Skocz do zawartości
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Football Trading => w pogoni za dyscypliną vol. 2.


Promowane odpowiedzi

  • Odpowiedzi 154
  • Created
  • Ostatniej odpowiedzi

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Jako, że rynków piłkarskich jak na lekarstwo, można napisać parę słów o akceptacji ryzyka i strat. Jak wiadomo każdy kij ma dwa końce - ten tradingowy też. Wszystko idzie fajnie, jeśli osiągamy z

Witam wszystkich po prawie miesięcznej przerwie :-D Pierwszy raz od grudnia zrobiłem sobie wiekszą niż 3-4 dni przerwe od tradingu i muszę powiedzieć, że dała mi ona wiele do myślenia. Pierwsze dwa

Właśnie odkryłem, że wszystkie moje screeny zostały usunięte. Zapewne winny jest program screenshooter, który po pewnym czasie wywala z serwerów stare zrzuty. Jeśli ktoś zna program, na którym mozna p

Posted Images

PODSUMOWANIE II DEKADY GRUDNIA

Jutro mija dokładnie rok, od mojej pierwszej transakcji na BF, która nastawiona była na trading. Z tego co pamiętam to był to mecz pucharowy we Francji, a ja zrobiłem greena na rynku meczowym. Zysk był w granicach 0,5e, ale potem było już tylko lepiej. Pamiętam jak przeżywałem, jak kilka dni później wyciągnąłem pierwsze 10e z jednego rynku (CS-y w Chelsea) :-)

Ostatnie 10 dni to dziwny czas na giełdzie. Mnóstwo odwołanych spotkań i tych na które pogoda silnie odcisnęła swoje piętno. Trzeba się w tym było szybko odnaleźć co mnie osobiście nie udało się za dobrze. Jeśli już jednak udało się wykorzystać sytuację i zanotować ładny zysk to pojawiał się komunikat o odwołaniu meczu i trzeba było obejść się smakiem.

Większość wygranej sumy to efekt handlu na LE, gdzie rynki zachowują się wprost modelowo. Nie mówię oczywiście o rynkach MO, bo tam ostatnimi czasy każdy z nas odebrał surową lekcję, która skutecznie zahamuje nasze zapędy...

skrin

Zysk na poziomie 124,59 euro wobec tych warunków należy uznać za dość korzystny. Święta za pasem, więc okazji do handlu nie będzie zbyt wiele. W kolejnym podsumowaniu obliczę swój roczny zysk za 2010 na czysto. Sam jestem ciekawy jak to wyszło :-P

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Można powiedzieć, że w podobnym czasie zaczęliśmy swoją przygodę z tradingiem bo ja także pod koniec tamtego roku miałem pierwsze styczności z gięłdą ;) Pozdrawiam i zdziesięciokrotnienia rocznego zysku w przyszłym;)

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dziś pierwszy dzień po przerwie świątecznej zasiadłem do tradingu - oczywiście na meczu Arsenal - Chelsea. Handlowałem na GT, więc operowałem dość niskimi stawkami, aby w razie jakieś wpadki nie zanotować większych strat. Główny zakład na rynku MO kupiłem po 2,96 i odsprzedałem po 2,82.

200

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dzisiejszy wynik wygląda następujaco:

skrin

Osiągnięty na 2 rynkach. Pierwszy to wspomniany już mecz Stoke i łapanie swingów na MO, zaś drugi to złapanie ticka na CS MU 3-0

Z rynku 0-0 evertonu wychodziłem z -8e, ale do meczu starte udało sie zbić do 0,80euro. Zagrałem na przekór rynkowi, bo jeśli 0-0 rosło, to 3-3 musiało spadać. Tak oto ustawiłem się z niewielka stawka na kursie 100 i sprzedałem po 90... Do meczu ten kurs spadł do 75 co moim zdaniem przy niskim underze jest ewenementem.

Gratuluje tez wyniku FlySky'owi pięknej dniówki. Na forum jest może nie najdłużej, ale postępy jakich dokonał są olbrzymie

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

PODSUMOWANIE III DEKADY GRUDNIA

Jak wiadomo okres świąteczny nie sprzyja aktywności na rynkach piłki nożnej. Dodatkowo zimowe warunki znowu rozdawały karty i wyszło na to, że handlowałem tylko 3 dni :lol:

Troche lepiej udawało się łapać ticki na rynkach MO, ale mimo wszystko ciężko jednoznacznie określic mechanizmy jakie tam panują, a jeszcze ciężej wykorzystać je do własnych celów.

skrin

GRUDZIEŃ 2010

Tak ja się spodziewałem miesiąc był spokojniejszy stąd i wynik osiągnięty jest ciut niższy niż w listopadzie i październiku, aczkolwiek nadal utrzymuje się na przyzwoitym poziomie. Z jednej strony cieszy mnie, że w każdym miesiącu osiągam podobny wynik, a z drugiej przydałoby się w końcu awansować na wyższy poziom wtajemniczenia.

W grudniu oglądałem zawody snookerowe (uwielbiam ten sport) i na giełdzie w czasie meczu dzieją się ciekawe rzeczy... W styczniu mamy kolejny wielki turniej zatem może uda się coś na tym ugrać

skrin

Miesiąc zaczynałem mając 1000e, a kończe mając na koncie 1362,20 euro . W miesiąc ugrałem zatem 362,20e czyli 36,2% W styczniu nie przewiduje żadnych wypłat.

Jutro albo w niedzielę wrzucę wielkie podsumowanie roku 2010. Póki co szykuje się na góralskiego sylwestra

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

WIELKIE PODSUMOWANIE PRZYGODY Z TRADINGIEM ZA ROK 2010

skrin

Tak to wygląda w skali roku. Swój blog prowadzę od lutego, a zatem oprócz stycznia, gdzie uczyłem się handlować, prowadzenie bloga bardzo mi pomogło. Człowiek nie robi głupich wpadek. Wszystkim polecam taką samodyscyplinę, bo nic tak nie mobilizuje jak strach przed kompromitacją w szerszym gronie :)

Największa aktywność przypadła na czerwiec i lipiec. Łącznie wpakowałem w rynek 807K euro - w skali roku nie jest to wiele. Zysk wyniósł zatem 0,445%

Niby 5% to nie dużo, ale przez rok BF zabrało mi 300e ;-)

Tak wygląda mój Premium Charge:

skrin

I tu jest moje pytanie do osób obeznanych z tematem tego haraczu: Mam się już bać, czy póki co mogę spać spokojnie ;-)

Z tego co ja rozumiem to mam jeszcze ponad 600e z tego darmowego 1000e i dopóki tego nie wykorzystam nic płacić nie będe musiał...

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Małe podsumowanie dnia wczorajszego. Dniówka na poziomie 57e jest jak najbardziej zadowalająca, a do tego clean sheet. Co prawda z trzech rynków musiał uciekać bez zysków robiąc tzw. scratch trade, to jednak lepsze to niż udawanie cwaniaka i cięcie strat - jak już mi się to nie raz zdarzało.

skrin

Najciekawiej było w przerwie na meczu Barcelony, gdzie rynek AU wahał się między 6,2 - 7,0 i można było nastawiać się od razu na 2-3 ticki zysku. Grałem co prawda stawką 100e, ale dzięki temu mogłem wykonać więcej takich transakcji.

Mecz Wigan to zakup 0-0 po kursie 10,5 i sprzedaż po 9,8 - stawka również nie powalająca, ale udało się szybko i ładnie zamknąć transakcję.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Przez ostatnie dni nie handlowałem tyle, ile bym chciał bo trochę inne projekty zajęły moją uwagę. Tym niemniej dziś postanowiłem się przełamać i posiedzieć nad rynkami dłużej.

O mały włos nie skończyło się to katastrofą, bo zapomniałem o jednym z kupionych zakładów i ocknąłem się dopiero w momencie, gdy spotkanie trwało już od 5 min. Mowa o rynku 0-0 w Santander. Na szczęście zobowiązania stanowiły tylko 60e, więc i zysk 12e, nie wygląda powalająco. Przyznam, że pierwszy raz od kilku miesięcy zdarzyło mi się zapomnieć o zakładzie i wejść tak głęboko "in play" - tym razem się udało :-)

Poza tym nieszczęsnym handlem wiele się nie wydarzyło, a zyski to przeważnie 4 - 5 euro na zakład, czyli bez szaleństw. Dniówka na poziomie 28e :-)

200

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

PODSUMOWANIE I DEKADY STYCZNIA 2011

Początek roku, mimo że uchodzi za dość ubogi w wydarzenia sportowe, wcale takowy nie jest. Nadal grają ligi BMŚ oraz wyspiarskie, a prócz tego można handlować na innych dyscyplinach, zatem nie jest tak źle.

Ostatnie dni upłynęły mi pod znakiem odrabiania strat z dnia 1 stycznia, gdzie handlując na kacu udało mi się w kilkanaście minut wyczarować sporego minusa - koło 40e. Poza tym kilka dni zrobiłem sobie całkowicie wolnych od handlu, co też odbiło się na wyniku.

skrin

Nie wiem, jak będe stał z czasem w drugiej połowie miesiąca, ale na pewno postaram się znaleźć w weekend troche czasu na handel. Szukam teraz dobrego streamu do snookera, ale nawet najszybszy ma opóźnienie koło 5-8 sek. Dodając do tego kolejne sekundy oczekiwania na przyjęcie zakładu - ciężko będzie coś ugrać.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ostatnie dni na piłkarskiej giełdzie to straszna posucha - ciężko znaleźć choć 2-3 płynne rynki CS, gdzie możnaby urwać coś dla siebie. Dzisiejszy handel zacząłem od spotkania Asian Cup i dość wczesnego ustawienia się na wyniku 0-0, który sprzedałem przed meczem po kursie o dwa ticki niższym i zadowalając się 8e zysku.

Mecz Bahrajnu to typowy scratch trade. Na Borussi złapałem ticka na 3-3 z 75->70 i to by było na tyle... próbowalem się też zaczaić na MO Borussi, ale kurs w momencie zjechal z 3,1 ->3,0 i po ptokach :-(

skrin

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Generalnie od pewnego czasu zastanawia mnie moja słabsza dyspozycja podczas weekendów. Moje wyniki w te dni powinny być dużo lepsze niż w pozostałe dni, a okazuje się, że są na tym samym poziomie. Ja to nazywam weekendowym "efektem murzyna w supermarkecie" bo mamy dużo rynków i ładujemy do koszyka co popadnie, a potem nie wiadomo co z takim zakładem robić.

Wczorajszy dzień mógł być całkiem niezły, gdyby nie wtopa na meczu Romy, gdzie zakupiłem 0-0 po kursie 11 (under 2,5 na poziomie 1,75) ale okazało się, że na tym wyniku handlowało 90% traderów i wystarczył jeden zły ruch i panikarze wywindowali kurs na 12,5. Ja czekałem niemal do gwizdka, aby odsprzedać, ale widząc, że nic z tego nie będzie przyjąłem reda 25e.

Zaskakująco dobrze handluje mi się w przerwie (11e na Pool i 7e na Barcelonie) Na Barcelonie po bramce na 3-0 NATYCHMIAST wszedłem IN PLAY i zakupiłem AU po 1,09 za 300, bo wiedziałem, że presja na spadek tego kursu będzie tak wielka, że przez te 5 min do końca I połowy kurs nie wzrośnie. Szkoda, że Messi nie trafił wtedy na 4-0, bo miałbym pięknego surebeta. Zakład tuż przed przerwą odsprzedałem, zgodnie z przewidywaniami 1 tick niżej. Potem powtórzyłem manewr z kursami 1.11->1,10

200

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Homik też byłem na tym meczu Romy ale zrobiłem tam geena między koszykami 12.5-12 o ile się nie mylę ale 2 razy musiałem uciekać po cenie co podnosiło kurs,zauważ że od początku kurs był zawyżony(ściana na 10.5)co do weekendu to też tak mam ,duży wybór to nie gwarancja niezłego profitu.Ogólnie mam bardzo dobry okres od3 miesięcy.Gratuluję ci wyniku bo ja dla odmiany zaliczyłem niewielkiego minusa wczoraj.

HoMiK155//Widziałem tą ścianę, ale ja byłem na samym początku tej kolejki i 10% stawki już mi przyjęło.. tylko i wyłącznie dlatego trzymałem zakład tak długo..

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Puchar Azji co dzień przynosi nowe niespodzianki. Wczoraj można to było zaobserwować w meczu Korei Płn i Indii, gdzie kurs na gospodarzy wynosił 1,02(!) Na gości zaś wahał się między 80-130. Ja trochę przysnąłem na tym rynku, bo mogłem odsprzedać z dużym zyskiem, ale kurs w momencie mi uciekł i trzeba było redować.

Podobna sytuacja na rynku CS 0-0, gdzie można było łapać kurs 110. Sam takowy zakupiłem, ale wobec dalszych wzrostów musiałem wychodzić, ze stratą. Niemal wszystko udało się jednak odrobić na CS AU, gdzie skalpowałem między 1,44->1,42

Reszta spotkań już według planu. Szkoda mi jednak meczu Sevilli, bo nie wykorzystałem potencjału na rynku 3-3. Zapomniałem, że pierwszy mecz skończył się własnie 3-3 i grałem dość asekuracyjnie.

skrin

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

PODSUMOWANIE II DEKADY STYCZNIA

Jest postęp w stosunku do poprzedniego okresu, co trochę mnie dziwi bo meczów było mniej a mimo wszystko handlowało mi się lepiej. Wygląda na to, że im mniej spotkań do handlu tym lepiej czuje się na rynkach. Może dlatego bo wszystkie środki skupiają się na mniejszej ilości rynków i łatwiej cos dla siebie urwać.

skrin

Póki co udało się złamać kwotę 250e, czyli wygląda na to, że znowu zakręcę się w okolicach 400e...

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ostatnimi czasy nie grałem zbyt dużymi stawkami, bo cały czas mam w pamięci powtarzające się awarie giełdy. Angażuje więc w jednym czasie max 30% kapitału i staram się zamykać handel na 2h przed meczem, tak aby był czas coś jeszcze zrobić w razie awarii... mam nadzieje, że takie emocje już za nami..

Dzisiejszy dzień bardzo udany - oto screen:

skrin

Mecz MU to złapanie wyniku 3-0 po kursie 12,5 i odsprzedanie po 11 jeszcze wczoraj wieczorem. Na noc ustawiłem się po 11,5 i dziś odsprzedałem po 10,5 - transakcja wzorowa :-)

Mecze Asian Cup to w całości działanie na rynku 0-0 i łapanie tam 2-3 ticków. O dziwo, płynność nawet niezła i idzie ugrać klika euro.

Handel na AV skopałem, bo przestraszyłem się popołudniowego wybicia i musiałem minimalizować zyski. Najpeirw swing z 2,46->2,34 a potem 2,3->2,34 :/

Wynik 62,89 euro bardzo mnie zadowala

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.