Skocz do zawartości
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Promowane odpowiedzi

  • Odpowiedzi 175
  • Created
  • Ostatniej odpowiedzi

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Tydzień 10 Dzień 62 (25.09.2012) Ostatni tydzień zagrałem stosunkowo niewiele rynków, cieszy natomiast, że pomijając jeden rynek, który dobrałem za namową innej osoby, wszystkie pozostałe udało

Witam wszystkich, Dosyć długo nosiłem się z zamiarem założenia bloga i doszedłem do wniosku, że nadszedł najwyższy czas by spróbować swoich sił. Bukmacherką zajmuję się od przeszło 12 lat, nat

Zgodnie z moim porannym wpisem, chciałbym nadmienić elementy których trzymam się lub też staram się trzymać w swojej grze, tak by pozwoliła mi ona osiągnąć jak najlepsze rezultaty. Oto moja pars

Posted Images

przylaczam sie do zyczen dla malego slodziaka :) a tacie zycze realizacji planu w 1000%. jak tata, uzbiera pokazny kapital, a syn odziedziczy po tacie smykalke do inwestowania i bedzie od niego 3 razy przystojniejszy ;), to moja czteroletnia dzis coreczka, zaprasza do siebie ;):D

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • 2 weeks later...

Tydzień 9 Dzień 55 (18.09.2012)

Niewiele zmieniło się od ostatniego tygodnia. Żona została w Polsce, a ja mam cały dom na głowie, więc i liczba rynków dosyć ograniczona.

Cieszy natomiast to, że cały czas klarują się rynki które decyduję się grać, więc i większe możliwości i szansa na więcej zdarzeń w przyszłych tygodniach.

Motto na mijający tydzień: ‘a która noga..?’ (kursantka, po usłyszeniu polecenia ‘noga na gaz’, nerwowo spoglądająca na pedały przy podłodze samochodu, trzymając wciśnięty hamulec i sprzęgło, zdająca się być mocno zaskoczona faktem, że są tylko dwie nogi, a trzy pedały do użycia)

Wniosek: nawet jeśli wydaje ci się, że coś jest sprawą oczywistą, nie zakładaj, że inni myślą w ten sam sposób

PS. Nadal nie miałem możliwości podzielić się ciekawostką, która spotkała mnie w Polsce, ale postaram się to nadrobić do końca tygodnia.

Pozdrawiam,

SLAV

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Od dziś, będę starał się prezentować nie wszystkie typy jak leci, te które gram, ale te najciekawsze, albo ze względu na minus, albo ze względu na plus.

Data: 18.09.2012

Sport: Piłka nożna - English Championship

Typ kursu: Match odds

Zdarzenie: Watford - Brighton (back Brighton)

Szacowane value: 2.72 - 2.78

Kurs wejścia: 2.72 - 2.80

Kurs wyjścia: 2.64

Najlepszy kurs: 2.50

Powód zagrania: Tak jak już wcześniej pisałem w rynkach tradera, wysoka forma Brighton przy mizernej postawie Watford, dodatkowo wyraźne spadki u buków spowodowały, że zdecydowałem się wejść w mecz, mimo, iż kurs przed moim wejściem już wcześniej spadł z około 3.20 do 2.80.

Na chwilę obecną wydaje się, że warto przyglądać się w Championship wszystkim albo przynajmniej większości drużyn na B :) Ja najbardziej stawiam na ofensywne Blackpool, solidne Brighton oraz miejscowe Blackburn, które jest nieprzewidywalne w defensywie, ale w ataku bardzo dobrze sobie radzi.

Pozdrawiam i dobrej nocy

SLAV

post-2502-0-46635300-1348008658_thumb.jp

post-2502-0-64938600-1348008667_thumb.jp

post-2502-0-96948200-1348008674_thumb.jp

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Data: 22.09.2012

Sport: Piłka nożna - English Championship

Typ kursu: Match odds

Zdarzenie: Milwall - Brighton (back Brighton)

Szacowane value: 2.74 - 2.80

Kurs wejścia: 2.86 - 2.74

Kurs wyjścia: 2.54-2.62

Najlepszy kurs: (nieokreślony ale napewno w pobliżu 2.50 lub niżej)

Powód zagrania: Ostatnie mecze Brighton wyraźnie wskazują, że bukmacherzy nie doceniają portowców z południa, mecz z Millwall pod względem kursów wyglądał podobnie jak tydzień temu z Watford, z tym, że tym razem nie udało się zagrać niczego powyżej 3.00

post-2502-0-28187700-1348425192_thumb.jpg

post-2502-0-40849100-1348425196_thumb.jpg

Data: 23.09.2012

Sport: Piłka nożna - English Championship

Typ kursu: Match odds

Zdarzenie: Leicester - Hull (back Hull)

Szacowane value: 4.10 - 4.20

Kurs wejścia: 4.20 - 4.00

Kurs wyjścia: 3.95

Najlepszy kurs: 3.85 - 3.90

Powód zagrania: Hull sporo strzelało w ostatnich meczach, natomiast Leicester grało bardzo w kratkę, szczególnie ich spotkanie przeciwko Burnley wkazywało, że są w bardzo nierównej formie, więc oczekiwałem spadków na gości.

post-2502-0-12150300-1348425313_thumb.jpg

post-2502-0-40849100-1348425196_thumb.jpg

Pozdrawiam i dobrej nocy

SLAV

post-2502-0-82169500-1348425187_thumb.jp

post-2502-0-28187700-1348425192_thumb.jp

post-2502-0-40849100-1348425196_thumb.jp

post-2502-0-12150300-1348425313_thumb.jp

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Tydzień 10 Dzień 62 (25.09.2012)

Ostatni tydzień zagrałem stosunkowo niewiele rynków, cieszy natomiast, że pomijając jeden rynek, który dobrałem za namową innej osoby, wszystkie pozostałe udało się zakończyć na plusie, czyli skuteczność na 10 rynków 100%.

Powoli zaczyna klarować mi się w głowie sposób w jaki powinienem dobierać spotkania, które gram, oraz to w jaki sposób do nich podchodzić, by wyciągnąć z rynku to co najlepsze, ale zapewne będę potrzebował kolejnych kilku tygodni oraz kolejnych kilkudziesięciu rynków by upewnić się czy to co robię jest właściwą strategią.

Tyle ze słodzenia samemu sobie, teraz powinienem przejść do meritum sprawy, czyli podzielić się tym czym nie miałem możliwości się podzielić od czasu mojego przyjazdu z urlopu.

Dzień 7 września, bo on był głównym bohaterem całego zdarzenia, na długo zapadnie mi w głowie. Dzień rozpoczął się dosyć przyjemnie, za oknem piękne Słońce, temperatura w okolicach dwudziestu kilku stopni i zero chmurki za oknem. Rzadko kiedy piję alkohol, ale pogoda nastrajała by spróbować czegoś chłodnego. Tym większej motywacji dostałem, gdy kumpel z czasów szkolnych zaprosił mnie na browara w mieście.

Większą część popołudnia, aż do godzin wieczornych spędziliśmy sącząć piwko starając się nadrobić czas kiedy się nie widzieliśmy, jednak nadszedł wieczór i padł znakomity pomysł by dzień zakończyć u znajomka kibicując reprezentacji Polski w meczu z Czarnogórą.

Do dnia dzisiejszego nie jestem pewien jak dostaliśmy się pod jego dom, nie wspominając samego zasiadania przed ekranem rzutnika, który trzyma na takie okazje, kojarzę natomiast burzliwe rozmowy na temat szans obu reprezentacji i tego kto powinien wygrać mecz. Nie omieszkałem nadmienić o blogu, który założyłem na traderzy.pl, by mieć więcej motywacji w dążeniu do celu osiągnięcia jak najlepszego zysku przy minimalnym budżecie początkowym. Wspomniałem zapewne równieżo o swoim ‘profesjonalnym’ podejściu do sprawy oraz milionie zasad, które obiecałem sobie przestrzegać na każdym kroku handlu. Widząć, że kolega nie był mocno rozeznany w temacie, poprosiłem go o laptopa i ‘niezawodne’ łącze internetowe, by odpalić betfair i pokazać na żywym przykładzie na czym to wszystko polega. Na tapetę poszedł oczywiście mecz Czarnogóra – Polska i tłumaczenie w jaki sposób działa giełda sportowa oraz skąd można czerpać zyski. Jako, że kolega w samej teorii nie potrafił sobie wyobrazić całego procesu, przeszliśmy do praktyki, czyli wdrażania pieniędzy w rynek i próby odsprzedaży jeśli było to możliwe. Po kilku minutach koledze bardzo spodobał się pomysł zarabiania ‘bez ryzyka’ i zaczął samodzielnie, na niskich stawkach, otwierać i zamykać transakcje na match odds w meczu naszej reprezentacji. Jako, że po dwóch dorosłych osobach, po takiej ilości wypitego alkoholu nie można oczekiwać zbyt wiele, wszystkie transakcje wprowadzone w obieg zamykane były z niewielkim, ale jednak minusem. Wtedy to właśnie kolega zaproponował ‘niezawodny’ system, który swoją prostotą i genialnością oboje nas przytłoczył. Wydawało się, że znaleźliśmy Święty Graal, a wszystkie dotychczasowe, nawet najlepsze systemy czajka, nie umywały się do tego pomysłu.

‘A co jeśli postawić większą kwotę na zwycięstwo Czarnogórców...?’ ‘Jeśli Czarnogóra wygra, to przynajmniej będzie kasa dla osłody, a jeśli nie, to będziemy cieszyć się wygraną naszej drużyny....’

Niestety sam byłem w równie ‘wyśmienitym’ humorze i wygląda na to, że doszedłem do wniosku, że system owy jest wart zainwestowania kasy.

Mecz zaczął się wyśmienicie, szybko strzelona bramka dla Polaków i uśmiech zagościł na naszych licach, niestety z biegiem czasu Polacy grali słabiej, a przeciwnik coraz bardziej skutecznie, nie zdążyliśmy się obejrzeć jak na ekranie widniał wynik 2-1, a piłkarze schodzili do szatni.

Gdybym nie był pod takim wpływem, zapewne po drugiej bramce dla Czarnogórców odpalił bym laptopa i zamknął pozycję ze sporym zyskiem (najprawdopodobniej było to pomiędzy 150-200 Funtów na plus). Niestety nie otrzymałem tej szansy, ponieważ, przed gwizdkiem rozpoczynającym drugą połowę znalazłem się już w objęciach Morfeusza.

Nazajutrz, zaraz po wstaniu, czym prędzej sprawdziłem stan konta na Betfair. Jaka ‘miła’ niespodzianka na mnie czekała, gdy okazało się, że nie mogłem się cieszyć, ani z wygranej mojej drużyny, ani wygranej kasy.....

Cała ta sytuacja, bardzo źle się na mnie odbiła. Nie chodziło o samą kwotę przegranej, ale jej formę, oraz fakt, że przez długi okres czasu pracowałem na to, by nie popełniać żadnych błędów w swojej grze, a jednak straty nie uniknąłem. Do dnia dzisiejszego pamiętam jak czułem się, gdy zalogowałem się na swoje konto i zobaczyłem rezultat swojej bezmyślności. Nie byłem zły, byłem zawiedziony sam sobą...

Dosyć długo zbierałem się w sobie by o tym tutaj napisać, jednak wiedziałem od razu, że nie uwzględniając tego wpisu w swoim blogu, będę oszukiwał nie tylko tych którzy będą go czytać, ale przede wszystkim siebie. To tak jakbym wmawiał sobie, że nic się nie stało, a przecież dobrze wiem, że tak nie jest.

Esencją każdego bloga jest nie tylko zysk, ale też straty, nawet jeśli są dosyć bolesne i nie chcielibyśmy się nimi dzielić, dlatego poniżej zamieszczam kwotę, która od kilku ostatnich tygodni widnieje mi przed oczami każdego poranka po wstaniu. Jest to moje przekleństwo i mam nadzieję, że będzie mnie prześladować do czasu, kiedy zdecyduję się zawiesić ‘buty na kołku’

Motto na mijający tydzień: ‘a co jeśli.....?. (opis sytuacji powyżej)

Wniosek: ‘a co jeśli?’ jest frazą, która nie znajduje się w słowniku tradera, który traktuje swoją działaność poważnie. Liczy się to co jest tu i teraz, nie to co może się zdarzyć przy odrobinie szczęścia. Jeżeli wychodzisz z założenia, że bez względu na to co zrobisz, zawsze będziesz na wygranej pozycji, jest kwestią czasu, gdy realia giełdy sportowej zweryfikują twoją pewność siebie.

Pozdrawiam,

SLAV

post-2502-0-93385000-1348616122_thumb.jp

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

slav, mysle ze to jeden z lepszych Twoich postow na blogu, bo praktycznie pokazuje jak wdrazac to czego trader prawdziwy nie powinien robic- czyli grac po alko.

przykre ze tam jest "-" zamiast "+" ale wydaje sie to byc pewnie kwestja czasu....

to uswiadamia traderom (mi tez), ze w euforii wygranych i 'pewniakow' nie ma miejsca na trunki a zwlaszcza w powaznym handlu na gieldzie. mi tez sie zdarza z Johnym Ja Piernicze zasiadac do BF ale umia musi byc....

dzieki za post. ja tu widze duze value)

pozdr i uszy do gory!

spaced

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Przychylam się do zdania spaced'a. Zamknąłeś usta wszystkim, którzy podnosili argument o sztuce dla sztuki i jałowej wydmuszce, a nie pełnokrwistym blogu. Często we wpisach pojawiają się tylko greeny, a redy są marginalizowane lub zamiatane pod dywan.

BTW. Bardzo dobrze piszesz. Cała historia została potraktowana z dystansem i dużą dawką autoironii. Prawdę mówiąc momentami się uśmiałem :)

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

1. "Gdyby nie internet nie wiedziałbym, że na świecie jest tylu idiotów"

2. Gdyby ktoś nie zrozumiał - "Alkohol jest dla ludzi, a dla baranów jest woda"

3. Red wynika z handlu, przegrany bet ma z tym tyle wspólnego co nic (no może poza kolorem czerwonym).

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Cała ta sytuacja, bardzo źle się na mnie odbiła. Nie chodziło o samą kwotę przegranej, ale jej formę, oraz fakt, że przez długi okres czasu pracowałem na to, by nie popełniać żadnych błędów w swojej grze, a jednak straty nie uniknąłem. Do dnia dzisiejszego pamiętam jak czułem się, gdy zalogowałem się na swoje konto i zobaczyłem rezultat swojej bezmyślności. Nie byłem zły, byłem zawiedziony sam sobą...

Dosyć długo zbierałem się w sobie by o tym tutaj napisać, jednak wiedziałem od razu, że nie uwzględniając tego wpisu w swoim blogu, będę oszukiwał nie tylko tych którzy będą go czytać, ale przede wszystkim siebie. To tak jakbym wmawiał sobie, że nic się nie stało, a przecież dobrze wiem, że tak nie jest.

Esencją każdego bloga jest nie tylko zysk, ale też straty, nawet jeśli są dosyć bolesne i nie chcielibyśmy się nimi dzielić, dlatego poniżej zamieszczam kwotę, która od kilku ostatnich tygodni widnieje mi przed oczami każdego poranka po wstaniu. Jest to moje przekleństwo i mam nadzieję, że będzie mnie prześladować do czasu, kiedy zdecyduję się zawiesić ‘buty na kołku’

nie ogarniam tego bloga.. blink.png

ale widze po plusach, ze felietony o grubych betach sa w cenie bardziej niz jakis opis ciekawego tradingu czy strategii.

napisz ksiazke - moze wtedy zostaniesz forumowym vipem? :)

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Miałem już tu nic nie pisać, nie napiszę zresztą nic obraźliwego bo nie ma to sensu, ciekawi mnie jedynie łatwość z jaką Slav dostaje plusy, doprawdy jest to interesujące, im gorszy wpis/wynik tym plusów więcej :) o tutaj taki mały przykład, Kornik za swoje -97e dostał jedynie 3 plusy (tutaj jest ich 6 ), dlaczego? suwerenem jest tu tylko Yavor, którego pozdrawiam. Slav współczuje i musisz mieć teraz naprawdę sporego moralniaka..

Edytowane przez Liver24
Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Miałem już tu nic nie pisać, nie napiszę zresztą nic obraźliwego bo nie ma to sensu, ciekawi mnie jedynie łatwość z jaką Slav dostaje plusy, doprawdy jest to interesujące, im gorszy wpis/wynik tym plusów więcej :) o tutaj taki mały przykład, Kornik za swoje -97e dostał jedynie 3 plusy (tutaj jest ich 6 ), dlaczego? suwerenem jest tu tylko Yavor, którego pozdrawiam. Slav współczuje i musisz mieć teraz naprawdę sporego moralniaka..

Dwa razy więcej przegrałem to i dwa razy więcej plusów wszystko się zgadza Liver ;),

Żartuję oczywiście, ale na dobrą sprawę jakie to znaczenie ma, ile plusów lub minusów dostanę, jeśli miałbym nie wyciągnąć z tej porażki wniosków. Mogę dostać kolejne 20 plusów lub minusów, ale to nie sprawi, że będę lepszym traderem, to wszystko siedzi w głowie handlującego.

Pozdrawiam,

SLAV

Edytowane przez slav007o
Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Czemu krytykujecie kolegę tylko za to, że dostał kilka plusów za swoją wypowiedź? Mimo, że nie jest to jakiś piękny green, czy też wyuzdany opis strategii, to niesie za sobą jakąś naukę, przestrogę dla innych. A bez formy i słów jakich użył,- przekaz nie dotarłby do czytelnika.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Data: 29.09.2012

Sport: Piłka nożna - English Championship

Typ kursu: Match odds

Zdarzenie: Brighton - Birmingham (back Brighton)

Szacowane value: 1.95

Kurs wejścia: 2.02 - 1.92

Kurs wyjścia: 1.83-1.82

Najlepszy kurs: (nieokreślony ale napewno nie gorszy niż 1.82 na którym było przehandlowane minimum 1K)

Powód zagrania: Podobnie jak we wcześniejszych spotkaniach, wyglądało na to, że Brighton jest dosyć mocno niedoceniane przez buków, gdyż na kilka dnia przed meczem typ można było dostać w miarę spokojnie w okolicach 1.99 - 2.00. Ostatni mecz przed swoją publicznością Birmingham zagrało wręcz żałośnie, natomiast Brighton przechodziło od zwycięstwa do zwycięstwa, pewnie krocząc na szczyt tabeli.

post-2502-0-95328100-1349043774_thumb.jpg

post-2502-0-64640500-1349043782_thumb.jpg

Data: 29.09.2012

Sport: Piłka nożna - English Championship

Typ kursu: Match odds

Zdarzenie: Hull - Peterborough (back Hull)

Szacowane value: 1.52

Kurs wejścia: 1.53 - 1.51

Kurs wyjścia: 1.45 - 1.46

Najlepszy kurs: (nieokreślony ale napewno nie gorszy ni 1.44 na którym to przehandlowano minimum 1K)

Powód zagrania:Hull ostatnie kilka spotkań prezentowało bardzo wysoką formę, jako kontrast natomiast Peterborough przegrywało wszystko co było możliwe do przegrania i dosyć solidnie zadomowili się na ostatnim miejscu w tabeli. W związku z powyższym, wydawać się mogło, że kurs na gospodarza, spadnie minimum o kilka ticków z początkowego 1.52.

post-2502-0-87452600-1349043921_thumb.jpg

post-2502-0-62918300-1349043930_thumb.jpg

post-2502-0-95328100-1349043774_thumb.jp

post-2502-0-64640500-1349043782_thumb.jp

post-2502-0-87452600-1349043921_thumb.jp

post-2502-0-62918300-1349043930_thumb.jp

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dwa razy więcej przegrałem to i dwa razy więcej plusów wszystko się zgadza Liver ;),

Żartuję oczywiście, ale na dobrą sprawę jakie to znaczenie ma, ile plusów lub minusów dostanę, jeśli miałbym nie wyciągnąć z tej porażki wniosków. Mogę dostać kolejne 20 plusów lub minusów, ale to nie sprawi, że będę lepszym traderem, to wszystko siedzi w głowie handlującego.

Pozdrawiam,

SLAV

dobrze gadasz - dac ci plusa?:)

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

W związku z moją wybitną przegraną z września, aby nadal mieć możliwość brania udziału w rynkach, postanowiłem najpierw wpłacić £225 czyli tyle ile straciłem, a następnie dopłaciłem kolejne £200 by pozwolić sobie na branie udział w większej ilości rynków w jednym czasie.

Długa droga przede mną by wykonać zamierzony cel, ale nie mam zamiaru się poddać i będę starał się z całych sił by dobić do tych 3K które sobie założyłem na początku bloga.

Podsumowanie sierpień:

Początkowy stan konta: £122 + £100 = £222

Zysk za okres rozliczenia: £147.28

Stan konta po miesiącu: £369.28

Wzrost: +66%

Ilość rynków: 75

Na plus: 48

Na minus: 27

Skuteczność: 64%

Podsumowanie wrzesień:

Stan za poprzedni miesiąc: £122 + £100 + £147.28 + £225 + £200 = £794.28

Zysk za okres rozliczenia: -£206.71

Stan konta po miesiącu: £587.57

Wzrost: -32%

Ilość rynków: 31

Na plus: 18

Na minus: 13

Skuteczność: 58.06%

W rynkach na plus, uwzlędniłem również rynki które wyszły na 0.

Pozdrawiam,

SLAV

post-2502-0-52479300-1349305129_thumb.jp

post-2502-0-13798000-1349305134_thumb.jp

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Z samej ciekawości sprawdziłem w jaki sposób moja gra pre-play, ma się do całkowitego bilansu.

'Sporym zaskoczeniem' zakończyła się owa analiza, która wyraźnie wskazała, że trzymanie się tego co sobie zakładamy przy zakładaniu blogów, przynosi wymierne korzyści, ale przecież kto zawracałby sobie głowę takimi drobnostkami ;)

Pre-play sierpień:

Stan konta: £222

Zysk za okres rozliczenia: £147.28 + £27.72 - £13.93 - £100 = £61.07

Zysk całkowity: £61.07

Wzrost: +26.63%

Ilość rynków: 65

Na plus: 43

Na minus: 22

Skuteczność: 66.15%

Pre-play wrzesień:

Stan konta: £283.07

Zysk za okres rozliczenia: -£206.71 + £225 + £2 + £0.31 = £20.60

Zysk całkowity: £81.67

Wzrost: +7%

Ilość rynków: 25

Na plus: 17

Na minus: 8

Skuteczność: 68%

SLAV

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.