Jump to content
News Ticker
  • This is a news ticker

Recommended Posts

Dziś tylko jeden błąd, reszta zielona:

 

post-179-0-39392000-1378239583_thumb.jpg

 

Stawka początkowa: $29.25

Zysk/strata: $18.70

Zysk od stawki: 64%

Stawka na jutro: $47.95

 

2 najbardziej profitowe rynki:

  • 17:45 Finn Class & Cape Factor:

post-179-0-68232900-1378239591_thumb.jpg  post-179-0-39658400-1378239598_thumb.jpg

 

  • 18:00 Diyala & Jan Smuts:

post-179-0-21042800-1378239611.jpg  post-179-0-71414000-1378239617_thumb.jpg

 

Z kronikarskiego obowiązku, złapałem drobne na baskecie (niski lay Brazylii) i tenisie (jedno wejście na Fedexie i back Tommy'ego).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Miałem urwanie głowie, dlatego tak mało:

 

post-179-0-19674600-1378328965_thumb.jpg

 

Stawka początkowa: $47.95
Zysk/strata: $3.29
Zysk od stawki: 6.86%
Nowa stawka: $51.24

 

Podwojenie stawki początkowej zajęło mi 3 dni. Zagrałem 26 rynków, tylko 1 był na -. Jak się uprzeć jeden dobry dzień handlu pozwala zarobić 100%. Można też bawić się z bukiem i trafić kurs >2, jak kto woli.

 

Kroniki: basket - jakieś ochłapy pre z Kanada vs Urugwaj, gała to nocna zabawa na under 3,5 (Goias vs Gremio, obejrzyjcie bramkę nr 1, bramkarz otrzymuje tytuł pajaca sezonu).

 

Jutro wyjeżdżam (w końcu trwają jeszcze wakacje, a co!   :beach: ), przerwa do niedzieli (pewnie i do poniedziałku, bo trzeba "odchorować" wyjazd :laugh:).

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wyniki masz imponujące, gratulacje:) od jakiegoś czasu sam się zastanawiałem nad pre na koniach na rynkach GB. Jakieś wskazówki dla początkującego na start? Czy wystarczy sama analiza wykresu i gotówki żeby coś ugrać na początek?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wróciłem. Tęskniliście?

 

Do rzeczy: jest taka sprawa, nie wspomoglibyście kolegi? Jakieś depo? Bo tak wyszło, że się wyzerowałem...

 

Oczywiście to żart. Brzmi znajomo? ;)

 

1r9k.jpg

 

Jak widzicie, były jakieś nieśmiałe próby grania.

 

Dlaczego wznowiłem temat po roku przerwy? Niech będzie patetycznie ^^ By pokazać że można, że nie jest to takie trudne!  :D

Ostatnio jednak doszedłem do wniosku, że moje stawkowanie nie nadaje się dla osób zaczynających przygodę z konikami. Jeśli ma być merytorycznie (czyli coś więcej niż p&l), to muszę zmienić je na coś prostego i skutecznego (żeby nie dochodzić do pierwszej stówy przez rok i nie zbankrutować w ciągu dnia).

 

Powiedzmy, że "olbrzymia" nadwyżka idzie do banku, stawka startowa=$22.31. Nie zakładam żadnych %, dlaczego? Kiedyś na forum bf widziałem genialnego posta użytkownika noukari o "trejderskim piekle", link dla zainteresowanych: http://community.betfair.com/general_betting/go/thread/view/94082/25305017/?liveView=0 Polecam (w oparciu o Boską Komedię Dantego), uśmiech pojawia się mimowolnie.

 

@Maatys

Grać, grać, grać i nie zrażać się wtopami - im więcej będziesz miał doświadczenia, tym lepsze będą wyniki. Metod gry jest wiele, od at do... losowania. To nie żart. Latem robiłem eksperyment z groszowymi layami koni z kursem >10 (większość) lub >7 (przy 4 zwierzakach). O wyborze decydował ślepy los - prosta maszyna losująca w c++. Praktycznie codziennie trafiałem jakiegoś winnera. Tak samo jest z kursem: góra czy dół? Obiektywnie mamy 50%, subiektywnie to już inna bajka. Zabawa jak z deską Galtona, raz tu, raz tam, szansa że zawsze trafimy jest znikoma.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja uważam, że olbrzymim elementem tej całej układanki jest psychika, wiedza i doświadczenie to jedno , natomiast odpowiednie podejście to druga sprawa. Można być genialnym traderem na koncie wirtualnym czy małych stawkach realnych, a na ,,poważnej,, grze zżera psychika, nerwy, emocje, obawa przed porażką itd i koła się zamyka, Kilka nie otwartych pozycji przez strach, zamienia się w frustrację zaprzepaszczonych okazji, po nich pojawią się głupie otwieranie pozycji... iluż traderów tak kończy swoją przygodę z jakimkolwiek tradingiem ;)

Nie zakładanie sobie żadnych % to bardzo ważna sprawa, zgadzam się całkowicie, sam widze po sobie, zaplanowałem sobie robić dniówki na początek około 50% stawki i o dziwo 4 dni pod rząd ten próg osiągnałem, ale był to trading pełen nerwów, złości po redach, siedzenia jak na szpilkach bo MUSZĘ zrobić te 50%, efekt ? piątego dnia po dwóch pierwszych minusowych rynkach nerwy puściły totalnie i wyzerowałem 4dniowy zysk :)

 

Grać, grać, grać i nie zrażać się wtopami - im więcej będziesz miał doświadczenia, tym lepsze będą wyniki - powiesić sobie nad monitorem :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak samo jest z kursem: góra czy dół? Obiektywnie mamy 50%, subiektywnie to już inna bajka. 

 

W zasadzie to 33%, w górę, w dół albo w bok :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

W zasadzie to 33%, w górę, w dół albo w bok :)

 

Ale w jeden bok czy w drugi? :) W sumie z punktu widzenia skalpera to najlepsza opcja.

 

Wyniki (pojawił się nawet jeden rynek tbp, świątecznie; od nich zaczynałem swoją przygodę z koniną):

 

81kw.jpg

 

Dziś miałem dużo czasu na handel i pojawiła się ciekawe psychologiczna sytuacja.

Wszystko szło dobrze do wyścigu o 16:35. Postawiłem na złego konia i, choć wejścia spełniały założone wcześniej kryteria, rynek cały czas szedł w drugą stronę. Kolejny wyścig podobnie, udało się jednak wyjść na zielono. 16:55 to powtórka sprzed 20 minut, niby robiłem wszystko dobrze, ale red rósł. Oczywiście poskutkowało to rage quitem, w końcu 2 rynkami wyzerowałem cały dzień. Wyszedłem na chwilę na podwórko, wyciszyłem się. Doszedłem do wniosku, że wszystko było ok, nie było "wejść aby wejść/odegrać się", gra miała ręce i nogi. Liczy się longrun. Usiadłem z pozytywnym nastawieniem, dalej robiłem swoje. Drobny red, ale już zdecydowanie mniejszy. Dzień zakończyłem greenem, a dwa ostatnie rynki utwierdziły mnie w przekonaniu, że moje zasady mają sens.

Wniosek: mindset jest bardzo ważny, jeśli nie najważniejszy. Reszta sprowadza się do dobrego losowania ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

@rzepas

Standardowo, Geeks Toy.

 

@

Resztki, ponieważ greeny były dużo okazalsze, a przy płynnych i chłonnych rynkach głupio byłoby nie skorzystać i skończyć, więc grałem dalej. Tylko przy redzie startowałem z -$5 - złapało mnie wybicie, na szczęście potem było już spokojnie i wyszedłem na 0.

Share this post


Link to post
Share on other sites

×
×
  • Create New...