluntari zabrakło kilku zawodników...
    Większość z propozycji, które tutaj zagrałem jest upubliczniana w sekcji Premium.
     
    https://www.youtube.com/watch?v=VDvr08sCPOc
     
    Pozdrawiam
    Sidney !
     
  25. Like
    sidney-trd otrzymał reputację od skeleton za wpis na blogu, Listopad 2015   
    siema, siema
    Dzisiejszy wpis będzie podsumowanie pewnego etapu, projektu, wyzwania, challenge'u, który przed sobą ustawiłem. Brzmi on następująco:

    ROAD TO 5K.
     
    Chodzi ogólnie o to, że postanowiłem zacząć tradować z bankiem opiewającym na kwotę 500euro, by pokazać, że da się z tego w niedługim czasie zbudować bank na miarę prawdziwego tradera (a dla mnie to jest to wyzwanie abym przestrzegał zasad...). Oczywiście, kilka prostych założeń zostało od razu ustalonych, m.in, jakość granych propozycji (głównie insidery), maksymalna dzienna strata, a także ograniczenie in-play (w zasadzie wykluczenie in-play, ale jak zaraz się dowiecie dwa razy było grane).
    Listopad wypadł bardzo obiecująco, ponieważ trading trwał od 11-go listopada czyli całe 20 dni tradingowych. Kilka faktów:
    Zagrałem łącznie 36 rynków, z czego 27 na plus, 9 na minus Strike rate = 75% Średnia wygrana na rynek: 23,35 Średnia wygrana na dzień: 42,03 Zysk za w/w okres: 840euro Realizacja celu w 16,81%
     
    Ogólnie rzecz ujmując dwa najbardziej zyskowne rynki były nie do końca związane z tradingiem pre-play. Oba spotkania były grane in-play. Jedno zostało opisane dość jasno i klarownie w poście: "Grecka ustaweczka", a o drugim postaram się krótko tutaj wspomnieć. Było to dzisiejsze spotkanie pomiędzy Voluntari - Din. Bucuresti, na początku zająłem pozycje licząc na spadnie na gości, oczywiście nie minęło kilka h, spadek o kilkanaście dobrych ticków, ale Pinnek postaranowił powariować trochę na rynku. Odbił w górę, potem znów spadek i tak w kółko... Przed meczem wybił jeszcze wyżej. Na około godzinę przed meczem świecił się drobny red, ale coś mnie tknęło by poszperać głębiej, co odkryłem ----> dawno, dawno nie widziałem takiego zainteresowania rumuńską ligą, porównałem natychmiast z poprzednimi spotkaniami. Żadne ze spotkań z poprzedniego miesiąca nie cieszyło się taką popularnością wśród typerów (ponad 20krotnie większe, w niektórych przypadkach 40krotnie), którzy jednogłośnie grali na Dinamo. Postanowiłem zredukować stawkę i wejść in-play, na powitanie od razu gol dla Dinamo, niedługo potem drugi - zakończyło się 1-3.  Czy mecz był ustawiony? Nie wiem (po kursach, które stały na przyzwoitym poziomie powiedziałbym, że nie), ale takie wyjście z sytuacji można określić hasłem "value" niczym w tenisie. Dlaczego? Buki zupełnie źle oszacowały kursy, które powinny być dwukrotnie mniejsze, nie 2.0X, a 1,5X.

    Dinamo Bucuresti w praktyce rozegrało spotkanie na swoim terenie - mówiąc prosto będąc gospodarzami, a to Voluntari było przyjezdnymi. Ponadto w drużynie... Gości? Gospodarzy? po prostu w drużynie Voluntari zabrakło kilku zawodników...
    Większość z propozycji, które tutaj zagrałem jest upubliczniana w sekcji Premium.
     
    https://www.youtube.com/watch?v=VDvr08sCPOc
     
    Pozdrawiam
    Sidney !