Skocz do zawartości
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Promowane odpowiedzi

  • Odpowiedzi 128
  • Created
  • Ostatniej odpowiedzi

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Po niedzielnym maratonie wczorajszy dzień był lekko luźniejszy bo i meczy było znacznie mniej i mógłby być bardzo udany gdyby znowu nie ostatni rynek W związku z ostatnim meczem dzień był po prostu u

Prawie tygodniowa cisza na blogu była zabiegiem celowym. Postanowiłem w spokoju odrabiać swoją głupotę. Tygodniowe podsumowanie jest poniekąd kłopotliwe bo ciężko wyłowić rynki godne wrzucenia i opisa

Dzisiejszy dzień nie zapowiadał się jakoś szczególnie może poza faktem że z racji LE było sporo przerw do grania. Niemal równo z rozpoczęciem pierwszego meczu kiedy jeszcze nic się nie działo ciekaweg

Posted Images

Dzisiejszy dzień można opisać jednym zdaniem: Masa energii psu w dupę. Kolejny raz zarobek z większości meczy z całego dnia idzie w peezdu przez jedno nie do końca przemyślane wejście. Tym razem powieźli mnie na Augsburgu. Do czasu tego meczu szło mi dobrze. Tylko jeden rynek na 0 reszta na plusie. Po tym spotkaniu znowu przebłysk geniuszu i większa część reda z Niemiec odrobiona w Anglii. Widzę regres w moim handlu na przeciągu ostatnich kilku dni i jak nie znajdę konkretnej przyczyny takiego stanu rzeczy to za chwilę zacznę się cofać a to jeszcze nikomu na dobre nie wyszło. Chyba trzeba będzie zacząć stosować się do cytatu który dziś pojawił się na fejsbukowym profilu Traderów: "Pamiętaj, że twoim celem jest grać dobrze, a nie grać często"

post-702-0-81417500-1347657241_thumb.jpg

post-702-0-24784500-1347657251_thumb.jpg

Łącznie: 1.84E

post-702-0-23046300-1347657262_thumb.jpg

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Sponsorami wczorajszego handlu są literki "B" oraz "R" :-D Akurat pisaliśmy z Liverem wczoraj na SB o słabszej okresach w ciągu całego miesiąca kiedy zapałem dwa redy pod rząd. Pierwszy przydarzył się na West Hamie w meczu Norwich a wielkość jego 2.82e Później złapałem Big Reda jak na moje warunki stąd taki sponsoring dzisiejszego wpisu. Był to mecz niemieckiej bundesligi a konkretnie spotkanie Borussii Monchengladbach z Norymbergą gospodarze przed przerwą zdobyli bramkę kontaktową na 1:2 a ja liczyłem na dalsze spadki w przerwie. Przeliczyłem się na tyle że zanotowałem czerwień o wartości 14.44e O ile pierwszy red był do przyjęcia ze względu na to że w pierwszych dwóch granych wczoraj meczach zrobiłem przyzwoite greeny to przyznam że ten drugi solidnie zniechęcił mnie to do dalszego handlu ale w dalszej części dnia zająłem się jego odrabianiem.

Pisałem że dwa pierwsze mecze były przyzwoite i mam na to dowód ;-) W spotkaniu Lokomotiwu Moskwa z Rubinem Kazań goście przed przerwą otrzymali czerwoną kartkę a ja wykorzystałem ten fakt ustawiając się odpowiednio na spadku gospodarzy robiąc greena na 4.72e W drugim granym meczu złapałem ticka w 2 bundeslidze i zysk 0.93e

post-702-0-83081700-1347778276_thumb.jpg

post-702-0-92767000-1347778287_thumb.jpg

Bardzo fajnie handlowało się wczoraj w Grecji gdzie rynki nie były zapchane i można było się fajnie ustawić podobnie jak w Danii gdzie dwa razy udało mi się obrócić stawką robiąc fajny zysk. Dostałem wczoraj także prezent w lidze holenderskiej gdzie po pierwszej bramce dla Twente w meczu z Willem II po odwieszeniu rynku na layu po kursie 1.4 zostało 2.34e które udało mi się skupić i sprzedać po 1.27 z zyskiem 0.26e. Pewnie bardziej bym się cieszył gdyby było tego więcej ale darowanemu koniowi nie zagląda się w zęby.

post-702-0-60342200-1347778296_thumb.jpg

post-702-0-45269600-1347778305_thumb.jpg

Trochę żałuję u/o 2.5 Barcelony gdzie wszedłem backiem na under licząc na zysk. Po jakimś czasie pojawiła się ścianka na 10k ale spychająca over dlatego wyszedłem ze stratą. Dosłownie za chwilę na underze pojawiły się trzy takie sumy jednak pod drugą które zepchnęły under tak ładnie że zamiast reda na 2.20e miałbym pokaźnego greena.

Odrabianie na piłce nie wyszło do końca tak jak chciałem bo na koniec dnia zostało tam saldo ujemne ale końcowy efekt na plusie uratowały wczoraj panie tenisistki które odpowiednio w meczu finałowym w Taszkiencie oraz półfinałowych w Quebecu pozwoliły dorobić w przerwach między gemami sumę 4.70e

Łącznie: 1.10E

post-702-0-38479400-1347778972_thumb.jpg

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Do dzisiejszego handlu podszedłem z zimną głową zapominając o dniu wczorajszym. Przyniosło to zaskakująco dobry efekt a ja wyjątkowo dobrze czułem dzisiaj rynku. Pierwszego większego greena złapałem w lidze rosyjskiej zarówno na spadku CSKA jak i Ałanii Władykaukaz w sumie 4.76e

post-702-0-81928200-1347831624_thumb.jpg

Kolejnym meczem z dużym profitem to spotkanie Eintrachtu Frankfurt z HSV goście jeszcze przed przerwą dostali czerwoną kartkę a ja złapałem ładny spadek na overze 4.5 Równie ładny spadek tylko że na rynku over 2.5 złapałem w meczu Villareal - Hercules w którym gospodarze prowadzili do przerwy 1:0 i byli wyraźnym faworytem spotkania co udało się właściwie wykorzystać.

post-702-0-07737700-1347831998_thumb.jpg

post-702-0-75602700-1347832299_thumb.jpg

Największe obawy miałem w meczu Genoa - Juventus w którym gospodarze prowadzili do przerwy dlatego liczyłem na spadek Juve. Doczekałem się go ale dopiero wraz z końcem przerwy. Opłaciło się przeczekać nerwowe ruchy i wygenerować zysk kiedy inni będą uciekać z rynku przed początkowym gwizdkiem. W sumie wyszło 2.50e ale gdybym ustawił się tick niżej gdzie spokojnie przyjęło by moje pieniądze bo ktoś zgarnął kilka stawek na ladderze naraz to było by koło 8e zysku.

Dzisiaj z racji sklerozy i braku podsumowania pierwszego tygodnia września będzie podsumowanie dwutygodniowe.

Łącznie: 27.78E

post-702-0-87408100-1347832710_thumb.jpg

01.09.2012 - 16.09.2012

Ilośc rynków: 185

Ilośc rynków na plus: 129

Na zero: 29

Na minus: 27

Największy green: 6.25e

Największy red: -14.44e

Łącznie: 103.98E

post-702-0-26949300-1347833370_thumb.jpg

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Największe obawy miałem w meczu Genoa - Juventus w którym gospodarze prowadzili do przerwy dlatego liczyłem na spadek Juve. Doczekałem się go ale dopiero wraz z końcem przerwy. Opłaciło się przeczekać nerwowe ruchy i wygenerować zysk kiedy inni będą uciekać z rynku przed początkowym gwizdkiem. W sumie wyszło 2.50e ale gdybym ustawił się tick niżej gdzie spokojnie przyjęło by moje pieniądze bo ktoś zgarnął kilka stawek na ladderze naraz to było by koło 8e zysku.

Podczas oglądania meczyku także skusiłem się , żeby pograć w przerwie. Brałem od ręki 3,9, jednak stało się, to, co najbardziej lubię, czyli wszystko pozbierali zanim się zakład przyjął. Poleciałem po 3,85 i nagle ścianka, która tak jak pisałeś znikła dopiero przed gwizdkiem na drugą połówkę (pobrali nawet 3,7 ...), a ja wyszedłem tutaj ze scratch trade... niesmak pozostał ;)

Kornik coraz lepiej Ci idzie, oby tak dalej i będzie dobrze :)

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

@mazitbg Ja miałem Juve kupione po 3.75 i resztę dokupiłem po 3.9 a sprzedałem wszystko po 3.8 ale tak jak pisałem po 3.75 tez bym sprzedał i było by ładnie zielono.

@sebo2255 co do tych overów to traktuje je trochę jak zło konieczne :) zasiadam do nich jak nie ma już co zbierać przed przerwą na MO ale czasami faktycznie są takie luki że idzie je ładnie wykorzystać

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

@mazitbg Ja miałem Juve kupione po 3.75 i resztę dokupiłem po 3.9 a sprzedałem wszystko po 3.8 ale tak jak pisałem po 3.75 tez bym sprzedał i było by ładnie zielono.

Nie radziłbym Ci wchodzić w przerwę przed gwizdkiem, wiem że to kusi ale nie warto, przecież równo z gwizdkiem ktoś przesunął juve na 3.9 i stało tam ponad 1k :)

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Nie będę się z Tobą spierał Radek ale wydaje mi się że ja nie wszedłem przed gwizdkiem końcowym :) Miałem włączony stream i ustawiłem się po gwizdku na tyle szybko (jak się okazało za szybko) że złapałem Juve po 3.75 Są trzy warianty kiedy wchodzę z kasą w trakcie meczu lub równo z gwizdkiem. Po pierwsze kiedy wystąpi zawieszenie rynku z powodu bramki lub czerwonej kartki. Patrząc na ladder i kursy przed zawieszeniem potrafię mniej więcej oszacować gdzie dany kurs może się znaleźć ale zawsze staram się ustawić wyżej bo jak nie skupi to nic się nie dzieje i wychodzę z rynku z powrotem. Jak uda się wepchnąć odpowiednio to zawsze ten kurs leci jeszcze w dół i jest z tego jakiś zarobek. Jeśli już ustawiam się przed gwizdkiem to zazwyczaj obserwuję stream i zegar oraz rozwój sytuacji i jeśli widzę że sędzia zbiera się do gwizdnięcia wtedy zdarza mi się ustawić swoja kasę. Taka sytuacja może się zdarzyć także wtedy kiedy czas doliczony minął a bramkarz szykuje się do wykopu od bramki po którym to wykopie sędzia odgwizduje koniec połowy. W innym wypadku nie pcham się przed przerwą w rynek. Nie pamiętam ile było doliczone do meczu i czy rozpoczął się równo o 15 ale screen daje podstawy do stwierdzenia że wszedłem po lub równo z gwizdkiem :)

post-702-0-88071700-1347898519_thumb.jpg

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Po niedzielnym maratonie wczorajszy dzień był lekko luźniejszy bo i meczy było znacznie mniej i mógłby być bardzo udany gdyby znowu nie ostatni rynek :) W związku z ostatnim meczem dzień był po prostu udany bez bardzo. Ten nieszczęsny ostatni mecz to spotkanie hiszpańskiej 1 ligi pomiędzy Realem Valladolid a Betisem w którym po raz kolejny ustawiłem się za nisko zaraz po końcowym gwizdku i tym razem nie udało się wyjść z tego bez szwanku tak jak na Juve i trzeba było przyjąć reda na 4.58e Był to jedyny minusowy rynek wczorajszego dnia. W dwóch innych spotkaniach wyszedłem na 0 a reszta na plusie.

post-702-0-13128500-1348001314_thumb.jpg

post-702-0-51432900-1348001325_thumb.jpg

post-702-0-79979000-1348001344_thumb.jpg

Dzisiaj natomiast królowały mecze LM ale nie za bardzo sobie na nich poszalałem bo przez fakt że wszystkie zaczęły się o tej samej porze ciężko było wybrać coś dla siebie. Ostatecznie wybór padł na mecz Milan - Anderlecht gdzie udało się złapać tick na gościach. Tyle było mojego szaleństwa z LM.

Przed tym spotkaniem pohandlowałem jeszcze w meczu szwedzkiej Superettan. Nie spodziewałem się obrotów rzędu 300k na MO 2 ligi szwedzkiej w przerwie więc byłem mile zaskoczony. Moje zaskoczenie skończyło się kiedy się okazało że nawet przy takich obrotach może nie być ruchu na rynku. Mimo to udało się zrobić greena na 0.57e

Ostatnim meczem jaki dziś wziąłem na cel było spotkanie angielskiej Championship pomiędzy Blackpool i Middlesborough. Nie spodziewałem się cudów bo kurs na prowadzących 2:0 gospodarzy był bardzo niski ale przed przerwą goście strzelili bramkę kontaktową a kurs na remis zaczął fajnie skakać w górę żeby zaraz spaść na dół. Udało się to wykorzystać i przyjemnie zakończyć dzień.

post-702-0-00898100-1348001362_thumb.jpg

post-702-0-80044000-1348001395_thumb.jpg

17.09.2012 - 18.09.2012

Łącznie: 18.62E

post-702-0-29730900-1348002983_thumb.jpg

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Tak kaiser grałem back Anderlecht. Generalnie nie było jakichś dużych wahań kursu. Oscylował na poziomie 6.6/6.8 lekko wzrostowo i bliżej końca przerwy faktycznie podskoczył o tick na 6.8/7.0 po tym jak spadł nie znacznie Milan. Ja byłem z backiem na 7 ustawiony na początku kolejki a w momencie kiedy skupowali moją stawkę na 7 było sporo kasy. Nie pamiętam teraz ile dokładnie ale w razie gdyby nie spadało z powrotem to odsprzedałbym spokojnie po 7. Ustawiłem kontrę po 6.8 i przyjęło ją w całości.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Te największe skoki były chyba na początku przerwy później się to ustabilizowało na poziomie 5.5/5.6 przynajmniej do czasu kiedy ja obserwowałem ten rynek. Udało mi się akurat wykorzystać lukę jak się tam utworzyła. Co się stało że u Ciebie taki red ?

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Podobnie jak kiedyś Mariusz Max Kolonko przeprowadzając relacje zza oceanu tak i ja czuję pewien dyskomfort że od trzech dni nie przeprowadziłem żadnej relacji ze swoich poczynań :) W zasadzie to nie pisałem bo i niewiele się działo. Środa i czwartek upłynęły pod znakiem pucharów europejskich. Pewnym minusem tych meczy jest fakt że wszystkie są rozgrywane o jednej godzinie i ograniczają pole działania.

W środę padło na mecz Chelsea - Juventus na którym postanowiłem pohandlować przy okazji oglądania go w TVP. Udało się złapać tick na Juve który dał 4.05e

Jednocześnie handlowałem w meczu Sheffield United - Huddersfield w którym gospodarze przegrywali 1:2 grając z przewagą jednego zawodnika ale jeszcze przed przerwą stan osobowy na boisku się wyrównał i w przerwie pojawiły się spadki na drużynę gości.

post-702-0-40167100-1348294321_thumb.jpg

post-702-0-52940900-1348294717_thumb.jpg

Mecze LE były już rozłożone na dwie tury co spowodowało że udało się wziąć udział w pięciu rynkach. Najciekawszym był mecz Lyon - Sparta Praga w którym połapałem spadki na drużynie gości gdzie kurs skakał w przedziale 8.6 - 8

post-702-0-52208400-1348294816_thumb.jpg

Wczoraj rozkład meczy był już przyzwoity i wynik pewnie znów byłby niezły gdyby nie dwa większe redy. Jeden trochę nie wytłumaczalny na u/o 2.5 w meczu ligi duńskiej gdzie rosnący do przerwy over w przerwie rósł nadal co dla mnie oznaczało stratę 4.17e druga bramka w tym meczu padła w 48 minucie więc jeśli ktoś został in play po dobrej stronie to pewnie był zarobiony. Ostatecznie mecz skończył się wynikiem 2:2

Druga strata to mój błąd. W meczu Ligue 1 po bramce dla St. Etienne w meczu z faworyzowanym Montpellier ustawiłem się in play z layem na drużynę St. Etienne licząc że ludzie będą greenować po bramce ale tak się nie stało i za każdym razem kiedy chciałem przyciąć stratę kurs spadał jeszcze niżej co spowodowało zamknięcie zakładu ze stratą 5.95e

post-702-0-67672700-1348295467_thumb.jpg

Ten czerwony kolor udało się odrobić na 4 innych meczach.

post-702-0-67773400-1348295522_thumb.jpg

post-702-0-34774000-1348296021_thumb.jpg

post-702-0-03952000-1348295534_thumb.jpg

Podsumowując te 3 dni mogę powiedzieć że były udane ale zawsze pozostaje niedosyt że mogło być lepiej. Zobaczymy co przyniesie handel sobotnio - niedzielny który dzisiaj jednak będzie ograniczony czasowo.

Łącznie: 25.12E

post-702-0-37686200-1348295554_thumb.jpg

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Czas na małe podsumowanie weekendowego handlu. W sobotę przedpołudniowe i wczesno - popołudniowe mecze nie siedziały mi najlepiej. Dość wybitnie świadczy o tym całe 0.23e zrobione w 5 meczach. W międzyczasie z racji dużej rozpiętości czasowej w interesujących mnie meczach zachciało mi się pobawić w inkwizytora o czym pisałem na sb :) Padło ponownie na tenis. W meczu Jużny - Klizan handel w przerwach szedł nie najgorzej i skończył się greenem na 8.07e ale spotkanie Seppi - Monfils po raz kolejny pozbawiło mnie sporej gotówki z mojej winy. Nie wyszedłem z przerwy odpowiednio wcześnie ze stratą i później zniszczyło mnie 8 sekundowe odliczanie i uciekający cały czas kurs. Miałem kupiony back na Monfilsa w przerwie ale serwować miał Seppi i zanim się ogarnąłem to było 30-0 i po zawodach. Koło 16 wyszedłem z domu i wróciłem dopiero na ostatnie mecze tego dnia. Udało się uskubać jeszcze drobne na meczach Juventusu i Barcelony.

post-702-0-98746000-1348496293_thumb.jpg

Niedziela dzień przyzwoity ale patrząc na osiągnięcia kolegów Livera i sebo z tego weekendu to trochę wstydzę się wklejać swoją dniówkę ;) Najlepszym dla mnie rynkiem wczoraj był mecz Man. City - Arsenal gdzie na spadku gości zrobiłem największego greena natomiast spotkanie Lille z Lyonem zniwelowało mój wczorajszy zarobek prawie o połowę. Patrząc na wynik do przerwy myślałem że remis poleci w dół ale przeliczyłem się solidnie. Wynik końcowy 1:1 co w przypadku pozostawienia zakładu do końca oznaczałoby dla mnie 1.7k zysku ale chyba nie o to chodzi w tradingu. Strata zaakceptowana, dniówka na plus i 1/8 reda z soboty odrobiona.

post-702-0-95316400-1348496351_thumb.jpg

22-23.09.2012

Łącznie: -70.90E

post-702-0-77288700-1348496388_thumb.jpg

post-702-0-82336000-1348496402_thumb.jpg

Przez ten tenis cały tydzień wyszedł także na minusie więc jest co odrabiać w tym tygodniu :)

17.09.2012 - 23.09.2012

Ilośc rynków: 61

Ilośc rynków na plus: 45

Na zero: 8

Na minus: 8

Największy green: 8.07e

Największy red: -97.47e

Łącznie: -27.16E

post-702-0-05073100-1348496414_thumb.jpg

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.