Skocz do zawartości
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Promowane odpowiedzi

  • Odpowiedzi 198
  • Created
  • Ostatniej odpowiedzi

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Jestem, jestem. To nie NFL, tu preseasonu się nie gra (przynajmniej ja). Do zasadniczego jeszcze trochę czasu.   Peweczkę? Proszę bardzo: all in na Cavs w home openerze z Knicksami 30.10. Krótkie u

Zapowiadałem, zapowiadałem i w końcu jest - temat poświęcony ulubionemu amerykańskiemu sportowi Polaków. Będę tu wrzucał swoje luźne przemyślenia i analizy. Pojawią się też propozycje do gry na zasadz

Dostaję komunikat: Użyto większej ilości grafik niż jest to dozwolone. Dlatego też rozbijam ten olbrzymi post na 3 mniejsze (nie jestem spamerem ). GRUPA B Mamy mieszankę rutyny

Posted Images

Podsumowanie:
 
MODEL 1:
post-179-0-16301600-1429123999_thumb.jpg
14.04 - 1/3 33.33% -18.3
Sezon - 444/751 59.12% -283.1
 
MODEL 2:
post-179-0-56573700-1429123999_thumb.jpg
14.04 - 3/3 100% +15.7
Sezon - 406/751 54.06% -658.1
 
15.04:
post-179-0-08759200-1429124000_thumb.jpg
Model 1:
post-179-0-67605500-1429124000_thumb.jpg
Model 2:
post-179-0-26221600-1429124001_thumb.jpg
PS Dziś ostatni dzień sezonu regularnego. Rozliczenie sieci, analiza i plany na przyszłość kiedyś na blogu się pojawią ;) Porównanie z typami przedsezonowymi pewnie w weekend. Analiza i drzewka na playoffy pewnie w piątek.
Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

I skończył się sezon regularny. Dyskusja o koszu lekko podupadła, żeby ją trochę rozkręcić, wrzucam tabelę końcową i mój power ranking z października. Dalej o tym, co mnie zaskoczyło, a co mniej więcej przewidziałem.

@robal Podsumujesz swój ranking?

 

Krótka legenda - bold trafienie w po lub draft, zielony to zespół trafiony idealnie, niebieski to trafiony mniej więcej (+/- 3 miejsca), czerwony to typ chybiony.

 

Zachód:                    Tak było:

San Antonio               GSW                   cały sezon na niesamowitym poziomie, Kerr zna się na koszykówce
Clippers                     Rockets              Broda imo MVP, okazało się że nawet bronić potrafi
OKC                          Clippers              długo bez Griffina, ale przewaga parkietu jest
GSW                          Portland             trochę kontuzji, cały sezon solidnie

Rockets                      Memphis            jak zwykle slugfest
Dallas                        San Antonio       kontuzji masa, niby starość, ale flip the switch i to obecnie najlepiej grająca drużyna w lidze
Portland                     Dallas                 trade all in po Rondo, jak dla mnie strasznie nijacy

Memphis                    NOP                    playoff Davis time!

NOP                           OKC                   kontuzje, kontuzje, egoista Westbrick, okienko się zamyka, imo trejd Duranta wisi w powietrzu
Phoenix                      Phoenix             Hornacek robi kawał dobrej roboty, ale front office mają do bani, szykuje się długoletnia posucha

Kings                          Utah                   trejd Kantera na olbrzymi +, hajpowany przeze mnie Gobert ma niesamowity potencjał, tight defense!

Denver                        Denver              grali swoje czyli cienizna
Timberwolves             Kings                 dobry start, potem równia pochyła, przeczuwam rozwałkę drużyny (handlowanie Boogiem)
Lakers                        Lakers                śmiech na sali, zmarnowanie ostatnich lat Kobasa, FA nie będą się tam pchali, lata chude
Utah                           Timberwolves    jak to młodzi czyli tankowanie, powrót KG - super sprawa

 

Wschód:                   Tak było:

Cleveland                  Atlanta                 coach Budenholzer na COTY bo to wykręcił przy deficycie talentu jest niesamowite
Chicago                     Cleveland            LBJ przestał pajacować, dobre trejdy, od 19-20 granie z historycznie świetnym atakiem, JR i Timo!
Washington               Chicago               dociągnęli, ale Rose się skończył, definitywnie
Toronto                      Toronto                overachivers, ale wierzą we własny hajp
Bobcats                      Washington        Dżona dalej nie umie rzucać, ale chociaż podaje dobrze

Miami                         Bucks                   coach Kidd wycisnął z dzieciaków, ile się dało i to bez Parkera

Atlanta                        Boston                 druga z niespodzianek, pesky team, talentu niewiele, ale nadrabiali sercem, zawsze competitive
Brooklyn                     Brooklyn             końcówka sezon to Lopez, na którego liczono od wielu lat, wymęczyli, team raczej się rozleci

Detroit                        Indiana                cały sezon jakoś się trzymali, w 2 najważniejszych (ostatnich) meczach choke, czyli standard
Indiana                       Miami                   masa kontuzji, team stary, wolny, ale z ciekawymi nazwiskami
Knicks                        Bobcats                jeszcze nie przyzwyczaiłem się do Hornets, kontuzje + cancer Lance
Orlando                      Detroit                 cienizna, pozbycie się Josha i gra Jenningsa na +
Bucks                         Orlando               tank city, choć Elfrid miał przebłyski, team ciekawy w dłuższej (4+) perspektywie
Boston                        Philadelphia       tank babe tank, ale zawsze walczyli, zwyczajnie talent lvl nie ten
Philadelphia                Knicks                joke, w przeciwieństwie do kolegów z Jezioran, nawet nie udawali że coś grają, biedny, ale bogaty Melo

Podsumowując: (skromnie) pojęcie o lidze jako takiem mam :D A poważnie, ciężko typować Wschód, bo jest dużo średnich/słabych teamów i tak naprawdę wszystko to coin flip. Chyba nie ma magika, który przed sezonem typował GSW i Hawks.

 

Rozkład jazdy i krótka zapowiedź poszczególnych serii (może nawet mini bracket) jutro rano.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Na początek kilka linków do artykułów na rozgrzewkę:

10 najlepszych statline'ów sezonu

"Komu mam kibicować?" aka "Na który wagonik wskoczyć?" - tabelka dla niedzielnych kibiców

Average 3PTM | 3PTA | 3PT% per NBA season - czyli jak zmieniła się liga

Wschodnie modele ringów

Zachodnie modele ringów

Czas na kilka konkretów: 

Rozkład 1. rundy

Bracket i series huby

post-179-0-75519100-1429334562_thumb.jpg

Lecimy! Serie opisuję w kolejności od najnudniejsze do najbardziej ekscytującej w 1. rundzie.

Atlanta Hawks (1) vs Brooklyn Nets (8)

Nie widzę szans, by stary i schorowany Brooklyn urwał choć jedną grę Atlancie. Różnica na ławce i w talencie jest zbyt duża. Jedyny ciekawy matchup to wysocy Hawks (Horford, Millsap, Brand i Antic) przeciwko Lopezowi. Poza tym raczej bez emocji.

Atlanta w 4

Toronto Raptors (4) vs Washington Wizards (5)

2 teamy, które myślą, że są dużo lepsze niż w rzeczywistości. Obie drużyny rzucają dość słabo, grają na siłę, nic ciekawego tu nie widzę. Seria raczej bolesna dla oczu.

Washington w 7

Cleveland Cavaliers (2) vs Boston Celtics (7)

We're here, baby! Raczej rozgrzewkowa seria dla Cavs, słynne pierwsze doświadczenie dla Kyriego i Love'a - zobaczymy co z tego wyjdzie. Myślę, że oszczędzą trochę LeBrona (mając w perspektywie serię z Chicago). Zapowiadają się wyrównane, choć mało emocjonujące mecze. Sweepa nie przewidują, bo raz że Kawalerzyści mają problemy z koncentracją, a dwa że Boston to dość uparty zawodnik (coś u siebie powinni wziąć). Skąd więc, bądź co bądź, dość wysoka pozycja w rankingu? Bo cały sezon czekaliśmy właśnie na Cleveland w PO.

Cleveland w 5

Chicago Bulls (3) vs Milwaukee Bucks (6)

To wcale nie będzie spacerek. Po 25 latach znowu dostajemy Chicago vs Milwaukee. Czy Kidd będzie lepszy od Thibsa? Chyba jeszcze nie w tym roku, ale w sumie czemu nie? Brak doświadczenia jest największą słabością Bucks. Chicago kontenderem nie są i nie będą tak długo jak Rose będzie zarabiał masę kasy za niegranie w koszykówkę. Dzieciaki lubią udowadniać ekspertom, że Ci się mylą i myślę, że postawią twarde warunki. Jest to też jedyna nadzieją na coś ciekawego w serii, bo jak nudnie grają Bullsi, wszyscy fani wiedzą.

Chicago w 6

Portland Trail Blazers (4) vs Memphis Grizzlies (5)

Kontuzje trochę psują nam ten ekscytujący pojedynek. Bardziej boli to Portland, które przez 60 meczów wyglądało jak kontender, żeby w 6 tygodni stać się first round exitem na zachodzie. Tak czy siak, hype jeszcze nie umarł. Slugfest? Będzie. Matchupy? Proszę bardzo: Lillard vs Conley, Aldridge vs Randolph. Ciężko cokolwiek przewidzieć, ale postawię na trochę mniej obitych.

Memphis w 7

Houston Rockets (2) vs Dallas Mavericks (7)

Playoff Rondo - na to liczyło Dallas robiąc najgłośniejszy trejd sezonu. Czy on gdzieś tam jeszcze siedzi? Czy Dirk ma jeszcze paliwo na ostatni run? Nie zapominajmy, że to Monta dyryguje zespołem. Myślę, że cała seria sprowadzi się do pojedynku Harden vs Carlisle (jak ustawić obronę, żeby spowolnić Jamesa). Poza tym interesujące powinno być starcie wysokich - Howard vs Chandler. Chciałbym zobaczyć jeszcze dominującego Dwighta, ale chyba się nie doczekam (bo że gość nie ma psychiki mistrza i ringa nie wygra, wiem).

Dallas w 6

Golden State Warriors (1) vs New Orleans Pelicans (8)

Playoff Davis! Najlepsza drużyna vs najlepszy zawodnik ligi (a pewnie i świata w ciągu 2 lat). Unibrow jest big time, wystarczy spojrzeć na ich pierwszy playoff game z San Antonio. Must-win i nie było czołkowania (ehm, ehm, LeBron). Tyrek w końcu cały sezon solidnie (pamiętacie jego rookie year? kiedy kręcił 20-5-5, numerki na poziomie Jordana, Robertsona i LeBrona). Wrócił Jrue, choć minuty ograniczone, to broni i atakuje, jakby był całkowicie zdrowy. Asik wymęczy Boguta, przez co Davis będzie miał łatwiejszą robotę. Sercem czuję upset (nie kupuję tego GSW, playoffy to inna para kaloszy niż rs, choć to najmocniejsza iteracja zespołu od 40 lat), ale nikt jeszcze dobrze na tym nie wyszedł :D

GSW w 6

Los Angeles Clippers (3) vs San Antonio Spurs (6)

HMA, który nie jest home courtem. Doc, który jest chyba jednak lepszym mówcą motywacyjnym niż trenerem od X i O. Gwiazdy są przehajpowane: CP3, który jest świetnym zawodnikiem, ale nic nie wygra przez warunki fizyczne; Blake dość długo kontuzjowany, jego post up game i "klejenie" się przy spinie jak zwykle są podejrzane; DeAndre dalej nie potrafi rzucać osobistych. To będzie brzydka seria, mecze będą długie - Pop zawsze hakuje cienkich ft shooterów i teraz nie będzie inaczej. Ale mamy absolutny top talentu, składy niewiele różnią się w porównaniu do zeszłego roku. Wisienką na torcie będzie pojedynek trenerski. Anyway, jeśli San Antonio będzie zdrowe, to powinni gładko przejść do następnej rundy.

Spurs w 6

Co tu więcej? Może jakieś picki? Wschód i finał bierze Cleveland, chyba że trafią na Spurs. Wbrew pozorom, mają najszybciej reagującego coacha w lidze (co było widać podczas anihilacji Miśków na wyjeździe pod koniec marca), ale do Popa trochę mu brakuje. Playoffy wygrywa talent, a ten w Cleveland jest ogromny. Z drugiej strony, nie ważne jak duże puzzle masz, jeśli nie potrafisz ich odpowiednio złożyć, co od wielu lat wychodzi drużynie z Texasu świetnie.

Startujemy już dziś o 18:30! Enjoy :D

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • 3 weeks later...

Atlanta Hawks (1) vs Brooklyn Nets (8)

Nie widzę szans, by stary i schorowany Brooklyn urwał choć jedną grę Atlancie. Różnica na ławce i w talencie jest zbyt duża. Jedyny ciekawy matchup to wysocy Hawks (Horford, Millsap, Brand i Antic) przeciwko Lopezowi. Poza tym raczej bez emocji.

Atlanta w 4 - Atlanta w 6

 

Toronto Raptors (4) vs Washington Wizards (5)

2 teamy, które myślą, że są dużo lepsze niż w rzeczywistości. Obie drużyny rzucają dość słabo, grają na siłę, nic ciekawego tu nie widzę. Seria raczej bolesna dla oczu.

Washington w 7 - Washington w 4

Cleveland Cavaliers (2) vs Boston Celtics (7)

We're here, baby! Raczej rozgrzewkowa seria dla Cavs, słynne pierwsze doświadczenie dla Kyriego i Love'a - zobaczymy co z tego wyjdzie. Myślę, że oszczędzą trochę LeBrona (mając w perspektywie serię z Chicago). Zapowiadają się wyrównane, choć mało emocjonujące mecze. Sweepa nie przewidują, bo raz że Kawalerzyści mają problemy z koncentracją, a dwa że Boston to dość uparty zawodnik (coś u siebie powinni wziąć). Skąd więc, bądź co bądź, dość wysoka pozycja w rankingu? Bo cały sezon czekaliśmy właśnie na Cleveland w PO.

Cleveland w 5 - Cleveland w 4

Chicago Bulls (3) vs Milwaukee Bucks (6)

To wcale nie będzie spacerek. Po 25 latach znowu dostajemy Chicago vs Milwaukee. Czy Kidd będzie lepszy od Thibsa? Chyba jeszcze nie w tym roku, ale w sumie czemu nie? Brak doświadczenia jest największą słabością Bucks. Chicago kontenderem nie są i nie będą tak długo jak Rose będzie zarabiał masę kasy za niegranie w koszykówkę. Dzieciaki lubią udowadniać ekspertom, że Ci się mylą i myślę, że postawią twarde warunki. Jest to też jedyna nadzieją na coś ciekawego w serii, bo jak nudnie grają Bullsi, wszyscy fani wiedzą.

Chicago w 6 - Chicago w 6

Portland Trail Blazers (4) vs Memphis Grizzlies (5)

Kontuzje trochę psują nam ten ekscytujący pojedynek. Bardziej boli to Portland, które przez 60 meczów wyglądało jak kontender, żeby w 6 tygodni stać się first round exitem na zachodzie. Tak czy siak, hype jeszcze nie umarł. Slugfest? Będzie. Matchupy? Proszę bardzo: Lillard vs Conley, Aldridge vs Randolph. Ciężko cokolwiek przewidzieć, ale postawię na trochę mniej obitych.

Memphis w 7 - Memphis w 5

Houston Rockets (2) vs Dallas Mavericks (7)

Playoff Rondo - na to liczyło Dallas robiąc najgłośniejszy trejd sezonu. Czy on gdzieś tam jeszcze siedzi? Czy Dirk ma jeszcze paliwo na ostatni run? Nie zapominajmy, że to Monta dyryguje zespołem. Myślę, że cała seria sprowadzi się do pojedynku Harden vs Carlisle (jak ustawić obronę, żeby spowolnić Jamesa). Poza tym interesujące powinno być starcie wysokich - Howard vs Chandler. Chciałbym zobaczyć jeszcze dominującego Dwighta, ale chyba się nie doczekam (bo że gość nie ma psychiki mistrza i ringa nie wygra, wiem).

Dallas w 6 - Houston w 5

Golden State Warriors (1) vs New Orleans Pelicans (8)

Playoff Davis! Najlepsza drużyna vs najlepszy zawodnik ligi (a pewnie i świata w ciągu 2 lat). Unibrow jest big time, wystarczy spojrzeć na ich pierwszy playoff game z San Antonio. Must-win i nie było czołkowania (ehm, ehm, LeBron). Tyrek w końcu cały sezon solidnie (pamiętacie jego rookie year? kiedy kręcił 20-5-5, numerki na poziomie Jordana, Robertsona i LeBrona). Wrócił Jrue, choć minuty ograniczone, to broni i atakuje, jakby był całkowicie zdrowy. Asik wymęczy Boguta, przez co Davis będzie miał łatwiejszą robotę. Sercem czuję upset (nie kupuję tego GSW, playoffy to inna para kaloszy niż rs, choć to najmocniejsza iteracja zespołu od 40 lat), ale nikt jeszcze dobrze na tym nie wyszedł :D

GSW w 6 - GSW w 4

Los Angeles Clippers (3) vs San Antonio Spurs (6)

HMA, który nie jest home courtem. Doc, który jest chyba jednak lepszym mówcą motywacyjnym niż trenerem od X i O. Gwiazdy są przehajpowane: CP3, który jest świetnym zawodnikiem, ale nic nie wygra przez warunki fizyczne; Blake dość długo kontuzjowany, jego post up game i "klejenie" się przy spinie jak zwykle są podejrzane; DeAndre dalej nie potrafi rzucać osobistych. To będzie brzydka seria, mecze będą długie - Pop zawsze hakuje cienkich ft shooterów i teraz nie będzie inaczej. Ale mamy absolutny top talentu, składy niewiele różnią się w porównaniu do zeszłego roku. Wisienką na torcie będzie pojedynek trenerski. Anyway, jeśli San Antonio będzie zdrowe, to powinni gładko przejść do następnej rundy.

Spurs w 6 - Clippers w 7

Co tu więcej? Może jakieś picki? Wschód i finał bierze Cleveland, chyba że trafią na Spurs. Wbrew pozorom, mają najszybciej reagującego coacha w lidze (co było widać podczas anihilacji Miśków na wyjeździe pod koniec marca), ale do Popa trochę mu brakuje. Playoffy wygrywa talent, a ten w Cleveland jest ogromny. Z drugiej strony, nie ważne jak duże puzzle masz, jeśli nie potrafisz ich odpowiednio złożyć, co od wielu lat wychodzi drużynie z Texasu świetnie.

Startujemy już dziś o 18:30! Enjoy :D

 

Podsumowanie typów na 1. rundę mamy powyżej. Na coś bardziej merytorycznego (wrażenia z serii) zabrakło dziś czasu. Poniżej również na szybko typy na półfinały konferencji:

 

GSW vs MEM - MEM w 7

LAC vs HOU - HOU w 7

ATL vs WAS - WAS w 7

CLE vs CHI - CLE w 6

 

Trochę więcej postaram się skrobnąć jutro. Stay tuned!

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

W końcu znalazłem chwilę wolnego (tłucząc się zatłoczonym autobusem na 3 godzinnej trasie przez 6 xD), czas coś skrobnąć.

 

Atlanta vs Nets

Seria praktycznie bez historii, gdyby nie przebudzeni (pewnie ostatnie) Derona. Byłem wielkim fanem jego gry jeszcze za czasów Jazzmanów, ale gość niestety przegrał z własnym ciałem. Łabędzi śpiew Derona:

Czego jeszcze dowiedzieliśmy się z tej serii? Basket Atlanty jest dobry na rs, ale nie na po, gdzie gramy kilka spotkań z tym samym przeciwnikiem, przez co schematy nie działają tak dobrze. Korver jest x-factorem i to od jego postawy będzie zależał tegoroczny wynik Hawks.

 

Toronto vs Washington

Craptorsi sweepnięci - nie zdziwiło mnie to, overachivery. Nasz Gorti gra jak dotąd bardzo dobrze, reszta drużyny trochę za dobrze rzucała, ale coach Randy włączył playoff mode i jakoś to idzie.

 

Cleveland vs Boston

Jak zwykle w lidze są równi i równiejsi. Murowany sweep, ale to co sędziowie wyprawiali, a raczej nic nie robili, to się w głowie nie mieści. Stevens i jego chłopaki zupełnie bez klasy, całą serię używali łokci, wyrwali umyślnie Kevinowi bark i przegrywając do przerwy w g4 20pkt zaczęli grać full court press. Po prostu szkoda słów.

 

Chicago vs Bucks

Rose dobrze gra tylko jeśli ma 2 dni odpoczynku. Chłopaki są soft (g2 z Cavs!), ale grają strasznie nieczysto. Oczywiście znowu mamy podwójne standardy - Dunleavy uderza z premedytacją pięścią MCW w gardło, żadnego zawieszenia, wywala łokciami na lewo i prawo (nawet leżąc! technika brak) i nic. JR backfistem z miejsca bez celowania (pięść na wysokości klaty), trafia przypadkiem w głowę i 2 mecze dostaje (co z tego że Crowder wali go łokciami w głowę przez 4 spotkania). Ameryka kraj szans i równości, phi...

 

Portland vs Memphis

Portland połamane, seria bez historii. Miśki są mocne, a ich styl jest idealnie dopasowany do po.

 

Houston vs Dallas

Rondo quitnął, Dirk wszystko pudłował. Dwight w formie, której nie prezentował od 2009 roku. J-Smoove też dość dobrze. Broda swoje - są mocni. Seria bez historii.

 

GSW vs NOP

Znowu bez historii, jedyną szansę na wina Pelikany oddały strasznie frajersko, GSW się nakręciło i było po wszystkim.

 

Clippers vs Spurs

Wisienk na torcie, jedna z najlepszych serii w historii. Zasługuje na osobny wpis, na spokojnie.

 

Runda 2:

 

GSW vs Miśki

Po g2 już widzę, że typ był dobry. Zdrowy Conley, pesky Allen, lepszy frontcourt i Memphis powinno zameldować się w finale konferencji.

 

Clippers vs Houston

Chris Paul dalej kontuzjowany i chyba nie jest dobrze, bo podobno ktoś go widział beczącego. Raczej 7-mio meczówka, Doc jest w takich seriach 6/7, więc idę w stronę drużyny z Kalifornii - to ich ostatnia szansa, jeśli odpadną w 2 rundzie, to czas rozgonić to towarzystwo.

 

Atlanta vs Wizards

Playoff Wittman - głównie tu upatruję przewagę drużyny z Waszyngtonu. Solidny team, nikt się nie wyróżniał, ale dołożenie Pierce'a może być tym brakującym klockiem. Mistrza nie zrobią, ale krwi napsują.

 

Cleveland vs Bulls

Chicago rzucało w 1. meczu jak naćpani (% z kosmosu, oczywisty fluke), a Cavs i tak byli -4 na 2 minuty do końca. LBJ zagrał słabo (czyli bardzo dobrze, ale nie świetnie) i trochę za bardzo forsował. Pau krył Miller, który już ze 2 lata powinien być poza ligą i to z grubsza tyle.

W g2 Pau obity w poście (soft!) nic nie ugrał, Rose po dniu przerwy brikował wszystko, Kyrie 21 pkt na 9(!) rzutach. Po 1. kwarcie było po meczu. Teraz mamy best of 5 i myślę, że Cleveland zamknie to w g6 w Chicago.

 

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
JR backfistem z miejsca bez celowania (pięść na wysokości klaty), trafia przypadkiem w głowę i 2 mecze dostaje

 

Nie mam czasu na pisanie po forach, ale to musze skomentowac, bo mnie z jednej strony rozbawilo, z drugiej zasmucilo. Przpadkiem trafil i przypadkiem znakoutowal 2 metrowego goscia, tak? Daj spokoj, rozumiem ze jestes fanem cleveland, ale troche obiektywizmu by sie przydalo. Zrobil to celowo i niech sie idiota cieszy, ze jeszcze moze w tych play-offach zagrac, bo ja bym go za to zagranie do konca play-offow zawiesil - ewidentnie chcial mu zrobic krzywde. Olynyka w sumie tyczy sie to samo. Ogolnie jest duza roznica miedzy graniem twardo, a checia zrobienie komus krzywdy. Wielka szkoda, ze Love juz nie zagra w play-offach.

pozdro

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

@robal Trochę wyrwałeś z kontekstu moją wypowiedź:

 

Chicago vs Bucks

Rose dobrze gra tylko jeśli ma 2 dni odpoczynku. Chłopaki są soft (g2 z Cavs!), ale grają strasznie nieczysto. Oczywiście znowu mamy podwójne standardy - Dunleavy uderza z premedytacją pięścią MCW w gardło, żadnego zawieszenia, wywala łokciami na lewo i prawo (nawet leżąc! technika brak) i nic. JR backfistem z miejsca bez celowania (pięść na wysokości klaty), trafia przypadkiem w głowę i 2 mecze dostaje (co z tego że Crowder wali go łokciami w głowę przez 4 spotkania). Ameryka kraj szans i równości, phi...

Jeden celuje, trafia (nawet kilka razy) i nic, drugie nie celuje (dlatego napisałem trafia przypadkiem w głowę, a nie przypadkiem trafia w głowę, czysta semantyka, choć mogłem to sformułować jaśniej), trafia i dostaje zawieszenie. O to tu chodziło.

 

Nie mam czasu na pisanie po forach, ale to musze skomentowac, bo mnie z jednej strony rozbawilo, z drugiej zasmucilo. Przpadkiem trafil i przypadkiem znakoutowal 2 metrowego goscia, tak? Daj spokoj, rozumiem ze jestes fanem cleveland, ale troche obiektywizmu by sie przydalo. Zrobil to celowo i niech sie idiota cieszy, ze jeszcze moze w tych play-offach zagrac, bo ja bym go za to zagranie do konca play-offow zawiesil - ewidentnie chcial mu zrobic krzywde. Olynyka w sumie tyczy sie to samo. Ogolnie jest duza roznica miedzy graniem twardo, a checia zrobienie komus krzywdy. Wielka szkoda, ze Love juz nie zagra w play-offach.

pozdro

 

Popatrz co robi Crowder przed ciosem. Ile tam łokci wpadło? A to nie pierwsza taka sytuacji, tylko 3 lub 4 akcja z kolei. Cios złapał cofając się, czyli off balance, nic dziwnego że poleciał. I to raczej nie od siły ciosu (bo cios wyprowadza się całym ciałem, backfist oprócz elementu zaskoczenia nie ma zbyt dużej siły, chyba że jest zadawany łokciem patrz kokainowy Jon Jones), tylko od tego że krzywo stanął. Jakoś nie widaje mi się, że JR celował w głowę (bo że trafić w Crowdera chciał, nie mam wątpliwości, ale przy prawidłowym boxoutowaniu pięść powinna trafić w klatkę Celta). Tu jest zasadnicza różnica między Smithem a Dunleavym.

Celci grali jak dzikusi, nie będą wrzucał wszystkiego (tylko flagrant na Jamesie i Olynyka):

Czy tu jest walka o piłkę? Olynyk został wyboxoutowany jak dzieciak, co robi? Wyrywa rękę, a potem podnosi swoje, kurde, chyba w geście tryumfu.

Nawet kiedy było po meczu i Perk wysłał wiadomość, To nie przestali oni grać niebezpiecznie, bo graniem twardym tego nie można nazwać - media nakręciły zawodników, adrenalina uderzyła do głowy i nieszczęście gotowe:

Twardo to grali Clippersi ze Spursami. Albo Bullsi Jordan, czy też Bad Boysi.

Jeśli w g4 do połowy przegrywasz 20pktami to raczej nie masz czego szukać, dograj spotkanie i jedź na ryby.

 

Dziwne że nie wspominasz o zachowaniu właśnie Dunleavy'ego.

Tu szuka łokcia (na ziemi!), naciska Giannisa (a jest jakieś 10 kg cięższy i dużo silniejszy od patyczaka):

https://www.youtube.com/watch?v=iX5OGCfYuzc

Czy tu musiał atakować Greka, kiedy wiadomo było, że jest po akcji? Nie, nie musiał.

https://www.youtube.com/watch?v=LrvBVZsBwZ8

Wszystko jest zrobione z premedytacją, i co? I nic, bo są równi i równiejsi.

Mogę wrzucić jeszcze więcej filmików z serii, ale co to da, przecież jestem fanboyem. Mogę też pokazać przykłady twardej gry z minionej rundy i nie będzie miała ona nic wspólnego z waleniem łokciami po głowie/plecach/żebrach.

 

No dobra, może jeszcze tylko jeden. Jeżeli Celci grali twardo, to jak nazwiesz ten styl? (kogo tu znowu widzimy?)

Bo to właśnie robili przez całą serię.

 

Albo zawieszamy wszystkich (i to nie na mecz czy 2, ale tak żeby poczuli - np 20 spotkań, 25% kontraktu idzie na jakieś charity, nic tak nie boli jak strata kasy), albo nikogo. Jeżeli gra wymyka się z pod kontroli, to sędziowie powinni wkroczyć i wywalić graczy prewencyjnie.

 

To tyle, starałem się być obiektywny. Jeśli mi nie wyszło, to mam nadzieję, że video stanowi trochę lepsze dowody niż moje obserwacje.

 

Szkoda, że nie masz czasu, bo merytoryczna dyskusja zawsze w cenie.

Edytowane przez Backrus
Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

 Trochę wyrwałeś z kontekstu moją wypowiedź:

Jeden celuje, trafia (nawet kilka razy) i nic, drugie nie celuje (dlatego napisałem trafia przypadkiem w głowę, a nie przypadkiem trafia w głowę, czysta semantyka, choć mogłem to sformułować jaśniej), trafia i dostaje zawieszenie. O to tu chodziło.

 

 

 

pierwsze sekundy tego filmiku - crowder wbiega, smith wchodzi w jego droge, zderzaja sie, ja tu lokci nie widze. jest odepchniecie reka, ale lokci nie widze.

Drugi filmik, ktory sam wkleiles:

Moim zdaniem najlepsze ujecie, gdzie najlepiej widac co smith odpierdzielil.

4 sek - Crowder go popycha (normalka w walce o zbiorke), ale lokci nie ma. 5 i 6 sek. - moim zdaniem ta reka jest za wysoko - to nie jest celowanie na klate, bo nadgarstek ma powyzej linii barkow - dla mnie ewidentny, chamski i celowy cios w twarz.

Tak, przyznaje ze na poczatku zle Cie zrozumialem - stad taka a nie inna reakcja. Zrozumialem to tak, ze uwazasz ze smith jest niewinny i ze to wszystko przypadkem i nic tam nie bylo. Ale w dalszym ciagu uwazam, ze ten cios byl celowy i trafil tam, gdzie smith chcial trafic. Moim zdanie to doskonale widac na tym drugim filmiku.

 

 

Dziwne że nie wspominasz o zachowaniu właśnie Dunleavy'ego.

 

 

Nie ma w tym nic dziwnego - pisalem o tym, z czym sie nie zgadzam. Z Twoja ocena co do Dunleavego sie zgadzam, wiec nie pisalem. Kolejny idiota i to jest kompromitacja ligi, ze go nie zawiesili.

 

 

Co do twardego grania i tej mojej wypowiedzi:

"Olynyka w sumie tyczy sie to samo. Ogolnie jest duza roznica miedzy graniem twardo, a checia zrobienie komus krzywdy."

Moze nie wyrazilem sie zbyt precyzyjnie, bo tutaj to Ty mnie nie zrozumiales Ja tu pisalem wlasnie m.in. o Olynyku, ze mu sie pomylilo twarde granie z checia zrobienia komus krzywdy.

 

 

Pozdrawiam

 

P.S. seria San Antonio - Clippers rewelka

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

A, i jeszcze jedno. Nie mialem w zadnym wypadku na mysli, ze jestes fanboyem. Cenie Twoja wiedze o koszykowce, wiem, ze jestes fanem (a nie fanboyem) Cleveland. Po prostu wydawalo mi sie, ze kibicowanie w tym jednym konkretnym przypadku przyslonilo Ci troche ocene tego konkretnego zdarzenia - ale wierz mi, bylem baaaaardzo daleko od myslenia o Tobie jako o fanboyu. Przyznaje, ze to zdanie "Wiem, ze jestes fanem Cleveland" brzydko wplotlem do tekstu, tak ze moglo powstac dziwne wrazenie, za co przepraszam.

 

 

P.S. Roznica miedzy fanem a fanboyem to troche jak roznica miedzy twarda gra, a checia zrobienia komus krzywdy ;)

Edytowane przez robal
Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Obejrzałem jeszcze raz 2 pierwsze kwarty i początek 3.

Tu zasłona Perkinsa (za ostra i warta wyrzucenia, ale powinna skończyć ten cyrk), zaczyna się w 17 minucie (i tak z 10 minut kolejne warto obejrzeć, nawet Stevens posadził Crowdera na ławce, bo za bardzo się nakręcił): http://nbahd.com/yCbVL2CnasvdNaB/

Tu cios Smitha (pierwsze 6 minut): http://nbahd.com/JsFPYrVKKe4D9Jj/

 

Nawet komentatorzy mówią o shovingu, oprócz pushowania. Ja po zderzeniu widzę 2 łokcie (i tak wydawało mi się też podczas oglądania live), przy ustawianiu się wg zasad - czyli przedramieniem - nie byłoby takiej gwałtownej zmiany pozycji u Smitha. Choć mogą to być tylko bardzo mocne przedramiona, ale nie mam już na kompie meczu w wystarczająco dobrej jakości, żeby puścić to klatka po klatce.

Teraz sam cios: gdyby Crowder został nisko przyklejony, to nie byłoby możliwości na jakikolwiek ruch ze strony Smitha. Swing następuje przy zmianie ręki na plecach, lewa Crowdera idzie w kierunku karku Smitha, a ten nie wytrzymał. Chciał zrobić krzywdę, było to nieodpowiedzialne i głupie.

 

Tak patrzę na ten faul (jakieś 15 minut) i zastanawiam się, gdzie był breaking point. Dorośli sportowcy raczej nie tłuką się, jeśli nie ma żadnego zapalnika.

 

Szkoda całego zajścia, bo Celtics bardzo fajnie grali w regularnym, JR też wyglądał na szczęśliwego w Cleveland. A tak ciekawą, choć jednostronną, serię przysłoniły burdy jak z pod budki z piwem.

 

Cieszę się, że wszystko sobie wyjaśniliśmy. I tak praktycznie we wszystkim się zgadzamy, czyli standard :D

Agresję w życiu i na boisku trzeba tępić.

 

 

Iso-Lebron w końcu bierze na siebię winę, takiej sytuacji sobie nie przypominam:

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • 2 weeks later...

Podsumowanie typów na 1. rundę mamy powyżej. Na coś bardziej merytorycznego (wrażenia z serii) zabrakło dziś czasu. Poniżej również na szybko typy na półfinały konferencji:

 

GSW vs MEM - MEM w 7  GSW w 6

LAC vs HOU - HOU w 7    HOU w 7

ATL vs WAS - WAS w 7    ATL w 6

CLE vs CHI - CLE w 6       CLE w 6

 

Trochę więcej postaram się skrobnąć jutro. Stay tuned!

 

Wszyscy wiedzieli, że Warriors bazują na rzutach za 3, ale w tej serii zobaczyliśmy jak bardzo. Wystarczy, że "nie siedziało" i Miśki dość łatwo wzięły 2 mecze. Potem GSW podkręciło tempo i szybko zamknęły serię. Liczyłem na więcej.

 

Washington był lepszy od Atlanty, niestety kontuzja Walla uniemożliwiła im wzięcie serii. Hawks to takie West Coast Lite, ale bez silnego paint presence (tu najlepszym przykładem jest Orlando 2009 albo Rockets po podpisaniu Dwighta). Nie potrafili wykorzystać słabej obrony Pierce'a na 4, Millsap miał straszne problemy z bronieniem go. Teague gra słabo, ma problemy z drajwami przy szczelniejszej playoffowej defensywie. Jedynie Horford trzymał poziom. Seria elegancka, emocje do ostatnich sekund, basket ciężki do oglądania, ale w postseasonie liczy się wynik.

Dla uhonorowania Paula, który był clutch do końca:

https://www.youtube.com/watch?v=6wMh7EvoQbg

 

Cleveland zdziesiątkowane, ale dało radę. G1 to Mike Miller w wyjściowej 5 i jego główna rola w runie Bulls 21-7 na początku spotkania. G2 wygrane dość łatwo. G3 to buzzer Rose'a, broniony bardzo dobrze (wg mnie lucky shot), ale wpadł:

Tu Cavaliers mogli się podłamać, ale w must win game pokazali wolę walki, mvp called the game i dostaliśmy nothing but net game winnera:

https://www.youtube.com/watch?v=-QWeQB5tEMs

G5 u siebie to formalność,  a w G6 Chicago pokazało z czego naprawdę są ulepieni (mówi się chyba na to ciastolina) - oddali mecz bez walki rezerwom Cleveland. Gdyby nie szczęśliwy rzut Rose'a, to nawet z kulawym Kyriem, Cavs zamknęliby serię w 5 meczach.

post-179-0-07168500-1432048652_thumb.jpg

 

Clippers przez pierwsze 4 mecze grali jak naćpani. Wszystko im wychodziło, wydawało się że pewnie idą po mistrzostwo ligi. Jak się okazało, z klątwą nie wygrasz.

post-179-0-45708100-1432048059_thumb.jpg

G5 dla Houston można było grać w ciemno. W tym momencie większość myślała, że Clipsy zamkną serię w 6 meczu. I byli na dobrej drodze. A potem stało się to: http://stats.nba.com/featured/rockets_run_to_remember_2015_05_15.html Coach zdjął Hardena i doświadczyliśmy niemożliwego (http://stats.inpredictable.com/nba/wpBox.php?season=2014&month=05&date=2015-05-14&gid=0041400236):

Oczywiście "eksperci" dalej typowali LAC, tylko dlaczego? Bo wygrali ostatnim rzutem nad kontuzjowanymi Spurs? Taki mecz jak g6 zostawia w psychice trwały ślad (popatrzcie na g6 i g7 finałów Spurs vs Miami, San Antonio podniosło się dopiero w następnym sezonie). Było dość oczywiste, że jest po serii i Houston mnie nie zawiodło. Blake i CP3 nic (jako gwiazdy, bo może na starość jako role players coś przypadkiem ugrają) w tej lidze nie wygrają.

 

 

Finały konferencji:

 

Houston w 7

To jest seria Dwighta, 20/15 jest dość realne. Jeżeli Rockets mają mieć jakąkolwiek szansę, to Howard musi dominować. Broda też ma wiele do udowodnienia. Oba teamy żyją na linii rzutów za 3 (gdzie Houston gra moneyball i praktycznie nie rzuca za 2, choć McHale wprowadziła taki "adjustment" w serii z LAC), równie dobrze GSW można zesweepować drużynę z Teksasu. Rockets wisieli już nad przepaścią i samą siłą woli powinni doprowadzić do 7-mio meczówki. A potem zobaczymy, z czego tak naprawdę ulepieni są Curry i spółka.

 

Cleveland w 6

Jeśli Kyrie będzie grał przynajmniej na 80% swoich możliwości, to widzę tu sweep - Cavs są zwyczajnie lepszą drużyną, z 2 najlepszymi zawodnikami serii i, co niespotykane, silniejszą ławką. Najwyższy czas, żeby James zaczął grać na czwórce dłużej niż kilka minut i kompletnie zdominował przeciwników. To są playoffy - talent trumps system (jedynym wyjątkiem są tutaj Pistonsi 2004).

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • 2 weeks later...
Napisano (edytowane)

Finały konferencji:

 

Houston w 7 GSW w 5

To jest seria Dwighta, 20/15 jest dość realne. Jeżeli Rockets mają mieć jakąkolwiek szansę, to Howard musi dominować. Broda też ma wiele do udowodnienia. Oba teamy żyją na linii rzutów za 3 (gdzie Houston gra moneyball i praktycznie nie rzuca za 2, choć McHale wprowadziła taki "adjustment" w serii z LAC), równie dobrze GSW można zesweepować drużynę z Teksasu. Rockets wisieli już nad przepaścią i samą siłą woli powinni doprowadzić do 7-mio meczówki. A potem zobaczymy, z czego tak naprawdę ulepieni są Curry i spółka.

 

Cleveland w 6 CLE 4

Jeśli Kyrie będzie grał przynajmniej na 80% swoich możliwości, to widzę tu sweep - Cavs są zwyczajnie lepszą drużyną, z 2 najlepszymi zawodnikami serii i, co niespotykane, silniejszą ławką. Najwyższy czas, żeby James zaczął grać na czwórce dłużej niż kilka minut i kompletnie zdominował przeciwników. To są playoffy - talent trumps system (jedynym wyjątkiem są tutaj Pistonsi 2004).

 

"Who are the contenders, and who are the pretenders?" Zdecydowanie przeceniłem tych drugich. Finały konferencji bez historii.

 

Finał krótko, jednym zdaniem: dobry matchup na każdej pozycji + LBJ >> GSW, Cleveland w 6.

 

12/16, jeszcze 4: https://instagram.com/p/3K7yOUNfBg/

Edytowane przez Backrus
Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • 3 weeks later...

Sezon się skończył, wypadałoby coś napisać. Ale krótko, bo nic odkrywczego napisać się nie da ;)

 

James - masakra co gość wyczyniał w finałach. Dla mnie, mimo porażki Cleveland, mvp tych finałów. 35 pkt i 13 zb przy jednoczesnych zachwytach nad obrona Iggiego. W ogóle cale Cleveland zasłużyło na wielkie brawa. Finał przy takim pechu to rewelacyjny wynik. Brawa dla Griffina. Transfery Mozgova, Smitha i Shumperta za czapkę gruszek uratowały sezon.

 

Golden State - zasłużony tytuł. Brawa dla Kerra. Odważne i jak się okazało słuszne decyzje. Najpierw wydawało się, ze Memphis ma ich w garści przy 2:1, Kerr wydelegował Boguta do obrony Allena, seria zmienia się z przewagi Memphis na 3 blowouty. Po Houston się przejechali łatwo, w finale z kolei odmieniające serie DNP Coach decision dla Boguta. Play-offów nie grali tak dominujących jak RS, ale się wybronili. Trzeba pamiętać, że to dość młody zespół (pierwsza piątka Barnes 23 lata, Green i Thompson po 25), wiec tym bardziej trzeba docenić, jak przejmowali kontrole w tych seriach.

 

Zawiodła mnie w play-offach Atlanta. Od kontuzji Sefoloshy przestało im się kleić. Cale PO się męczyli, przypominało to trochę zeszłoroczną Indianę. Zdrowia tez trochę zabrakło - oprócz Thabo jeszcze Millsap, Korver, Carroll nie byli na 100% zdrowi.

 

Seria San Antonio - Clippers to było coś pięknego. Najlepsze seria w tym roku, szkoda że już w pierwszej rundzie. Szkoda, że nie doszło do serii Golden State - San Antonio, byłaby szansa do rewanżu za zeszły rok (Po Clippersach moim zdaniem by się Golden przejechało równie łatwo jak po Houston)

 

No to do przyszłego sezonu (w końcu wakacje, nie trzeba będzie nocek zarywać :D) - oby dalej streamy były bez opóźnienia ;).

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.