Skocz do zawartości
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Promowane odpowiedzi

Na stawki nie narzekam Liver bo budżet to nie całe 230e i jeśli jest taka możliwość to staram się grać dwa rynki na tj MO i U/O zazwyczaj stawką 100e. Wyniki takie a nie inne bo nie mogę się jakoś wstrzelić w te rynki a tak jak pisałem U/O zachowuje się często irracjonalnie o czym pisałem kiedyś a co spotkało mnie także dziś w meczu Schalke które gniotło Monchengladbach a over w przerwie rósł mimo tego a ja zaliczyłem reda na 9e. Także Radek problem leży nie w stawkach ale w moim zachowaniu a co za tym idzie nie odpowiednim ustawianiu się.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • Odpowiedzi 128
  • Created
  • Ostatniej odpowiedzi

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Po niedzielnym maratonie wczorajszy dzień był lekko luźniejszy bo i meczy było znacznie mniej i mógłby być bardzo udany gdyby znowu nie ostatni rynek W związku z ostatnim meczem dzień był po prostu u

Prawie tygodniowa cisza na blogu była zabiegiem celowym. Postanowiłem w spokoju odrabiać swoją głupotę. Tygodniowe podsumowanie jest poniekąd kłopotliwe bo ciężko wyłowić rynki godne wrzucenia i opisa

Dzisiejszy dzień nie zapowiadał się jakoś szczególnie może poza faktem że z racji LE było sporo przerw do grania. Niemal równo z rozpoczęciem pierwszego meczu kiedy jeszcze nic się nie działo ciekaweg

Posted Images

W weekend miałem trochę więcej czasu dla siebie więc mogłem dłużej przysiąść nad handlem. Sobota była jeszcze trochę doskoku bo miałem zlecone różne prace domowe a wieczorkiem przyjechali znajomi i upłynął on pod znakiem procentów :) Mimo że w sobotę zaliczyłem tylko dwa redy to były one na tyle duże że cały dzień skończył się minusem. Największą stratę zanotowałem na overze Schalke który rósł sobie w przerwie że aż mi się nie miło zrobiło :) statystyki przed przerwą przemawiały za spadkiem overa bo gospodarze mieli dość znaczną przewagę zarówno w posiadaniu piłki jak i w sytuacjach bramkowych oraz strzałach. Niestety nie przełożyło się to na spadek overa który kosztował mnie 9.68e drugi minus zaliczyłem w derby Madrytu gdzie ustawiłem się na spadki gości i oddałem kurs tick wyżej niż kupiłem i stratą 4.17e

Łącznie: 7.06E

post-702-0-06372800-1354527633_thumb.jpg

Wczoraj natomiast dzień upłynął pod hasłem "akcja odrabianie" :) dzień zacząłem od sporego reda na lidze rosyjskiej w meczu Anżi - CSKA w którym udało się co prawda przy atakować wszystkie zdarzenia na MO ale mikro greeny z remisu i spadku gospodarzy przyćmił red na spadku gości który oddałem trzy ticki wyżej niż zakupiłem. Zasugerowałem się zegarem w GT który pokazywał końcówkę przerwy. Spotkanie rozpoczęło się z powrotem teoretycznie 6 minut później a w tym czasie na ladderze działy się różne rzeczy łącznie ze znacznym spadkiem kursu na gości. Zamiast sporego reda mógł być spory green no ale mądry Polak po szkodzie. W tym meczu udało się jeszcze zrobić greena na U/O 1.5 który trochę zminimalizował stratę z tego meczu.

post-702-0-78435800-1354527588_thumb.jpg

Po tym meczu zaliczyłem kolejną solidną wpadkę. Tym razem liga hiszpańska stała się moim wrogiem :) W meczu Granada - Espanyol oprócz 7.58e straty na MO dorzuciłem 2.99e na U/O 1.5 Takie rozpoczęcie dnia w żaden sposób nie było motywujące do dalszego handlu i miałem ochotę zamknąć GT żeby nie pogrążyć się jeszcze bardziej. Nie podążyłem za pierwszą myślą i zacząłem akcję odrabianie :)

Skubałem sobie jakieś drobne na kolejnych meczach niwelując stratę i po drodze zaliczając jeszcze tylko jednego reda. Wieczorem znowu dała o sobie znać liga hiszpańska. Tym razem w Segunda Division zaliczyłem stratę 4.35e w meczu Elche - Villareal. Jeśli chodzi o ciekawsze zyskowne rynki z wczoraj to do takich można zaliczyć mecz Brest - Marsylia gdzie gospodarze wyrównali tuż przed przerwą a to dało okazję do zarobku na spadkach gości oraz spadkach overa 3.5 łącznie 2.29e

post-702-0-55526400-1354527520_thumb.jpg

Z pomocą przyszły wczoraj także wyścigi konne gdzie skubałem sobie pre race w chwilach wolnych od ciekawszych meczy oraz snookerowe spotkanie w UK Championships w którym Judd Trump okazał się gorszy od Marka Joyce'a. Próbowałem pohandlować w przerwie pomiędzy frame'ami przy stanie 5-4 lub 5-5 skupiło mi stawkę na Joyce'a w momencie kiedy mieli zaczynać kolejną partię i próbowałem oddać kurs ze stratą. W pewnym momencie miałem już cieplutko bo w momencie kursy poznikały z drabinki i strata była by znaczna. W chwili kiedy trwało już odliczanie 8 sekund do zawarcia zakładu Trump pomylił się zostawiając łatwą grę Joyce'owi i kurs poszybował w dół zanim skończyło odliczać moje 8 sekund. Mając więcej szczęścia niż rozumu przez czysty przypadek zrobiłem greena który pozwolił w końcowym rozrachunku zakończyć dzień na plusie.

post-702-0-49186100-1354527503_thumb.jpg

Łącznie: 2.50E

post-702-0-01497600-1354527651_thumb.jpg

01.12.2012 - 02.12.2012

Łącznie: 4.56E

post-702-0-68922200-1354527622_thumb.jpg

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ostatnie dni upłynęły pod znakiem snookera ponieważ na piłkę czasu brak :) W sumie to nie było tego za wiele bo aż dwa mecze ale zysk z tego jest zadowalający. Staram się wyszukiwać value i ustawiać swoją stawkę tam gdzie są jakieś luki o które w tych spotkaniach nie trudno lub próbuję pohandlować w przerwach między frame'ami traktując je trochę jak przerwy między gemami w tenisie. Jak na razie wychodzi to nie najgorzej :)

post-702-0-77269900-1354784126_thumb.jpg

post-702-0-57722100-1354784134_thumb.jpg

03.12.2012 - 05.12.2012

Łącznie: 22.90E

post-702-0-87298800-1354784145_thumb.jpg

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Miało być tak pięknie a wyszło jak zawsze... Po dzisiejszym meczu snookera zachciało mi się lokaty in play ustawiłem się z backiem na grający w przewadze i wygrywający Espanyol. Sytuacja jakich wiele Sevilla strzela w doliczonym czasie bramkę wyrównująca a ja jestem w dupie. Co mogę więcej napisać ... ŻYCIE :)

post-702-0-62054800-1354919960_thumb.jpg

Edytowane przez Kornik1985
Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Zdarza sie :)/>/> ale chyba sie juz uodpornilem na takie sytuacje i splynelo to po mnie jak po kaczce. Poprostu ip jest czasem silniejsze od zdrowego w rozsadku

Edytowane przez Kornik1985
Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Kornik naklej sobie karteczkę gdzieś na monitorze o tym in play ile przez to jesteś w plecy i rób swoje powoli, mozolnie, ale to prędzej czy później zaprocentuje ;)

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Mazi najlepsze jest to że ja doskonale zdaje sobie sprawę z tego że ip mnie pogrąża. Problem w tym że uda się poprzez ip zrobić czasem jakąś lepszą kasę i już mi się wydaje że znalazłem złoty środek. Zaczynają się większe stawki później straty i chęć ich odrobienia a to do niczego dobrego nie prowadzi. Ostatnie dwa dni także są tego przykładem. Na piłce tym razem plus chociaż z jednym sporym minusem w meczu Romy z Fiorentiną kiedy próbowałem połapać korekty po trzeciej bramce dla gospodarzy. No i złapałem tylko nie w tą stronę. Poskutkowało stratą 7.19e Wczorajsze mecze troszkę lepiej i jakiś tam zysk wyszedł. Tak jak w piątek pogrążyłem się piłką i lekko wyratowałem snookerem tak wczoraj role się odwróciły i finał UK Championships był dla mnie mniej udany. W zasadzie była to istna sinusoida gdzie przemyślane wejścia w rynek przeplatały się z irracjonalnymi. Raz było zielono by za chwilę zrobiło się czerwono. Jak już udało się zniwelować kolor czerwony to znowu głupie wejście bez ogarnięcia sytuacji na stole powodowało że powracał. Pod koniec myślałem że Murphy się jeszcze przebudzi ale był bardzo nie dokładny i nie udało mu się dogonić Selby'ego w efekcie czego obaj panowie pozbawili mnie kolejnych 59e Jeszcze wczoraj ale z myślą o dniu dzisiejszym ustawiłem się z layem Fulham za małą stawkę bo piłka pre to jednak dla mnie teren trochę zapomniany i mniej przyswojony. Zobaczymy jak wyjdzie być może w końcu zła karta w tym miesiącu się odwróci ;) Ostatnie wyniki przyjmuję z pokorą jako kolejną lekcję swojej głupoty.

08.12.2012 - 09.12.2012

Łącznie 55.96E

post-702-0-00198300-1355130544_thumb.jpg

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Witajcie :) dawno nic nie pisałem bo czasu nadal jak na lekarstwo. Mimo wszystko staram się chociaż chwilę poświęcić giełdzie w miarę możliwości. Praca popołudniami nie zostawia zbyt dużego wachlarza rozwiązań dlatego ostatnio króluje u mnie piłka pre, ale nie tylko.

Jeśli chodzi o pre play to zazwyczaj wyszukuje sobie spotkania wieczorem na kolejny dzień i albo ustawiam się wyżej jeszcze w nocy albo z samego rana. Najbardziej dumny jestem z wczorajszego spotkania Sevilla - Malaga gdzie złapałem spadek gospodarzy 2.16 -> 2.04 green nie powala bo stawka mała. Nie szaleje na pre bo nie jestem z nim na tyle zaznajomiony żeby sobie na to pozwolić. Ogólny wynik na piłce też nie powala bo złapałem także redzika na prawie 1e w meczu Juventus - Cagliari w pucharze Włoch.

post-702-0-23962000-1355684626_thumb.jpg

Zaliczyłem także kilka rynków na wyścigach konnych oraz parę spotkań snookera z European Tour sponsorowanego przez Betfair :) dzisiaj zdarzył się mały klopsik który przyczynił się do kolejnego minusowego bilansu. Miałem otwartą pozycję w trakcie meczu Joyce - Doherty kiedy szanowny komp raczył się wykrzaczyć i zanim zamknąłem pozycję na telefonie świeciło 16e na czerwono. Złośliwość rzeczy martwych. Szczęście w nieszczęściu jest takie że w miarę szybko udało się zareagować na telefonie i uratować resztę stawki.

10.12.2012 - 15.12.2012

Łącznie 10.17e

post-702-0-26594900-1355685144_thumb.jpg

Edytowane przez Kornik1985
Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dawno nic nie pisałem ponieważ nie było czasu na handel. Dopiero w piątek i sobotę znalazłem chwilkę dla siebie. W piątek w sumie cztery zdarzenia. Dwie przerwy i dwa wyścigi konne pre. W sobotę natomiast same koniki. Wynik nie najlepszy ale jak się jest skoncentrowanym na kilku rzeczach na raz a nie tylko na tym co robi się w konkretnym momencie to wiadomo że różnie się to może skończyć.

17.12.2012 - 24.12.2012

Łącznie 12.98e

post-702-0-12819400-1356339336_thumb.jpg

Żeby nie było tak smutno to przy okazji chciałem Wam wszystkim zdrowych i spokojnych świąt spędzonych w rodzinnym gronie oraz dużo zieloności pod choinką :)

post-702-0-92284400-1356339899_thumb.jpg

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • 2 weeks later...

Po lekko zwariowanym dla mnie miesiącu wracam do życia i normalności czyli pracy w normalnych godzinach (7-15) :) Z okazji rozpoczęcia nowego roku czas na małe podsumowanie minionych kilku miesięcy. Z początkiem tego bloga miałem w planie handel pre i w przerwach na piłce. Później zostało to zweryfikowane tylko do przerw z racji braku czasu na analizę pre. Wszystko było obmyślone. X przykazań tradera zawisło ( i nadal wisi) nad biurkiem, a ja miałem systematyczną pracą wyrabiać w sobie nawyki które przyniosą korzyści w handlu na BF.

Zawsze niestety musi być jakieś "ale"... W moim przypadku takim "ale" był ( i nadal jest ) brak dyscypliny, który doprowadził do obecnego stanu rzeczy czyli ujemnego bilansu na koniec 2012 roku. Gdybym konsekwentnie trzymał się tylko przerw tak jak Liver czy też sebo prawdopodobnie byłbym już na dalszym etapie edukacji tradera i przyniosło by to wymierne korzyści nie tylko pod względem P&L ale także doświadczenia zdobytego w handlu. Ja zamiast tego eksperymentowałem na nie znanym sobie gruncie często grając in play i w efekcie zerując bank lub solidnie go uszczuplając. Idąc za przykładem Szymona vel osiek wrzucam screena z podsumowaniem swoich poczynań na giełdzie od 18 lipca czyli nie cały tydzień przed założeniem bloga. Kwota jak tam widnieje nie jest specjalnie przyjemna, ale za głupotę bo inaczej tego nazwać nie można trzeba płacić.

post-702-0-93568100-1357163310_thumb.jpg

Nic tak nie skłania do refleksji jak koniec roku i idące z nim postanowienia noworoczne :) Jeśli chodzi o BF to przede wszystkim będę starał się pracować nad psychiką bo to jest moja największa bolączka. Blog przejdzie też małą modyfikację, a konkretnie zmieni się sport którym będę się zajmował lub przynajmniej starał się go jakoś ogarnąć. Pod koniec zeszłego roku postanowiłem nauczyć się handlu na rynkach głównych wyścigów konnych. Być może błędnie założyłem ale podstawą dla mnie był blog czyżyka w którym wertując go strona po stronie znalazłem mnóstwo ciekawych informacji, linków do przydatnych stron i wskazówek. Przede mną jeszcze lektura blogów Adama Heathcote'a, Sama Wilsona oraz Jacka Birkhead'a które mam nadzieje poszerzą moją wiedzę w jakiś sposób. W miarę możliwości staram się oglądać różne filmiki z handlu na koniach żeby zapoznać się z mechanizmami jakie tam panują.

Pierwsze dwa dni tego roku za nami i na razie nie jest źle chociaż wiem już że ograniczę się raczej tylko do wyścigów UK bo niektóre wyścigi w USA są zawieszane na 5 minut przed rozpoczęciem co bardzo utrudnia sprawę handlu. Staram się raczej skalpować, ale jak uda się złapać jakiś swing to tez się cieszę :) Gdyby nie wczorajszy niski lay Kubota który nie przyniósł oczekiwanego skutku to sam bilans z wyścigów byłby całkiem przyzwoity. Ten największy green to niestety bet bo tak jak pisałem po przyjęciu mojej stawki rynek został zawieszony 5 minut przed rozpoczęciem wyścigu. Nie miałem pojęcia że tak się stanie więc tutaj miałem dużo szczęścia. Reszta całkiem przyzwoicie i przede wszystkim pre race. Dodam jeszcze tylko że na razie gram płaską stawką 10e i daleko mi do jej podnoszenia.Zobaczymy w jakim kierunku się to rozwinie. Jeśli się poddam to na pewno dam Wam znać a blog przestanie być kontynuowany bo nie będzie miało to sensu.

01.01.2013 - 02.01.2013

Łącznie 7.14e

post-702-0-79660000-1357163319_thumb.jpg

Edytowane przez Kornik1985
Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

jak to zawieszone piec minut przed w us? stream miales? mi ze streamem nigdy nie zdarzylo sie suspended tyle wczesniej, chyba ze sam przegialem palke z zamknieciem do ostatnich sekund. pozniej juz domykalem jak slyszalem "horses aproachind to starter gates" (czy jakos tak). chyba, ze cos sie pozmienialo, bo dawno nie stukalem koni us.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Nie miałem streama ale zegar na ladderze pokazywał jeszcze 5 minut do rozpoczęcia. Taka sytuacja zdarzyła mi się w sumie dwa razy z tym że w jednym przypadku juz tylko obserwowałem co się będzie działo z zamkniętą pozycją. Aha no i ta sytuacja nie dotyczyła wszystkich torów. Na niektórych rynek był otwarty do samego rozpoczęcia tzn do wyzerowania zegara na ladderze.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.