Jump to content
News Ticker
  • This is a news ticker

Recommended Posts

Tymczasowo zawiesiłem bloga, ale zamierzam go dalej w najbliższym czasie prowadzić. Co do stawkowania, bo dostaję dużo PW na ten temat, więc odpiszę nieco moją strategię dla tenisa jak grałem i gram. Stawka na wejście w tenisie to w moim przypadku 0,35$-0,50$. Takich wejść w ciągu meczu robię kilka z czego się uzbiera łącznie od 2$ do 10$ stawki łącznie na wszystkie wejścia. Czasem uda się na jednym takim meczu ugrać 10% jak dobrze rozumiem ruchy na rynku i dobrze punktują. Co do gonitw to stawki 2$. Czekam głównie na duże swingi i wybicia z dołu tzw. windy aka "łysy z brazzers". Niska stawka pozwala ugrać nieraz 25% od stawki na mocnym swingu, a w razie ruchu w drugą stronę strata jest nie odczuwalna w dużym stopniu. To by było tyle jeżeli chodzi o stawkowanie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Postanowiłem dalej kontunuować swój wątek jednak w nieco zmiennionej formie. Tym razem postanowiłem zostawić grę in play, przerwy i etc gdyż po prostu mi to nie idzie i szkoda mojego ciężko zarobionego greena, który rozwalił się w jednym meczu Flipkens na turnieju IW. W ostatnim tygodniu sporo handlowałem pre play i powoli zacząłem się przekonywać do tej techniki handlu ze względu na spore bezpieczeństwo i łatwość cięcia strat, czego nie daje gra na przerwach jak dasz ciała i zostaniesz sekunde dłużej z babolem którego nikt nie odkupi a piłka pójdzie przeciwko.

 

Przejdźmy zatem do konkretów. Handel pre play postanowiłem przetestować opcję inwestowania w oparciu o silne fundamenty i dane historyczne. Chcę się przekonać czy takie dane mają jakiś konkretny wpływ na kierunek i ruch kursu, zanim taki ruch jeszcze nastąpi dając możliwość zrobienia ładnego swinga na kilka-kilkanaście ticków. Bo jak wiadomo w dużej mierze to właśnie osoby, które obstawiają w większości kształtują rynek i kierunek kursu. A jak to wyjdzie w praniu to zobaczymy czy faktycznie takie dane mają przełożenie na rynki. Dyscypliny sportowe, które będę starał się grać to piłka nożna i tenis.

 

Stawkowanie i budżet: Na kursy do 3 będę stosować stawki 20$, powyżej kursu 3 stawki 10$. W miarę możliwości będę starał się też rozpisać dlaczego zainwestowałem w dany kurs. Budżet jaki przeznaczam to tak jak poprzednio 75$. Z czego 60 $ do wykorzystania a pozostałe 15$ do dyspozycji w razie gdzieś coś by się działo na rynku pre.

 

Niech moc będzie z nami!

 

Zaczynamy zabawę od jutrzejszych spotkań w kopaną. Na dzień dobry wybrałem 3 widoczne poniżej rynki na screenie. Pora na jakieś konkrety dlaczego tak a nie inaczej.

 

Italia: Na tym rynku wystawiłem trochę ryzykownego laya no bo wiadomo to przecież włochy i ludzie mogą zrobić masówkę. Jeżeli jednak spojrzymy na fundamenty aby postawić na włochów to są one marne. I liczę się właśnie z tym że ludzie nie dadzą się omamić okładką i nie zrobi się z tego masówka. Jeżeli przyjrzymy się spotkaniom włochów z reprezentacją Bułgarii to możemy zauważyć, że Bułgarzy nigdy za dobrze nie leżeli włochom i zawsze im się ciężko grało przeciwko. Również bukmacherzy są tego zdania wystawiając na włochów handiciap zaledwie jednej bramki. Zobaczymy jak ukształtuje się ten rynek.

 

Walia: Kurs na walijczyków moim zdaniem jest sporą przesadą patrząc na spotkania bezpośrednie pomiędzy tymi drużynami, które w obydwóch przypadkach kończyły się korzystnie dla walijczyków i sądzę, że inwestorzy wezmą pod uwagę tą informację zbijając kurs na Walię, który jeszcze godzinę temu był w absurdalnych granicach 5,0 a teraz stoi w granicy 4,0 co jest za wysoko i tak jak na sam handiciap własnego boiska Izraelitów. Chyba, że będą grali na polu minowym :D

 

Leyton Orient: Tutaj sprawa przedstawia się mianowicie tak, drużyna gospodarzy jeszcze ani razu nie poniosła porażki na własnym obiekcie przeciwko Port Vale i myślę że będzie to stanowić solidny impuls oprócz handiciapu własnego boiska do zbicia kursu w dół.

 

To by było tyle, teraz pozostaje czekać na zachowania rynków co będzie się działo.

 

post-9121-0-47384100-1427506410_thumb.pn

 

 

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jako że wszystkie rynki z poprzedniego posta już zamknięte to pokuszę się o podsumowanie. Rynki zachowywały się zgodnie z przewidywaniami, jednak udało się wykorzystać tylko dwa z nich. Najbardziej zadowolony jestem z rynku włochów gdzie udało się niemal maksymalnie wykorzystać rynek i sprzedać laya o tiki poniżej maksimum, mógłbym wyżej to sprzedać ale spałem sobie smacznie. Rynek Leyton Orient bardzo ładne zachowanie i gładka podróż w dół bez jakiś większych odbić. Najbardziej jednak żałuję rynku walii, że tak szybko odpuściłem ten rynek i oddałem na lekki minus. Ale widząc ścianę ponad 5k straciłem cierpliwość. Wystarczyło być jednak cierpliwym i tiki by wpadły bo ktoś o 8-9 rano bodajże skupił całą tą ścianę jednym strzałem a potem już efekt kuli śnieżnej i traderzy zaczęli skubać niższe koszyki spychając kurs aż o 4 tiki co przy wielkości ticka 0,05 stanowiłoby ładny zysk. Tak czy siak postanowiłem zainwestować grosze w walijczyków bo jestem przekonany że mogą wygrać te spotkanie. W najlepszym wypadku bilans z tego meczu będzie +0,16$ w najgorszym -0,22$. 

 

ZYSKI: 2,57$ (+/- 0,16$/0,22$)

 

post-9121-0-24637000-1427554436_thumb.pn

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardzo ładnie połapałeś tych Włochów. Tam na pewno na taki obrót sprawy miała wpływ wczorajsza kontuzja Marchisio i cała nieprzyjemna atmosfera, która wytworzyła się dookoła kadry Conte po tym wydarzeniu. 

 

Powodzenia w dalszym handlu ! ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wczoraj handlowanie poszło zgodnie z planem dodatkowo doinwestowałem w Walijczyków i się opłaciło dając profit. Ale nie będę tego uwzględniać w temacie bo to już trading nie był, podobnie jak inwestycja w Bologne wczoraj, ot dodatkowa kasa na fajki. Przejdźmy do meritum bloga czyli tradingu wstałem dzisiaj rano patrzę na zegarek 9.55 patrzę na kompa 10:55 i mi się przypomniało, że zmiana czasu. Godzina w plecy na starcie trochę utrudni dzisiaj trading. No to wziąłem się za wertowanie oferty i poszukiwania czegoś na czym da się zarobić. Szukałem tylko meczy z mocnymi fundamentami o które myślę będzie opierać się typowy kowalski podczas kształtowania rynków. Postanowiłem przetestować proponowane u cashisa w blogu rozwiązanie ze Stop Lossem kroczącym na 4 tiki i jestem ciekaw jak się sprawdzi, chociaż na aż takie duże swingi nie liczę dziś. Przejdźmy zatem do meczy.

 

Irlandia Północna - Finlandia

 

Postanowiłem tutaj zainwestować w spadek gospodarzy. Próbując wejść w umysł typowego Janka przy betowaniu na pewno bym sprawdził Tabelę, ta oczywiście po stronie dzisiejszych gospodarzy. Finowie całkiem marnie sobie radzą w tych eliminacjach z dorobkiem zaledwie 4pkt przeciwko liderującej Irlandii z 9 pkt. Następnie h2h tutaj również przewaga gospodarzy, którzy tylko raz ulegli Suomi na własnym terenie. Ponadto słabe wyniki finów na wyjazdach ogólnie i widać że finowie czują się najlepiej na własnym obiekcie. No i ostatnia rzecz to Handiciap własnego boiska będący po stronie Irlandii dzisiaj. Także mając takie fundamenty ustawiam się pod spadki Irlandii licząc na podobne rozumowanie setek graczy kształtujących rynki.

 

Francja - Dania

 

Tutaj również celuję w spadki gospodarzy, bardzo mocne h2h po stronie francuzów z dużą ilością zwycięstw po stronie trikolores oraz dodatkowo handiciap własnej publiczności. Dodatkowo po stronie francuzów mocne zaplecze personalne, które pozostaje do dyspozycji trenera. Zobaczymy czy takie mocne podstawy wystarczą aby dać ruch na tym rynku w pożądanym kierunku.

 

A tak to wygląda u mnie na daną chwilę:

 

post-9121-0-62064200-1427624337_thumb.pn

Share this post


Link to post
Share on other sites
Rynki pozamykane, więc pora na podsumowanie. Z dwóch rynków w których brałem udział tylko jeden okazał się dochodowy. Rozchodzi się mianowicie o rynek Irlandii Północnej. Zakupiłem wpierw zakład po 2,74 rynek zaczął planowo iść w dół. Wtedy popełniłem błąd dokupując jeszcze kursu 2,64 po czym nastąpiło odbicie na 2 ticki i zostało tylko 0,15$ Greena z ok 0,60$. Dopiero jakoś godzinę przed meczem kurs zaczął iść w dół i oddałem po 2,62 całość i to była dobra decyzja gdyż 15 minut później kurs poszybował do ok 2,90.
 
Na rynku francji niestety panowała martwica i kurs krążył w widełkach 3 tików. Na godzinę przed meczem postanowiłem oddać ze stratą -0,13$(1 tick) gdyż nie chciałem ryzykować trafienia na windę jak w przypadku meczu Irlandii północnej. Chociaż jak widać na screenie niżej mogłem ten rynek zamknąć z plusem. Ale chyba lepszy red niż RED.
 
ZYSK/STRATA: +0,93$
 
post-9121-0-31031900-1427652998_thumb.pn

Share this post


Link to post
Share on other sites

Burton - Stevenage

 

Bardzo ciężko było znaleźć na jutro jakiś rynek gdzie są jakieś konkretne obroty, jedynym dobrym rynkiem na daną chwilę wydaje się spotkanie Burton ze Stevenaga drugiej ligi angielskiej. Myślę że ze względu na małą ilość spotkań w jutrzejszym dniu z piłki nożnej to właśnie tam traderzy oraz przeciętni gracze będą inwestować najwięcej pieniędzy. Postanowiłem tutaj ustawić się na spadki na gospodarzach, którzy są po własnej stronie mają zarówno handiciap własnego boiska jak i wyniki w tym sezonie, które dały lidera tabeli na daną chwilę. Jest to nieco ryzykowny Back bo z jednej strony gospodarze mając miejsce premiowane awansem mogą przehandlować mecz aby dzisiejsi goście mogli spróbować powalczyć o baraże do League One, więc spore ryzyko tutaj handlu z mafią. Jednak z drugiej strony patrząc na to jakie kwoty są za zajęcie czołowego miejsca w angielskich ligach możemy trafić na czysty rynek, który da zarobić na spadkach. Pierwszą porcję backa wziąłem prosto z drabiny, ustawiając się z drugą nieco większą już tick wyżej ze stop lossami oczywiście. Tak to wygląda niżej, rynek + tabela. Nikogo nie nakłaniam do tego ryzykownego rynku, jednak spróbować nie zaszkodzi, bo jeżeli będzie to czysty rynek to wydaje mi się, że więcej będzie można zarobić niż stracić. 

 

E: W momencie pisania już praktycznie skupiło, mi większą porcję backa. Teraz pozostaje czekać na reakcje rynków.

 

post-9121-0-74070400-1427671340_thumb.pn

Edited by Muntar

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pora na podsumowanie dnia. Tak jak podejrzewałem słuszne były moje przypuszczenia o handlu z mafią na rynku meczu Burton. Ok godziny 10 miałem już zgrenowane wszystkie zlecenia na +0,67$ to nie wiem co mnie podkusiło aby wejść jeszcze raz w rynek. A więc wszedłem w rynek jeszcze raz i poszedłem w kimono. Ok godz 14 przebudziłem się i spotkała mnie niemiła niespodzianka. Ktoś skupił wszystkie kursy od 1,9 w górę aż do 2,14 łącznie poszło chyba ok 40k na jeden strzał. Oczywiście stop loss nie zajarzył i zostałem z redem na ponad 1$, włącznie z uhandlowanym wcześniej greenem. A więc niewiele chyba różni się BF od zwykłego buczka gdzie oszuści mają nad tobą przewagę. Więc chyba pozostaje zakończyć trading i wrócić do bettingu bo na to samo wychodzi.
 
post-9121-0-51948700-1427748664_thumb.pn post-9121-0-93737000-1427748682_thumb.pn post-9121-0-72227400-1427748701_thumb.pn
 
Poniżej cytat książki z dedykacją dla czajka, który wymięka przed listonoszem.
 
"
- Posłuchaj, Nobby. Masz za sobą karierę zawodowego żołnierza, prawda?
- Zgadza się, Fred.
- Ile razy spotkało cię niehonorowe wydalenie?
- Mnóstwo - oznajmił z dumą Nobby. - Ale robiłem sobie gorące okłady.
- Bywałeś na polach bitew, tak?
- Dziesiątkach.
Sierżant Colon pokiwał głową.
- Widziałeś zatem wiele ciał, kiedy pełniłeś posługę wobec padłych w boju...
Kapral Nobbs pokiwał głową. Obaj wiedzieli, że „posługa†polegała na zebraniu wszelkich osobistych i cennych drobiazgów oraz kradzieży butów. Na niejednym dalekim polu bitwy ostatnią rzeczą, jaką widział śmiertelnie ranny nieprzyjaciel, był kapral Nobby zbliżający się z workiem, nożem i wyrachowanym spojrzeniem.
- Szkoda, żeby porządne rzeczy się zmarnowały - wyjaśnił.
- Widziałeś zatem, jak martwe ciała stają się... martwiejsze... - Martwiejsze od martwych?
- No wiesz. Bardziej zwłokowate - wyjaśnił sierżant Colon, ekspert kryminalistyki.
- Takie sztywne, sine i tak dalej?
- Właśnie.
- A potem tak jakby cuchnące i cieknące?
- Tak. No więc...
- Zauważ, że łatwiej wtedy ściągnąć pierścienie...
- Chodzi mi o to, Nobby, że potrafisz ocenić, od jak dawna ciało jest martwe. Ten klaun, na przykład. Widziałeś go, tak samo jak ja. Ile miał, twoim zdaniem?
- Jakieś pięć stóp dziewięć cali. Ale buty nie pasowały. Za wielkie.
- Chodzi mi o to, jak długo już był martwy.
- Parę dni. Można poznać, bo są...
- No to jak Boffo mógł go widzieć wczoraj rano? Szli przed siebie.
- Nieźle udawał - stwierdził w końcu Nobby.
- Masz rację. Wydaje mi się, że kapitana bardzo to zaciekawi. 
- A może był zombi?
- Nie sądzę.
- Nie znoszę zombi - mruczał Nobby.
- Naprawdę?
- Zawsze strasznie trudno było zwinąć im buty. Colon skinął głową przechodzącemu żebrakowi.
"
 

Share this post


Link to post
Share on other sites

×
×
  • Create New...