Skocz do zawartości
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Promowane odpowiedzi

wczorajszy trading rozpocząłem w przerwie meczu Chelsea - Birmingham (0-1 do połowy), gdzie handlowałem głównie na wyniku 1-1 oraz 2-1 i coś tam wpadło. Następnie nastawiłem się na spotkania Bundesligi o 15.30 oraz FA Cup o godzinie 16, lecz niestety już któryś raz rozczarowała mnie bardzo płynność i nic nie udało się zrobić, zaliczając scratch trade. O ile w przypadku Bundesligi jakoś to specjalnie nie dziwi, choć kiedyś bywało lepiej, o tyle jeśli chodzi o mecze rozgrywane na Wyspach, to zauważyłem duży spadek zainteresowania meczami sobotnimi o godzinie 16.

Kolejno postanowiłem pohandlować w przerwach meczy Hertha Berlin - BVB oraz Everton - Blackpool, ale efekty tego były mizerne.

Większe nadzieje wiązałem z rynkiem Sunderland - Arsenal i tutaj próbowałem grać kolejno na 0-0, 0-2 oraz 2-2. Handel zakończyłem minimalnym redem, także również, pomimo już nawet w miarę dobrej płynności, efektów brak.

Handlowałem także w przerwie tego meczu (do połowy 1-0), głównie na wyniku 1-1. Udało się odrobić straty i nawet wyjśc na mały plus.

Ostatnim rynkiem, jakim zainteresowałem się wczoraj było spotkanie Real - Santander. Handel na nim rozpocząłem około 40 min przed pierwszym gwizdkiem. Liczyłem choć na małe wybicie over-ów i spadki na 0-0, które stało na poziomie 46/48. Nic takiego jednak się nie działo i powoli przymierzałem się do 3-0, AU oraz 1-0. W końcu udało się zrobić za niewielką sumę ticka na tym osatnim z wymienionych rynków. Dodam tylko, że spadki na 0-0 nastąpiły, lecz na nieco ponad minutę przed rozpoczęciem... Over 2,5 drgnął o 1 tick do góry z 1,32 na 1,33 i 0-0 poleciao do poziomu 44/46. Szkoda, że odpuściłem już ten rynek trochę wcześniej, bo mogem dzień zakończyć ładnym greenem.

Podsumowując wczorajszy trading, to trochę się męczyłem. Rynki jakoś tak nie chciały mi się dopasować. Ciesze się natomiast, że kolejny dzie do przodu i cierpliwie czekam na jeszcze lepsze efekty ;)

wczoraj -> + 7,47 €

stan obecny -> + 212,09 €

plan -> 1000 €

post-366-0-37503600-1329643104_thumb.png

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • Odpowiedzi 369
  • Created
  • Ostatniej odpowiedzi

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Bardzo dawno nic nie pisałem odnośnie stanu finansowego mojej gry na BF. Między innymi dlatego, że bardzo mocno ograniczyłem swoją obecność na giełdzie, a stało się to z różnych powodów: zmiana pracy

Dopiero teraz znalazłem chwilę, aby rozliczyć ostatnią propozycję, więc podsumowując krótko, typ był dobry, ale  własnie do poranka w dniu meczu. Potem nastąpiło odwrócenie trendu, na czym też można b

W odpowiedzi na pytania od użytkowników, mając trochę czasu dziś z rana postanowiłem jednak skrobnąć parę zdań jak obecnie gram i dobieram rynki. Kiedyś już co prawda pisałem trochę o tym, j

Posted Images

Mój dzisiejszy trading mogę uznać za nawet udany, choć "męczący". Nie będę szczegółowo opisywać wszystkich transakcji, gdyż handlowałem jak zazwyczaj.

W tradingu pre-play szukałem okazji głównie na cs-ach, w tym najbardziej pod uwagę brałem 0-0, ponieważ jest tam prakycznie zawsze najwieksza płynność i spora wartość ticka. Ponadto jeśli koszyki były zapchane na maxa i nie widać było innych możliwości starałem się wykorzystać albo aktualny trend na mo oraz u/o lub po prostu wciskałem się ze swoją stawką proporcjonaną do obrotów na danym cs-ie w istniejące luki, grając na 1 tick.

Natomiast podczas gry w przerwach mój handel zależy głównie od sytuacji i wyniku panującego do połowy oraz obrotów/płynności. Tutaj też głównie cs-y, czasami mo oraz u/o.

Podsumowując, dziś, jak zazwyczaj także nie wykorzystałem kilku dobrych okazji do zarobku. Najbardziej szkoda mi rynku 0-0 Stevenage - Tottenham, gdzie kurs na Tottenham był w trendzie wzrostowym, a u/o 2,5 pięknie chodziło w zakresie od 1/74 do nawet 1,83 na kilka sekund przed pierwszym gwizdkiem, co przełożyło się na ładne spadki na 0-0. Optymalnie można było spokojnie kupić na pól godziny przed gwizdkiem 0-0 po 18 a na kilka sekund przed rozpoczęciem sprzedać nawet po 16,5. Niestety ja cały czas ustawiałem się za wysoko i koniec końców praktycznie nic nie skorzystałem. Kolejnym bardzo bliźniaczym rynkiem jeśli chodzi o scenariusz wydarzeń, czyli spadek 0-0 i wzrost overa 2,5, był rynek Palermo - Lazio. Over 2,5 wybiło z poziomu 1,84/1,85 nawet w granice 2,0!

post-366-0-78639200-1329688896_thumb.png

Przy pierwszej fazie wybicia overa miałem kupione 0-0 po 15 i nie wiem sam czemu spanikowałem i oddałem na zero, gdyż dosłownie po paru sekundach mógłbym oddawać już po 14. Kolejno over 2,5 znowu skoczył o kilka ticków w górę, wtedy już zdecydowałem się zakupić z miejsca 14 (przyjęła się tylko część stawki) i była to dobra decyzja, ponieważ bez większego stresu oddałem tick niżej. Gdybym poczekał jeszcze 2/3min oddałbym spokojnie po 13...

post-366-0-44371300-1329688933_thumb.png

Zdecydowanie muszę dalej popracować nad dynamiką wejścia w rynek/reakcją głównie na under/over, bo dalej za dużo kursów mi ucieka. W sumie dzień zaliczam do udanych, ale w stosunku do spędzonego czasu, to moje wyniki zbytnio mnie nie zadowalają...

wczoraj -> + 10,64 €

stan obecny -> + 222,73 €

plan -> 1000 €

post-366-0-15725700-1329690111_thumb.png

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj oferta nie rozpieszczała jednak udało się coś zarobić. Na giełdę wszedłem około godziny 20 obserwując dwa rynki Brentfrord - Carlisle oraz Saragossa - Betis. Na obydwóch rynkach najbardziej interesował mnie cs 0-0. Na pierwszym z rynków zdecydowałem się spróbować zagrać na tick 13,5 -> 13, co bez wiekszych kłopotów udało się zrobic, a gdybym poczekał spokojnie oddałbym również po 12,5. Ciekawostką jest, że 0-0 spado nawet do 12,5 pomimo, że under skoczył z 2,0/2,02 na 2,04/2,06.

Na drugim z rynków przeczuwałem spadek undera, który rzeczywiście poleciał z okolic 1,76 na mnie więcej 1,72 (potem wahał się w tych granicach), co pociągnęło za sobą natychmiast spadki na 0-0 z 10 nawet na 9,4. Niestety nie udało mi się nic złapać, bo po prostu w tym momencie zaapiłem się patrząc na inne cs 1-0 i 1-1, gdzie w efekcie na parę minut przed rozpoczęciem zdecydowałem się ustawić z grą na 1 tick, ale praktycznie nic tutaj już nie ugrałem.

Dzisiaj mam fajnie rozłożone dwa mecze CL i jeśli tylko czas pozwoli, to okazji do zarobku pewnie nie zabraknie.

wczoraj -> + 4,37 €

stan obecny -> + 227,10 €

plan -> 1000 €

post-366-0-01353800-1329814642_thumb.png

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj pomimo sporej ilości wolnego czasu na trading, jakoś nic specjalnego nie ugrałem. Jak to już pisał leno w swoim blogu, rynki były jakieś niemrawe, albo jak w przypadku Realu bardzo niestabilne. Jedyne, czego bardziej żałuje, to handlu przed meczem Napoli - Chelsea na au. Koszyki na najpopularniejszych cs-ach były mocno zapchane a na u/o nie za wiele się działo. Natomiast na au można było spokojnie scalopwać na 1 tick. Coś tam udało się obrócić, ale spokojnie mogłem wiele razy więcej z tego wyciągnąć. Dzień mimo wszystko na plusie, więc jest ok.

Dzisiaj natomiast na giełdę wszedłem dopiero po godzinie 20 i od razu pożałowałem, że oddałem wcześniej po ticku back Marsylii, którą kupiłem ze 2/3 dni temu po 2,28. Spokojnie oddałbym nawet poniżej 1,95, jednak nie chciałem ryzykować, gdyż nie mogłem dziś kontrolować tego rynku. Pozostał niedosyt...

Poza tym próbowałem też w tym meczu ugrać coś na cs-ach. Głównie obserwowałem 2-0 oraz 3-0. Na tym pierwszym jakieś centy udało się skubnąć, natomiast drugi cs poleciał beze mnie.

Podczas przerw też nie miałem zbytnich impulsów do większych wejść lub poustawiałem się za wysoko i nic z tego nie wyszło. Podsumowując dzisiaj dzień bez historii, ale kolejny plusik jest.

wczoraj i dziś -> + 7,23 €

stan obecny -> + 234,33 €

plan -> 1000 €

post-366-0-08459900-1329947518_thumb.png

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Dzisiaj nie było praktycznie czasu na trading. Odpaliłem geeksa dopiero przed przerwami w meczach LE rozpoczynających się o 21.05. Wybrałem mecz MU - Ajax, z uwagi, że tam, gdzie drużyna z Anglii, tam zazwyczaj jest największa płynność. Do połowy było 1-1, więc postanowiłem przy kursach na mo na MU - 1,90 oraz u/o 2,00/1,99 zaatakować na cs-ach 2-1 oraz 3-1. Na początku wydawało mi się, ze dobrze się ustawiłem na 3-1 po 8,2, jednak przyjęła mi się tylko mała część stawki i poleciało nawet do 7,2/7,4, więc jednak było to za wysoko... Na 2-1 zrobiłem scratch trade (kupno i sprzedaż po 4,5). Pod koniec przerwy kursy na mo na MU wynosiły 1,97/1,98, natomiast over chodził po 1,97/1,98, co by wyjaśniało chociaż trochę taki spadek 3-1.

post-366-0-51143800-1330032268_thumb.png

Podsumowania (screena) nie wrzucam z racji tego, że zaliczyłem dziś tylko ten jeden rynek i wszystko widać, a nie chce mi się czekać na rozliczenie. Jutro też raczej nie będzie czasu na handel, za to w weekend powinno mi się udać pohandlować.

dziś -> + 0,81 €

stan obecny -> + 235,14 €

plan -> 1000 €

Edytowane przez mazitbg
Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Tak jak pisałem w poprzednim poście, w piątek w ogóle nie handlowałem.

Wczoraj natomiast jednak znalazłem trochę czasu popołudniu i łacznie udało mi się zaliczyć dwa rynki.

Pierwszy z nich to mecz Chelsea - Bolton, gdzie skupiłem się na 0-0. Pomi9mo tego, że ten cs praktycznie cały czas do meczu szedł w górę, co powodował spadający over 2,5 i kurs na gospodarzy. Na około 20 min przed rozpoczęciem wzrosty wystopowały i wtedy zdecydowałem się ustawić na tym rynku. W efekcie złapałem ticka 25 -> 24 i parę € wpadło.

Drugi rynek, na którym handlowałem to Manchester City - Blackburn. Tutaj już dużo skromniej, jakoś nie mogłem dopasować się do rynku i dobrze ustawić, ale zawsze jakieś tam centy wpadły.

Dzisiaj mam nadzieję znajdę więcej czasu na trading.

wczoraj -> + 6,56 €

stan obecny -> + 241,70 €

plan -> 1000 €

post-366-0-31404400-1330245197_thumb.png

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Mój wczorajszy handel rozpocząłem w przerwie spotkania Drimera Division Villarreal – Athletic Bilbao. Ciężko mi się tak handlowało, ale parę € głównie na mo wpadło.

Następnie jakoś tak nawarstwiło się sporo meczy o nakładających się porach, co raczej jest rzadkością w niedziele, jeśli chodzi o kopaną. W wielu wypadkach po prostu przeskakiwałem po rynkach szukając tych optymalnych. Kilka ciekawych zdarzeń też musiałem odpuścić, bo nie dałbym rady ogarnąć wszystkiego.

Na sam początek tego mini maratonu zatrzymałem się na przedmeczowych rynkach Arsenal – Tottenham, gdzie płynności i kasy nie brakowało. Jak tylko otworzyłem zakładkę CS, zauważyłem, że pięknie spadło 0-0, lecz niestety na te spadki się nie załapałem. Widząc cały czas rosnący over 2,5 oraz spadający delikatnie kurs na Arsenal postanowiłem pograć na 3-0 oraz 2-2. Wejście na pierwszy cs było dobrą decyzją, ponieważ udało się zrobić ticka 36 -> 34, natomiast 2-2, na które szczerze bardziej liczyłem i gdzie ulokowałem dużo większe środki pojechało beze mnie. Na około 7/8min przed pierwszym gwizdkiem nastąpił kolejny wzrost over 2,5, który wybił z okolic 1,85/1,86 do ponad 1,90, co pociągnęło ze sobą kolejne spadki na 0-0, na które również niestety się nie załapałem, a szkoda, bo ticka 14-> 13,5 (brało nawet 13) można było zrobić. Handlowałem także w przerwie tego meczu, gdzie głównie liczyłem na wybijanie undera 5,5. Byłem praktycznie pewien, że przy tak overowym meczu to tylko kwestia czasu, jednak jakiś grubas uwidział sobie, że tak nie będzie i w konsekwencji under 5,5 kupiony po 1,95 musiałem w pośpiechu oddawać praktycznie na 0…

Kolejno przeniosłem się na rynek Rayo Vallecano – Real. Na około 10 min przed rozpoczęciem spotkania, spadający dotychczas cały czas over 2,5 skoczył o 4 ticki do góry, w granice 1,56/1,57, co od razu przeniosło się na spadki 0-0. Udało mi się złapać po kursie 24 i od razu wystawiłem kontrę tick niżej. Podczas, gdy moja kontra już się przyjmowała, praktycznie nagle cały koszyk na lay 24 zniknął, więc podjąłem decyzję, że resztę oddaję na zero, gdyż do meczu było coraz mniej czasu. Była to dobra decyzja i parę centów wpadło.

Popróbowałem coś jeszcze w przerwie BVB – Hannover, lecz bez większych efektów, głównie z uwagi na nienajlepszą płynność . Po tym rynku nastąpiła przerwa w moim handlu, która trwała aż do meczy wieczornych.

Po godzinie 20 zacząłem przeglądać mecze Serie A rozpoczynające się o 20.45 i ostatecznie wybrałem Napoli – inter. Długo obserwowałem i myślałem nad różnymi opcjami, widząc cały czas wzrastający under 2,5, oraz praktyczny brak zmian na mo i poza wynikiem 0-0, słaby obrót na innych cs-ach (max na niektórych, jak 1-0 czy 1-1 po 3 / 4 K przehandlowane…), na około 10 min przed początkiem ustawiłem się na 1-0 po 8,6. Po części udało mi się tam zrobić ticka, choć poszło jeszcze w górę i trzeba było się wycofać.

Ostatnim rynkiem, jaki odwiedziłem tego dnia był mecz Atletico Madryt – Barcelona. Tutaj płynności raczej nie brakowało, jednak znów się spóźniłem bo 0-0 poleciało już z 23 na 21… Po paru minutach ponownie poleciało 0-0 z 21 na 19,0 i w tym wypadku znowu nic nie udało mi się pobrać… trochę zniesmaczony zacząłem kombinować na -2, 0-3, 1-3 oraz dalej na 0-0. Efekt tego był taki, że z 0-0 uciekałem na zero, a na 1-3 dorobiłem się reda. Takie są zazwyczaj efekty, kiedy chce się coś na siłe osiągnąć.

Podsumowując kolejny dzień bez jakiegoś jakościowego skoku w moim wykonaniu, ale z drugiej strony znowu na plus ;)

wczoraj -> + 14,02 €

stan obecny -> + 255,72 €

plan -> 1000 €

post-366-0-70098700-1330335777_thumb.png

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dawno nic nie pisałem, bo po pierwsze nie miałem prawie czasu, a po drugie oferta z kopanej w tym tygodniu nie rozpieszczała. Jedyne co, to pograłem w przerwie środowych meczy towarzyskich, a właściwie jednego Francja - Niemcy. Udało się złapać parę ticków i coś tam wpadło. Przed nami weekend, a ja skorzystałem z chwili wolnego czasu i wyszukałem kilka propozycji już na jutro:

Rayo Vallecano vs. Racing Santander - Uważam, że to może być taka perełka. Drużyna gospodarzy ostatnio w bardzo dobrej formie. Co prawda przegrała ostatni mecz z Realem, ale oglądając to spotkanie uważam, że grali naprawdę dobrą piłkę na tle jednej z najlepszych drużyn świata i spokojnie powinni osiągnać remis, a nawet wygrac, Jednak razili nieskutecznością. Goście bornią się przed spadkiem i nic specjalnego nie prezentują. Najważniejszą rzeczą jst jednak to, że kurs już leci, zarówno u buków jak i na giełdzie ładny trend już mamy.

post-366-0-05743800-1330689180_thumb.png

West Bromwich Albion vs. Chelsea Londyn - Tutaj już ostrożniej, ale w każdym razie ostatnia forma Chelsea nie zachwyca, a gospodarze dwa ostatnie spotkania wygrali wysoko (4-0 oraz 5-1). Trend na giełdzie wzrostowy i buki też podnoszą.

post-366-0-37615200-1330689723_thumb.png

SC Freiburg vs. Schalke 04 - Tutaj praktycznie tylko kieruje się tym, co dzieje się na giełdzie, czyli powolnym kształtowaniem się trendu i zwyżkami u buków.

post-366-0-50102800-1330690066_thumb.png

od 26.02.2012 -> + 6,10 €

stan obecny -> + 261,82 €

plan -> 1000 €

post-366-0-79991300-1330689215_thumb.png

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Małe podsumowanie wczoraj zamieszczonych propozycji:

Rayo Vallecano vs. Racing Santander - back 1,86 / lay 1,79 + 7ticków, choć może jeszcze poleci ja już wychodzę.

post-366-0-91143900-1330783838_thumb.png

West Bromwich Albion vs. Chelsea Londyn - tutaj tylko jeden tick zrobiony lay 2,04 back 2,06

post-366-0-57006300-1330783876_thumb.png

SC Freiburg vs. Schalke 04 - takiego obrotu sprawy aż się nie spodziewałem a tutaj takie miłe zaskoczenie kupiony lay 2,04 i kontra back 2,28, choć obecnie poszła nastepna "winda" i jest nawet 2,38/2,40 ;)

post-366-0-26152600-1330783968_thumb.png

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj handlowało mi się słabo. Po pierwsze nie odwiedziłem zbyt wielu rynków, a te, na których już handlowałem szły mi bardzo opornie. Nie ma za bardzo czegoopisywać, więc wrzucę od razu podsumowanie.

wczoraj -> + 12,75 €

stan obecny -> + 274,57 €

plan -> 1000 €

post-366-0-06427000-1330848667_thumb.png

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem, czy znajdę jeszcze dziś czas na handel, dlatego już teraz opiszę, to, co dziś handlowałem, a podsumowanie najwyżej wrzucę jutro. Szczerze to zbyt wielu rynków dziś nie odwiedziłem. Wszystko to za sprawą pięknej prawie wiosennej pogody, którą postanowiłem aktywnie wykorzystać.

Dopołudnia miałem zaplanowany handel na kilku rynkach, jednak jak się okazało odwiedziłem tylko na kilka minut przed meczem Parma - Napoli, coś tam pokombinowałem, parę centów wpadło i poszedłem pokopać piłeczkę.

Po powrocie zasiadłem na giełdzie przed meczem Tottenham - Manchester United. Pieknie leciało 0-0, jednak mi zostały niemal okruszki. Co prawda na cs 0-0 tick 13 -> 12,5 udało się zrobic, do tego 2/3 ticki na overze 2,5 i parę € wpadło, ale to tylko mały skrawek tego, w porównaniu jakie możliwości były na tym rynku.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jednak wczoraj czas się znalazł i postanowiłem jeszcze raz wejśc na giełdę. Obserwowałem 0-0 przed meczem inter - Catania. W pewnym momencie over 2,5 poszedł w górę aż w okolice 2,0, inter również wystrzeliło, a 0-0 runęło w dół. Nie udało mi się kupić 0-0 ani po 14, ani po 13,5. Wziąłem co było po 13 i ustawiłem się tick niżej. NIestety, pomimo tego, że do początku meczu zostało stosunkowo sporo czasu nie udało się oddać z tickiem zysku, tylko musiałem zrobić na około 1/2min przed początkiem scratch trade. Handlowałem tutaj jeszcze w przerwie na 1-2, ale raczej bez historii.

Ostatnim rynkiem jaki odwiedziłem tego wieczoru był Real - Espanyol. Widząc zapchane koszyki oraz brak ruchu na u/o 2,5 oraz 3,5 zacząłęm dokładnie szperać w notatkach. Kupiłem 3-0, które było w stosunku do tego, co miałem w notatkach trochę zawyżone i oddałem tick niżej. Na tym zakończyłem mój niedzielny trading.

wczoraj -> + 13,12 €

stan obecny -> + 287,69 €

plan -> 1000 €

post-366-0-80174300-1330935738_thumb.png

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj mówiąc kolokwialnie kompletna lipa w moim tradingu. Handlowałem na dwóch spotkaniach:

Southend - Crawley Town

Na 25min przed pierwszym gwizdkiem zakupiłem 0-0 po kursie 12, jednak na 10minut przed rozpoczęciem widząc, że over 2,5 jednak już przestał wzrastać,a z koszyka 11,5 praktycznie nie skubią postanowiłem zrobić scratch trade. W przerwie tego spotkania uciekło mi 0-0, które pięknie spadło wraz z underem 1,5, z poziomu 4,2/4,3 na 4,0. Ja oczywiście ze swoją stawką zostałem na początku 4,3...

Levante - Betis

Widząc zapchane koszyki w stosunku do obrotów i nieśmiałych ruchów na u/o 2,5 oraz mo zajrzałem do notatek i szukałem zawyżonych kursów. Wybór padł na AU, gdzie małą stawką postanowiłem ustawić się na 14,5,które nawet zostało pobrane, jednak zbyt pochopnie wyszedłem na zero, robiąc scratch trade. Bałem się jednak w tym przypadku, że jak skoczy w górę, to nie będzie za bardzo komu oddawać. Handlowałem również w przerwie tego meczu. Przyjęło mi symboliczną stawkę na lay under 4,5 po 1,78, które to oddałem tick wyżej. Ta transakcja to jedyny mój dzisiejszy profit... Ciesze się, że udało się zrobić kolejny dzień bez reda :)

post-366-0-45612600-1330982003_thumb.png

dziś -> + 0,59 €

stan obecny -> + 288,28 €

plan -> 1000 €

Edytowane przez mazitbg
Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj nic nie handlowałem z braku czasu. Dzisiaj liczyłem głównie na profity z rynku mo Juve, o którym pisałem w RT, jednak grubo się przeliczyłem. Mając już greena na prawie 20€, dorobiłem się ... takiego reda. Mogłem spokojnie oddawać z 5/6 tickami zysku, widzać objawy zmiany trendu, to nie... Włączyły się stare, złe nawyki czekania i grania przeciwko wykresowi, bo przecież musi znowu zawrócić. Zły jestem na siebie na ten rynek strasznie, ale cóż.. człowiek chciwy to tak jest... Grałem tutaj także na rynku cs, gdzie udało się zrobić parę centów na wyniku 1-1. Po zakończeniu spotkania Bologna - Juventus, jeszcze chyba dobrze nie ochłonąłem i zacząłem robić kolejne błędy. Wszedłem w rynek u/o 3,5 Barcy dużym procenem swojego banku, czego nigdy praktycznie nie robię. Pojawiły się kolejne spore nerwy i działanie od wpływem impulsu. Co prawda udało się wykręcić ładnego greena (popawionego jeszcze w przerwie), grając głównie kilka razy na 1/2 ticki, ale nie tędy droga. Posumowując popełniłem dziś całą masę głupot i wręcz infantylnych zachowań, jak kompletny nowicjusz... Całe szczęście, że skończyło się dobrze. Musze sobie z powrotem narzucić dyscyplinę, pamiętając o podstawowych zasadach, które w dłuższej perspektywie przynoszą zysk.

dziś -> + 0,49 €

stan obecny -> + 288,77 €

plan -> 1000 €

post-366-0-43627600-1331155291_thumb.png

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj na giełdę wszedłem dopiero po godzinie 20 i od razu wybrałem mecz Manchester United- Athletic Bilbao. Zacząłem interesować się 0-0, które już spadło, jednak liczyłem na dalsze spadki, ponieważ zarówno over 2,5, jak i kurs na mo gosdpodarzy były w trendzie wzrostowym. Ustawiłem się na kursie 18, który został pobrany i po paru skuendach ktoś już zdjął moją kontre z 17,5. Gdybym poczekał spokojnie mógłbym oddać nawet po ...16. Handlowałem także na wyniku 1-1, jednak tutaj zaliczyłem scratch trade. Po tym rynku pozostał spory niedosyt z niewykorzystnia jego potencjału.

Postanowiłem także pohandlować w przerwie tego meczu. Widząc, co się dzieje na boisku postanowiłem zagrać lay under 3,5, który to częśc oddałem z zyskiem ticka, a resztę po cenie kupna, ponieważ przestraszyłem się sporej sumy i zepchnięcia undera duzo niżej. NIc jednak podobnego się nie stało i zgodnie z przewidywaniami, gdbym poczekał zrobiłbym 5/6 ticków... Muszę być bardziej stanowczy w tym, co robię i korzystać cześciej z nabytego już doświadczenia.

dziś -> + 5,05 €

stan obecny -> + 293,82 €

plan -> 1000 €

post-366-0-42568600-1331244958_thumb.png

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj nic specjalnego w moim tradingu się nie wydarzyło, Na giełdę wszedłem dopiero po 21 i zahaczyłem o dwie przerwy, z których coś tam wpadło, grając w standardowy sposób jak zazwyczaj.

Na jutro obserwuje póki co 3 pozycje, ale nie wrzucam do RT, bo nie jestem do końca przekonany jeszcze, czy dobrze wnioskuje:

- wzrost gospodarzy Mainz - Nurnberg 2,10/2,14

- spadek gości Bolton - QPR, w tym wypadku jak przebije poziom 3,05 (ogólnie poniżej 3 to powinno jeszcze polecieć)

- spadek gości Aston Villa - Fulham, tutaj prawie analogicznie jak pozycja wyżej

dziś -> + 4,28 €

stan obecny -> + 298,04 €

plan -> 1000 €

post-366-0-03888300-1331329444_thumb.png

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Co do wczorajszych propozycji, to dobrze, że nie podawałem w RT, bo nie były to do końca trafione typy. Co prawda stracić było ciężko, ale zysków tym bardziej ciężko się było na nich doszukać.

Mainz - Nurnberg 2,10/2,14 - Cały czas prakycznie na tym samym poziomie.

post-366-0-81866200-1331392376_thumb.png

Bolton - QPR - Najniżej było po 2,92, a na 1 min przed gwizdkiem 2,96/2,98.

post-366-0-95009700-1331392355_thumb.png

Aston Villa - Fulham - Tutaj jakby ktoś był cierpliwy to zarobiłby, bo spadło do 2,80, by potem wrócić na kilka minut przed meczem do tego samego poziomu.

post-366-0-07019700-1331392397_thumb.png

Ja swój dzisiejszy trading rozpocząłem na pół godziny przed początkiem spotkania Chelsea - Stoke, które wybrałem z dzisiejszych meczy PL, rozpoczynających się o godzinie 16. Zauważyłem, że 0-0 trochę już spadło i szczerze mówiąc spodziewałem się dalszych spadków. Ustawiłem się też na tym cs-ie po 15,5 przy overze 2,5 około 1,94/1,95 i mo 1,40 na gospodarzy. Już praktycznie byłem pierwszy w kolejce po 15,5, gdy nagle over 2,5 wybił na 2,02 i wyżej, a mo skoczyło też o 2 ticki do góry, co w mgnieniu oka pociągneło za sobą spadki na 0-0. Ja załapałem się dopiero po 13,5, które oddałem tick niżej. Do samego meczu czasami coś tam szarpało z poziomu 12,5, ale ciężko już tam było by oddać. Za to over 2,5 skoczył jeszcze do 2,12/2,14, ale nie przełożyło się to już na spadki tego wyniku. Gdybym tylko złapał to 0-0 chociaż po 14,5 lub 15 to było by już bardzo fajnie, choć i tak jest się z czego cieszyć ;)

Pewnie coś tam jeszcze czasu dziś znajdę by pohandlować, a jak uda się coś fajnego zrobić to na pewno opisze to w blogu.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj zagrałem jeszcze na trzech rynkach. Pierwszym z nich był Everton - Tottenham, gdzie jednak nie zdecydowałem się nigdzie nie wejście przed meczem, natomiast w przerwie jakieś centy wpadły. nastepnie siedziałem jeszcze przed meczem Palermo - Roma, tutaj również jednak nie znalazłem dobrych okazji na zakupy, choć na mo mocno windowali gospodarzy/spuszczali gości, to u/o 2,5 strasznie płasko, co przełożyło się też na niezbyt wysokie obroty.

post-366-0-79934500-1331469036_thumb.png

Ostatnim rynkiem w jakim brałem udział był Real Betis - Real Madryt. Tutaj za długo zastanawiałem się i szukałem okazji na 0-3, które ostatecznie kupiłem, ale musiałem uciekać praktycznie na zero, gdy Real na mo zaczął szybko wzrastać z 1,52, na 1,58/1,59 przed pierwszym gwizdkiem. Natomiast over 2,5 poleciał z 1,63/1,64 na 1,58/1,59 i to był dobry moment do wejścia na AU, czego sam nie wiem, czemu nie zrobiłem. NIe grałem już w przerwie tego meczu, ale wyobrażam sobie, że można tam było pewnie piękne greny zrobić przy spadkach over-ów i AU ;)

wczoraj -> + 18,39 €

stan obecny -> + 316,43 €

plan -> 1000 €

post-366-0-41700000-1331469391_thumb.png

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.