Skocz do zawartości
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Promowane odpowiedzi

  • 1 month later...
  • Odpowiedzi 109
  • Created
  • Ostatniej odpowiedzi

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Cóż mam rzec... od wczoraj pękł okrągły baton. Przedewszystkim szły lay'e na faworytów, a tych fałszywych dzisiaj było co niemiara... Pierwszy wyścig konia, kurs 1.3- bez jaj?- Zdechł przed ostatni

Jak opisać dzisiejszy handel? Prosto +25,65 przy stawce 0,2 BP (6-20e, średnia stawka 10e). Bardzo owocna była sama końcówka, gdzie ładne drifty znacząco poprawiły profit. Stawka: 0,2 BP Zysk

Czas coś skrobnąć W tym blogu już nieraz zarzekałem się, że nie będę grać ip, po czym do niego wracałem. Po mniejszych i większych stratach od niemal dwóch miesięcy gram tylko i wyłącznie pre-play. N

Posted Images

Dopiero teraz zauważyłem, że mój wątek znajduje się w dziale blogów wyróżnionych. Trochę mi głupio, gdyż już dawno się nie odzywałem, tym bardziej, że zapewne inne blogi, prowadzone bardziej systematycznie mogłyby ugrzać tu miejsce :)

A więc.. challenge prawie zakończony,- do mikołajek może zdążymy. Kilkukrotnie się już zarzekałem, że nie będę grać In-play, tymczasem to ip jest 95% mojej gry. Styl & strategię męczyłem niemalże dwa lata by dojść do tego co wiem teraz. Droga była wyboista. Wiele razy zacząłem wątpić iż będzie z tego pieniądz, mimo, iż nigdy nie byłem pod kreską. Przełom nastąpił gdy po pierwszych większych greenach przyszło pasmo niepowodzeń, które niemalże wyzerowało cały przychód (wcześniejsze posty). Sękiem była psychika i brak MM. Spisałem sobie coś na styl trading planu, zaś najważniejsze założenia wypisałem na żółtej karteczce i przypiąłem koło ekranu. Do tego prowadzę arkusz w excelu gdzie prowadzę notatki, zapisuję redy oraz błędy, które przyczyniły się do ów minusów. Przed odpaleniem Geeks Toya odpalam te zapiski, przyglądam się tym czerwonym polom i myślę sobie ' jak można było być tak głupim'. Czasami są to centy, lecz po zebraniu ich do kupy zebrałaby się niezła sumka.

Pre-play gram rzadko. Jeśli mam chęci to skupiam się wyłącznie na pewnych swingach. Scalpy wg mnie są bardziej efektywne, lecz jest strasznie 'męczącą pracą',- wymagają 100% skupienia i szybkiego liczenia w pamięci. Czasami tak się zamyślam, że zapominam mrygać oczyma :)

Wracając do prowadzenia bloga,- chciałbym czasami napisać coś ciekawego, przytoczyć pewne rynki oraz screeny z wykresów, lecz tak jak wspomniałem- gra pre-play to zaledwie polewa na torcie. Z drugiej strony patrząc na ilość obejrzeń/ lajków to czytelnicy bardziej cenią sobie screeny z mega dniówkami niż schematami z gry. Wrzutów P/L wrzucać już nie będę, gdyż mija się z to celem. Wiem, że takie zrzuty motywują i dają kopa do roboty, sam to praktykowałem, jednak w tym celu lepiej zajrzeć na blog Heatcot'a :)

Jeśli będę częściej uskuteczniał pre-play to na pewno skubnę posta :)

post-22-0-18114800-1354321175_thumb.png

Edytowane przez Scorpi
Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • 3 months later...

Czas coś skrobnąć :P W tym blogu już nieraz zarzekałem się, że nie będę grać ip, po czym do niego wracałem. Po mniejszych i większych stratach od niemal dwóch miesięcy gram tylko i wyłącznie pre-play. Na ip na prawdę szkoda czasu,- to wszystko jedna wielka loteria. Nieraz widząc mega-przeszacowane kursy aż żal było nie grać, co później okazywało się bardzo często ustawką, bądź informacją, która znała garstka osób,- takie zdarzenia nie mają miejsca raz na miesiąc lecz-codziennie... Oprócz dziwnych outsiderskich informacji dochodzi cała masa zdarzeń, których nie jesteśmy w stanie przewidzieć- nagłe zasłabnięcie konia, zmiana toru jazdy, zahaczenie o przeszkodę, nie wspominając już o wywrotkach czy bardzo powszechnych banach dla jockeyów. Prócz tych wszystkich niespodziewanych zwrotów akcji są jeszcze grube ryby, które do perfekcji opanowały sztukę manipulacji,- nie wiemy czy dany ruch na rynku to 'info' czy też manipula pełną gębą. Do tego połowa czasu jaki spędzimy na grze ip- jest marnotrastwem czasu,- mimo, że będziemy powielać grane schematy, rynek może mieć nawet 1kk obrotu- to i tak nie zarobimy złamanego grosza- Sis'owcy będą szybsi bądź płynność w trakcie wyścigu będzie nieprzeciętna.
 

Dlatego też całą swoją uwagę skupiam tylko na koniach pre play, myślę, że z dobrymi rezultatami. średnia dniówka (stawki 200-400), zazwyczaj redów jest o wiele mniej :):)  :

 

post-22-0-32763500-1362253626_thumb.png

 

Do takich wniosków dochodzę po 2 latach swojej gry ip na kucach,- nerwy, nerwy, nerwy. Pre-play to przy tym stabilniejsza i bardziej dochodowa bajka :):)
pozdrawiam

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • 3 weeks later...

  • Scorpi powiem Ci, że Twój ostatni post dał mi teraz dużo do myślenia, właśnie na Twoim blogu uczyłem się koni in play i gram in play do dzisiaj, jednak muszę teraz usiąść jeszcze raz nad tym wszystkim i sporo przemyśleć. Zwłaszcza, że początek marca był średni (zmałana noga konia na prostej drodze z moim backiem -> wałek -> wałek - > koń stanął w miejscu...-> itd.) takie serie bolą i dają do myślenia.

    Nie moge wziąć jakoś się za to pre play, nie umiem zacząć. Jakiś punkt odniesienia, nie mam pojęcia, jak koń biegnie i widzisz sytuacje to wiesz co robić a na wykresie nic nie widzę...

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • 1 month later...

To może dorzucę coś odnośnie preplay. Z kucami bawię się od lipca zeszłego roku. Początkowo próbowałem kierować się analizą techniczną wspartą lekkimi fundamentami (takie rzeczy jak forma konia, dżokej, waga...), womem itd. Ale naprawdę dobre wyniki zacząłem osiągać, kiedy przestałem patrzeć na takie rzeczy i zająłem się ladderem. Rzut oka jak rozkłada się kasa, szukanie luk, szybki scalp/cięcie i powtórka. Jedynym minusem jest właśnie "szybkość rozgrywki" i obowiązek trzymania koncentracji. Z tym ostatnim w sumie nie mam takich problemów, bo prawie całe życie grałem wyczynowo (jeśli można tak powiedzieć :D ) w szachy. Choć ostatnio coraz bardziej odwracam się w stronę basketu, młode rynki=duże zyski.

 

Próbowaliście grać konie australijskie? Jak tam jest z płynnością?

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • 1 year later...

To może dorzucę coś odnośnie preplay. Z kucami bawię się od lipca zeszłego roku. Początkowo próbowałem kierować się analizą techniczną wspartą lekkimi fundamentami (takie rzeczy jak forma konia, dżokej, waga...), womem itd. Ale naprawdę dobre wyniki zacząłem osiągać, kiedy przestałem patrzeć na takie rzeczy i zająłem się ladderem. Rzut oka jak rozkłada się kasa, szukanie luk, szybki scalp/cięcie i powtórka. Jedynym minusem jest właśnie "szybkość rozgrywki" i obowiązek trzymania koncentracji. Z tym ostatnim w sumie nie mam takich problemów, bo prawie całe życie grałem wyczynowo (jeśli można tak powiedzieć :D ) w szachy. Choć ostatnio coraz bardziej odwracam się w stronę basketu, młode rynki=duże zyski.

 

Próbowaliście grać konie australijskie? Jak tam jest z płynnością?

 

Potwierdzam bardzo mądre słowa. A moimi słowami mówiąc INPLAY jest zajebis*e i czeba je grac :lol: !!!

 

Co do preplay? Też jest fajne ^_^

 

...................ale nie bójmy sie in'ów. Gdzie bank 500e podwajasz z palcem w dupie w 1 dzień lub na kilku wyselekcjonowanych gonitwach (trzeba sie 'tylko' wcześniej odpowiednio naoglądać od groma gonitw aby zrozumieć 'o co biega' - przynajmniej w moim przypadku tak było). Te wywrotki jokeyów i inne ustawki jaknajbardziej są... tylko wiecie co NAWET to da sie zauważyć lub wyczuć, że cosik nie gra... a wiec albo odpuszczamy taka gonitwe jak sie 'zoriętujemy'... albo robimy to co osoby te ustawki organizujące. Raz jeszcze od siebie polecam InPlay z całego serca!!! ^_^

 

 

 

 

Czas coś skrobnąć  :P W tym blogu już nieraz zarzekałem się, że nie będę grać ip, po czym do niego wracałem. Po mniejszych i większych stratach od niemal dwóch miesięcy gram tylko i wyłącznie pre-play. Na ip na prawdę szkoda czasu,- to wszystko jedna wielka loteria. Nieraz widząc mega-przeszacowane kursy aż żal było nie grać, co później okazywało się bardzo często ustawką, bądź informacją, która znała garstka osób,- takie zdarzenia nie mają miejsca raz na miesiąc lecz-codziennie... Oprócz dziwnych outsiderskich informacji dochodzi cała masa zdarzeń, których nie jesteśmy w stanie przewidzieć- nagłe zasłabnięcie konia, zmiana toru jazdy, zahaczenie o przeszkodę, nie wspominając już o wywrotkach czy bardzo powszechnych banach dla jockeyów. Prócz tych wszystkich niespodziewanych zwrotów akcji są jeszcze grube ryby, które do perfekcji opanowały sztukę manipulacji,- nie wiemy czy dany ruch na rynku to 'info' czy też manipula pełną gębą. Do tego połowa czasu jaki spędzimy na grze ip- jest marnotrastwem czasu,- mimo, że będziemy powielać grane schematy, rynek może mieć nawet 1kk obrotu- to i tak nie zarobimy złamanego grosza- Sis'owcy będą szybsi bądź płynność w trakcie wyścigu będzie nieprzeciętna.

 

Dlatego też całą swoją uwagę skupiam tylko na koniach pre play, myślę, że z dobrymi rezultatami. średnia dniówka (stawki 200-400), zazwyczaj redów jest o wiele mniej  :):)  :

 

attachicon.gif 0203.png

 

Do takich wniosków dochodzę po 2 latach swojej gry ip na kucach,- nerwy, nerwy, nerwy. Pre-play to przy tym stabilniejsza i bardziej dochodowa bajka  :):)

pozdrawiam

 
Nie wierze, że nie grasz inplay! :D Powiedzmy, że.... na pewno Cie do nich 'kusi' ^_^ i niech tak zostanie.
Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • 1 month later...

Potwierdzam bardzo mądre słowa. A moimi słowami mówiąc INPLAY jest zajebis*e i czeba je grac :lol: !!!

 

 

...................ale nie bójmy sie in'ów. Gdzie bank 500e podwajasz z palcem w dupie w 1 dzień lub na kilku wyselekcjonowanych gonitwach 

 

Albo tracisz 1000e w 1 dzień ;)

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • 1 year later...

...Nie, niekontynuuje pisania bloga... :P

Jeżeli na forum zaglądają jeszcze osoby, które aktywnie i z dobrym rezultatem działają na koniach,- napisz do mnie, wymienimy się doświadczeniem i poglądami.Jeśli jednak dopiero zaczynasz, bądź grasz od roku,- szkoda naszego czasu ;)

 

/edit/ teraz linki chyba chodzą:

image.jpg

 

image.jpg

 

image.jpg


image.jpg

image.jpg

 

image.jpg

Edytowane przez Scorpi
Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

screeny rozumieją tylko doświadczeni koniarze? :D


...Nie, niekontynuuje pisania bloga... :P

Jeżeli na forum zaglądają jeszcze osoby, które aktywnie i z dobrym rezultatem działają na koniach,- napisz do mnie, wymienimy się doświadczeniem i poglądami.Jeśli jednak dopiero zaczynasz, bądź grasz od roku,- szkoda naszego czasu ;)

attachicon.gif11..png

 

attachicon.gif1..png

 

attachicon.gif2..png

 

attachicon.gif3..png

 

attachicon.gif4..png

 

attachicon.gif5..png

 

attachicon.gif1.png

Edytowane przez Peszkin
Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Oceniając z pozycji już zamkniętego rynku i dokonanego reda to raczej błędy, ale wchodząc na rynek nigdy nie mamy pewności czy kurs pójdzie w naszą stronę, trzeba trzymać dobre ratio.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeszcze jedno pytanko. Grasz backi na spadki czy laye?? Bo ja się bawiłem jak grałem laye było ok aż trafiłem w rynek, który mocno zniżkował, a na backach to ciągle reda miałem.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.