Skocz do zawartości
News Ticker
  • This is a news ticker
Kuchar

Utrata kapitału

Promowane odpowiedzi

Niezależnie od tego, jaki kapitał jesteś gotów zaryzykować i zainwestować, muszą być to pieniądze, z którymi już się pożegnałeś. Kamień w wodę! Jeżeli inwestujesz na giełdzie 50 tysięcy dolarów, mentalnie spal całą stertę chrustu, wszystkie pięćdziesiąt patyków, jeszcze zanim stracisz pierwszego Zielonego. Jeżeli uda Ci się naprawdę odseparować się od tych pieniędzy, a ich ewentualna utrata w żaden sposób nie wpłynie na Twój styl bądź poziom życia, będziesz w stanie zacząć rozsądnie inwestować takie środki."

Cytat nad, którym każdy z nas grubo powinien się zastanowić. Dziś podzielę się z Wami swoim doświadczeniem i mam nadzieję dam Wam lekcję, która kiedyś zabezpieczy Was przed błędami, które ja popełniłem.

Może żeby zainteresować Was tematem najpierw pokaże ciekawą stratę na 1500 EUR. (Nie przeliczajcie mi na złotówki bo czasem robi się niedobrze :) )

post-2-0-31065100-1342285186_thumb.jpg

Po co ją pokazuję? Żeby się pochwalić... :) A tak na poważnie żeby każdy z niej wyciągnął jakieś wnioski. Jak do tego doszło? Żeby nie napisać zbyt dużo, postaram się po krótce wszystko wytłumaczyć. Lato, słońce, alkohol, urlop, wakacje... :) Oj można by było wymieniać... Uzależniony trader handluje nawet podczas "wolnego". Tak i ja miałem. Odwiedziłem strony rodzinne, ale jak to zawsze bywa każdego poranka szukam odpowiedniego rynku. Tak było i tym razem. Jednak spotykając się z rodziną, znajomymi wieczorem kompletnie zapomniałem o zamknięciu zakładu. Głupota? Pewnie tak...

I teraz nasuwa się pytanie co powinniśmy robić w takim przypadku. Co Wy robicie, jakie macie sposoby? Zwykle kiedy gram w domu (miejscu zamieszkania) nie mam z tym problemu. Zawsze pamiętam o aktywnych rynkach. Dziś było inaczej... Jedyne co przychodzi mi do głowy aby przestrzec siebie i Was przed podobnymi błędami w przyszłości to nastawienie przypomnienia, budzika w telefonie 30 min przed spotkaniem :) Chyba najwygodniejszy i najpewniejszy sposób przed utratą części kapitału.

Przez 3 lata gry na giełdzie nie zdarzyła mi się taka sytuacja. Największą przyczyna wydaje się być zmiana otoczenia, warunków pracy + spotkania ze starymi znajomymi i rodziną przez co na śmierć zapomniałem o włożonej kasie na rynku.

Pewnie wielu też załamało by się w tej sytuacji. Ja jednak podchodzę do tego wydarzenia troszkę bardziej pozytywnie i wmawiam sobie. że ta część kapitału zostanie odrobiona w najbliższym czasie. Niedosyt na pewno jest, bo połowa Mistrzostw Europy przed monitorem poszła na marne... Doświadczenie jakie zdobyłem nie jest tak cenne jakbym chciał, bo to czysta głupota, dlatego też dzielę się nią z Wami abyście sami nie musieli przechodzić przez podobne sytuację.

PS: 1 min, dziesiątki nowych, siwych włosków :) No i nie wyśmiewajcie mnie za cały temat - najlepiej rzućcie kilka centów w celu odrobienia straty :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wiem coś o tym.To były moje najgorsze święta wielkanocne w życiu,mianowicie zagrałem nigdy nie grany przez siebie rynek HT/FT ligue 1 Nice Lorient za prawie całą stawkę 300€.10 minut przed meczem mogłem i powinienem redować na 15€ ale oczywiście wmawiałem sobie,że wejdę in play i chociaż trochę zniweluję reda04%20Wink.png Tak jak wyżej napisałem była to moja pierwsza przygoda z rynkiem HT/FT,i co się okazało?W ciągu meczu nie miałem ani razu okazji aby odsprzedać swojego zakładu44%20sssss.png I tak oto 300€ poszło się j...ć.Ale jak to mówią co cię nie zabije to cię wzmocni,na własnej skórze przekonałem się co to znaczy obracanie całym kapitałem na nieznanym rynku...Dzisiaj jestem o te jedno doświadczenie mądrzejszy :) Mam nadzieję,że ktoś to przeczyta i nie popełni takiego błędu jak ja....

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wiem coś o tym.To były moje najgorsze święta wielkanocne w życiu,mianowicie zagrałem nigdy nie grany przez siebie rynek HT/FT ligue 1 Nice Lorient za prawie całą stawkę 300€.10 minut przed meczem mogłem i powinienem redować na 15€ ale oczywiście wmawiałem sobie,że wejdę in play i chociaż trochę zniweluję reda04%20Wink.png Tak jak wyżej napisałem była to moja pierwsza przygoda z rynkiem HT/FT,i co się okazało?W ciągu meczu nie miałem ani razu okazji aby odsprzedać swojego zakładu44%20sssss.png I tak oto 300€ poszło się j...ć.Ale jak to mówią co cię nie zabije to cię wzmocni,na własnej skórze przekonałem się co to znaczy obracanie całym kapitałem na nieznanym rynku...Dzisiaj jestem o te jedno doświadczenie mądrzejszy :) Mam nadzieję,że ktoś to przeczyta i nie popełni takiego błędu jak ja....

Tedi wolałbym doświadczyć Twojego błędu jak swojej głupoty :) Dzięki za wpis w temacie, na pewno przysłuży się części osób grających na giełdzie :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Współczuje Kuchar. Ja 2 razy wyzerowałem bank. Gram spokojnie przerwy w tenisie i nie mogę odsprzedać, nie chce wychodzić z redem z tej przerwy więc czekam, czekam, czekam, punkt przeciwko, spoko myślę do kupie, drugi punkt przeciwko, zamiast to pociąć ja dalej czekam jest 0-40 ja reduje i tak parę razy się zdarzyło że wyzerowałem bank. Ale doświadczenie to procentuje, także nie łam się będzie dobrze

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Psychika i kontrolowanie emocji( wzgledna obojetnosc na czerwien),bez tego nie bedzie robilo w tej branzy.Kto nie chce ciac (bo mu szkoda) i czeka na cud to niestety szybko odpadnie z gry.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ja podchodze po grubym minusie tak do sprawy : wmawiam sobie po prostu ze nie pracowalem kilka dni wstecz np w twoim przypadku bym sobie wmawial ze na euro zarobilem nie tak jak naprawde 3 k euro tylko 1,5 ( tak jakby tego minusa nie bylo)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

No mi też zdarzyło się w głupi sposób dwa razy ładnie przyredować po 100 ojro (50% banku), bo raz źle spojrzałem na godzinę rozpoczęcia i się obudziłem w trakcie meczu, a drugi raz zostawiłem in-play, bo miało być dobrze - jak zakład trochę, co nie byłoby złe, gdyby nie to iż stawka dużo za duża. No i wyszedłem z założenia, że co mnie nie zabije.... ;) Wiadomo, że inny kaliber, ale skala i emocje przy tym podobne. Nie mniej jednak po takiej "przygodzie" dużo łatwiej przychodzi akceptacja strat - takie odnoszę wrażenie. No i jeszcze jedno: lepiej stracić okazję, jak pieniądze, więc jeżeli ma się inne rzeczy na głowie, nie wiadomo czy się będzie miało dosyć czasu, to szkoda nerwów - lepiej sobie odpuścić, będzie przecież następny rynek. Teraz już wolę wyjść ze stratą, aniżeli potem doglądać z doskoku, czy jednak poszło tak jak chciałem. Nawet jeśli jestem przekonany, że powinno pójść po mojej myśli, ale jeżeli nie mogę swobodnie przypilnować, to wolę przyciąć w diabły i mieć czystą głowę. Mówią, że każdy kiedyś musi sam dostać po kieszeni i wtedy dopiero zrozumie - coś w tym chyba jest. ;)

P.S.

A propos tego co plomien napisał - w przypadku pokera ponoć złym nawykiem jest zaglądanie w cashiera i zamartwianie się o stan konta, więc przez analogię można chyba powiedzieć, że w naszym przypadku, zamiast liczyć greeny, należy się skupić na samym tradingu sensu stricte, by robić to dobrze i nie przeliczać za każdym razem na $. Wiem, że się łatwo mówi, ale warto się przynajmniej starać.

Edytowane przez Zeberdee13

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Oj Kuchar Kuchar - kto ma sie smiac? Przeciez wiekszosc tu zerowala konta, no nie? A takie tam 1.5 klocka - sie szybciutko odrobi i sam o tym doskonale wiesz! Coz - jak widac zdarza sie i najlepszym. Trzeba wyrobic sobie nawyk sprawdzania po kilk arazy zanim zamknie sie GT - to tak jak w excelu wciskanie save co 5 minut :D

A najbardziej trafnie podsumowal to Plomien! Pzdr

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

kazdy z nas to przezyl.i kazdy wie ze najbardziej boli nie to ze byl duzy minus,ale to ze przez nasza glupote lub niedopatrzenie.

wstajemy,otrzepujemy sie i przemy naprzod,bo miesieczny bilans musi sie zgadzac ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dawno (na szczęście) nie było wpisów w tym temacie, jednak przyszła pora abym od siebie coś dorzucił. Początek roku, nowe plany, ambicje, których kres nadszedł 6 stycznia w trakcie przerwy Real - Celta. Zbyt wczesne wejście całą stawką w rynek u/o, przez co wyredowali mnie dość znacznie, czego mój rozum nie potrafił zaakceptować. Bezmyślenie postanowiłem wejść w rynek ip i czekać na bramkę do 50 minuty. Wyszedłem w okolicach 58 minuty i zacząłem kombinować na innych rynkach aby zmniejszyć reda, który w tym momencie oscylował na ok. 50% stawki. Dalsza 'zabawa' zakończyła się niestety wyzerowaniem banku, liczącego ok. 440€. 

Najbardziej zabolała nie tyle utrata kapitału, gdyż 100% wpłaty było z bonusa uzyskanego u jednego z bukmacherów i pozwoliła wygenerować ok. 80% zysku w przeciągu 2 miesięcy, co brak konsekwencji w swoich działaniach i wejście na wcześniej nieznany rynek bez koncepcji wyjścia. Na chwilę obecną czekam na dodatkowy przypływ gotówki i dopiero wtedy wrócę. Konieczna też będzie zmiana dyscypliny, na rynkach pre kopanej czasami można się zdrzemnąć, a kurs i tak nie drgnie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Nie jeden przez to przechodził i niestety albo stety jedną z głównych rzeczy, aby zarabiać stale w tym biznesie jest poradzenie sobie z własnym sobą/psychiką. Jeśli już uda nam si kontrolować własne emocje, wtedy będzie już "z górki" :) Współczuje straty, bo sam wiem jak to boli, ale głowa do góry.  Można skorzystać z wielu tutaj już napisanych na forum rad, np karteczki przy monitorze itd i powinno być tylko lepiej ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz


×