-
Zawartość
1523 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
71
Aktywność reputacji
-
Kuchar przyznał reputację dla osiek za wpis na blogu, ... Ciąg dalszy ... Grudzień 2017
Witam , po przerwie . Cóż urlop minął i czas na powrót do realnego świata. W sierpniu miałem grać na BF , ale stwierdziłem ze jeszcze odpocznę od gry. W kolejnych miesiącach trading na BF był już trochę lepszy lecz bez większych sukcesów. Mijały kolejne miesiące a ja się ciągle męczyłem ( 1 lub 2 wejścia w rynek ) . Ciężko jest wytrzymać cały miesiąc bez tego narkotyku którym jest BF . Dzisiaj mamy już grudzień a ja cięgle się bawię … . Bank się powiększa i to cieszy. Póki co nie mam sensu wrzucać fotek z rynków ponieważ stawki jeszcze nie są zadowalające . Doszedłem do ciekawego poziomu i dla tego od Nowego Roku będę dodatkowo zamieszczał fotki z rynków + historię z handlu. Poniżej ostatnia fotka tylko ze stanem konta . Mam nadzieję ze uda się wytrwać w tym postanowieniu .
Zaczyna robić się ciekawie …
Pozdrawiam …
-
Kuchar przyznał reputację dla osiek za wpis na blogu, c.d. Bloga
Witam ,
Minęło już kilkanaście ładnych miesięcy od ostatniej mojej aktywności na stronie , ale w dalszym ciągu postanowiłem podzielić się moimi transakcjami na rynku BF. Zaczynam od Czerwca . Mój bank na stratę do gry na BF to Ł100 . Zabawę czas zacząć . Pozdrawiam Wszystkich .
Plan Gry w miesiącach .
-
Kuchar przyznał reputację dla lostdesper za wpis na blogu, TENIS:JA 1:1
Witam szanowne grono forumowiczów!
Od ostatniego wpisu minęło prawie dwa miesiące. Z powodu niezbyt dużej ilości meczy w tenisa, miałem czas szkolić się, czytać blogi, pytać również o pomoc innych użytkowników. Jakieś tam poradniki poczytałem, na temat scalpów, swingów etc, jest to moim zdaniem w miarę fajny fundament, który jednak później i tak trzeba weryfikować poprzez doświadczenie, a tego nie mam jeszcze praktycznie wcale.
W tym miejscu chciałbym podziękować kolegom: Sikorrrr, Peszkin, art_artur67, Korazz34, firence za pomoc i informację, którymi nie każdy chce się dzielić. Może kiedyś uda się spotkać z kimś osobiście, to flacha poleci
Tutaj są efekty, jestem w miarę zadowolony, aczkolwiek granie tenisa jest dla mnie nadal cholernie ciężkie, zwłaszcza przez szybkość rozgrywki. Muszę jednak przyznać, że jest to dość wciągające zajęcie, żeby nie powiedzieć uzależniające. Na ten moment, wraz z innym użytkownikiem tego forum testujemy pewną taktykę, która dobitnie jest pokazana na screenie.
Jako że nadal pracuję to pozwoliłem sobie zrzucić trochę pracy na soft, który sporo rzeczy robi za mnie, przez co nie muszę się denerwować i być wiecznie na pulsie.
Wiem, ze dla was takie "profity" mogą być śmieszne, ale jestem zadowolony z tego, co jest, bo wydaję mi się, że jakiś powolny progres się pojawił.
W tym momencie zajmuję się głównie testowaniem owego softu i różnych taktyk do niego dobranych. Taki handel na punkty będzie tylko kiedy pozwoli mi na to czas, aczkolwiek żona pozwala mi na dwa mecze dziennie, przy czym muszę odjebać jakiś szajs romantyczny, by później jej to wynagrodzić he he
Do usłyszenia, Paweł.
-
Kuchar przyznał reputację dla lostdesper za wpis na blogu, Końska masakra - dzień 4
Witam,
niedziela dzień święty i powinno się leżeć brzuchem do góry, ale postanowiłem zmierzyć się z konikami. Wczorajszy beznadziejny dzień jakoś udało się w głowie wymazać, sen okazał się dobrym lekarstwem.
Dziś przede wszystkim zmiana stawkowania:
stawki ustawione na 3 euro całe depo postawiłem na leja Barcy w LM 1,01 - tak by na koncie na czas grania kucy pozostało jedynie 16 euro nie dopłacałem jeśli spadało poniżej 16e, jeśli była nadwyżka, szła do kasyna na automaty Cóż, zauważyłem, że jestem o wiele spokojniejszy, gdy rzucam mniejsze stawki, bo nie tnę się od razu (chyba tu nie ma co panikować), jeśli widzę, że nic straconego, a staram się trzymać na dłuższą pozycję. Maksymalne dzisiejsze zobowiązanie wynosiło w jednym wyścigu 9e. Wynik poniżej:
Zobaczymy jak będzie szło w tym tygodniu. Z racji urlopów u mnie w pracy (ferie zachodniopomorskiego) - muszę być w pracy w pon, środę i piątek, dlatego w tym tygodniu handel we wtorek, czwartek, i weekend(o ile coś mi nie wyskoczy).
Do usłyszenia
-
Kuchar przyznał reputację dla skeleton za wpis na blogu, Leganes - Bilbao
Back Bilbao 2.40
https://www.betfair.com/exchange/plus/#/football/market/1.128935039
Leganes bez: Serantes (13/0 first gk), Diego Rico (11/1 df), Alberto (12/0 mf), Bustinza (11/0 df), Unai Lopez (14/0 mf), Medjani (8/0 mf)
Bilbao bez: Kepe (11/0 first gk), Yeray (10/0 df), De Marcos (9/0 mf), Etxerta (6/0 mf)
-
Kuchar przyznał reputację dla lostdesper za wpis na blogu, Gramy dalej
Witam ponownie,
z racji przenosin apteki i wakacji trochę mi się poprzestawiał grafik i ciężko było znaleźć trochę czasu na grę. Coś tam jednak się pograło, do pewnych wniosków również doszedłem. Bez ogródek od ostatniego wpisu zmieniło się tyle:
Gram tylko tenis, a inne rzeczy dla zabawy
Zagrałem 140 tynków tenisa:
Rynki na + 83 Rynki na - 57 Zysk/strata 386,16e Aktualny budżet 613,88 + 386,16= 1000,04e Jakie wnioski :
od połowy sierpnia udało się podwoić budżet przeznaczony na naukę tenisa coraz łatwiej jest mi pogodzić się z redem najważniejsze, nie widziałem tego wcześniej, ale zauważyłem, że za szybko tnę sobie dobre pozycje, co jest dla mnie ciężkie do pokonania. Np mam sytuację kiedy zebrali mnie nisko (np ostatnia jest po 1szym secie zebrało mnie na 1,1 1500e) gość robi 15-0 a ja próbuje się ciąć, bo już mam greena a boje się go zamienić w reda nie miałbym tutaj problemu z wyjściem, bo 1 pkt w plecy to wychodzę - to w miarę opanowałem i po prostu nie żałuję, że wyszedłem, nawet jeśli potem odbije - w dalszym ciągu uważam, że punkt wyjścia jest ważniejszy od punktu wejścia przez taką "panikę" nawet nie chcę myśleć ile greenów sobie pociąłem - cóż, było minęło dobrałem sobie odpowiedni mm - tzn że cały czas na koncie mam 200e każda nadwyżka na koniec dnia wpłacana jest do kasyna, gdzie z kolegą dave84 doskonalimy systemy na ruletkę Cele na następny okres:
Pracować nad psychiką zarówno pod kątem cięcia strat, ale przede wszystkim nie wycinania się na greenie!! Poświęcić mniej czasu na konsolę, a więcej na bf Na ten moment to tyle, jakby ktoś chciał mogę podesłać screeny rynków, ale chyba nie ma sensu.
Pozdrawiam
-
Kuchar przyznał reputację dla Backrus za wpis na blogu, Algorytmy?
Z testowaniem strategii na danych historycznych jest jeden problem - wszystkie są profitowe. Ciężko zrobić niedochodowy backtesting. Przetestowałem wiele algorytmów (nie będę zagłębiał się w sprawy techniczne, bo zainteresuje to tylko pasjonatów; wektor wejściowy składa się z 19 danych, z ciekawszych warto wymienić ważony u/o mojego autorstwa, który dość sprytnie oddaje wartość zdobytych punktów), wszystkie zarabiały. I to dużo. Niestety, nie byłem w stanie uzyskać tak spektakularnych wyników na danych "realnych".
Ostatecznie padło na jeden z niewielu algorytmów, którego skuteczność rosła z kolejnymi sezonami, który poradził sobie z "czarnym" sezonem 13/14 (gdzie średnia skuteczność innych wynosiła 46%) i który w danym przedziale parametrów (czyli ten sam algo, większy input) uzyskiwał podobną skuteczność rok po roku.
Poniżej symulacja 7 sezonów. Początkowe redy, wg mnie, wynikają z małej ilości danych treningowych w stosunku do danych testowych.
trening 03-08 - 3861 spotkań; test 08/09 - 774 spotkania trening 03-09 - 4635; test 09/10 - 757 trening 03-10 - 5392; test 10/11 - 748 trening 03-11 - 6140; test 11/12 - 676 trening 03-12 - 6816; test 12/13 - 773 trening 03-13 - 7589; test 13/14 - 764 trening 03-14 - 8353; test 14/15 - 748
Trening 03-15 - 9102 mecze. Bank - 100pts. Stawka stała (ale agresywna, w końcu to gambling) - 3pts. Podsumowania całościowe, w formie wykresu, będę wrzucał codziennie.
Jak szybko zbankrutuję? Dowiemy się niebawem
-
Kuchar przyznał reputację dla adam82 za wpis na blogu, Czy value to wszystko?
Nie.
Value to nie wszystko. Bez odpowiedniego zarządzania otwartymi pozycjami, bez odpowiedniego stawkowania granie nawet bardzo potężnego value może doprowadzić nas do bankructwa. Z drugiej strony - trader który nie gra value , może dzięki narzuceniu sobie pewnych zasad ograniczających czynniki ryzyka i maksymalizujących zysk wychodzić na plus, lub przynajmniej utrzymywać się koło zera.
I właśnie tym wpisem, w którym nic nie ma chciałbym zapoczątkować serię wpisów o zarządzaniu otwartą pozycją na betfair. Liczę na to, że wena przyjdzie w kolejnych dniach/tygodniach i tam znajdzie się jednak parę ciekawych informacji, czego Wam wszystkim i sobie samemu w tym jeszcze całkiem świeżym 2016 roku życzę.
-
Kuchar przyznał reputację dla sidney-trd za wpis na blogu, Space Jam !
Witam serdecznie,
Chciałbym podzielić się z Wami relacją z dzisiejszego, jakże pięknego ryneczku Na pierwszym tle oczywiście Turcja - pucharyyy !
Mecz pomiędzy: Sanliurfaspor - Amedspor. Godz ok. 23:00, przychodzi cynk.
Kursy na oddsportalu wariują, u mniej ważnych buków. Dojrzalsze, ważniejsze buki czekają z kursami. Tymczasem na giełdzie było już 12k przetradowane Widać gołym okiem, że coś dobrego się dzieje dla nas tam. Kurs od ręki był 3,95, oczywiście chwilę później spadki...
Kurs zatrzymał się na 1,70... Mniej więcej zwrot w postaci 125% jeśli ktoś wykorzystał możliwości rynku.
https://www.youtube.com/watch?v=9gF2UySGZAU&list=PL6225892EF232D2D5
Piękno pre-play, które nie zdarza się zbyt często a przynajmniej nie wszyscy jesteśmy w stanie wyłapać to za wczasu...
Jeśli ktoś chciałby dołączyć do sekcji Premium, zapisy poniżej: (proszę przeczytać regulamin zapisów najpierw).
http://sport.traderzy.pl/topic/5048-zapisy-stycze%C5%84-2016/
Pozdrawiam serdecznie
Sidney
-
-
Kuchar przyznał reputację dla adam82 za wpis na blogu, Radzenie sobie z gniewem
Kontynuując moje rozważania na temat gniewu w tradingu chciałbym opisać jak moim zdaniem można próbować radzić sobie z tą emocją.
Niestety moje dywagacje nie będą poparte żadnymi dowodami, co więcej nie mam nawet podstawowej wiedzy naukowej w tym zakresie więc równie dobrze większość z tego co napiszę może okazać się bredniami. Będę bazował zatem na tym co sam zaobserwowałem w indywidualnych przypadkach. Ogół może być zatem mocno odmienny.
Przechodząc do meritum - w przypadku walki z gniewem mamy dwa podejścia:
- zapobiegać
- leczyć
Jak wiadomo dużo lepiej jest próbować zapobiegać niż leczyć, ale od leczenia (próby opanowania wybuchu i powrotu do równowagi) zacznę, ponieważ nie wiele mam tu do powiedzenie i jest to temat niezmiernie trudny i zindywidualizowany.
1. Opanowanie wybuchu gniewu.
W tym punkcie wymienię różne metody, którymi próbują posługiwać się ludzie w celu opanowania gniewu. Ich skuteczność dla niektórych jest spora dla innych praktycznie zerowa, ale każdy powinien próbować te metody stosować w celu sprawdzenia czy któraś z nich mu pomaga. Praktycznie każda z tych metod ma jedną część wspólną a mianowicie rezygnacja z tradingu od kilku minut do nawet kilkunastu godzin, w zależności od tego którą metodę wybierzemy.
A. ODDECH - zamykamy oczy i staramy się przez kilka minut miarowo bardzo głęboko oddychać. Niektórzy mówią o trzech oddechach moim zdaniem jednak to stanowczo za mało. Warto wtedy dostarczyć sobie świeżego powietrza czyli wyjść na zewnątrz lub co najmniej otworzyć okno i przy nim usiąść.
B. POMPKI - klasyczne ćwiczenia, które ma na celu nas zmęczyć, aby nie mieć siły na dalszą agresję. Musi tych pompek trochę być - każdy według swojej sprawności ale najlepiej to rozłożyć także na kilka serii ( co najmniej trzy). Z wielu różnych ćwiczeń myślę że pompki są najlepsze, ponieważ dość szybko wysiłek w nie wkładany jest już na tyle duży, że chociaż na sekundy odwraca całkowicie nasze myśli od powodu wystąpienia gniewu. Myślę że przysiady, bicie w worek treningowy itp. nie dałyby takiego rezultatu.
C. Inna dłuższa aktywność fizyczna z umiarkowanie przyspieszonym pulsem - najlepiej rower bądź bieg na dworze - od kilkunastu do kilkudziesięciu minut. Będzie to ogólnie dobre dla zresetowania przed dalszym tradingiem, a jednoczesne opuszczenie miejsca w którym gniew wystąpił powinno dać dodatkowe rezultaty.
D. Medytacja - są różne rodzaje medytacji bardziej i mniej związane z głównie z religią i różnego rodzaju wierzeniami. Ma ona wiele zastosowań, także do opanowywania negatywnych emocji. Mimo wszystko jednak jest to trudna sztuka której trzeba uczyć się latami i poświęcać jej dużo czasu i samozaparcia, żeby opanować ją w zadowalającym stopniu.
Z pewnym smutkiem muszę skonstatować, że opisane wyżej metody w moim przypadku przynoszą bardzo znikomy efekt, ale znam przypadki ludzi dla których są one zdecydowanie pomocne. W przypadku zastosowania którejś z tych metod i poprawy samopoczucia pozostaje jednak dalej że tak powiem "silna podatność emocjonalna" na dalsze wybuchy gniewu w danym dniu. Chodzi o to, że próg bodźców, które przywrócą ten gniew do wysokiego poziomu jest dużo niższy niż w przypadku świeżego dnia w którym nie musieliśmy się borykać z tyloma emocjami. I tutaj dochodzimy do kolejnego punktu, który moim zdaniem ma największe znaczenie w opanowaniu gniewu
E. SEN - To wręcz nieprawdopodobne jak dobry sen może poprawić emocje, zmienić sposób myślenia. Fakt, że po ciężkim dniu trudno usnąć i przed próbą zaśnięcia możemy jeszcze przez kilka godzin borykać się nawrotami gniewu w naszym umyśle, jednak później kiedy sen nadejdzie jest on moim zdaniem wybawieniem, dlatego tak ważne jest żeby móc pozwolić sobie na niezakłócony 7 - 9 godzinny sen na zakończenie ciężkiego dnia tradingu.
Idealnie byłoby po silnym wybuchu gniewu skończyć trading w danym dniu i przespać się, a w kolejnym dniu na świeżaka wrócić z innym nastawieniem. Wiem jednak, że jest to zadanie ekstremalnie trudne, szczególnie kiedy jeszcze w danym dniu jest kilka meczów na których płynność jak i kurs powinny dać możliwość odrobienia. Warto mieć jednak świadomość, że odpuszczenie dalszego tradingu w takim dniu przyniesie nam w większości przypadków dużo więcej korzyści zarówno dla naszego portfela jak i psychiki i zdrowia.
Poniżej przedstawię jeszcze jedną metodę, która może być trochę nieprzyjemna dla naszego budżetu, ale jeśli się uda to z dużym prawdopodobieństwem znacznie zredukuje gniew. Ta metoda to:
F. BET - Mając dużego reda i historię która zrodziła zarówno jego jak i silny gniew czasami warto spróbować zrobić beta na totalne odwrócenie sytuacji meczowej, które to spowoduje że 40 - 100% reda zostanie odrobione. Bet ten ma być trzymany do końca w przypadku kiedy idzie przeciwko nam, a powinien być hedgowany częściowo i całkowicie gdy idzie w naszą stronę. W sumie to taki trochę paradoks bo dobry trading na ogół polega na czymś innym czyli na trzymaniu długo pozycji zielonych aby stały się jeszcze zieleńsze oraz na szybkim cięciu reda. W tym przypadku jednak nie optymalizujemy zysków tylko powrót do umiarkowanego stanu emocjonalnego. Warto jednak dodać że bet który mamy zamiar zrobić w takim przypadku nie powinien zwiększyć reda o więcej niż ustalone X%. To X ciężko dokładnie określić. ale moim zdaniem powinno ono być gdzieś w granicach 10 - 30 tzn. mając reda 1000 możemy sobie pozwolić na bet, który w najgorszym wypadku zwiększy tego reda do 1300.
To by było na tyle z moich dzisiejszych wynurzeń. Miałem ogólnie opisać dzisiaj całość problemu włącznie z zapobieganiem gniewowi, ale wieczór mnie zastał i muszę się zwijać.
W załączeniu upgradowana przez Tiesto & Dzeko & Torres wersja klasyka nad klasykami L'amour Toujours, pierwotnie poczyniona przez mistrza Gigi D'agostino. Szacuneczek
https://www.youtube.com/watch?v=g2rdrNONy7k
-
Kuchar przyznał reputację dla adam82 za wpis na blogu, Gniew
Gniew to trzecia część trylogii Zygmunta Miłoszewskiego o prokuratorze Teodorze Szackim. Polecam całą trylogię, szczególnie w formie książkowej. Aktualnie są już także zekranizowane dwie pierwsze części trylogii i ich jakość jest również dobra. Gniew to jednak moim zdaniem najlepsza ze wszystkich części z niezwykle wciągającą fabułą, która porusza także dylematy moralne i relatywizm jaki często występuje przy wyborze tego co dobre, a co złe.
Tyle słowem wstępu. Dzisiaj chciałbym odnieść się jednak do gniewu jako uczucia nieobcego traderom, a w szczególności traderom sportowym.
Moim zdaniem jest to temat niezwykle istotny z dwóch głównych powodów:
- W dużej mierze decyduje o tym czy trader będzie zarabiał czy tracił
- Ma bezpośredni wpływ na kondycję fizyczną jak i psychiczną
1. Skąd rodzi się gniew w tradingu sportowym?
Głównymi przyczynami gniewu są:
- Wyredowanie zysku zbieranego przez kilkadziesiąt minut lub nawet kilka godzin w kilka lub kilkadziesiąt sekund (podobnie wyredowanie zysku z kilku dni/tygodnia wciągu kilku/kilkunastu minut itp.)
- Sytuacja meczowa, w której do spełnienia warunku zysku jest już niezwykle blisko, ale jednak to nie następuje i przez to zysk jest dużo mniejszy lub pojawia się strata. Przykładem takiego warunku do spełnienia może być prosty smecz w tenisie czy rzut karny w piłce nożnej, które jednak nie zostają wykorzystane.
- Brak możliwości pocięcia straty w momencie gdy to cięcie założyliśmy, spowodowane zbyt małą płynnością rynku, mimo wystawienia kursu który powinien zostać przyjęty. W konsekwencji rodzi to większą stratę, na którą nie jesteśmy już emocjonalnie przygotowani.
- Tzw. odbicie od celu dziennego/tygodniowego/miesięcznego zysku u traderów takie cele mających. To sytuacja w której do osiągnięcia danego celu brakuje 1 - 3%, a osiągnięcie celu skutkowałoby zakończeniem tradingu i okresem wolnym od tradingu przez określoną ilość czasu. Niestety odbicie polega na tym, że tego celu nie osiągamy i wtedy z brakującego 1 - 2% zysku robi się brakujące kilkanaście - kilkadziesiąt % W skrajnych przypadkach może to później lawinowo skutkować nawet wyredowaniem danego dnia/tygodnia czy miesiąca.
- Wyjątkowe wejście raz w meczu większą stawką, po wielu innych wejściach stawką zwykłą i sytuacja meczowa, która sprawia że cały zysk zostaje zniszczony z powodu konieczności cięcia tego wejścia.
- Kilkukrotne pięcio, czasami dziesięcio lub nawet kilkunastokrotne wejście które powinno w naszej ocenie mieć co najmniej kilkadziesiąt procent szans, lecz za każdym razem sytuacja meczowa (rynek) idzie przeciwko (czyli tzw. czarna seria).
Tyle przychodzi mi aktualnie do głowy, choć na pewno działa to trochę indywidualnie i są także mniej typowe przyczyny u innych.
2. Skutki gniewu
Podstawowym skutkiem gniewu jest wyłączenie się racjonalnego myślenia przy podejmowaniu kolejnych decyzji o wejściu w rynek. Decyzje te są w takim momencie dużo bardziej losowe i nieuzasadnione. Przestajemy grać value. Skutkiem tego może być szczęśliwy traf i powrót do względnej sytuacji równowagi emocjonalnej i odzyskanie dużej części utraconych środków lub brak tego szczęścia i pogłębienie straty i narastanie gniewu. W ostateczności poziom chaotyczności decyzji może być tak duży że w ciągu kilku minut można przegrać zyski wypracowywane przez długie tygodnie czy nawet miesiące.
Kolejnym skutkiem gniewu są ogólnie pojęte kwestie zdrowotne. Istnieją badania naukowe mówiące o tym, że wielokrotne wyrażanie gniewu i złości wywołuje wewnętrzne pobudzenie i reakcje biochemiczne które uszkadzają tętnice. U traderów sportowych takie wyrażanie gniewu może występować nawet kilkadziesiąt razy podczas jednego meczu. Szczególnie może występować to w koszykówce/ tenisie/ siatkówce, gdzie każdy punkt w jedną lub drugą stronę może stawać się przyczyną lub potęgować ten gniew. W związku z tym u osób "gniewnych" dużo częściej występują problemy z układem krążenia. Poza tymi znanymi mi wpływami gniewu na organizm z pewnością istnieją inne, których świadom nie jestem, a które wpływają destrukcyjnie na nasze zdrowie.
3. Skutki pośrednie
Są to skutki gniewu które występują często, ale nie muszą występować zawsze i wiążą się na ogół tylko z niektórymi wybuchami gniewu.
Pierwszym z nich jest niszczenie otaczających nas przedmiotów. Można tutaj zaliczyć:
- niszczenie klawiatur, myszek, rozbijanie monitorów, laptopów, telefonów, rozrywanie ubrań, rozbijanie talerzy, szklanek. To takie najbardziej typowe.
Kolejny skutkiem pośrednim może być sprawianie sobie fizycznego bólu poprzez uderzania najczęściej pięścią, nogą (w ścianę, stół itp.), szczypanie się, drapanie (wbijanie paznokci w skórę). W niektórych przypadkach dochodzi nawet do uderzeń głową w ścianę. Wszystkie wspomniane tu przypadki mogą prowadzić w zależności od siły jaką stosujemy do kolejnych komplikacji zdrowotnych o bardzo szerokim zakresie, od zwykłych siniaków, zadrapań do pęknięć a nawet złamań kości, uszkodzeniem mięśni lub stawów czy urazów głowy (twarzy, mózgu).
Ostatnim skutkiem pośrednim jaki zaobserwowałem jest postrzeganie gniewu przez innych. Mało kto lubi przebywać z osobą będącą w gniewie. Wyraz twarzy takiej osoby się wykrzywia, jest to oblicze zniekształcone, które przyprawia na ogół o lęk. Czasami widząc taką osobę może się ona wydać śmieszna. Ten śmiech pochodzi jednak nie z sympatii ale raczej z pogardy dla osoby, która znajduje się w groteskowo i teatralnie wyglądającym silnym wzburzeniu. Nie ma wątpliwości, że częste występowanie gniewu, nawet jeżeli staramy się go przeżywać w samotności psuje relacje międzyludzkie z naszymi najbliższymi.
4. Redukcja poziomu gniewu
Z opisanej przeze mnie wyżej rzeczywistości jasno wynika, że każdy człowiek (a w szczególności trader sportowy) powinien dążyć do redukcji poziomu jak i częstości występowania gniewu w życiu. To jest temat o którym zdecydowanie za mało się mówi i mówiło tutaj na forum i na innych forach które zajmują się podobnymi zagadnieniami.
Jest to moim zdaniem zadanie ekstremalnie trudne, a często jest to sprawa mocno indywidualna, stąd brak prostych rozwiązań jak można by sobie z tym problemem poradzić. Zastanówmy się nad tym, czekam na komentarze i sugestie, a sam w najbliższym czasie postaram się opisać mój punkt widzenia i działania, które może podjąć każdy by zredukować poziom gniewu. Być może będzie to redukcja minimalna, ale i o taką warto walczyć by niwelować negatywne skutki tej emocji.
PS. W sumie to nie wiem nawet czy tą emocję która towarzyszy tradingowi można nazwać gniewem, ale ja będę tak robił bo podoba mi się to słowo - jest takie dobitne.
-
Kuchar przyznał reputację dla adam82 za wpis na blogu, Pogarda dla Ticka
Szczęść Boże!
Do stworzenia niniejszego wpisu skłoniło mnie kilka rozmów, które od czasu do czasu można obserwować na shotuboxie. Z ubolewaniem patrzę bowiem, jak dzisiejsza młodzież lekce sobie waży Ticka.
Bohaterowie naszej historii to:
Sebix - młody (duchem) adept tradingu, który uważa się za niedoświadczonego, mimo że siedzi na betfair już prawie 2 lata i właśnie tym brakiem doświadczenia tłumaczy swoje ciągłe "balansowanie koło zera" czyli w przełożeniu na polski bycie na ciągłym minusie.
Mati - doświadczony trader, który miewa lepsze lub gorsze tygodnie i miesiące, ale ostatecznie w dłuższym rozrachunku zawsze jest na plus.
Typowa rozmowa:
- Hehe Mati to co teraz chyba lay bo kurs już tak nisko?
- Naturalnie Sebastianie. Dobrze prawisz.
- Ok. To bierzemy i czekamy.
3 minuty później:
- %&rwa Mati znowu stówka reda
- No ja też red ale tylko 2dr.
Była sobie raz sytuacja meczowa, w której to kurs nisko powędrował.
W okolicach 1.03 można było próbować swoich szans na wejście w rynek i takoż Mati jak i Sebix postanowili w tym momencie layować. Sebix który odznaczał się niewypowiedzianą wręcz pogardą dla ticka wziął to co było do wzięcia, czyli zlayował 1.04. Mati pomny na swoje doświadczenie i podchodząc z szacunkiem do ticka ustawił się z layem na kursie 1.02. Wnet okazało się że kurs 1.03 został szybko jeszcze w tej przerwie między gemami (bo był to mecz tenisa) zabackowany, co dawało pewną szansę Matiemu by jego lay 1.02 został przyjęty. Jak się później okazało w trakcie punktu gdy jeden z zawodników osiągnął już optyczną, ale nie decydującą przewagę ktoś zdecydował się zagrać dużym backiem kurs 1.02 i w ten sposób pozycja Matiego została skupiona.
Nieszczęśliwie okazało się jednak ostatecznie tak, że nie było szansy na zgreenowanie i oba wejścia grane tą samą stawką zakończyły się redem, z tym że Sebix zredował na 100 a Mati na 50.
Na tym kończy się historia prawdziwa, teraz ją trochę rozwinę i popuszczę wodze fantazji.
Załóżmy że Sebix i Mati są ostrożnymi graczami, nie redują ogromnymi redami i grają tylko laye małych kursów - strategia to jak najbardziej prawidłowa, z tym że przyjmijmy, że uśredniona różnica pomiędzy kursami na jakich wchodzili ci Panowie wynosiła nie jak w powyższym przypadku 2 ticki, ale tylko 1 tick.
Sebix i Mati nie zadowalają się ochłapami, czekają na grube odbicie z niskiego kursu. Prowadzi to do tego że redują około 90% wejść a tylko 10% wejść zamykają z zyskiem.
Przypuśćmy że Panowie zagrali 50 niskich layów w miesiącu, 5 zgreenowanych, 45 zredowanych. Suma greenów dla obu Panów jest bardzo podobna (minimalnie na korzyść Matiego) ale dla uproszczenia przyjmijmy że jest to taka sama kwota po 1k na greena czyli w sumie 5k przychodów. Zgodnie z tym co przyjęliśmy wcześniej określmy średni niski lay jaki grają Panowie. U Matiego będzie to 1.03 u Seby 1.04. Panowie grają prosty trading, każdy mecz, każde wejście płaska stawka w wysokoścji 3k €. Z tego wynika że średni red u Sebastiana to 120€ u Matiego 90€. Mnożąc to przez 45 redów w miesiącu otrzymujemy straty z redów wysokości 4050€ Matiego oraz 5400€ Sebastiana. Bilansując zyski i straty mamy następujące zakończenie miesiąca:
Mati +950€
Seba -400€
Na zakończenie miesiąca mamy zatem następujące postaci: Mati- w miarę z siebie zadowolony że udało mu się wypracować zarobek rzędu ponad jednej średniej krajowej niewielkim nakładem czasu i sił i Sebix, który to musi biec do mamy po pożyczkę kasy na kolejny miesiąc jego tradingowych przygód.
To tyle jeżeli chodzi o mój dzisiejszy wpis. Na zakończenie trochę prywaty i klasyk - Natalia Oreiro - Cambio Dolor.
-
Kuchar przyznał reputację dla sidney-trd za wpis na blogu, Grecka ustaweczka : ))
Jak każdy wie, korupcje można spotkać na każdym kroku... Czasem jest mniej jawna, czasem bardziej, ale super to widać na dzisiejszym przykładzie z ligi greckiej. Spotkanie pomiędzy Kissamikos a Ergotelis, w drugiej lidze. Wczoraj wieczorem, zaobserwowałem, że kursy kierują się w dół, ale bez żadnych informacji nie wchodziłem w rynek, a tym bardziej nie podawałem tego co wiadomości osobom z Premium Serwis. Jednakże już dzisiaj rano, kurs zaczął wariować i spadał cały czas w dół. Coraz więcej typerów obstawiało wygraną gospodarzy, nadal niewzruszony postanowiłem zostawić ten rynek - już za póżno...
http://www.oddsportal.com/soccer/greece/football-league/kissamikos-ergotelis-2R1Tmpq8/
Ale niedługo potem, dostałem informację, z jednego ze źródeł, że warto postawić beta na ten zakład na bet365, ponadto widziałem, że coraz więcej ludzi gra łamańca 2/1 - wygraną gościa do przerwy, a potem odwrócenie losu spotkania i finalnie wygrana meczu przez gospodarzy... Postanowiłem przyjrzeć się czy jest możliwość zagrania beta na giełdzie, bo uważałem, że śmiało kurs (który na bet365 stał po 19) spadnie niżej. W najśmielszych snach nie przypuszczałem, że kurs może wahać się pomiędzy 2-3...
Propozycję podałem w Premium Service (a z racji, że był to poniekąd czysty bet to trochę później również na shoutcie)... Niestety z braku czasu nie udało mi się złapać kursu na bet365, ponieważ nie miałem tam pieniędzy. Nie minęło 30-45 minut, patrze ponownie a kurs na betfair znajduję się w granicach 1,8-1,9... Postanowiłem dłużej się nie zastanawiać i zagrać czystego beta, bo jakie jest inne wytłumaczenie dla kursu, który powienien stać 10 razy wyżej. W momencie rozpoczęcia się meczu, kurs na HT/FT 2/1 stał w okolicach 1.50...
Co było dalej?
Trochę niepewny, zadawałem sobie pytanie czy zostać na tym rynku, jak długo etc.. Aczkolwiek... Cały czas zostałem z możliwością greena... Greena? Tak...
Jak widać poniżej (mimo, że niestety nie widać HT/FT) kurs na wygraną gospodarzy oscylował 1,67 - 1,68
Jaki kurs był 5 minut później? 1,52 - 1,56... Interesujące...
Do 40-ej minuty śmiało miałem możliwość wyjścia z GREENEM... Co postanowiłem? Mimo, że zaczęło robić się ciepło, zdecydowałem zostać na rynku, bo działy się rzeczy niesamowite i mimo, że czas uciekał wierzyłem, że nie skończy się remisem w pierwszej połowie... W 44-ej minucie (gdzie w końcu pokazał się red na 1/3 stawki (tylko...)) goście strzelili bramkę
Pytanie nawiązujące do faktów z ustawionego meczu Davydenko... Jaki zachował się kurs na zwycięstwo gospodarzy? Z początkowych prawie 1,70... Spadł po bramce gości do 1.3X
Poniżej wrzucam jak kształtował się rynek w przerwie meczu
A osobiście zamknąłem rynek z profitem ok 150 E.
Mam nadzieję, że jeszcze nie jedna okazja nam się trafi !
Good Luck traderzy!
Sidney
-
Kuchar przyznał reputację dla sidney-trd za wpis na blogu, Ukraińska przygoda
Ahoj Przygodo!
Kilka dni temu ruszyliśmy z Premium Service, zebrało się kilka chętnych osób do grania pre-play. Co ciekawe wraz z reaktywowaniem działu wpadła pierwsza, a co najważniejsze mega trafna propozycja, którą mam zamiar tutaj opisać. Przyszła do nas informacja odnośnie ukraińskiego spotkania pomiędzy Chernomorets Odessa a Metallurg Zaporozhye.
Główną informacją było:
Metallurg na skraju bankructwa, nie dostają wypłat od kilku miesięcy, nie mają nawet boiska do trenowania. Najprawdopodobniej klub zostanie po prostu rozwiązany, informacja na oficjalnej stronie Zaporozhye. Ostatnie 2 mecze po 3-0, co więcej ostatnia przegrana też z outsiderem... gdzie kurs na gości - Olimpik był wtedy 1.55, to co dopiero teraz na Odesse.
Osobiście bałem się, że nie każdemu uda się zarobić na tym rynku, ponieważ było 2-3 dni do meczu, a na rynku przetradowane "tylko" 10k. Tylko?! Wait, wait, wait... Aż! Kto by się spodziewał 10k na jakiejś badziewnej lidze, kilka dni przed pierwszym gwizdkiem... Dlatego z drugiej strony można było go nazwać super płynnym rynkiem, patrząc pod pewnymi względami. Jednakże najwyższy kurs, który można było backować u buka był 2.12, na giełdzie oscylował w granicach 1,96...
Co się stało wkrótce przedstawi poniższy wykres:
Równie dobrze pokazuje to Bet365, gdzie kurs ani na chwilę nie skoczył do góry:
PODSUMOWUJĄC: Lepiej nie można było zacząć, średni yield z tego rynki wynosił od 24% (Skeleton) do 33% (Pomylony). Ale co najważniejsze, już po jednym rynku każdy, kto zdecydował się zainwestować w niego pieniądze uzyskał więcej niż włożył dołączając do Premium Service. Życzę sobie Wam Panowie jak i sobie samych takich rynków.
PS. Na rynku chwilę przed spotkaniem 120k euro.
Sidney
-
Kuchar przyznał reputację dla sidney-trd za wpis na blogu, Weekend z pre-play
Powrót z wakacji, także bierzemy się do pracy. Póki co wybrałem kilka propozycji na weekend, poparte co one mniejszymi, większymi informacjami, ogólnie polecam grać z trendem kilku znajomych typerów opierających swoje typowanie na informacjach inwestowało środki w następujące spotkania. Nie mam niestety wystarczająco dużo czasu by opisać każdy z rynków...
Proszę potraktować to jako sugestie, a każdy po głębszej analizie znajdzie coś dla siebie
Good Luck!
Sidney
-
Kuchar przyznał reputację dla adam82 za wpis na blogu, Neteller = skrill
W sumie to jestem zaskoczony, że ta informacja dotarła do mnie dopiero niedawno, a przeszukując forum w dziale płatności nigdzie takiej informacji nie znalazłem więc pozwolę sobie o tym napisać.
Info do mediów podane już kilka miesięcy temu - neteller łączy się ze skrillem, czy skrill z netellerrem jak kto woli. W sumie to nie jest połączenie bo Neteller wykupił skrill w całości, co jest dla mnie kolejnym zaskoczeniem bo myślałem że skrill jest dużo większą firmą niż netek.
Częściowo już połączenie zostało wykonane, do dogrania zostało już mniej niż więcej spraw.
A co to oznacza dla użytkowników? Póki co nie wiadomo. Wiadomo, że scalenie dwóch największych firm oferujących praktycznie te same usługi raczej nie może mieć dobrych skutków dla użytkowników, bo znika konkurencyjność i walka o klienta.
Jeżeli chodzi jednak o warunki i regulaminy to z tego co wiem do końca roku pozostaną bez zmian, jednak w 2016 roku czekają nas na pewno jakieś nowiny z tym związane. Czy powstanie nowa marka po fuzji czy też wchłonięty skrill i jego użytkownicy będą od tej pory korzystać ze strony i marki netellera też jeszcze nie wiadomo.
Póki co radzę korzystać z wyższych kont vipów (Gold +) do wypłat i innych transakcji bezgotówkowych, bo nie wiadomo czy atrakcyjne prowizje, limity zostaną w przyszłym roku zachowane.
-
Kuchar przyznał reputację dla sidney-trd za wpis na blogu, 20/09 - garść informacji
NK Lokomotiva Zagreb - RNK Split
Jakby ktoś się bawił in-play z racji, że mało czasu do meczu to goście bez Woon Chung, Vidovic, Blagojevic, Bagaric.
San Lorenzo - Racing Club
Gospodarze bez: Caruzzo, Buffarini, Romagnoli, Barrientos, Villalba, Matos
Stuttgart - Schalke
Sugerowałbym tutaj LTD:
Good luck!
Sidney
-
Kuchar przyznał reputację dla sidney-trd za wpis na blogu, Za mało banku, za dużo okazji
Dzisiaj chciałbym podsumować kilka dni, które były za nami i co z nich wynikło. Przede wszystkim pięknie ugrany green Chelsea, mały rekordzik personalny, super rynek dla nas, dużo osób zyskało kilkanaście procent swoich banków, co bardzo cieszy, szczególnie, że część osób dopiero zaczyna przygodę z tradingiem.
Kolejny rynek to spotkanie Liverpoolu - Bordeaux, gdzie Liverpool postanowił nie skorzystać z usług swoich podstawowych grajków i oszczędził ich na Premier League. Też bardzo fajny rynek, u mnie poszło jakoś 2.98 -> 2.6X. Dobre informacje nie są złe Szkoda tylko, że Bordo też miała trochę osłabień, w przeciwnym wypadku moglibyśmy zyskać jeszcze więcej, może nawet zobaczylibyśmy przełamanie granicy 2.00.
Reszta rynków to drobne wejścia + najczęściej dogrywanie Lay The Draw (pod warunkiem, że spotkanie jest na wysokim poziomie, dużo akcji podbramkowych etc). Jeśli o to chodzi, muszę nad tym popracować bo czasem się zdarza, że określam w której minucie wychodzę, a rzeczywistość pokazuje, że przesuwam tą granice o 5-10 minut, ale jak każde in-play podchodzi to trochę pod gambling (najczęściej uzasadniony, gdy widać, że bramka wisi w powietrzu, a tempo gry nie spada).
Był też rynek Lyon'u z Gent, zgodnie z przewidywaniami, Lyon poszedł do góry, stanął w granicach 2.50, także przyjemny zysk. Niestety Lech był porażką, okazało się, że nasze lokalne tabloidy nie są aż tak wiarygodne i nie wiadomo ile prawdy w tym, że piłkarze mają wstrzymane pensje i główny cel to liga podwórkowa. Niestety pełny wiary, że zaraz po pokazaniu składów kurs poszybuje tam gdzie trzeba wyszedłem z redem na ok. 35$.
Wszystko byłoby jeszcze do przyjęcie gdyby nie fakt, że zrezygnowałem z trzymania pozycji na under/over 2,5 w meczu Tottenhamu (większość środków była zaangażowana w inne spotkania, brakło zwyczajnie banku). Jak widzicie green oscylował ok. 4$. W którym momencie wszedłem w rynek? Skupione trochę po 2.10, później część 2.06, gdy miałem przenieść resztę w okolice 2.02 by skupili całość, dotarła informacja o Lechu. Under spadł do 1.62 w Pinku, pewnie 1.64-1,66 na giełdzie... Niestety bez mnie
Miłego weekendu
Sidney
-
Kuchar przyznał reputację dla sebo2255 za wpis na blogu, Coś graficznego na początek.
Nie należy tych tabelek rozumieć w sposób dosłowny ,taki przyczółek do zdobywania wiedzy o liczeniu ticków.
-
Kuchar przyznał reputację dla sidney-trd za wpis na blogu, Kolejny krok w przód ! :)
Cześć ! Za nami połowa tygodnia, bardzo ciekawy tydzień się zapowiada, a co najważniejszy obfity w greeny Znaczna część aktywnych użytkowników zarobiona na Chelsea vs Maccabi, nie inaczej jest u mnie. W tym miejscu mogę się pochwalić pierwszym 3DG zanotowanym na moim koncie jeśli chodzi o trading pre-play.
Dla mnie ten rynek to również kolejny granica przekroczona, kolejny osobisty sukces. Nam nadzieję, że coraz więcej tłustych greenów zacznie wpadać wraz ze zwiększeniem banku. Dziś trzymamy kciuki oczywiście za Bordeaux z Liverpoolem, gdzie Liverpool po obejrzeniu gry swoich rodaków postanowił się od razu poddać i jadą okrojonym składem. What a shame... A z drugiej strony, jak zajebiście dla nas traderów, że kursem miota jak szatan.
Liverpool bez: Benteke, Milne, Leiva, Lovren, Clyne, Skrtel, Henderson.
Good Luck and stay tuned!
Sidney
-
Kuchar przyznał reputację dla zicoo za wpis na blogu, Kurs na Palermo zdecydowanie za nisko
Kurs na Palermo wydaje się być nieco zaniżony, dlatego ustawiamy się z Lay na 1,64
vs
Competition: Serie A
Date: 13 September 2015
Game week: 3
Kick-off: 15:00
Info:
U mnie wygląda to teraz tak:
Ktoś z Was planuje także uderzyć w ten rynek?
-
Kuchar przyznał reputację dla sidney-trd za wpis na blogu, Hojne Palermo : ))
I już po weekendzie, o ile Anzhi zbytnio nie dało zarobić i trzeba było wyjść bez zysku na tym rynku, o tyle Palermo pokazało na co je stać
Kurs poszybował ładnie nawet do granicy 1,83 - 1,84 (z 1.60 - 1.61). U mnie trading na tym rynku zakończony bardzo zadowalającym wynikiem +70$.
Dodatkowo kilka drobnych LTD wpadło w międzyczasie. Szczególnie cenię sobie granie LTD na spotkaniach lig angielskich, które obfitują w gole i często można wyjść z niezłym zyskiem, przykładem jest dzisiejszy mecz Fulham z Blackburn, gdzie już w pierwszej połowie gospodarze prowadzili 2-0. Podobny schemat na Ajaccio z Monaco, gdzie Monaco objęło prowadzenie w pierwszej połowie.
Nie obyło się bez redów podczas zabaw z LTD, rynek Lazio, bardzo dobrze zapowiadający się na początku... Niestety gracze zwolnili tempo gry i trzeba było uciekać w przerwie ze stratą na około 10$
Przed nami kolejny tydzień, rynki Champions League i Europa League czekają by je ugryźć. Pierwsza propozycja podana w poprzednim poście, z kolei druga pojawi się niedługo w rynkach tradera.
Pozdrawiam
Sidney
-
Kuchar przyznał reputację dla sidney-trd za wpis na blogu, Mały piątek za nami, weekend is coming
Co by blog nie był tylko i wyłącznie zapiskami z mojej gry, ale również mógł przysłużyć się do uskubania trochę grosza dla innych. Mały piąteczek za nami - czwartek, szczodra oferta w tym tygodniu, więc za wczasu trzeba wyłapać coś na weekend. Moje zakupy wyglądają na razie następująco:
Spotkanie: Anzhi Makhaczkala - Terek Grozni (drobny rynek) Pick: Back Anzhi Odds: Warto się ustawić po 2.80, powinno skupić
Spotkanie: Palermo - Carpi (znacznie lepszy rynek, dopiero się kształtuje, ale liga włoska - nie powinno być problemów z płynnością) Pick: Lay Palermo Odds: 1.60-1.61
Good luck!
Sidney
-
Kuchar przyznał reputację dla zicoo za wpis na blogu, Stanowisko, oprogramowanie i narzędzia - czyli jak wygląda mój trading
Wracamy do pisania bloga, w którym głównie skupię się na piłce nożnej. Chcę sprawdzić i osobiście przekonać się, że na dyscyplinie na której rozpoczynałem swoją przygodę z tradingiem da się jeszcze zarobić. Co i jak będę grał to wyjdzie w praniu - nie chcę określać konkretnego systemu czy strategii. Jeżeli pojawi się jakieś ciekawe spotkanie do tradingu in-play to poinformuję o tym na blogu i prowadzić będe "relacje" z tradingu.
Rozliczenia będą w jednostkach (j), podsumowanie co najmniej raz na tydzień.
Przed pierwszym wpisem dotyczącym już konkretnie tradingu przedstawić Wam chciałem z jakich narzędzi korzystam:
Stanowisko
Komputer - Stacjonarny PC, podłączony kablem do routera. Dysk SSD, reszta bez rewelacji. Ma być szybko i stabilnie ale bez fajerwerków. Laptop - drugi komputer, który wykorzystuje do tradingu. Monitory - dwa monitory - na jednym odpalony windows, na drugim TV bądź transmisje video. Dzwięk - Głośniczki Logitecha Myszka - Myszka bezprzewodowa. Oprogramowanie
Geeks Toy - nie ma co się rozpisywać, najlepszy program do handlu na giełdzie. Intuicyjny, łatwy w dostosowaniu do potrzeb użytkownika. Narzędzia
VPS - potrzebny tylko w pracy, gdyż standardowo poblokowane mamy strony związane z giełdą i sportsbookiem. Przetestowałem już grom tego szajsu i z całym sumieniem mogę polecić vps.net - szybki i niezawodny serwer
Mobile - awaryjne połączenie z internetem w razie gdyby standardowe i zarazem główne źródło internetu odmówiło posłuszeństwa. Excel - do prowadzenia statystyk. Live stream & scoreboard - bet365, williamhill i czasami sky oraz unibet Czy Wy używacie podobnych narzędzi? A być może macie bardziej rozbudowany swój warsztat. Jeśli tak to co to jest?