Skocz do zawartości
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Promowane odpowiedzi

Handlowałem wczoraj niestety tylko około 3 godziny od 13 do 16. Na meczu o największej płynności, czyli Liverpool - Manchester United, niestety nie udało się zarobić, gdyż wszedłem na rynek zbyt późno i ominęły mnie spadki na 0-0 (poleciało z 12 na 9,6 !!!). Trochę szkoda, że nie załapałem się na ten spadek, tym bardziej, że płynnośc w pozostałych meczach była bardzo słaba. W meczach o godzinie 16 - FA Cup, w żadnym meczu na wyniki 0-0 nie było nawet 10K... Głównie skupiłem się na rynku Bayernu, gdzie było nawięcej gotówki i udało się zrobić ticka na wyniku 0-0 z 42 -> 40. Wykorzystałem tutaj, że over 2,5 wahał się w granicach 1,37/1,39. Dziś może uda się coś więcej pohandlować ;)

wczoraj -> + 5,59 €

stan obecny -> + 113,79

plan -> 1000 €

post-366-0-28869300-1327824806_thumb.png

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • Odpowiedzi 369
  • Created
  • Ostatniej odpowiedzi

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Bardzo dawno nic nie pisałem odnośnie stanu finansowego mojej gry na BF. Między innymi dlatego, że bardzo mocno ograniczyłem swoją obecność na giełdzie, a stało się to z różnych powodów: zmiana pracy

Dopiero teraz znalazłem chwilę, aby rozliczyć ostatnią propozycję, więc podsumowując krótko, typ był dobry, ale  własnie do poranka w dniu meczu. Potem nastąpiło odwrócenie trendu, na czym też można b

W odpowiedzi na pytania od użytkowników, mając trochę czasu dziś z rana postanowiłem jednak skrobnąć parę zdań jak obecnie gram i dobieram rynki. Kiedyś już co prawda pisałem trochę o tym, j

Posted Images

Wczorajszy handel rozpocząłem już od południa, skupiając na samym początku uwagę na spotkaniu PD: Betis - Granada. Widząc cały czas rosnacy under szukałem jakiegoś ciekawego kursu na wynikach 2-0 oraz 3-0, jednak płynność na tych wynikach była tragiczna. Jedyny cs, który nadawał się jako tako do tradingu z uwagi na obroty to 0-0. Tam też postanowiłem się ustawić na 13,5, ponieważ zauważyłem, że under zatrzymał się przed granicą 2,0 i kilka razy odbił się od tego poziomu oporu. Po dłuższej chwili czekania moja stawka została przyjeta, lecz nagle under był już na granicy 2,0 i zacząłem mieć obawy, że może ruszyć dalej. Zdecydowałem się też wyjśc na zero, co jak się później okazało, było zła decyzją, gdyż under wrócił i zakotwiczył na poziomie około 1,95/1,96, a ja bym spokojnie zrobił ticka na tej transakcji...

Następnie za pół godziny, po rozpoczeciu meczu Betisu, zaczynała grę Fiorentina, podejmująca u siebie zespół Sieny. Tutaj niestety spóźniłem się na spadki undera 2,5 i choć stałem pierwszy w kolecje na cs 0-0 po 8,8, a poziom kursu przez dluższą chwilę wynosił 8,6/8,8, to praktycznie nic mojej stawki nie zostało przyjęte, także kolejny niewykorzystany rynek z potencjałem.

Kolejnym meczem, przed którym próbowałem handlować, było spotkanie FA Cup: Sunderland - Middlesbrough. Jak zwykle przygladałem sie najbardziej cs 0-0, gdzie ustawiłem się ze stawką na 13,5 i po chwili moja kwota została pobrana, jednak byłem zmuszony uciekać na zero, gdy ktoś zagrał grubo, jak na ten rynek i wkupił cały koszyk 13,5. Cos tam próbowałem jeszcze skubnąć na 2-0 oraz 3-0 i jakieś centy wpadły.

O 15 swoje spotkania zaczynała Serie A. Po przeglądnięciu oferty, ze względu na płynność wybrałem spotkanie Lecce - inter. W tym przypadku sytuacja na rynku cs 0-0 oraz u/o 2,5 była prawie analogiczna jak wcześniejszym meczu FA Cup. Zdecydowałem się ustawić na 0-0 po 14, jednak przez dłuższy czas niechętnie skupowano ten koszyk a na 13,5 przybywało coraz więcej kasy. Dałem sobie spokój z 0-0 i wszedłem jeszcze za drobne na 0-1, gdzie ustawiłem się po 8,4 i ticka udało się zrobić bez wiekszych problemów ;)

Późnym popołudniem zagrałem jeszcze w przerwie Arsenalu oraz coś tam próbowałem kombinować z cs-ami w spotkaniu Racing Santander - Valencia, ale bez większych efektów. Na tym zakończyłem swój wczorajszy trading, choć okazji do dobrego handlu na pewno wieczorem nie brakowało, ale na to już czas nie pozwolił. Podsumowując weekend bez fajerwerków oraz na pewno poniżej tego, czego bym sobie życzył, ale jest do przodu... powoli ale zawsze na plus ;)

wczoraj -> + 8,40 €

stan obecny -> + 122,19

plan -> 1000 €

post-366-0-64107000-1327920844_thumb.png

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Od niedzieli mój trading był sporadyczny, a wręcz mozna powiedzieć, że w ogóle go nie było. Nadchodzi jednak weekend, bogata oferta i mam nadzieję, że uda mi się coś sensowanie pohandlować :)

od niedzieli -> + 4,75 €

stan obecny -> + 126,94

plan -> 1000 €

post-366-0-01231300-1328259135_thumb.png

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj handlowałem tylko na dwóch rynkach. Pierwszym z nich była przerwa w meczu 2 Bundesligi Dynamo Dresden - G Furth. Goście byli uważani przed meczem za delikatnego faworyta tego spotkania, lecz do połowy przegrywali 1-0. Zdecydowałem się w takim wypadku wejść w lay under 2,5, wzrost Dynamo na mo oraz spadek CS 1-1. Wszystkie rynki przyniosły zysk, co prawda niewielki bo i stawki były nieduże z uwagi na płynność, ale to zawsze do przodu. Cieszy natomiast wypracowany, dobry mechanizm podjecia decyzji i wejścia/wyjścia z rynków.

Potem próbowałem handlować jeszcze na spotkaniu Nurnberg - BVB, gdzie ustawiałem się głównie na 0-3 z racji spdającego overa, jednak płynność nie była taka jakiej sie spodziewałem przeglądając rynek kilka godzin przed meczem. jeśli ktoś posiada spory zasób gotówki mógł lay-ować 0-0, bo tutaj akurat mozna było bardzo ładnie połapać ticki. O ile dobrze pamiętam z 0-0 z 13,5 na 14,5. Na tym zakończyłem swój wczorajszy handel.

Ustawiłem się również na noc z lay-em na Stoke, jednak nic się nie przyjęło i zdecydowałem rano o wyjścu z tego rynku, aby ni narazić się na niepotrzebne nerwy wynikające z windy/korekty itd...

Dzisiaj dośc bogata oferta, więc okazji do handlu na rynkach cs na pewno nie zabraknie.

wczoraj -> + 3,85 €

stan obecny -> + 130,79

plan -> 1000 €

post-366-0-27964900-1328353100_thumb.png

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj na pierwszy ogień poszedł rynek Asenal - Balckburn. Tutaj przygladałem się głównie rynkowi 0-0. Z racji tego, że over 2,5 wcześniej mocno spadł i utrzymywał się na poziomie okolic 1,60 przez długi czas kurs na 0-0 wahał się w granicach 23/24 i co chwile konsekwentnie koszyk 23 był wykupywany. Taki stan rzeczy zmienił się na około 20min pzed pierwszym gwizdkiem. Poziom u/o 2,5 znajdował się cały czas prakycznie w tym samym miejscu, natomiast w koszyku 23 na 0-0 pojawiało się coraz więcej kasy. Za niewielką sumę zdecydowałem się ustawić w koszyku 24 i na około 10min przed meczem moja stawka została przyjęta. Wystawiłem od razu kontrę na 23 licząc na to, że może over skoczy 2/3 ticki do góry. Stało się zupełnie odwrotnie i over spadł właśnie o te 2/3 ticki, a ja musiałem uciekać na zero z tego rynku. Dosłownie na minutę przed gwizdkiem nagle over wybił do poziomu 1,63/1,64, co miało momentalnie przełożenie na rynku 0-0, gdzie ujrzałem spadek do poziomu 22/23... Pozostał mały niedosyt, ale nie mam sobie nic do zarzucenia. Moment wyjścia z rynku był jak najbardziej odpowiedni przy wystepujących okolicznościach. Gdybym pozostał z owartą pozycją, mógłbym liczyć jedynie na łut szczęścia, który w tym przypadku miałby miejsce, ale to już nie ma za wiele wspólnego z tradingiem. Z drugiej strony over mógł spaść jeszcze niżej i wtedy byłby pokaźny red. Próbowałem tutaj jeszcze grać na wyniku 2-0, jednak nie przyjęło mi stawki, a kurs poszedł ładnie w dół, więc tutaj akurat lekki niedosyt pozostał.

Próbowałem także handlować w tym spotkaniu podczas przerwy. Widząć wynik (3-1) oraz osłabienie gości, którzy grali w 10 postanowiłem zaatakować over 5,5 na spadku, jednak przyjęła się tylko niewielka częśc stawki. Zagrałem także na wysokim u/o 7,5. Był to dla mnie nieznajomy rynek, gdyż zazwyczaj nie gram na tak wysokich u/o w stosunku do wyniku. Jednak być może w poszczególnych sytuacjach meczowych warto będzie bardziej przyglądnać się takim rynkom w przyszłości, gdyż przynióśł ciekawy zysk. Stratę odnotowałem na cs, gdzie za dużą stawke wszedłem na lay au i uciekałem ze stratą. Sam nie wiem co mi strzeliło do głowy lay-ować ten cs przy spadających over-ach. Za bardzo "zobaczyłem szanse zysku z małego zoobowiązania", a to akurat mój duży błąd.

Następnie swoje mecze rozgrywała EPL, lecz płynnośc którą ujrzałem na tych rynkach była delikatnie mówiąc niezadowalająca. Stąd też tylko jedno wejscie i szybkie wyjscie na zero. Kolejno próbowałem coś w przerwie meczu Bundesligi Schalke - Mainz, lecz bez efektów.

Uczestniczyłem także w handlu podczas przerwy Stoke - Sunderland, gdzie przy spadającym underze 1,5 udało się poskubać parę centów na cs 0-0. Ciekawostką jest, że po overowym meczu Arsenalu z Blackburn, zakończonego wynikiem 7-1 ! we wszystkich meczach rozgrywanych o godzinie 16, do przerwy padła tylko jedna bramka, czyli w 4 z 5 rozgrywanych spotkań utrzymywał się wynik 0-0, co jest bardzo niecodziennym zjawiskiem w EPL...

O godzinie 18.30 swoje sotkanie rozgrywał Manchester City z Fulham. Tutaj również nie doczekałem się ciekawych ruchów na u/o 2,5, co przełożyło się na sporą statyczność na rynkach cs. Coś tam udało sie ugrac, ale na pewno nie mieści się to w oczekiwaniach jakie miałem, co do tego zdarzenia.

Później uczestniczyem jeszcze z różnym skutkiem w przerwach Athletico Bilbao - Espanyol, Hamburger - Bayern.

Na sam koniec mojego dnia z tradingiem pozostał mecz Getafe - Real Madryt. Na rynek wszedłem dośc późno, bo na około 20min przed meczem, gdzie ujrzałem spore spadki na 0-0 oraz wybicie overa 2,5. Myślałem, że przegapiłem już najlepsze, a na innych wynikach płynnośc była dosyć kiepska, żeby można efektywnie pograć. Jednak w tych założeniach na szczęście się pomyliłem. Nagle 0-0 skoczyło o 2 ticki do góry, w koszykach nie było jakoś dużo kasy, lecz obrót całkiem niezły (koszyki były dośc sprawnie skupowane). Postanowiłem usawić się na 0-0 po 19,50. Po paru sekundach moja sawka została skupiona. Kontre odsprzedałem również dośc szybko, bo po około 1/2 minutach tick niżej. Tutaj choć jest green trochę żałuje, małej stawki za jaką zagrałem. Dodatkowo nagle w osatnich 2,3 minutch przed gwizdkiem over 2,5 z poziomu 1,70/1,71 wybił na 1,74/1,75, a 0-0 spadło do poziomu 17,50 ! Na tym rynku w stosunkowo niewielkim odstepie czasowym mozna było przemielić dosyć spoo kasy i dorobić się ładnego greena. Coś tam skubnąłęm, ale patrząc na potencjał rynku niedosyt pozostał.

Na ostatnie wczoraj "duże wydarzenie do handlu", czyli mecz z udziałem Barcy czas mi już nie pozwolił.

Po wczorajszym dniu doszedłem do kolejnych, krótkich wniosków. Mianowicie za dużo rynków kończe tzw. scratch trade (wiem, lepsze to niż red). Musze jeszcze sporo popracować nad szybkością reakcji, długością trzymania otwartej pozycji/optymalnego jej zamykania oraz wrócić trochę do przewidywania możliwych ruchów na rynkach. Ta kwestia została przeze mnie ostatnio zaniedbana, a nawet dobrze mi to kiedyś wychodziło oraz przynosiło pozytywne rezultaty dla mojego stanu konta ;)

wczoraj -> + 16,03 €

stan obecny -> + 146,82

plan -> 1000 €

post-366-0-54869300-1328428838_thumb.png

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Swój niedzielny trading rozpocząłem wchodząc 15min przed rozpoczęciem spotkania Serie A Genoa - Lazio. Próbowałem coś zrobić na cs 0-0, jednak nie pobrało mojej stawki i kurs poszedł tick niżej. Pomimo małej płynności (niecałe 5K) za drobne wszedłem na cs 1-1 zrobić "mielonke" na 1 tick. Coś tam pobrało, część udało się oddać tick niżej, część na zero i jakieś centy wpadły.

Nastepnie przyszła przerwa w spotkaniu Gijon - Osasuna, gdzie po przejrzeniu statystyk pierwszej połowy, mecz nie wydawał się overowy oraz widząc słabe obroty ustawiłem się na panującm wyniku 1-0 trochę wyżej. Stawka niewielka, ale została przyjeta i tick z 3,45 na 3,40 zrobiony. kolejne centy wpadły też z ticka na underze 2,5.

Kolejno próbowałem handlować przed meczem Newcastle - Aston Villa, ale nie znalazłem żadnej ciekawej opcji na wejście w rynek. Następnie szukałem jakiegoś "miłego rynku" przed meczami Serie A o godzinie 15. Na 20 minut przed rozpoczęciem spotkań przeglądnąłem ofertę i niestety, ale "zabiła mnie" płynność. Na dość topowym wydawało by się meczu Milan - Napoli na 15min przed pierwszym gwizdkiem przehandlowane na wszystkich rynach cs było lekko ponad 20K... Dalszy komentarz chyba raczej zbędny. Dałem sobie po prostu spokój i poszedłem oglądać meczyk Juve ;) Żeby nie być bezproduktywnym, w przerwie meczu postanowiłem za drobne pograć na cs i zawsze coś do przodu :)

Na tym zakończyłem mój niedzielny trading. Wczoraj nic nie handlowałem, za to dziś oferta może nie rozpieszcza, ale coś tam powinno się znaleźć.

od niedzieli -> + 6,30 €

stan obecny -> + 153,12

plan -> 1000 €

post-366-0-77589600-1328611933_thumb.png

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dziś handlowałem przed wieczornymi meczami. Na około godzinę przed spotkaniami rozgrywanymi w Anglii o 20.45 postanowiłem przepatrzeć rynki. Po obserwacji wybrałem rynek Sheffield Wed. - Blackpool. Po pierwsze widoczny był tutaj wzrostu kursu na gospodarza, który to wykorzystałem do obrotu bonusu u buka. Kolejną rzezczą był rynek 0-0, który stał na poziomie 15,5. Postanowiłem również ustawić się w tym koszyku, ponieważ dodatkowo over 2,5 jakby chciał odbić w górę (1,81/1,82). W pewnym momencie ktoś zgarnał praktycznie cały koszyk 15,5, więc nie ryzykując postanowiłem się wycofać. Jak się okazało była to tylko "podpucha" i szybko wróciły pieniądze do tego koszyka. Ja też dołożyłem z powrotem swoje, jednak przyjęło się tylko 80€, które spokojnie oddałem tick niżej, gdyż over wybił do 1,84/1,85. Green co prawda jest, ale mogło być znacznie więcej...

Następnie postanowiłem spróbować pohandlować w przerwie meczu Birmingham - Portsmouth. Gospodarze byli tutaj traktowani jako delikatny faworyt, a do połowy utrzymywał się wynik bezbramkowy. Przy takim obrocie sprawy zdecydowałem się zaatakować cs 1-0. Nie było tutaj dużych obrotów, jednak stosunkowo za niewielką stawkę ticka 4,4 -> 4,3 udało się zrobić. Kombinowałem jeszcze tutaj na underze 1,5, którego kierunek dobrze przewidziałem (czyli w tym wypadku wzrost) jednak za wcześnie wyszedłem z tego rynku robiąc scratch trade.

Jutro wieczorem dosyć ciekawa oferta z kopanej, jednak ja kiepsko z czasem stoje. Być może coś się uda skubnąć, jak będzie zobaczymy :)

dziś -> + 4,25 €

stan obecny -> + 157,37

plan -> 1000 €

post-366-0-28212400-1328652006_thumb.png

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj nic nie handlowałem z braku czasu, a szkoda, bo widziałem, że mozna było parę centów zarobić. Dziś zdążyłem odpalić geeksa na 15min przed meczami o 20.45. Wyboru nie było za dużego, bo tylko dwa sensowne rynki. Wybrałem Lazio - Cesena, gdzie kurs na gospodarzy stał przed granicą 1,50 natomiast over 2,5 po spadkach, które nastąpily przed moim wejściem na rynek, dryfował sobie w granicach 1,93/1,95. Uparzyłem sobie cs-y 0-0 i 1-1, lecz na obu wynikach ustawiłem się bardziej symbolicznie po 100€ nie licząc na za wiele. Jak się okazało na 0-0 spokojnie mogłem obrócić i nawet 10 razy tyle... Oczywiście green cieszy, tym bardziej, że nie nastawiałem się dzisiaj praktycznie na żaden handel ;) Więcej już dziś tradingu z mojej strony nie będzie, bo i nie mam kiedy, dlatego od razu wrzucę podsumowanie wraz ze screenem.

dziś -> + 3,39 €

stan obecny -> + 160,76

plan -> 1000 €

post-366-0-79309900-1328817290_thumb.png

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj nie miałem zbyt wiele czasu na handel, jednak kilka wejść udało się zrobić.

Na sam początek wpadło parę centów na cs 0-0 Bolton - Wigan. Z samego rana, kiedy przeglądałem ofertę, nalge zauważyłem duży zjazd undera 2,5 w tym meczu, jednak nie udało mi się złapać dobrego kursu i przyjęło tylko parę €. Potem to wszystko poleciało, jednak nie miałem już jak tego kontrolować, więc wyszedłem z tego rynku.

Nastepnie udało się znaleźć chwilkę, aby wejść na 15min przed rozpoczeciem spotkania MU - Liverpool. Koszyki były dośc zapchane, a i czasu też już niewiele. Szybkie przeglądnięcie rynku, analiza i wejście na AU oraz 1-1. W tym wypadku udało się zrobić ticka na AU 13,5 -> 13. Problem polegał tylko na tym, że bardziej liczyłem na handel, na wyniku 1-1, gdzie ulokowałem większośc środków, zostawiając resztę na AU. W każdym razie green jest i to cieszy ;)

Na rynki udało mi się jeszcze wejść późnym wieczorem. W przerwie spotkania Osasuna - Barcelona, przy stanie 2-0 do przerwy, grałem na wyniku 2-2, gdzie niestety po raz kolejny nie przyjęła się cała stawka oraz na wzrostach undera 3,5. Po zakończeniu przerwy coś tam udało się jeszcze skubnąc na cs 1-1 Betis Sevilla - Athletic Bilbao i na tym wczorajszy trading zakończyłem.

dziś -> + 10,51 €

stan obecny -> + 171,27

plan -> 1000 €

post-366-0-36482900-1329034485_thumb.png

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Widzę, że ciągle wysoka forma. Przy takiej grze to zrealizowanie planu nie będzie trudne.

Bravo Mazi oby tak dalej. Widząc powtarzalność greenów jestem spokojny, że osiągniesz swoje założenia.02%20Laugh.png

Mam nadzieję, że na dniach wrócę do tradowania i podłapię trochę formy od Ciebie07%20Cool.png .

Pozdrawiam.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dzięki zaba1971 za miłe słowa :) ja raczej do dwoich wyników podchodzę sceptycznie. Niby nie ma redów, albo zdarzają się rzadko, ale wysokośc greenów jakie osiągam do włożonego czasu oraz kapitału jaki przypada mi zazwyczaj na pojedyńczy rynek nie zadowala mnie za bardzo. W każdym razie idę dalej spokojnie swoją drogą :) Tobie życzę dużo wyższych greenów niż te, które udaje mi się osiągać oraz cieprliwości i wytrwałości ;)

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Mało tradingu wczoraj było z mojej strony. Próbowałem jedynie na bardzo wczesnych meczach popołudniowych - Espanyol - Saragossa oraz Wolves - West Brom, gdzie udało się zrobić po ticku. Nastepnie gt odpaliłem dopiero późnym wieczorem, ale tutaj już bez większych efektów. Tick złapany w przerwie finału PNA oraz kompletnie nie pomyśli poszedł rynek przed meczem Real - Levante. Podsumowując raczej dzień bez historii, ale co ważne kolejny plusik do realizacji planu ;)

dziś -> + 4,33 €

stan obecny -> + 175,60

plan -> 1000 €

post-366-0-71567500-1329123339_thumb.png

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Wczorajsza oferta piłkarska, jak na poniedziałek nie była najgorsza. Gorzej już było niestety z płynnością na rynkach cs... Zaczynając od początku, z samego rana, gdy przeglądałem ofertę, w oczy rzucił mi się wzrost undera 2,5 w meczu Saragossa - Sevilla. Do tej pory sam nie wiem dlaczego nie zdecydowałem się na zakup lay-a i wejście w ten rynek. Wykres był wręcz modelowy i dobre kilkanaście ticków można było zrobić. Porządnie do rynków zasiadłem dopiero koło godziny 20 próbując różnych wejść głównie na cs-y 0-0 oraz 1-0 przed meczem Napoli - Chievo. Z tego pierwszego sc-a byłem zmuszony uciekać, natomiast z 1-0 wyciągnąłem jakieś centy. Trochę zniesmaczony takim obrotem sprawy postanowiłem jeszcze raz odwiedzić rynek u/o 2,5 na 10min przed meczem Saragossa - Sevilla. Niestety złapałem się na samą górkę i trzeba było redować. Podsumowując dzień, jeśli chodzi o trading to raczej nieudany. Na szczęście powaracają europejskie puchary, gdzie ciekawych możliwości nie powinno zabraknąc i o płynnośc też raczej nie ma się co martwić ;)

wczoraj -> - 3,60 €

stan obecny -> + 172,00

plan -> 1000 €

post-366-0-54579800-1329207741_thumb.png

Edytowane przez mazitbg
Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Dzisiejszy dzień przyniósł mi z rana/dopołudnia miłą niespodziankę :) Jako, że mam dziś teoretycznie dzień wolny postanowiłem od rana wykorzystać fakt, że jeden z dzisiejszych meczy LE rozgrywany jest o nietypowej porze -12 w południe - i spróbować poszukać "szczęścia" na tym wydarzeniu. Mając w pamięci wczorajszy przypadek z rynkiem u/o 2,5 Saragossa - Sevilla, postanowiłem dziś być bardziej śmiały i wszedłem na rynki. Na około 2 godziny przed rozpoczęciem spotkania Rubin Kazan - Olympiakos, widząc trend wzrostowy na gospodarzach zdecydowałem się wejść z lay-em po kursie 2,22. Dodatkowo na rynku u/o 2,5 utrzymywał się trend spadkowy na underze 2,5, lecz tutaj stała spora ściana na 1,56, która jak liczyłem z biegiem czasu powinna zniknąć. Na około pół godziny przed meczem odwiedziłem ponownie rynki i ogarnęło mnie bardzo miłe ździwenie, gdy zobaczyłem, że kurs na Rubin wynosi 2,70, natomiast na underze zebrało mi częśc stawki, lecz ściana na 1,56 stała dalej. Zdecydowałem się po kawałku oddawać kurs na mo, natomiast na rynku u 2,5 cały czas czekałem.

post-366-0-16742000-1329218335_thumb.png post-366-0-81581300-1329218351_thumb.png

Kolejnym pomysłem jaki urodził mi się w głowie było ewentualne wykorzystanie pekającej ściany na underze w celu zbicia kurs na cs 0-0. Tutaj jednak długo nic się nie działo, dopiero na 5min przed rozpoczęciem ściana została wykupiona, lecz zostało już mało czasu i w efekcie za niewielką stawkę udało się zrobić ticka na cs, przy okazji zamknąc pozycję na under 2,5.

Kurs na mo na sekundy przed gwizdkiem wynosił 2,76/2,78, także tutaj oddałem niemal optymalnie. Natomiast under 2,5 poleciał niewiele, bo max do 1,54, ale to też dało zarobić. Podsumowując, rynek był bardzo ciekawy z wieloma możliwościami do zarobku. Jedyne czego żałuję, to, że wcześniej nie wszedłem na rynki cs, gdzie na wynikach 0-0, 0-1, 0-2, czy 1-1 pojawiły się piękne spadki oraz małych stawek jakie użyłem do gry w tym zdarzeniu.

Dawno już nie widziałem takiej windy na rynku mo. Paradoksalnie to właśnie przez nie zaprzestałem gry na tych rynkach, lecz teraz kiedy jestem już dużo bogatszy w doświadczenia i z innej strony podchodzę do sprawy, być może powróce do nich i częściej będę szukał takich perełek jak ta dzisiaj :)

post-366-0-65819700-1329218369_thumb.png

Edytowane przez mazitbg
Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Brawo ja się niestety podpaliłem i widziąc spadek 0-0 wbiłem za 7,8 i jeszcze 7,6. Niestety rynek moment skupił moją stawkę i poszedł do góry na szczęscie, udało się sprzedać moment przed meczem i wyjść na minimalny plusik.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj już jednak niestety nie miałem praktycznie czasu na handel. Jedynie wszedłem w rynek cs Braga - Besiktas, lecz było to na 10min przed rozpoczeciem spotkania i nic się nie udało zrobić, zakończyłem więc swój wczorajszy handel scratch trad-em. Dzisiaj już mam więcej czasu na handel i zaraz zaisadam do pierwszego meczu CL Zenit - Benfica, a co dalej zobaczymy ;)

wczoraj -> + 22,52 €

stan obecny -> + 194,52

plan -> 1000 €

post-366-0-39333700-1329321445_thumb.png

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Handel na Zenicie za bardzo mi nie wyszedł. Zbytnio skupiłem się na handlu, na rynku mo, gdzie za dużo pokombinowałem i wyszedłem praktycznie na zero. Kosztem tego, odbił się trading na rynkach cs, ale ostatecznie udało się coś tam skubnąć. Następnie oglądałem meczyk Juve i na giełdę wróćiłem dopiero na 10min przed rozpoczęciem spotkania Milan - Arsenal. Widząc mocno zapchane koszyki i mało czasu do rozpoczęcia meczu, postanowiłem poszukać jakiegoś "mniej popularnego" wyniku i zagrać "mielonkę" na 1 tick, Wybór padł na cs 1-2, gdzie ustawiłem się ze swoją stawką, której nawet niewielka część się przyjęła, ale brak czasu nie pozwolił jednak wykorzystać w pełni potencjału tego rynku. Przyjęło się ostatecznie lekko ponad 30€, co dało greena na 1€ - zawsze do przodu ;) Próbowałem handlować także w przerwie tego spotkania, głównie na cs 3-0 oraz AU, jednak nie doczekałem się pobrania mojej stawki. Oprócz tego obróciłem kilkanaście € na underze 3,5 przy grze na 1 tick 1,69 -> 1,70 i to by było na tyle mojego handlu w ten wieczór. Dziś raczej nie będzie czasu na handel, a szkoda, bo sporo ciekawych rynków się zapowiada...

wczoraj -> + 4,24 €

stan obecny -> + 198,76 €

plan -> 1000 €

post-366-0-26884000-1329373178_thumb.png

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Mój dzisiejszy trading mogę określić, jako "festiwal niewykorzystanych okazji". Zaczynając od samego początku. Handel rozpocząłem już wczoraj ustawiając swojego lay-a, na rynku mo interu, o którym pisałem w rynkach tradera, także tutaj nie będę dublować. Na dobre trading dziś rozpocząłem około 40min przed meczami o 20.45. Pozostałem dalej przy meczu inter - Bologna, z tą różnicą, że przeniosłem się na cs-y. Szukałem swojej szansy na 0-0, gdzie pomimo braku spadku undera - cały czas prakycznie poziom 2,00/2,02 - ktoś wykupił nagle ponad 2K na 13,5 i mocno trzymał ten kurs na lay-u, gdyż, gdy tylko, jak kasa stamtąd znikała, zaraz pojawiały się następne pieniądze. Ja czekałem ze swoją stawką na 14, licząc na lekką panikę, jakby wycofano środki z 13,5 i cofkę kursu. Nic takiego jednak się nie stało, coraz więcej kasy było przyjmowane po cenie 13, tak więc spokojnie można było ticka ugrać. Ciekawy tylko tutaj jest fakt, że under 2,5 nawet wrósł nieznacznie 2,02/2,04, a pomimo tego 0-0 spadło... Jak się okazuje, czasami pewne kwoty mogą pokierować dany rynek w niezrozumiały sposób i wtedy najlepiej się tylko dostosować :) Na tym meczu udało mi się za to zrobić ticka 7,4 -> 7,2 na 1-1, także zawsze coś do przodu, lecz szkoda niewykorzstanej szansy na tym 0-0.

W czasie kiedy kontrolowałem ruchy na rynku inter - Bologna, leno napisał mi, żebym szybko spojrzał na 0-0 Fiorentina - Napoli. Tak też poczyniłem i to, co tam zobaczyłem nieźle mnie zszokowało. Dosłownie w 2/3min kurs na 0-0 runął z 8,8/9,0 na 7,8/8,0 !!!

post-366-0-47621300-1329515450_thumb.png

Udało mi się złapać kurs 8,8 za "oszałamiającą" stawkę 7€, który oddałem 2 ticki niżej... Tutaj była jeszcze dziwniejsza rzecz niż w przypadku powyżej opisywanego meczu, ponieważ under 2,5 spadł tylko 2/3 ticki, a na 0-0 spadki jakby poleciało z dobre 10 lub więcej ticków. Na tym przykładzie widać dopiero, co można zrobić z pewnymi rynkami, mając trochę kasy, bo to co wyrabiało się na 0-0, na pewno normalnym nazwać nie można. Przez myśł przeszło mi, że to pewnie ustawka, ale bramka w 3min rozwiała tą hipotezę.

Nastepnie próbowałem jeszcze grać w przerwie tego meczu, lecz bez efektów. Ustawiałem się na panującym wyniku 0-1 oraz 1-1, ale moje stawki nie zostały pobrane.

Podsumowując w stosunkowo krótkim czasie można było fajnie zgarnać spora ilośc ticków, tylko na dwóch rynkach. Mi ta sztuka się praktycznie nie udała i tak jak pisałem wcześniej, dzisiejszy handel zaliczam do tego, z cyklu niwykorzystanych okazji (ile już takich było...) Po rozmowie z leno stwierdziłem, że trzeba chyba będzie być bardziej agresywnym podczas gry na rynkch cs, gdyż zdecydwanie za często bardzo fajne okazje "uciekają sprzed nosa". Cieszy natomiast kolejny dzień na plus. Jutro wiele okazji do handlu i być może uda się zrobić jakiś sensowny wynik :)

dziś -> + 5,86 €

stan obecny -> + 204,62 €

plan -> 1000 €

post-366-0-67734100-1329515734_thumb.png

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.